Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się moż...

IP: *.sukcesnet.pl 31.05.10, 13:41
Urzędnicy potrafią wszystko najlepiej. Prowadzą wspaniały Urząd, wszystko
wiedzą najlepiej. Potrafią też organizować imprezy - wszak Urząd Miasta
Katowice to
wyśmienity organizator itd.
Sorry, chyba się komuś coś "pozajączkowało". Mariacka to wyrzucone 12 mln.
Brak parkingu, brak pomysłu na ożywienie miasta, wreszcie brak rozumu u co
niektórych osób stąd i
marzenia o kolejnym centrum miasta.
    • Gość: Rafał Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: *.adsl.xs4all.nl 31.05.10, 13:53
      Jeśli chcą ją uratować niech przegonią "żydów" którzy krzyczą horrendalne ceny
      za wynajem lokali!!!i niech zamkną dworcowa,mieleńskiego i rynek i zrobią deptak
      wtedy może coś z tego będzie !!!!
      • Gość: grr Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 22:38
        Tak, dla takich jak ty wszystkiemu winni Żydzi...Niech przegonią menelstwo z
        centrum, to będziemy mieli centrum Katowic którego nie będziemy musieli się
        wstydzić. Lokale socjalne w centrum Katowic! To jest pomysł oryginalny! Centrum
        do mieszkania dla zamożnych ludzi, a nie dla chamów,złodziei, marginesu i
        pijaków! Won z centrum pod most! Do kontenerów! Jazda!
        • Gość: bastian1973 to efekt 50 lat celowej degradacji materialnej IP: *.telpol.net.pl 01.06.10, 08:58
          To efekt 50 lat celowej degradacji materialnej kultury miasta ,
          które nie było typowo "polskie".
          • surfen Kijem Wisły nie zawrócisz ! 01.06.10, 10:15
            Bezcelowe są przekomarzania w rodzaju, że czynsz za duży, że sie nie chce, że nie ma parkingu itp. itd. Mariacka jest nieprzemyślanym pomysłem i owocem mało realistycznych wizji czy marzeń.

            Po pierwsze: Katowice bywają zestawiane z Wrocławiem (ponad 2x więcej mieszkańców niż Katowice + okoliczne wioski), Krakowem (2,5x więcej mieszkańców + okoliczne miasteczka). Ktoś zaraz może protestować: "no tak, ale u nas aglomeracja, metropolia, miliony ludzi wokół!". Tak, ale w przypadku chociażby Krakowa czy Wrocławia widać, że one dominują na mapie lokalnej. Katowice mają wokół siebie miasta zbliżone wielkością i owszem - przebijają je potencjałem np. miejsc pracy, ale nie jest to taka przebitka, jak w przypadku innych choćby tych wymienionych miast. Pomijam już zupełnie aspekt turystyczny, z którym nie mamy żadnych szans jako miasto. Robienie mieszkańcom takich wielkich aspiracji i ambicji może być tylko źródłem frustracji i szkoda, że socjologowie o tym nie wspominają. Ja się zgadzam - równać do najlepszych, rozwijać się, doskonalić, ale wszystko ma swoje granice. Róbmy swoje i starajmy się, ale nie według nierealistycznych wizji! Kiedy wciąż słyszymy i czytamy o wielkich planach Katowic jednocześnie widać, że władze miejskie nie radzą sobie z elementarnymi kwestiami, takimi jak choćby czystość i schludność w mieście, czy droga, która nie zamienia się w wielką kałużę przy byle deszczu.

            Po drugie, ludzi nie można gdzieś zaprowadzić siłą czy tanimi sztuczkami. Imprezy na Mariackiej - dobrze, że coś sensowego dzieje się w mieście, ale robienie tego na Mariackiej wygląda dość sztucznie. Takie robienie "centrum spotkań" czy "deptaka" na siłę poza miejscami, gdzie one są naturalne. Mamy ulicę Stawową, 3 Maja oraz bardzo kameralną i przyjemną - Wawelską, na którą bez wstydu można zaprowadzić gości z innych zakątków Polski. Mamy też plac pod Spodkiem i Rondo Sztuki - sprawdziły się już doskonale. To też pokazuje jak bardzo rozbite są te miejsca spotkań - tzn. nie ma jednego oczywistego dla wszystkich miejsca centralnego. Mariacka nie tylko nie rozwiązała tego "problemu" (?), ale powiększyła różnorodność. Innymi słowy - to jest kolejna ulica, a nie coś co może zastąpić te pozostałe miejsca. Nie bez znaczenia jest też jej strukturalne oddzielenie i oddalenie od tamtych centralnych punktów. Dla wielu osób - Mariacka jest po prostu za daleko. I ma się co z tym kłócić czy narzekać na niemrawych mieszkańców, czy gości miasta. Kijem Wisły nie zawrócisz panie Uszok, czy ktokolwiek inny. Wyremontujcie 3Maja czy Stawową, Piotra Skargi, uporządkujcie tzw. Rynek - to tam są tłumy ludzi. Każdego dnia. I nie trzeba ich kusić imprezą.
    • gulcia77 Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m 31.05.10, 13:58
      Zwłaszcza, że dla osób "przelotem" w Katowicach Mariacka jest dość
      daleko od głównych ciągów komunikacyjnych. Zrozumiałabym, gdyby
      takie inwestycje poczyniono na ul. Stawowej, gdzie praktycznie każdy
      musi przejść.
      • Gość: snow Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: *.pp.org.pl 31.05.10, 14:13
        no i co z tego? Mariacka z zalozenia ma byc ulica docelowa a nie przelotowa.
        • gulcia77 Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m 31.05.10, 14:23
          Ale jest po drodze do "niczego".
          Stawowa, moim zdaniem, byłaby pomysłem zdecydowanie lepszym. Ale
          problemem Mariackiej jest także to, że tam nie ma gdzie zaparkować.
          Inna sprawa, że jest to problem całych Katowic.
          • Gość: snow Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: *.pp.org.pl 31.05.10, 15:12
            stawowa jako deptak tak, jako "przestrzeń miejska" - nie. Mowimy ze jest po
            drodze do "niczego" i to fakt, bo nie ma rynku, Warszawska jest martwa
            (gratulujemy pomyslu z barierkami wzdluz przystanku tramwajowego), Staromiejska
            zyje jedynie w dzien. Ale to wszystko moze sie zmienic. a parking, jesli mnie
            pamiec nie myli, tez jest przewidziany w tamtym rejonie (podziemny).
            mysle ze rownie wielkim problemem jest mentalnosc ludzi - wystarczy spojrzec na
            te jęki forumowiczów, ktorzy zapewne ostatni raz spedzili wieczor w centrum w
            ubieglym wieku.
            • Gość: Małpa Za Wilhelma to była elegancka ulica.... IP: *.ekspres.net.pl 31.05.10, 15:50
              Wszystko skończyło się wraz z Pruskim Oberschlesien.
              Został "zepsuty zegarek"
            • Gość: Buncol to nie kwestia urbanistyki tylko mentalności IP: *.chello.pl 01.06.10, 09:15
              Gdyby ludzie byli przyzwyczajeni do spędzania czasu wolnego poza domem
              i lubili siedzenie w knajpach to nie byłoby problemów z dogodnością
              dojazdu czy meneli. więcej meneli jest w centrum Łodzi a mimo to
              pietryna jako tako ciągnie. Mam wrażenie ze przez te 50 lat na śląsku
              nie było takiego zajwiska jak knajpane życie studenckie i to tewraz
              pokutuje. Dlatego w wawie kraku czy worcławiu kanly sa pełne
              niezaleznie gdzie i na jakiej ulicy a w Katowicach zawsze coś będzie
              przeszkdzało zawsze będzie wymówka. Według mnie tu nie ma poprostu
              klimatu do życia na mieście
              • surfen To nie jest takie oczywiste 01.06.10, 10:35
                Bzdura. Idź w Katowicach ok. 16-18:00 do restauracji - jest dużo ludzi. Wieczorem w pubach - zwłaszcza poza dniami roboczymi również jest sporo osób (nie ręczę, że w każdym miejscu, ale to też kwestia na ile właściciele o to dbają). Noc - miejsca taneczne - pełne bawiących się ludzi i ci którzy nie bywają, a potem pójdą gdzieś - zwykle mówią to samo: nie spodziewali się, że w Katowicach bawią się takie tłumy. Podejdź sobie późnym wieczorem czy nocą na przystanki zwłaszcza na Piotra Skargi (chyba najlepsze skomunikowanie z Katowicami ma PKM Sosnowiec). Nie wspomnę już o Silesia City Center - przez 7 dni w tygodniu - cały czas, jak tylko jest otwarte - są tam ludzie. Więc ludzie z domu wyłążą.

