Gość: woda zuber
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.10.10, 13:57
a ja jak jechałem z kumplem na snowboard to przed nami pozderzały się samochody i narobiły tyle dymu że nie udało nam sie wychamować i musieliśmy w niego wjechać ale cudem uniknęliśmy zderzenia slalomując pomiędzy odpadającymi zderzakami i toczacymi się oponami. Zaden jednak biznasmen sie nie zainteresował