czy ja mam problem - syndrom studenta, kawalera ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 17:37
witam,
słuchajcie, nie wiem czy mam problem, czy go nie posiadam... heh...

Mam już prawie 25 lat i ani jednej kobiety mojego życia nie poznałem.
Z nikim się nie związałem...

Czas ucieka mi przez palce, za nim się obrócę to już będzie 30 lat na karku.

Ja nie mam wygórowanego ideału... po 1, ważne żeby kobieta miała pasję, nie używała w zdaniu brzydkich przerywników, nie była z wyglądu plastikową tandetną szmatą !

Też macie podobny problem ?

Nie chodzi o to że jestem zamknięty w sobie, nie towarzyski...
lubię wypady do klubów, barów, plener... chociaż dyskotek, delikatnie mówiąc nienawidzę - dużo tam sztucznych ludzi, którzy uważają się za ideał... nie lubię także muzyki trance techno i innych podobnych gatunków. Nie dla mnie toto jednym słowem.
Nie znalazłem tej jedynej, mądrej z pasją...

Zachęcam do rozkręcenia tematu, bo nie wiem Czy mam łapać doła, czy mieć to wszystko w ... gdzieś tam.

hmmm...
    • Gość: wujek dobra rada Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale IP: *.cable.smsnet.pl 02.09.10, 17:44
      Poszukaj kilka lat starszej, serio ;-)
      • Gość: tymek Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 17:52
        to sie tak fajnie mówi... a w zasadzie pisze hehe...
        W życiu nie ma tak łatwo, a ostatnio to nawet alkohol, w tym mi nie pomaga. hehe
    • Gość: iksinska Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 20:32
      To może spróbuj dać ogłoszenie do portali randkowych np na gazecie, onecie, wp,
      my dwoje lub coś takiego?
      A jezeli lubisz czynnie spędzać czas to na forum gazeta jest post moje góry lub
      poszukiwany towarzysz na wycieczki i może tam na takim wyjeździe poznasz?
      A na studiach nie możesz kogoś poznać w grupie Tw. nie ma dziewczyn?
      • Gość: Joanna Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.10, 20:38
        Tez tak miałam. Długo oj długo a potem jakies 50 randek z czata i trach... od 2 lat narzeczoną jestem;)
        • blonde.redhead24 Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale 02.09.10, 23:13
          O, Joanna, dzięki, że napisałaś o tym od strony kobiety, pocieszyłaś mnie ;) Bo
          mam to samo, tyle że jestem dziewczyną. No i jednak mam za sobą ważny związek i
          krótsze i dłuższe, ważniejsze i mniej ważne próby zbudowania czegoś trwałego.
          Wokół teoretycznie jest mnóstwo ludzi: znajomych z uczelni, takich, których
          poznaję w codziennych okolicznościach itd. Jednak albo są młodsi, albo zajęci,
          albo naprawdę do siebie nie pasujemy, bo nasz sposób patrzenia na świat jest
          diametralnie różny.

          Myślę, że mężczyznom jest teoretycznie łatwiej - ja mam 24 lata i boję się, że
          za kilka lat, kiedy zacznę się starzeć, już nikt nigdy mnie nie pokocha ;) Autor
          wątku naprawdę ma jeszcze dużo czasu, do 35 roku życia w ogóle nie powinien się
          niczym przejmować :) A i później też można poznać tę odpowiednią osobę, tu nie
          ma jednoznacznych reguł.

          Jedyne, co mogę radzić to niepoddawanie się. Wiem, że czasem naprawdę można mieć
          dość próbowania, zwłaszcza, jeśli kolejne relacje się nie udają. Ale trzeba się
          starać. Im więcej prób i doświadczeń, tym lepsze rezultaty, prawda?
          Poza tym nic nie mówię, ale tak samo, jak Ty teraz czujesz się niepewnie, tak
          samo czuje się Twoja przyszła dziewczyna. Daj się jej znaleźć: są ogłoszenia w
          Internecie, są miejsca, w których ludzie uprawiają sport, uczą się, słuchają
          muzyki, robią zakupy...
          • Gość: tymek Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 23:34
            wiesz co,wydaje mi się, że nie masz racji... To Kobietą jest łatwiej niż mężczyzną...
            mężczyzna zabiega o Kobietę nie inaczej...

            Delikatnie mówiąc, to kobieta może siedzieć z założonymi rękami i czekać aż wymarzony książę z bajki do niej podbije... heh...

            nie dla mnie portale towarzyskie...
            nie lubię się babrać w szambie...
            • blonde.redhead24 Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale 03.09.10, 00:11
              Hmmm, no nie wiem. Chyba rozumiem, co masz na myśli, ale jednak mężczyźni mają
              trochę więcej czasu na to, co nazwałeś 'podbijaniem', a kobiety trochę mniej na
              'stanie z założonymi rękoma'. Chociaż to może tylko teoria, w praktyce to się
              wyrównuje? Jeśli tak, to bardzo bym się ucieszyła, bo myślałam, że weszłam na
              równię pochyłą i teraz będzie już tylko gorzej :)

              Mówisz, że ludzie na portalach towarzyskich to szambo? Ha! No, tu bym
              polemizowała, bo poznałam kiedyś w ten sposób wartościową, normalną osobę.
              Myślisz, że to był wyjątek? Mam nadzieję, że nie ;)
              Chociaż faktem jest, że pomijając tamten przypadek nie szukam nikogo przez
              Internet. Ale teraz już w ogóle nikogo nie szukam, zajęłam się nauką i staram
              się rozwijać zainteresowania. Kolega powiedział mi kiedyś, że "swój swego zawsze
              przyciągnie", więc staram się być tak atrakcyjna, jak się da, żeby przyciągnąć
              kogoś interesującego. Moze to jest jakaś droga?
      • Gość: tymek Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 23:12
        nie no ekhmmm... ale takie portale to nie dla mnie.. chat tez odpada... masa napalonych wariatów, którym tylko jedno w głowie... bądź kobietki które szukają sponsorów - zdobyć, zabawić i oskubać z $$$$...

        studia... na kierunku technicznym trudno coś wyhaczyć, w pracy tak samo jak sie pracuje jako it menagger...

        ale, ale, nie odpowiedzieliście mi na moje pytanie...
        • blonde.redhead24 Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale 03.09.10, 00:21
          No dobra, to już odpowiadamy :P
          - tak, mamy ten sam problem. Mówię to jako studentka kierunku humanistycznego,
          gdzie na 230 dziewczyn na roku było paru chłopaków. Zajętych :P
          - tak, masz problem. Bo skoro pytasz o to, czy masz problem, na forum, to
          znaczy, że coś jest nie tak. Ale wydaje mi się, że to kwestia tylko Twojego
          indywidualnego podejścia, masz jeszcze naprawdę dużo czasu i możliwości przed
          sobą :)
          - a co powinieneś zrobić? Ech, no tu Ci nie pomogę, bo sama jestem w podobnej
          sytuacji. Moja rada: poznawaj nowych ludzi. Wyobraź sobie, jaka mniej więcej
          powinna być Twoja dziewczyna, zastanów sie, gdzie spotkasz takie osoby i zacznij
          tam bywać. A jeśli ktoś Cię zainteresuje, zacznij rozmowę. Banalne, ale nic
          mądrzejszego nie przychodzi mi do głowy.
          No i nie podchodź do ludzi z założeniem, że to jakieś szambo, w ogóle najlepiej
          jest nie zakładać, że ktoś chce Cię oskubać z pieniędzy. Niby skąd miałbyś to
          wiedzieć? Nie siedzisz w czyjejś głowie.
          No i generalnie bądź serdeczny, dbaj o siebie, czytaj, oglądaj, interesuj się
          tym, co się dzieje. Inteligentnego mężczyznę bardzo łatwo rozpoznać. I łatwo
          jest go pokochać :)
        • blonde.redhead24 Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale 03.09.10, 00:22
          - aha, i to chyba nie jest syndrom studenta ani kawalera. To chyba normalne
          wątpliwości, każdemu się zdarzają ;)
          • Gość: tymek Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 12:27
            Dzięki blonde.redhead24 za wyczerpujący i wylewny tekst z Twojej strony.
            Właśnie sobie coś uświadomiłem...
            Kobieta, w moim życiu, jest w tej chwili zbędna...
            Będę rozwijał swoje pasję i moje talenty (w tym miejscu, powinna się znaleźć, jakaś głupia emotikona...)!

            Na pewno nie skorzystam z portali internetowych, w celu wyszukania tej jedynej...
            Przepraszam osoby, które uraziłem, nazywając ich szambem... ale to jedyne co mi się nasuwa, na myśl o agencjach matrymonialnych... tak, wiem, że nie powinienem mierzyć wszystkich jedną miarą...

            W sumie, jak piszesz mam jeszcze 10 lat przed sobą na "aktywność"... aczkolwiek ten czas przeminie, tak szybko, jak dwu tygodniowy urlop...
            • Gość: wujek dobra rada Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.10, 14:38
              Rozwijaj swoje pasje i umów się z blonde readhead24. Jeśli pozwoli Ci je nadal rozwijać, dobrym pomysłem było pisanie na tym forum.
            • Gość: wujek dobra rada Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale IP: *.cable.smsnet.pl 03.09.10, 14:39
              Racja, na jednorękim bandycie mogiesz jeszcze ujechać 10 lat, sorry za
              uszczypliwość:))
              • Gość: Joanna Re: czy ja mam problem - syndrom studenta, kawale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.10, 15:53
                Właśnie! Eureka! Nie chce sie bawic w swatkę, ale moze byscie sie razem umowili! Nie zartuje! Przeciez z tego cos moze byc. I mieszkacie przypuszczam niedaleko siebie i wiekiem tez w sam raz, no i macie podobne dylematy. Uwierzcie to juz cos. Kawa nie boli, chyba ze nieswieze mleko wam w knajpie wleją.... ;)
Pełna wersja