                Ktoś pisał o Piotrkowskiej w Łodzi - podupadła i to mocno, bo na obu jej krawędziach są centra handlowe, w tym potężna Manufaktura. Centra handlowe przejmują funkcje handlowe i częściowo rozrywkowe (kino, kręgielnia, dyskoteka) co jest procesem naturalnym - klienci wskazują na argumenty takie jak bezpieczeństwo, skupienie wielu rzeczy w jednym miejscu co pozornie zaoszczędza czas oraz to, że nie kapie na głowę i nie ma zimo czy gorąco, gdy upał. Z tymi argumentami żadna ulica nie wygra.

                Co do studenckiego życia w Katowicach - mamy mniej studentów dziennych (a to się jednak bardziej liczy do życia studenckiego, bo niestacjonarni zdecydowanie częściej pracują) niż Wrocław czy Kraków do których część osób się porównuje (pisałem o tym wyżej). Pisanie, że jesteśmy studenckim eldorado byłoby nadużyciem, zwłaszcza, że dominują studenci lokalni, tj. z pobliskich miast, więc po zajęciach muszą zdążyć na autobus czy pociąg. To nie tak jak w Krakowie, Warszawie czy Wrocławiu, że akademiki to wieżowce z windą. U nas po pierwsze jest to skromniejsze liczbowo, a po drugie - za daleko od centrum, a do tego z absolutnie fatalnym skomunikowaniem coś w stylu małego miasteczka z dwoma PKSami na krzyż.
      • Gość: Banr Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: *.chello.pl 31.05.10, 22:18
        Budujecie parkingi podziemne w Katowicach. Centrum przesiadkowe...
        ludzie sa wygodni... wybiorą SCC.
    • Gość: hanys Co pomysł Uszatego - to klapa!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.10, 14:02
      Pieniądze wyrzucone w błoto. A niby dlaczego Katowiczanie mieli by
      polubić ulicę Mariacką. Przecież to bardzo brzydka ulica , w dodatku
      zle się kojarzaca.
      • Gość: snow Re: Co pomysł Uszatego - to klapa!!! IP: *.pp.org.pl 31.05.10, 14:18
        Dublinska Temple Bar to byla dzielnica hurtowni i dziwek - dzisiaj setki pubow,
        galerii. dlaczego nie Mariacka?
        • surfen Re: Co pomysł Uszatego - to klapa!!! 01.06.10, 10:54
          A no dlatego, że Katowice to miasto wielkich wydarzeń z panem Uszokiem na czele i jego świtą. A tak całkiem serio - Dublin ma jednak zdecydowanie większy potencjał ludnościowy: zaokrąglając w dół: 500 tys. wobec 300 tys. (stale topniejących) w Katowicach. Poza tym wystarczy rzut oka na mapę okolic Dublina i Katowic by się zorientować, że Katowice mają wokół siebie ośrodki miejskie podobnej wielkości z własnymi rynkami, pubami, sklepami, teatrami. Dublin - wprost przeciwnie. Dominuje i wyróżnia się na mapie lokalnej. Katowice - nie. Choćby nie wiem jak się starały, miast okolicznych nie zburzą. Poza tym nie twierdzę, że Polacy czy mieszkańcy naszego regionu nie chodzą do pubów (co napisałem już wyżej), ale jednak w Irlandii ma to większą tradycję. Koniec końców - Twoje porównanie uważam za nieadekwatne.

          Moje argumenty masz też wyżej. I żeby nie było wątpliwości - nie wątpię w szlachetne intencje ludzi działających na rzecz Mariackiej. Jednak z całą pewnością uważam, że są to wizje nierealne i nieliczące się z faktami. Tymczasem przed wdrażaniem pomysłów za 12mln złotych wypadałoby zrobić jakąś analizę i naprawdę nie trzeba do tego tęgich głów. Tymczasem 12mln publicznych środków wyrzucono w błoto i to bardzo dosłownie, bo rzekomo dobrej jakości płyty się pozapadały i zniszczyły (a dworzec PKS i tzw. międzynarodowy na Sądowej dalej są cudowną wizytówką Katowic). A ciemny lud ma kupić tłumaczenia, że przejechała ciężarówka... to ja się pytam, jak oni tam chcieli remontować kamienice czy choćby wwieść sprzęt na koncert czy scenę, które do lekkich nie należą... No, ale... ciemny lud to kupi. A potwierdzenie każdy odnajdzie w ogłoszeniu Komisji Wyborczej jesienią, kiedy pan Uszok znowu dostanie mnóstwo głosów.
    • Gość: snow Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: *.pp.org.pl 31.05.10, 14:08
      z mnie zabija pesymizm co poniektorych. to ze ulica zyje tylko w czasie
      koncertow to oczywiscie wina tego ze nie ma tam wystarczajaco duzo miejsc w
      ktorych mozna sie zatrzymac, to jednak moze sie zmienic. oczywiscie miasto
      popelnilo blad remontujac ulice i nie "zalatwiajac" przy tym lokatorow, nie
      budujac parkingu itp., jednak w mojej opinii zdecydowanie za wczesnie zeby mowic
      o porazce i wyrzuconych pieniadzach. mariacka za kilka lat moze byc wspanialym,
      zywym kawalkiem miasta.

      P.S.jak po koncercie Gonzalesa widzialem tlumy (oczywiscie jak na katowickie
      warunki) spacerujace przez rynek w strone 3-Maja i Korfantego to zablysla we
      mnie iskierka nadziei. a moze to ja jestem niepoprawnym optymista.
      • surfen Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m 01.06.10, 11:02
        Gość portalu: snow napisał(a):
        > z mnie zabija pesymizm co poniektorych.

        Chyba jednak częściej jest to realizm. I szkoda, że zabrakło go władzom miasta, kiedy wydały beztrosko 12mln złotych na Mariacką. A skoro już wydały, to mogły (powinny!) dopilnować rzetelnej roboty. A tak... Mariacka się sypie. I naprawdę chciałbym, abym to ja się mylił, a Twoje optymistyczne wizje stały się faktem. Jednak mamy wolny rynek - ludzi ani właścicieli pubów siłą do Mariackiej nie przekonasz. Póki co ludzie na Mariacką są wabieni moim zdaniem sztucznie - przez imprezy. Więc ludzie niejako nie mają wyjścia - tam jest interesująca ich impreza za darmochę - trudno, trzeba dojść. Na codzień jednak na Mariackiej chula wiatr. I to, że niewiele tam knajp chyba z czegoś wynika. Prywatny właściciel to nie miejski urzędnik czy polityk. Różni ich to - że ten ostatni może sobie wydać 12 mln na swoje wizje, ale przedsiębiorca analizuje, co mu się opłaca. To, że tak niewielu tych ostatnich postawiło na Mariacką chyba jednak z czegoś wynika - moim zdaniem właśnie z realizmu i oceny sytuacji. Po prostu - nie warto.
    • Gość: idol spotkajmy się i wdepnijmy w kupę, na Mariackiej IP: 213.17.139.* 31.05.10, 14:57
      ...
    • Gość: karin Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się moż... IP: *.ip.netia.com.pl 31.05.10, 15:18
      uda się, lub z czasem się uda... wszystko wymaga tylko czasu i dalszych
      nakładów. To powinna być ulica dla młodych, więcej modnej muzyki na żywo i
      więcej klubowych imprez w lokalach, powinny tam też znaleźć się sklepy z
      modnymi ciuchami i konfekcją - same restauracje nie wystarczą. Można np. przez
      całe lato wyświetlać tam filmy, nie raz w tygodniu ale częściej w każdy
      piątek, sobotę i niedzielę. To nie kosztuje wiele a przecież przyciąga ludzi
      doskonałym przykładem jest festiwal filmów kultowych
    • Gość: Tylna Zawsze Mariacka kojarzyła mi się ze... IP: *.ekspres.net.pl 31.05.10, 15:45
      Zużytymi paniami lekkich obyczajów wystającymi w bramach i
      sporzywających jabole prosto z flaszki.Na podwórka lepiej było nie
      wchodzić,bo powrót nie był sprawą pewną.
      Ciekawe ,czy można to zmienić przez wybrukowanie nawierzchni,ludzie
      zostali ci sami.
    • Gość: Kamil Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się moż... IP: *.net.autocom.pl 31.05.10, 16:07
      Ulica Mariacka ma pewne problemy się nawarstwiające. Jeden to
      położenie względem środków komunikacji. Gdyby ulica zaczynała się w
      okolicach dworca lub rynku, byłaby pełniejsza. A tymczasem spotykając
      się ze znajomymi w centrum na mariacką do lokalu nam się iść
      zazwyczaj po prostu nie chce, bo bliżej jest kilka bardzo
      atrakcyjnych. Poza tym okolice ulicy mariackiej do
      najbezpieczniejszych części Katowic nie należą... Nie ma co ukrywać,
      Katowice są niebezpiecznym miastem, w porównaniu np. z Krakowem
      różnica jest ogromna. Wysiadanie z tramwaju koło kościoła mariackiego
      czasem nie jest przyjemne. Dojazd bez zarzutów to autobusy jadące od
      strony osiedla Paderewskiego. Ale ja się zazwyczaj spotykam z ludźmi
      z różnych stron miasta, lub różnych miast, i naturalnie miejscem
      spotkania jest ścisłe centrum. Dojazdu raczej zmienić się znacząco
      nie da, ale żeby ludzie częściej odwiedzali ulicę mariacką poza
      koncertami tam się odbywającymi należy moim zdaniem zadbać o
      bezpieczeństwo okolic ulicy mariackiej tj. obszar za kościołem
      mariackim w stronę Zawodzia i okolice ulicy francuskiej. Salon miasta
      nie może być otoczony nieprzyjaznymi zaułkami!
      • Gość: swoboda_t Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 18:31
        Gość portalu: Kamil napisał(a):
        > Nie ma co ukrywać,
        > Katowice są niebezpiecznym miastem, w porównaniu np. z Krakowem
        > różnica jest ogromna.

        To czysto subiektywna ocena. Statystyki policyjne tego nie
        potwierdzają, - poziom przestępczości w Kato, Wrocku i Kraku jest
        zbliżony i niesttey wsyzstkie te miasta są w niechlubnej czołówce.

        Problemem Mariackiej jest je położenie - na uboczu. Naturalne
        deptaki Kato to 3 Maja, Mickiewicza, Chopina, Stawowa, Wawelska,
        Młyńska, Rynek i w znacznie mniejszym stopniu Staromiejska,
        Dyrekcyjna. A gdzie tam Mariacka, jak po drodze jest jeszcze
        Mielęckiego. W tej sytuacji ulica musiałaby być usłana niedrogimi
        knajpami, żeby komuś chciało się iść akurat tam. Lokale niby są i
        przybuwają kolejne. Pytanie, czy utrzymają sie do czasu, gdy
        Mariacka zagości w świadomości ludzi jako miejsce warte odwiedzenia.
        Stodolni czy wspominany Temple Bar powstały w chyba nawet bardziej
        niesprzyjajacych warunkach. Trzeba czasu. Tylko, czy przedsiębiorcom
        wystarczy cierpliwości i funduszy, bo prawie wszystkie budynki na
        ulicy są prywatne i pewnie nieźle ich tam kamienicznicy czeszą.

        Tym niemniej martwi przesadne przywiązanie urzędników do idei salonu
        miasta na Mariackiej. Mariacka nigdy nim nie będzie, może się co
        najwtżej stać ulica knajp. Salon miasta to 3 Maja, Mickiewicza,
        Rynek i przyległości. Tu trzeba skoncentrować wysiłki, tu trzeba w
        końcu zrobić remonty. Jak centrum zacznie się przyjemnie kojarzyć,
        to ludzie sami dotrą nawet i na Mariacką.



        • surfen Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m 01.06.10, 11:13
          Gość portalu: swoboda_t napisał(a):
          > To czysto subiektywna ocena. Statystyki policyjne tego nie
          > potwierdzają, - poziom przestępczości w Kato, Wrocku i Kraku jest
          > zbliżony i niesttey wsyzstkie te miasta są w niechlubnej czołówce.

          Słusznie, ale często od statystyk ważniejsze jest subiektywne odczucie. Nie znam tu żadnych badań, ale trzeba by się skupić na własnym podwórku - jeśli w Katowicach ktoś nie czuje się bezpiecznie - trzeba by nad tym popracować inaczej niż prezentując statystyki.


          > Problemem Mariackiej jest je położenie - na uboczu.

          100% racji.

          > Trzeba czasu. Tylko, czy przedsiębiorcom
          > wystarczy cierpliwości i funduszy, bo prawie wszystkie budynki na
          > ulicy są prywatne i pewnie nieźle ich tam kamienicznicy czeszą.

          Bardzo trafna uwaga, która świetnie koresponduje z wypowiedziami niektórych osób w stylu "otwórzmy więcej pubów na Mariackiej" itp. Chyba niektórzy zapominają, że czasy centralnego sterowania mamy za sobą... A więc Twoja uwaga powinna być wzięta do serca przez czytelników i dziennikarzy, którzy też czasem myślą życzeniowo...

          > Tym niemniej martwi przesadne przywiązanie urzędników do idei salonu
          > miasta na Mariackiej. Mariacka nigdy nim nie będzie, może się co
          > najwtżej stać ulica knajp. Salon miasta to 3 Maja, Mickiewicza,
          > Rynek i przyległości. Tu trzeba skoncentrować wysiłki, tu trzeba w
          > końcu zrobić remonty.

          Zgadzam się całkowicie i popieram takie głosy, czemu dałem już wyraz wyżej. W Katowicach jest brudno, po byle deszczu robią się kałuże - co widać doskonale nawet na nowych odcinkach dróg czy chodników. I zaraz ktoś się oburzy, że to naturalne, bo "woda ma to do siebie, że się zbiera..." - a ja zaraz odpowiem, że bardzo przykre jest, że władze miasta Katowice przyzwyczaiły mieszkańców do fuszerek i syfu i stąd zamiast narzekać na stan rzeczy - część osób do brudu i kup, obskurnego rynku - przywykła. A głosy na jesieni będą szczodre na rzecz ekpiy pana Uszoka.
          • Gość: dość tego Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 13:15
            przypuszczam, że mniej szczodre beda głosy od pracowników
            samorządowych zatrudnionych w placówkach oświatowych, którzy nie
            widzą pieniędzy, albo Prezydent przeznacza je na średnicówkę (
            2004r.) albo wyrównuje do najniższej krajowej - ostatnia podwyżkę
            otrzymałam po 3 letniej przerwie ( w podwyżkach czyt. regulacjach
            płacowych) w 2007r. całe 40 groszy!!! Szkoda, że nie zastanawia się
            kiedy chetnie podpisuje podwyżki cen wody i scieków i inne -
            wszędzie dostrzega konieczność podwyżek- a z pracowników robi
            biedotę, jak inaczej nazwać wpędzanie całej rzeszy pracowników
            samorządowych pracujących w oświacie w ubóstwo?? Na mój głos p.
            Uszok niech nie liczy.
    • Gość: cho Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się moż... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 16:15
      Skończcie z tym bełkotem!
      Jak to "przegoniono samochody", skoro NA PÓŁ dzieli ten "deptak"
      Francuska, po której one jeżdżą? Jak to przegoniono, skoro pełno tam
      jeździ i parkuje dostawczaków???
      Niestety, ale deptak trzeba robić z użyciem rozumu, a tego władzom
      Katowic mocno brakuje.
    • Gość: bart To nie remont tylko fuszerka IP: *.vodafone-net.de 31.05.10, 16:48
      Bylem pierwszy raz niedawno na Mariackiej i znowu zobaczylem
      jak nasi fachowcy pracuja tudziez jakiego uzywaja materialu.
      Nie dość, ze niektóre płytki chodnikowe się ruszają, to bardzo wiele jest już
      ukruszonych, co wskazuje na kiepska jakość budulca. Dlaczego do tego się
      dopuszcza?

      I niech dziennikarz nie pisze, ze tam są nowoczesne ławki, bo to co zobaczyłem
      to jakieś badziewie, na którym nikt nigdy nie siadzie
    • Gość: ehe Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się moż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 17:34
      jak nie będzie parkingu to się nie uda. a tu jeszcze tylną mariacką zamknęli
      dla parkingów. mam parkować na mielęckiego? warszawskiej? syfobusem nie
      przyjadę, metra nie ma, przyjdę na piechotę (z plecakiem na długą podróż z
      dzielnic południowych) albo spłuczę się na taxi i piwo wypiję w bramie a nie
      knajpie. heh.
      • Gość: swoboda_t Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 18:41
        Z takim podejsciem to lepiej zostań w domu i chlapnij jakieś piwo z
        marketu.

        Ale jakbyś jednak przyjechał, to tak, masz parkować na Mielęckiego,
        Warszawskiej, Dworcowej, Francuskiej. Miejsc parkingowych nie
        brakuje, wieczorem nie ma najmniejszego problemu, by zaparkować w
        okolicy. Ba, są tacy dziwacy, np.ja, co potrafią zaparkować na
        Bankowej czy Szkolnej i zasuwać z buta całe 100, a nawet 150 metrów!
        Jakoś tak dziwnie się składa, że ludzie po rozrywkę/odpoczynek idą
        na deptaki, place, do parków, a nie na parkingi.
      • Gość: ???? Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: 109.77.76.* 31.05.10, 20:57
        Po piwach masz zamiar wracac do domu autem? :> To siedz lepiej w domu i nie
        zagrazaj bezpieczenstwu innym na drodze.
        • surfen Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m 01.06.10, 11:15
          Prostacka odpowiedź. Jak ktoś idzie do pubu to odrazu musi piwo pić?
    • Gość: Avernum Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się moż... IP: 212.59.229.* 31.05.10, 17:49
      Niech pierwsze naprawią to czego nie potrafili uchronić przed niby
      "przegonionymi samochodami". Niech w końcu zajmą się zniszczoną częścią,
      uzupełnią drzewa, naprawią kraty, bo to co widzę przechodząc tą ulicą to istna
      kpina. Skoro to ma być deptak i odważnie nazwana "Ikona Katowic", to niech
      chociaż tak wygląda...

      Pozdrawiam
    • Gość: jac Miasto próbuje ....? IP: *.chello.pl 31.05.10, 21:55
      12 milionow wydano a martwe drzewa strasza na Mariackiej!
      Brakuje juz zapalu czy pieniedzy aby je wymienic????
      Lawki tez juz z farby obchodza!
    • Gość: urzedas Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się moż... IP: 195.116.133.* 31.05.10, 22:36
      ech te urzędasy nigdy się nie nauczą że to nie oni decydują kto , gdzie i kiedy ma spędzać czas, pracować, bawić się czy kupować. myślicie że sobie narysujecie kolorowe katowice na kartce, wtopicie grube miliony i już? nie, nie. Nie tak. wy jesteście od tego żeby stworzyć przyjazne warunki dla przedsiębiorców a reszta zrobi się sama. dlaczego nie bierzecie przykładu od innych? a jest z czego wybierać. Moglibyście zmienić katowice w piękne , tetniące życiem miasto , ale wy nie chcecie. Dlaczego inni potrafią a wy nie? czasami mi się wydaje że macie dwie lewe ręce. ale nie przecież to niemożliwe , wy macie wykształcenie i was wybrano demokratycznie, dlatego musi być jakaś inna przyczyna
    • wilhelm4 Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się moż... 31.05.10, 23:29
      Same brednie. Bojarun + reszta dyletancko-populistycznej bandy do szole !
      Proponuja: delegowac ten projekt do krakowskiej Eskadry.
      Niech moze najpierw zrobia jakies 3letnie badanie opinii i jakis plan 5letni.
      A potem jakies videoclipy, broszurki i bozonarodzeniowe zapalki (do rozdania
      pod palacerm we warszawie). Buaaaah.
    • Gość: bastain Proponuję zbudowac wileki MC Drive IP: *.telpol.net.pl 01.06.10, 09:12
      Proponuję zbudowac wielki MC Drive na Mariackiej. Znikną problemy z
      parkowaniem , powstaną bary typu fast food, kababy,piwo,czyli to co
      pospulstwo lubi najbardziej. Nie ruszając się ze swego autka będzie
      można zakosztować konsumpcjonizmu.
    • Gość: tzw. gorolka Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się moż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 11:36
      .. jak chca uratować Mariacką, to niech postawią czerwone latarnie,
      okna wystawowe z paniami "znanej profesji, moze wtedy chociaz
      mężczyźni zainteresują się tą ulicą. Mnie się od lat tylko tak
      kojarzy. Obecnie centrum miasta stało się niczym. Kiedy przyjechałam
      do Katowic w 1981 roku wszędzie było pełno sklepików z odzieżą,
      garmaże, małe barki kawowe ( na stojąco)- świąteczne wystawy
      przykłuwały oczy, wytwarzały nastrój, a co teraz? domy maklerskie i
      banki, kto się tam ma kręcić - tylko piesi chcący dotrzec do dworca.
      NUDA,NUDA,NUDA. A napis po angielsku na Mariackiej jak się ma do
      ustawy o ochronie języka polskiego?? Kto ma się tam gromadzić?? Kto
      ma robić z tego miejsca (Hyde Park) mównicę wolnomyslicieli??? Nie
      wystarczą strajki przed urzędem wojewódzkim?? One i tak niczego nie
      zmieniają, więc po co na próżno się wysilać.
      • Gość: gosc portalu Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m IP: 217.153.211.* 02.06.10, 09:41
        Z tym hydeparkiem to faktycznie nie trafili :/
    • amoremio Re: Miasto próbuje ratować Mariacką. Czy to się m 02.06.10, 22:02
      krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7964509,Nowy_plac_Szczepanski_to_jarmark__a_nie_salon.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja