Gość: sqro
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.07.10, 15:29
Pańskie fascynacje zawodowe, jak również ekstatyczne przeżycie ideolo-zawodowe
pana K tudzież prof K. są kwestią już nawet nie trzeciorzędną wobec wątpliwych
doznań antyestetycznych do których ludzie mający snobistyczne zacięcie próbują
przymusić znakomita wiekszość mieszkańców tego miasta.
Gdy próbuje się gwałcić poczucie estetyki odbiorców, należy liczyć się z
odrzuceniem - tak jak ma to miejsce w przypadku dworca. Winne jest
"przypadkowe społeczeństwo" czy może jednak rozdęte ego panów 'wiedzących
lepiej' architektów