Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego noworodka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 02:57
A moze warto byloby aby gazeta przed publikacja takiego artykulu
sprawdzila kto rzeczywiscie mial wtedy dyzur wg grafika. Czy
przypadkiem lekarka nie zostala wezwana w trybie, nazwijmy to
awaryjnym, kiedy okazalo sie, ze ktos kto faktycznie mial byc pod
telefonem, wyjechal sobie.

Jesli nIe mam dyzuru, mam wolny wieczor, mam pelne prawo sie napic.
    • Gość: elke Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: 79.97.231.* 02.06.10, 03:02
      A skoro pilam to moze wtedy jednak nie ide do pracy? Skoro to nie moj dyzur...
      • Gość: KO Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: 91.212.165.* 02.06.10, 15:45
        "Skoro piłam, to nie pracuję." Tak prosto to jest tylko w innych
        zawodach. Gdyby ta lekarka nie przyjechała, to miała by sprawę o
        nieudzielenie pomocy w bezpośrednim zagrożeniu życia i zdrowia i to
        dwóch osób - matki i dziecka. Być może wybrała mniejsze zło.A tak na
        marginesie; SPRAWNOŚĆ PSYCHOFIZYCZNA lekarza po 24 godzinnym dyżurze
        odpowiada właśnie sprawności osoby z 1 promilem alkoholu we krwi. Co
        do tego,że mógł drugi lekarz wykonać cięcie skoro widział, że
        współoperator jest pod wpływem alkoholu. po pierwsze: przy tym
        poziomie to rzadko widać, że ktoś jest pod wpływem. Po drugie - może
        to był stażysta i nie miał uprawnień ( i wtedy dopiero byłaby
        chryja, gdyby coś poszło nie tak) . Po trzecie: W małych szpitalach
        bardzo często nagłe cięcia - a zapewne o takie chodziło - wykonuje
        się jednoosobowo, tylko z instrumentariuszką i położną do pomocy (
        no ale klinicyści , to tego nawet sobie nie wyobrażają) I po
        ostatnie. Ta sytuacja - dyżur pod telefonem - to patologia będąca
        wynikiem braku pieniędzy w szpitalach ( nie tylko tym w TG)oraz
        braku lekarzy , których można by zatrudnić na normalnym dyzurze,
        ponieważ dyżuru pod telefonem nie wlicza się do czasu pracy. I tak
        lekarz, który poszedł na rękę pracodawcy cierpi za to. Tak więc nim
        rzucicie kamieniem, sprawdźcie, czy sami jesteście bez winy.
    • efedra Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego noworodka 02.06.10, 03:05
      Co to znaczy "jest matką jednej z prokurator"?
      Kobieta w tym zawodzie to jest albo "prokurator" – wtedy "jedna z
      prokuratorów", albo "prokuratorka" - wtedy "jedna z prokuratorek".
      Ale "jedna z prokurator"?????
      • Gość: mondralu Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: 77.69.195.* 02.06.10, 10:12
        bo to jest akurat najwazniejsze w tym momencie, nie odpowiadaj na
        temat tylko pisz do prasy ze pisa z bledami a na tym miejscu moze
        laskawie bys skomentowala wydarzenia w plecie.
    • Gość: R Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: *.centertel.pl 02.06.10, 08:02
      Tak masz prawo się nachlać i pociąć dziecku twarz.
      • Gość: Kasia Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: 81.21.194.* 02.06.10, 08:17
        Dziecko urodziło się zdrowe, a draśnięcie w jakakolwiek częśc ciała
        może się zdarzyć przy każdym cesarskim cięciu każdemu lekarzowi.
        Nawet blizna po takim zacięciu nie zostanie.
        Poza tym przy cesarskim cięciu występuje dwoje lekarzy i ten drugi
        powinien był zauważyć, więc ponosi grzech zaniedbania, a nawet być
        może przyczynienia się do czynu.
        • Gość: pipi Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.06.10, 09:42
          Ofiara potrącenia na pasach przez pijanego kierowcę też wyzdrowiała,
          a potrącenie może się zdarzyć każdmu trzeźwemu więc o co tyle hałasu
          że pijani na drogach. Nieprawdaż?
        • Gość: ninorr Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: *.messagelabs.net 02.06.10, 17:26
          No nie wiem , moja mama miala cesarke i przecieli mie delikatnie na
          plecach a dzis mam blizne na dobre 4 cm,co mi zwisa i pomiata jednak
          na twarzy bym tego nie chcial miec.....
      • Gość: Kasia Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: 81.21.194.* 02.06.10, 08:20
        A prawa do choroby już nie uznajesz? A gdyby sprawa dotyczyła
        twojego rodzica innych słow byś używał...
    • Gość: isia ale nie masz prawa potem operować! IP: *.medical-tribune.pl 02.06.10, 08:37
      > Jesli nIe mam dyzuru, mam wolny wieczor, mam pelne prawo sie napic.

      Masz prawo się napić, ale nie masz prawa potem operować. Tak samo
      jak masz prawo sie napić, ale nie masz prawa potem siąść za
      kierownicą! Mogła powiedzieć, że piła i nie jest w stanie się
      stawić, niech szukają innego operatora.

      Poza tym przy cięciu cesarkim operatorów jest dwóch, w ostateczności
      mogła asystować, a skalpel przekazać drugiemu. Ale skoro jest matką
      kobiety, która jest już prokuratorem (a więc ma minimum 30 lat), to
      drugi operator (może o pokolenie młodszy) takiej 55-60-letniej się
      nie postawi...
      • Gość: aska Re: ale nie masz prawa potem operować! IP: *.chello.pl 02.06.10, 09:01
        miała prawo w wolnym czasie robić co chce!ale do pracy przychodzić nie powinna.
        • Gość: mietek Re: ale nie masz prawa potem operować! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.10, 09:04
          Czyli potwierdzasz to co napisała isia. I ma 100% racji.
    • Gość: qla Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego noworodka IP: 213.17.149.* 02.06.10, 09:19
      To ta lekarka jeszcze po pijaku jechała?? Prawko jej wziąć!
    • Gość: ojciec Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: 77.69.195.* 02.06.10, 09:29
      osoba ktura to napisala jest pijakiem i kompletnym debilem, owszem
      moze sobie pic ale i rowniesz powinna w tym momencie odmuwic
      przyjscie do pracy...moglo to dziecko oko stracic balwanie.
      odpowiedna powinna stracic prace bo mimo to ze wypadki sie zdarzaja
      to nie jest do przyjecia jesli ta osoba jest pod wplywem czym
      kolwiek. mondry leppiej jusz nie komentuj!
      • bajeranek Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo 02.06.10, 10:53
        Tytuł jak z brukowca, "Prokuratura nie chce", tak jakby wszelka prokuratura
        migała się od sprawy a nie tylko jedna, która ma świętą rację, że chce się wyłączyć.
      • Gość: mała Mi Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.10, 14:46
        Ojciec, Ty te błędy tak celowo, żeby zwrócić uwagę na swój wpis? Błagam, nie ucz własnych dzieci ortografii. I nie tłumacz się dysleksją -wystarczy włączyć funkcję sprawdzania pisowni i zastanowić się co znaczą te czerwone szlaczki pod wyrazami. Za brak znajomości ortografii tez powinny być kary. Kochani, dbajmy o swój ojczysty język!!!
    • Gość: alpepe Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo IP: *.pools.arcor-ip.net 02.06.10, 13:37
      tytuł jak z Fucktu, nijak się ma do treści.
    • dzisus Re: Prokuratura nie chce sprawy skaleczonego nowo 02.06.10, 14:14
      ... no i poszalec na porodowce ze skalpelami i butelka pod pacha.
      Prawda stara jak swiat: jak sie pije, to w domu, jak sie tanczy to w
      knajpie a nie idzie sie do pracy! sz.p doktorze istnieje pojecie
      ODPOWIEDZIALNOSCI
    • minipolak pijane scierwo 02.06.10, 15:32
      ale to nasza kultura.
      Tylko pod butelka, tylko pod tym znakiem,
      Polska jest Polska a Polak Polakiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja