Dłuższa i lepsza edycja festiwalu Tauron Nowa M...

IP: *.chello.pl 29.08.10, 21:32
a moze by gazeta napisala o tym ze okoliczni mieszkancy (Bogucice, Gwiazdy,
Uniwersytecka) byli zmuszeni do wysluchiwania tej muzyki do 4 w nocy, mimo iz
w cale na to nie mieli ochoty. Dziękujemy Uszokowi za wyrażenie zgody na
zakłócanie spokoju mieszkańcom po 22. Niektórzy nawet w niedzielę musieli
wstać do pracy wcześnie rano. Prosze napisac ile telefonów było odebranych
przez Policję w tej sprawie. Niestety to nie były pojedyńcze osoby. Tak na
przyszłość to prosze organizować tego typu imprezy np w Spodku - imprezowicze
bedą się mogli bawić a mieszkańcy w spokoju spać
    • Gość: jj Re: Dłuższa i lepsza edycja festiwalu Tauron Nowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.10, 22:01
      ciemnota i zaściankowość

      normalnie wstyd, że niektórzy ludzie jeszce nażekają, że wkońcu zaczeło się coś
      dziać w tym mieści

      jeśli im przeszkadza hałas, niech wyprowadzą się na przedmieścia

      to jest centrum, więc to normalne
    • Gość: xxx Dłuższa i lepsza edycja festiwalu Tauron Nowa M... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.10, 22:07
      kup se stopery juz to ktos napisal tobie wczoraj
    • Gość: :P Re: Dłuższa i lepsza edycja festiwalu Tauron Nowa IP: *.zamek.net.pl 29.08.10, 22:38
      Polecam:
      www.twenga.pl/dir-Sprzet-biurowy,Artykuly-ochronne,Wkladki-przeciwhalasowe
      duzy wybór, a jak sie kupi opakowanie po 200 sztuk to powinno starczyc na
      nastepne sto lat

    • przembal Dłuższa i lepsza edycja festiwalu Tauron Nowa M... 30.08.10, 01:16
      Mieszkam na gwiazdach i festiwal mi nie przeszkadzał,ba wrecz jestm bardzo
      zadowolony, ze sie odbył mimo, ze w nim nie uczestniczyłem bo wlasnie
      obowiazki mi nie pozwolily
    • Gość: eh eh eh zle ustawione naglosnienie IP: *.chello.pl 30.08.10, 02:36
      niestety takze na zawodziu bylo slychac festiwal. Naglosnienie(a doklaniej:
      sceny) ustawial jakis idiota, bo zapomniał o jakże 'drobnym' szczególe jakim
      jest wytlumienie.

      gdyby na przeciwko sceny, w rozsądnej odległości od sceny (mniej wiecej tuż za
      tym gdzie widzowie by juz konczyli stac), były rozstawione na
      wysięgnikach/rusztowaniach odpowiednie wykładziny wygłuszające, to żaden
      mieszkaniec okolicznych osiedli(poza gwiazdami) by się nie czepiali.

      a tak to WSZYSTKIM DUDNIŁY BASY I SZUMIŁY WYSOKIE TONY. NIE BYŁO SŁYCHAĆ
      "MUZYKI" TYLKO SAMĄ WIMIESZANĄ PAPKĘ. Co było skandaliczne, bo NIKT nie
      uprzedzał że na osiedlach będzie hałas do 3 rano.

      Organizator powinien dostać karę finansową, żeby na przyszłość zadbał o
      umiejętne ustawienie wytłumienia. Bo się da to zrobić. Tylko trzeba uzywać mózgu
      jak się ustawia głośniki(sceny). I trzeba tego przede wszystkim chcieć. Niestety
      pod tym względem organizator dał kompletnie ciała, i powinien ponieśc dotkliwą karę.


      Wielka szkoda ze tak zawalono sprawę, bo to bardzo dobrze ze festiwal z tak
      dobrym line up-em jest organizowany w tym miescie.
    • Gość: heh Re: Dłuższa i lepsza edycja festiwalu Tauron Nowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.10, 08:41
      Gość portalu: wsciekła napisał(a): [...]

      "wsciekła" uprzejmi donosi...

      Przez takich ludzi jak m.in. "wsciekła" w tym mieście niewiele się dzieje, na
      Mariackiej nie mogą normalnie funkcjonować knajpy itd.
      • Gość: iha Re: Dłuższa i lepsza edycja festiwalu Tauron Nowa IP: *.sukcesnet.pl 30.08.10, 09:12
        artykuł wyrazie sponsorowany ... szkoda że zabrakło obiektywnej relacji.
        Impreza warta jest poparcia i trzeba cieszyć się, że jest ale nie popadajmy w
        euforię - duuuużo jeszcze trzeba zrobić
        • Gość: dfd Re: Dłuższa i lepsza edycja festiwalu Tauron Nowa IP: 195.245.213.* 30.08.10, 09:45
          a prefuse było beznadziejne!
        • Gość: spr1 Re: Dłuższa i lepsza edycja festiwalu Tauron Nowa IP: *.238.71.148.ip.abpl.pl 30.08.10, 23:29
          sponsorowany bo pan babko wystepowal i z czystej przyzwoitosci nie wypada mu nic
          innego powiedziec :P
    • Gość: wingi hałas IP: *.zamek.net.pl 30.08.10, 18:08
      100 % racji! przez 2 dni byliśmy torturowani ekstremalnie głośną muzyką!
      skandal! b. lubię festiwale,ale organizacja tego przeszła najśmielsze pojęcie,
      po 2 w nocy impreza dopiero się rozkręcała a głowa pękała, do tego świtłą,
      ktorych nawet rolety nie mogły przytłumić. organizatorzy dosknale wiedzieli,że
      mieszkańcy beda zmuszeni tego słuchac,no ale kasa, bo na spodek to chyba nie
      stać.CHAMSTWO.Podpisuje się pod karą finansową.
    • vertes4 Organizacja festiwalu 30.08.10, 20:43
      Krzyki o hałasie pomijam, bo są w większości pozbawione sensownych podstaw.

      Ale organizacyjnie festiwal trzymał się słabo.

      - Kolejki po kupony (rekord kumpeli - 15 minut stania!)
      - Kolejki po opaski
      - Fatalna oferta gastronomii (ale wbrew pozorom nie było wyjątkowo drogo, standard jak na polskie festiwalowe warunki - co nie oznacza, że tanio, po prostu ceny typowe)
      - Kolejki w strefie gastro
      - Timetable: mało który koncert zaczął się o czasie. Jeszcze zabawniejsze były te występy, które zaczynały się... przed czasem (patrz casus Autechre)
      - Nagłośnienie: live stage - jak Cię mogę, choć na kilku koncertach rozmaite smaczki znikały, ale club stage - KATASTROFA. O wiele za głośno (przez oba dni!!!), ja mimo zatyczek w uszach nie czułem się komfortowo, współczuję ludziom, którzy ich nie mieli. Poza głośnością pod basami znikały wszystkie szczegóły, co w przypadku takich wykonawców jak Pantha Du Prince kończyło się zepsuciem występu. Skandaliczne jest to, że niewiele się poprawiło w tej materii na przestrzeni dwóch dni.

      Kolejki takich rozmiarów byłyby do zrozumienia na wielokrotnie większej imprezie, czymś wielkości Open'era czy podobnej, ale bez przesady, 7 tysięcy ludzi to 2/3 tego, co było na Offie, a tam jakoś się tyle nie stało (pomijając wszelkie mankamenty organizacji Offa).

      No i festiwal był dłuższy, ale koncertów wcale nie było więcej, główna część festiwalu skurczyła się z 3 do 2 dni. Może wyszło to na dobre, bo intensywniej przez te 2 dni grano, ale "4 dni festiwalu" to ściema promocyjna. Nawet jeśli Lou Rhodes dała naprawdę przyjemny występ.

      Jeśli ktoś twierdzi, że namiotów nie było, bo publiczność urosła, to zwyczajnie kłamie. Jakoś na innych festiwalach w PL potrafią się pojawić namioty o pojemności 10 czy nawet 15 tysięcy osób. Wystarczy taki sprowadzić. Tutaj ktoś postanowił zaoszczędzić sobie na najważniejszym: na publiczności. Organizatorzy mieli szczęście, nie lało. Gdyby go nie mieli, posypałyby się gromy. A i tak z namiotami byłoby cieplej, a przecież masa ludzi marzła (a potem dłuuugo czekała żeby zjeść coś ciepłego - w koło, Macieju).

      Można by zrozumieć takie wpadki, gdyby organizatorzy robili taką imprezę po raz pierwszy, ale to w końcu piąta edycja. Czegoś trzeba wymagać, a nie piać w mediach, jak to było super, bo nie było.

      A przynajmniej nie było tylko super - bo jeśli coś maksymalnie dało radę na tegorocznej Nowej Muzyce, to artyści. Wyśmienicie Moderat, Nosaj Thing, Mary Anne Hobbs czy Gaslamp Killer. Trochę słabiej, ale wciąż bardzo dobrze Three Trapped Tigers i Jaga Jazzist. Nieźle, zważywszy na warunki akustyczne, Pantha Du Prince czy DMX Krew. Nietypowo, ale wartościowo Autechre. Bonobo pod publiczkę, ale przyjemnie. Mało pomyłek (Gonjasufi, Niwea, niestety Prefuse 73 w sobotę), całościowo naprawdę bardzo dobrze.

      I tak jak artystycznie w skali szkolnej mocna piątka, tak organizacyjnie coś koło 2/6. I miejmy nadzieję, że widzowie wyjechali z Katowic, pamiętając głównie koncerty, a nie wpadki organizacji. Ja staram się tak samo pielęgnować dobre wspomnienia, ale uczciwie jest napisać, jak naprawdę było, nie zasłaniając się promocyjnymi frazesami.
      • Gość: ktosik Re: Organizacja festiwalu IP: 89.107.158.* 31.08.10, 16:01
        - szkoda, ze Vertes nei pamieta, ze na Heinekenie i Offie glowne sceny tez byly
        open !
        - kolejki po kupony byly po otwarciu bram - to normalne, kiedy 7000 tys ludzi w
        tym samym czasie chce zakupic kupony
        - oferta gastronomiczna - chyba kolega nie jadal na innych festiwalach !!
        - gdyby kolega sie zainteresowal, dowiedzialby sie , ze opoznienia wynikaly nie
        z winy organizatora, ale z winy , np. opoznionych lotow.
        - nie trzeba bylo stac przy glosnikach - na srodku wsrod ludzi - bylo idealnie.
        Akurat do naglosnienia nie ma sie jak przyczepic w tym roku


        • vertes4 Re: Organizacja festiwalu 02.09.10, 15:32
          Open'er: oczywiście, że główna scena była open. Tylko to festiwal, na którym jest w jednej chwili 60 tysięcy osób. Druga co do ważności sceny BYŁA pod namiotem. Uwaga, takim, który pomieściłby 2x większą publikę niż całość tej na Nowej Muzyce. Da się? Da, ale lepiej oszczędzać na publiczności.

          Off: o przynajmniej połowę więcej widzów niż NM, ale na głównych scenach grały głównie zespoły gitarowe, które świetnie się czują w takich przestrzeniach. Elektronika: w namiotach! I jakoś nie pomyślałbym, żeby CLUB stage była pod gołym niebem, dopóki nie wkroczyłem na teren NM... Ale po co dbać o klimat występów. Czy nawet sprawić, że ludziom jest trochę cieplej, gdy taka chłodna aura.

          Kolejki: normalne? Na Offie (1,5x NM) kolejek po kupony praktycznie NIE było. Są na Open'erze, ale tam się pewnie nie da tego uniknąć, bo to 10x większe wydarzenie i potoki ludzi nie pozwalają, choćby chcieli. A u nas znów zbędna oszczędność.

          Gastro: oj, jadał. Polska średnia festiwalowa to oczywiście syf (z Offem niestety na czele), ale na rzeczonym Open'erze wybór był gigantyczny - na słodko, na słono, od fast foodów przez chińszczyznę po bardziej wyrafinowane żarcie, w tym duży wybór wegetariańskiego. Owoce? Koktajle? No pewnie. Ale lepiej poprzestać na syfie w ramach tego, że uśredniając gdzie indziej w Polsce też taki jest.

          Opóźnienia: całkiem sporo tych opóźnionych lotów jak na jeden festiwal. Na Offie, gdzie było 3x więcej koncertów, loty się nie pospóźniały i koncerty startowały o czasie. Ale niech będzie, coś w tym może być. Ale AE też zaczęli za wcześnie też przez opóźniony lot? I nikt się nie mógł pofatygować do ludzi, żeby powiedzieć, że są opóźnienia i nowe timetable wygląda tak a tak? Choć fakt, może za dużo wymagam.

          Nagłośnienie: buahahaha, tanie zagranie. No jasne, stałem przy głośniku, cały festiwal. Nigdy nie staję przy głośnikach, nawet nigdy pod sceną, już na pewno nie po prawie 10 latach festiwalowania w Polsce i Europie. Nie było idealnie. Jak mówiłem, na live stage jeszcze bywało znośnie, na Bonobo np. bardzo dobrze, ale na wielu innych koncertach nielekka lipa była z selektywnością. Za to na club stage prawie na każdym występie było za głośno, a basy mocno podbite w ramach automatu, a nie dopasowania do grającego artysty. Ja wiem, że w Polsce (nie tylko na NM, na Open'erze czy Selectorze bywało podobnie) najświętszą metodą akustyków jest "wszystkie suwaki na maksa w górę", ale może jednak rozbić tę polską świętość, chętnie na najbardziej progresywnym plenerowym polskim festiwalu elektronicznym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja