Dodaj do ulubionych

Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już g...

21.10.10, 13:41
I trzeba było, żeby Kutz trzasnął drzwiami wychodząc z PO, żeby się "dupowaty" Tomczykiewicz w końcu ruszył i zrobił to co powinno być gotowe przynajmniej od roku...
Obserwuj wątek
    • jacgg Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już g... 21.10.10, 15:20
      "Język regionalny" to jest taki trochę prawniczy konstrukt, ale jeżeli to ma się przyczynić po prostu do podtrzymania żywotności zespołu gwar górnośląskich to trudno krytykować taki projekt.

      Tym niemniej, jeżeli rodzice nie będą godali do swoich dzieci, tylko mówili (jak to często ma miejsce) - to i tak niemal wszyscy przejdą na standardową polszczyznę w ciągu następnych kilkudziesięciu lat (znika tzw. międzypokoleniowy przekaz kulturowy), jak już kilka razy o tym pisałem. Chcecie godać to godejcie, a nie mówcie! Szczególnie w domach, w rodzinie. Gwara ma tą podstawową cechę, że powstała i żyje, jako język MÓWIONY - inaczej umiera i standaryzacja tego raczej nie zatrzyma.

      Przy czym próby standaryzacji gwary górnośląskiej siłą rzeczy "strzygą" jej obraz "książkowy" do jednej wersji, jakiej nigdy nie było. To zawsze był bardzo zróżnicowany językowo obszar z uwagi na to, że ścierały się tu dwa żywioły językowe: niemiecki i polski.

      Kutz trochę po bandzie pojechał - bo chciał uznania np. mnie za mniejszość, co mi się nie spodobało - podobnie, jak osłabianie PO (która niestety ostatnio mocno mi podpadła, ale z innego względu: córci Rostowskiego... to nie są zjawiska, które można lekceważyć - to są bardzo niepokojące sygnały ostrzegawcze - myślmy o państwie, nie tylko o własnej godce!).
    • jacgg Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już g... 21.10.10, 15:28
      Coś nie chce się ten mój wpis pojawić...

      "Język regionalny" to jest taki trochę prawniczy konstrukt, ale jeżeli to ma się przyczynić po prostu do podtrzymania żywotności zespołu gwar górnośląskich to trudno krytykować taki projekt.

      Tym niemniej, jeżeli rodzice nie będą godali do swoich dzieci, tylko mówili (jak to często ma miejsce) - to i tak niemal wszyscy przejdą na standardową polszczyznę w ciągu następnych kilkudziesięciu lat (znika tzw. międzypokoleniowy przekaz kulturowy), jak już kilka razy o tym pisałem. Chcecie godać to godejcie, a nie mówcie! Szczególnie w domach, w rodzinie. Gwara ma tą podstawową cechę, że powstała i żyje, jako język MÓWIONY - inaczej umiera i standaryzacja tego raczej nie zatrzyma.

      Przy czym próby standaryzacji gwary górnośląskiej siłą rzeczy "strzygą" jej obraz "książkowy" do jednej wersji, jakiej nigdy nie było. To zawsze był bardzo zróżnicowany językowo obszar z uwagi na to, że ścierały się tu dwa żywioły językowe: niemiecki i polski.

      Kutz trochę po bandzie pojechał - bo chciał uznania np. mnie za mniejszość, co mi się nie spodobało - podobnie, jak osłabianie PO (która niestety ostatnio mocno mi podpadła, ale z innego względu: córci Rostowskiego... to nie są zjawiska, które można lekceważyć - to są bardzo niepokojące sygnały ostrzegawcze - myślmy o państwie, nie tylko o własnej godce!).
    • Gość: cak Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie............. IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.10, 19:18
      To zdjecie, ktore jest zamieszczone przy tym artykule, jest zrobione przed wydaniem polskiego slabikorza PLS. Na tym zdjeciu Pan Adamus wystepuje z tekstem gdzie slowo SLUNSK napisane jest jeszcze w alfabecie slaskim Steuera. Bylo wykonane przed okresem, gdy jeszcze Pro Loquela Silesiana starala sie o fundusze na prace nad slabikorzem.
      Po otrzymaniu przyzeczenia srodkow finansowych Pan Adamus dokonal "przekretu" i wyprodukowal spolonizowany produkt tzw. slabikorz, przy pomocy Pani prof. Jolanty Tambor z filologii polskiej US w Sosnowcu, ktora jest czysta Polka nie mowiaca w zadnym jezyku slaskim - I W TYM SLABIKORZU SLOWO SLUNSK SIE JUZ PISZE INACZEJ - alfabet slaski Steuera zostal zastapiony polskim produktem. Przedtem, o tym sie nie mowilo, poniewaz przed otrzymaniem kasy obawiano sie protestow.
      Kasa przyszla, pieniadze wydano, a teraz niech glupie Slunzoki ucza sie nowego Espetanto ze slabikorza PSL, a jak sie nie chwyca za slabikorz, to ich sprawa.
      Panie Przemyslawie Jedlicki zaczym Pan o czyms zaczniesz pisac, to poczytaj Pan cos z letkury na temat opisywanej sprawy. Mysle ze Pan poprostu, o tym nie wiedzial. Nic sie nie stalo, kazdemu sie moze zdarzyc. Mala szkoda i sprawa tez niezbyt powazna, gdyz ten slabikorz nie znajdzie zastosowania: Slazacy maja swoje jezyki, a w Pro Loquela Silesiana po Slasku sie nie mowi. Zloty w ta, czy w ta - egal: te pieniadze byly i tak z budzetu panstwa, a nie inwestycja z wlasnej kieszeni.
      • rafal.adamus Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 21.10.10, 22:19
        Gość portalu: cak napisał(a):

        > To zdjecie, ktore jest zamieszczone przy tym artykule, jest zrobione przed wyda
        > niem polskiego slabikorza PLS. Na tym zdjeciu Pan Adamus wystepuje z tekstem gd
        > zie slowo SLUNSK napisane jest jeszcze w alfabecie slaskim Steuera. Bylo wykona
        > ne przed okresem, gdy jeszcze Pro Loquela Silesiana starala sie o fundusze na p
        > race nad slabikorzem.

        Tak. To prawda. Fotografia była ilustracją do pierwszego śląskojęzycznego artykułu na pierwszej stronie katowickiego dodatku Gazety Wyborczej, który ukazał się w lutym zeszłego roku. Od tego czasu było przez GW wykorzystywane kilkakrotnie.

        > Po otrzymaniu przyzeczenia srodkow finansowych Pan Adamus dokonal "przekretu"
        > i wyprodukowal spolonizowany produkt tzw. slabikorz, przy pomocy Pani prof. Jol
        > anty Tambor z filologii polskiej US w Sosnowcu, ktora jest czysta Polka nie mow
        > iaca w zadnym jezyku slaskim - I W TYM SLABIKORZU SLOWO SLUNSK SIE JUZ PISZE IN
        > ACZEJ - alfabet slaski Steuera zostal zastapiony polskim produktem. Przedtem, o
        > tym sie nie mowilo, poniewaz przed otrzymaniem kasy obawiano sie protestow.
        > Kasa przyszla, pieniadze wydano, a teraz niech glupie Slunzoki ucza sie nowego
        > Espetanto ze slabikorza PSL, a jak sie nie chwyca za slabikorz, to ich sprawa.

        Kultura i dobre wychowanie nakazują, by zanim zacznie się przedstawiać jakieś poglądy na jakiś temat, z tym tematem się zapoznać. Internauta podpisujący się nickiem "cak" wykazał się całkowitą nieznajomością tematu. Ale po kolei.

        Nie może być mowy o żadnym przekręcie ponieważ we wniosku o dofinansowanie nie było zapisane jaką ortografią będzie sporządzony ślabikŏrz. Nie było zapisane ponieważ wówczas nikt nie wiedział jaki będzie efekt prac komisji kodyfikacyjnej. To po pierwsze. Po drugie nie było zapisane gdyż wniosek był oceniany w Warszawie przez specjalistów od zarządzania projektami a nie od śląskiego języka. Dla nich ortografia steuerowska czy ślabikŏrzowŏ to czarna magia. Skoro dotacja została przyznana bez wcześniejszego oznaczenia ortografii to nawet gdybyśmy wydali ślabikŏrz przy użyciu ortografii chińskiej, wszystko byłoby zgodnie z prawem. Proste, pra?

        Gabinet pani profesor Tambor, na Uniwersytecie Śląskim, mieści się w Katowicach na przeciw gmachu Sejmu Śląskiego.
        Nie wystarczy przeczytać w internecie, że siedziba Wydziału Filologii UŚ mieści się w Sosnowcu. Wypadałoby jeszcze się dowiedzieć, że ten Wydział rozsiany jest po wielu budynkach, zlokalizowanych nie tylko w Sosnowcu, ale i w innych miastach. Pech chciał, że akurat pani prof. Tambor pracuje w Katowicach, a nie w Sosnowcu. Każdy mógłby to łatwo sprawdzić. Ale akurat w przypadku internauty "cak" sprawa jest trudniejsza, gdyż pan "cak" musiałby najpierw przyjechać na Śląsk z Reichu...

        Wg pana "caka" pani profesor jest - cytuję - "czystą Polką nie mówiącą w żadnym języku śląskim". Cóż... Znamy chyba dwie różne panie prof. Tambor, gdyż tak, którą ja poznałem urodziła się w Hajdukach (Chorzowie Batorym) a po ślōnsku poradzi lepiej niż większość obecnych na tym forum. A z pewnością lepiej niż pan "cak"...

        Wg pana "caka" ortografia ślabikŏrzowŏ jest ortografią polską i to Pro Loquela Silesiana uknuła spisek, by tą ortografią zastąpić śląską ortografię Steuerowską. Pan "cak" oczywiście nie wie, bądź nie chce wiedzieć, że to właśnie Pro Loquela Silesiana przez długi czas promowała ortografię Steuera. Dowodem na to jest m.in. logo PLS photos.nasza-klasa.pl/21998968/1/main/c0f261911e.jpeg albo wspomniany wcześniej artykuł, który był napisany właśnie tą ortografią.
        Pan "cak" nie wie również, że w składzie komisji kodyfikacyjnej, która w sierpniu zeszłego roku wybrała nową ortografię, znalazło się wiele osób reprezentujących różnorakie środowiska. Oprócz kierującej komisją pani Tambor i działaczy Pro Loquela Silesiana, byli tam również działacze Tôwarzistwa Piastowaniô Slónskiyj Môwy Danga, przedstawiciele Przymierza Śląskiego z Tarnowskich Gór, Andrzej Roczniok reprezentujący "środowisko Ślůnskij Nacyje", a także Ruch Autonomii Śląska reprezentowany przez moją skromną osobę i Związek Górnośląski reprezentowany przez Bogdana Kallusa. Oczywiście wielkim zaskoczeniem dla pana "caka" będzie informacja, że to właśnie PLS najdłużej broniło ortografii steuerowskiej. Ale to oczywiście informacja bardzo niewygodna dla pana "caka", więc nie będzie pewnie o niej długo pamiętał. Tak jak nie pamięta, że ortografia, która ostatecznie znalazła się w ślabikŏrzu jest ortografią interdialektalną tj. taką, która umożliwia odczytanie tych samych znaków w różny sposób w zależności od tego w jakiej części Górnego Śląska się znajdujemy. Mam rozumieć, że to jest to główna cecha, która czyni tę ortografię ortografią polską? Wg pana "caka" słowa zapisane po polsku można odczytywać w różny sposób, czy tak? A może dowodem na "polskość" nowej ortografii jest fakt, że jest tam aż 5 liter niewystępujących w polskim alfabecie: ŏ, ō, ô, õ, ã. Przypomnę tylko, że w ortografii steuerowskiej jest tylko jedna litera nie występująca w polskim alfabecie (ů).

        > Panie Przemyslawie Jedlicki zaczym Pan o czyms zaczniesz pisac, to poczytaj Pa
        > n cos z letkury na temat opisywanej sprawy. Mysle ze Pan poprostu, o tym nie wi
        > edzial. Nic sie nie stalo, kazdemu sie moze zdarzyc. Mala szkoda i sprawa tez n
        > iezbyt powazna, gdyz ten slabikorz nie znajdzie zastosowania: Slazacy maja swo
        > je jezyki, a w Pro Loquela Silesiana po Slasku sie nie mowi. Zloty w ta, czy w
        > ta - egal: te pieniadze byly i tak z budzetu panstwa, a nie inwestycja z wlasne
        > j kieszeni.

        Różnica pomiędzy redaktorem Jedleckim a panem "cakiem" jest taka, że pan redaktor ma ślabikŏrz już od lipca (wiem bo sam mu wręczałem), a pan "cak" pewnie widział tylko zamieszczoną w internecie okładkę.
        Takich jak pan "cak", Jorg Gorzelik nazywa "zgniłkami" www.silesia24.com.pl/blog/Jorg/1/o-zgnilkach/106.html i to będzie chyba dobra puenta dyskusji z osobnikiem, który sam niczego nigdy nie zrobił, ale zŏwiści kiedy innym coś się uda...

        ________________
        www.poradzymy.pl
        • jacgg Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 21.10.10, 22:55
          Zajrzałem z ciekawości do definicji "języka regionalnego".

          "For the purposes of the European Charter for Regional or Minority Languages:

          'regional or minority languages' means languages that are:

          1. traditionally used within a given territory of a State by nationals of that State who form a group numerically smaller than the rest of the State's population; and
          2. different from the official language(s) of that State".

          www.wordiq.com/definition/Regional_language
          JEŻELI taka jest ta definicja (baaardzo szeroka) - no to można za "język regionalny" w sumie uznać praktycznie każdy polski dialekt, zespół gwar, itd. Poznaniacy mają "język regionalny" czy np. wielu Krakusów mówi tak zdefiniowanym "językiem regionalnym". No bo różnią się od języka oficjalnego (polszczyzny standardowej, jakiej używamy chociażby na tym forum).

          Jednocześnie uznanie zespołu gwar górnośląskich za "język regionalny" nie byłoby więc tożsame ze stwierdzeniem, iż nie jest to dialekt języka polskiego (a takie stwierdzenie budziłoby duże i zdecydowanie uzasadnione kontrowersje także u niejednego Górnoślązaka, śmiem twierdzić - u mnie na pewno).

          Z drugiej strony lista tak rozumianych "języków regionalnych" musiałaby być olbrzymia. A ja tam widzę dosyć krótki wykaz raczej języków po prostu (bardzo wyraźnie odrębnych od otoczenia), niż "języków regionalnych"... W przypadku niemal jednolitej narodowościowo Polski WYJĄTKOWO już długi! Proszę porównać z innymi krajami...

          Na pana zdjęciu ortografia z grubsza steuerowska jest dosyć ...nietypowa - za to podkreśla różnice względem standardowej polszczyzny, o ile nie wręcz - je KREUJE... Powstała sto lat temu dla germanizowanych użytkowników peryferyjnych gwar sułkowskich nie znających ortografii polskiej... Taki był cel dra Steuera (ZACHOWANIE i to chyba raczej polskości, niż "śląskości" - nie zaś KREOWANIE nowych bytów), żaden inny...

          Nie chciałbym ścinać/warzyć zamiłowania do bogactwa językowego kraju, przywiązania do tożsamości regionalnej - natomiast szereg wypowiedzi i dosyć hałaśliwych inicjatyw trąci mi po prostu czymś takim, co zwie się: separatyzm po prostu. To musi budzić pewien niepokój, a przede wszystkim psuje relacje nie tylko w Katowicach (sensu largo: Metropolii od Gliwic po Dąbrowę - bo będzie Metropolia, a w każdym razie trzeba się starać o to, by powstała - uważam to za rzecz kluczową dla przełamania obecnej słabości tej ogromnej w polskich warunkach aglomeracji) lecz także międzyregionalne.

          Sam wizerunek GŚ na tym traci: dawniej Czarna Dziura, a za chwilę - ostoja separatyzmu (właściwie już tak jesteśmy postrzegani)... W ten sposób z rzeczywistego kopania dołków (od lat z grubsza dwustu) wkraczamy w wiek XXI jako kopacze dołów, rowów wirtualnych.
          • rafal.adamus Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 22.10.10, 12:32
            jacgg napisał:

            > JEŻELI taka jest ta definicja (baaardzo szeroka) - no to można za "język region
            > alny" w sumie uznać praktycznie każdy polski dialekt, zespół gwar, itd. Poznani
            > acy mają "język regionalny" czy np. wielu Krakusów mówi tak zdefiniowanym "języ
            > kiem regionalnym". No bo różnią się od języka oficjalnego (polszczyzny standard
            > owej, jakiej używamy chociażby na tym forum).
            >
            > Jednocześnie uznanie zespołu gwar górnośląskich za "język regionalny" nie byłob
            > y więc tożsame ze stwierdzeniem, iż nie jest to dialekt języka polskiego (a tak
            > ie stwierdzenie budziłoby duże i zdecydowanie uzasadnione kontrowersje także u
            > niejednego Górnoślązaka, śmiem twierdzić - u mnie na pewno).
            >
            > Z drugiej strony lista tak rozumianych "języków regionalnych" musiałaby być olb
            > rzymia. A ja tam widzę dosyć krótki wykaz raczej języków po prostu (bardzo wyra
            > źnie odrębnych od otoczenia), niż "języków regionalnych"... W przypadku niemal
            > jednolitej narodowościowo Polski WYJĄTKOWO już długi! Proszę porównać z innymi
            > krajami...

            To bardzo akademickie rozważania. Dla mnie osobiście, jak i dla większości moich współpracowników, sprawa nazewnictwa śląskiej mowy jest kwestią zdecydowanie drugorzędną. Pierwszorzędną kwestią jest natomiast uznanie śląskiej mowy językiem regionalnym w prawnym kontekście. To pociąga za sobą wsparcie śląskiej mowy ze strony państwa. I to jest to co nas interesuje, a nie to czy ktoś będzie to nazywał tak czy siak...

            > Na pana zdjęciu ortografia z grubsza steuerowska jest dosyć ...nietypowa - za t
            > o podkreśla różnice względem standardowej polszczyzny, o ile nie wręcz - je KRE
            > UJE... Powstała sto lat temu dla germanizowanych użytkowników peryferyjnych gwa
            > r sułkowskich nie znających ortografii polskiej... Taki był cel dra Steuera (ZA
            > CHOWANIE i to chyba raczej polskości, niż "śląskości" - nie zaś KREOWANIE nowyc
            > h bytów), żaden inny...

            Kto wobec tego kreuje nowe byty używając ortografii Steuera?

            > Nie chciałbym ścinać/warzyć zamiłowania do bogactwa językowego kraju, przywiąza
            > nia do tożsamości regionalnej - natomiast szereg wypowiedzi i dosyć hałaśliwych
            > inicjatyw trąci mi po prostu czymś takim, co zwie się: separatyzm po prostu.

            Można poznać te wypowiedzi i hałaśliwe inicjatywy? To bardzo interesujące...

            > To musi budzić pewien niepokój, a przede wszystkim psuje relacje nie tylko w Kat
            > owicach (sensu largo: Metropolii od Gliwic po Dąbrowę - bo będzie Metropolia, a
            > w każdym razie trzeba się starać o to, by powstała - uważam to za rzecz kluczo
            > wą dla przełamania obecnej słabości tej ogromnej w polskich warunkach aglomerac
            > ji) lecz także międzyregionalne.

            Kto te relacje psuje? Ci którzy kultywują język swoich przodków czy ci, którzy im w tym przeszkadzają jak tylko mogą np. odmawiając śląskiej mowie statusu języka regionalnego?

            > Sam wizerunek GŚ na tym traci: dawniej Czarna Dziura, a za chwilę - ostoja sepa
            > ratyzmu (właściwie już tak jesteśmy postrzegani)... W ten sposób z rzeczywisteg
            > o kopania dołków (od lat z grubsza dwustu) wkraczamy w wiek XXI jako kopacze do
            > łów, rowów wirtualnych.

            Po raz drugi zadam pytanie: o co chodzi z tym separatyzmem? Kto? Gdzie? Kiedy nawołuje do separatyzmu?
            ________________
            www.poradzymy.pl
            • jacgg Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 22.10.10, 16:05
              Dla mnie osobiście, jak i dla większości moich współpracowników, sprawa nazewnictwa śląskiej mowy jest kwestią zdecydowanie drugorzędną. Pierwszorzędną kwestią jest natomiast uznanie śląskiej mowy językiem regionalnym w prawnym kontekście. To pociąga za sobą wsparcie śląskiej mowy ze strony państwa. I to jest to co nas interesuje, a nie to czy ktoś będzie to nazywał tak czy siak...

              Panie Rafale!

              Z całą pewnością przede wszystkim istotna jest treść danego aktu prawnego, choć używana terminologia również ma znaczenie (ponieważ ewentualna transpozycja znaczeniowa - czyli stosowanie pewnych określeń w nowy sposób, odmienny od dotychczas przyjętego np. na gruncie czysto językowym czy językoznawczym, nomen omen - nie jest zabiegiem o charakterze neutralnym, pozbawionym jakiegokolwiek znaczenia).

              Jeżeli twierdzi pan, że dla pana i pańskich współpracowników użyta terminologia nie ma znaczenia to albo nie ma pan świadomości powyższego, albo nie jest pan szczery. Dobrze, że zupełnie świadomie i szczerze przyznaje pan, iż liczy się dla was to, by nasze państwo "wspierało mowę śląską".

              Proszę mi jednak wyjaśnić, jaki interes ma nasze państwo w finansowaniu KODYFIKACJI/STANDARYZACJI poszczególnych dialektów - czyli inicjowaniu procesów formalno-instytucjonalnego wyodrębniania się poszczególnych jego części składowych w sposób daleko wykraczający poza wymogi dobrego administrowania (które wymaga udziału społeczności lokalnych w postaci samorządu)? Żąda pan od NASZEGO (pańskiego również!) państwa zapoczątkowania procesu autodemontażu, i to jeszcze na jego koszt?

              Czym innym jest np. finansowanie badań etnograficznych, czym innym zaś - finansowanie jakichś komisji kodyfikacyjno-standaryzacyjnych (a następnie wydawnictw, szkół, instytucji nowego narodu, po zbudowaniu nowego języka w oparciu o standaryzacyjne zabawy i tzw. socjolingwistykę - nader uczony to konstrukt, nie przeczę!)! To jest inicjowanie procesu rozbicia dzielnicowego w nowym przebraniu.

              W XII-XIII wieku poszczególni książęta piastowscy po prostu wyrywali sobie coraz drobniejsze kawałki schedy po tatusiach bez łapania się za słówka - obecnie aktywni regionaliści, wspierani przez tzw. euroentuzjastów próbują robić to samo. I równie źle może się to skończyć zarówno dla Polski jak też Niemiec czy Hiszpanii, Włoch, bądź Wielkiej Brytanii. Rozpadem i utratą podmiotowości. Skrajnym przykładem ostrzegawczym jest b. Jugosławia, także podział Czechosłowacji osłabił jej tak blisko ze sobą związane części składowe (a zwłaszcza Słowację, która do tego dążyła!).

              Dodatkowo Rosja nieustannie wspiera takie ruchy odśrodkowe np. na Ukrainie (na bardzo wiele sposobów, bardzo zmyślnie i bardzo intensywnie, nie szczędząc sił i środków), czy separatyzm mołdawski (Republika Naddniestrzanska jest tego najbardziej jaskrawym przykładem). Do was chyba też puszczali perskie oko - a niektórzy tzw. pożyteczni idioci ze ZLNŚ (którego członkami-założycielami byli tacy panowie, jak Gorzelik, Roczniok czy Jerczyński - niektórzy z nich są zdaje się pana kolegami z RAŚ) wręcz jej pomagali, kompromitując nas jednocześnie. Patrząc na Europę tylko.

              Przede wszystkim źle to się może skończyć dla Polski, jako państwa niezbyt wielkiego i/bądź niezbyt zasobnego w porównaniu z najsilniejszymi krajami europejskimi - przy czym Polska (razem z krajami bałtyckimi, Czechami, Słowacją, Białorusią i Ukrainą) leży i raczej leżeć będzie pomiędzy Rosją (największe państwo świata pełne bogactw naturalnych i liczące prawie 150 milionów obywateli - dążące obecnie do budowy potężnego państwa NARODOWEGO, które docelowo ma połknąć także sąsiednią Białoruś i Ukrainę - zdecydowanie niechętnego integracji europejskiej i wzrostowi znaczenia UE na arenie międzynarodowej), a Niemcami (jedno z najsilniejszych i najbogatszych państw świata, na dodatek ponad dwa razy od nas ludniejsze - NIGDY nie zapominające o swoich interesach).

              Jednocześnie Polska jest najsilniejszym państwem wymienionej grupy państw Międzyrzecza i jako jej lider może albo próbować utrzymywać równowagę ciśnień pomiędzy Odrą a Dnieprem - albo zacząć się demontować, by jak najszybciej 150 milionów ludzi (w tym Górnoślązacy) pomiędzy tymi rzekami uznało wyższość cywilizacyjnych projektów pod nazwą: Niemcy i Rosja nad własną podmiotowością.

              Unia Europejska nie jest abstrakcyjną instytucją narodu Europejczyków - tworzą ją poszczególne państwa członkowskie i toczy się w niej gra o wpływy. Decydują w niej silniejsi, a słabsi będą musieli się po prostu dostosować (będą przedmiotem a nie podmiotem politycznym - wasze dążenia zmierzają do przywrócenia Górnemu Śląskowi jego historycznej roli zabawki, przedmiotu w rękach znacznie silniejszych i odleglejszych, niż Warszawa - tylko w ramach Polski GŚ na coś do powiedzenia, jako jej część - bardzo ważna, dająca jej wiele siły i mająca bardzo realny wpływ na politykę wewnętrzną oraz zagraniczną i unijną naszego kraju ponieważ to jest najludniejszy i najsilniejszy gospodarczo region w Polsce, kilkanaście procent populacji i kilkanaście procent PKB!)...

              PS. W Norwegii nie ma jednego ogólnie zaakceptowanego standardu języka norweskiego, w użyciu są głównie tylko poszczególne dialekty, nawet nie ma jednolitych norm pisowni (norweskie dzieci piszą, jak im wygodnie...:)! Najczęściej używanym zwrotem w tym kraju jest: CO POWIEDZIAŁEŚ?... Wie pan o tym, czy pan nie wie? Przy czym pracownicy "państwowego radia i telewizji mają obowiązek używać normowanego języka" (bo inaczej chyba nie sposób byłoby oglądać tej telewizji czy słuchać radia - bo połowa Norwegów nie rozumiałaby, co tam gadają - mimo, że jest ich zaledwie niecałe 5 milionów...)...

              pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_norweski
              • rafal.adamus Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 22.10.10, 18:53
                Jest jedna bardzo ważna kwestia, której nie bierze Pan pod uwagę.
                Nie interesuje mnie czy rozwój języka polskiego leży w interesie jakiegokolwiek państwa czy nie. Ważne jest, że rozwój tego języka leży w interesie obywateli, którzy sumiennie płacą podatki. Państwo z pewnością nic do śląskiej mowy dopłacać nie będzie. Po prostu część naszych podatków wróci do nas w postaci finansowania edukacji regionalnej, głównie śląskiej mowy i kultury. Oczywiście wolelibyśmy sami sobie opłacać tę edukację gdybyśmy mieli autonomię. Ale lepszy rydz jak nic...

                Europejska Karta Języków Mniejszościowych i Regionalnych, którą Rzeczypospolita Polska ratyfikowała w zeszłym roku nakłada na każde państwo obowiązek ochrony tych języków. To jest międzynarodowy standard w cywilizowanym świecie. Mało tego! Nie tylko cywilizowanym bo Białoruś wyprzedziła Polskę w ratyfikacji Karty. To nie jest tak, że Ślązacy wymyślają sobie "Bóg wiec co". Ślązacy chcą tylko by tutaj panowały standardy takie same, jak te które panują w innych krajach europejskich.
                ________________
                www.poradzymy.pl
                • jacgg Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 23.10.10, 00:57
                  Panie Adamus!

                  Gdy Ruch Autonomii Śląska zacznie zbierać co najmniej 50-60% głosów chociaż w wyborach samorządowych na Górnym Śląsku - to będzie pan mógł czuć się uprawniony do wypowiadania w imieniu Ślązaków (ściślej: Górnoślązaków), względnie w imieniu większości Ślązaków/Górnoślązaków.

                  Ponieważ co najmniej tylu nas procentowo ciągle zamieszkuje ten obszar (w historycznych granicach dawnej prowincji górnośląskiej) - minimum połowa moim zdaniem. Nie wiem, czy w ogóle są jakieś badania tego robione, bo znane są bodaj jedynie liczby osób deklarujących narodowość niemiecką bądź śląską - a na ogół mało interesująca się polityką (zwłaszcza na szczeblu samorządowym...) oraz uważająca się za górnośląskich Polaków (czy polskich Górnoślązaków, Górnoślązaków-Polaków, itd.) zapewne większość tzw. autochtonów (inaczej pnioków, mających już silne poczucie zakorzenienia krojcoków, itp.), nie głosująca ani na RAŚ ani listy Mniejszości Niemieckiej - nie jest chyba liczona i badana, a w każdym razie ja takich szczegółowych badań nie znam.

                  W wyborach samorządowych głosuje ona na apolitycznych kandydatów lokalnych skupionych na tym, czym się samorządy zajmują (wy na pewno nie jesteście apolityczni, jesteście bardzo politycznie uwikłani), bądź kandydatów wystawionych przez partie ogólnopolskie. W wyborach parlamentarnych czy prezydenckich - na kandydatów wybranych przez siebie partii ogólnopolskich. I ma różne poglądy polityczne.

                  Z pewnością jest to liczba dosyć trudna do określenia i raczej zmienna w czasie (na co liczycie jako przedstawiciele nurtu tzw. ślonzakowskiego, jawni bądź przebrani w modne szatki tzw. regionalizmu - na zmianę proporcji...). Widać po prostu większość Górnoślązaków za odrębny naród od polskiego - czasem niemieckiego głównie tam, gdzie Niemcy istniały do 1945 roku kontynuując politykę germanizacji - jednak się nie uważa. Bo na pewno jest nas ciągle znacznie więcej, niż paręset tysięcy w Polsce. Znacznie więcej.

                  Moim zdaniem jest nas (Górnoślązaków sensu stricto, że tak powiem - a więc osób mocno związanych z regionem od pokoleń bądź z wyboru, to jest też wszystko niesłychanie płynne, granice pojęcia Górnoślązaka są trudne do ustalenia - jedynym sensownym kryterium jest przyjęcie, że każdy jest Górnoślązakiem kto za Górnoślązaka się uważa i jednocześnie potrafi to poprzeć swoimi związkami z regionem, rozmaitego rodzaju - i różnie podchodzących do kwestii narodowości, choć na ogół mających poczucie więzi z polskością, choć nie taką jak np. mazowiecka czy małopolska, raczej jak wielkopolska) co najmniej 2-3 miliony, minimum.

                  I wystarczy wybrać się do Rybnika, Katowic, Pszczyny, czy na ziemię opolską. Posłuchać, czy ludzie raczej mówią czy godają (względnie mają tzw. śląski akcent nawet, gdy mówią - czy też są go pozbawieni).

                  Jeżeli pan twierdzi, że jest nas mniej (raptem sto czy dwieście tysięcy w regionie liczącym 5 milionów ludzi) - to spróbujcie chociaż w Rybniku zdobyć większość w takim razie... Tu stanowimy na pewno ciągle większość w stosunku do mieszkańców przybyłych stosunkowo niedawno, po wojnie do miasta (zatem Rybniczan w pierwszym czy drugim pokoleniu) - już nie wspominając o okolicach Rybnika, choć z wyłączeniem wodzisławskich czy jastrzębskich i żorskich osiedli (po części, bo przecież tam też zdarza się mieszkać tzw. pniokom).

                  Przy czym oni również chyba w większości (szczególnie ci spoza wymienionych blokowisk) uważają się już za Górnoślązaków, a pańscy "współpracownicy" (w tym barwny pan Gorzelik, wnuk Zdzisława Hierowskiego, wzór najlepszych górnośląskich cnót - dzięki któremu cała Polska te "śląskie" cnoty poznała, a może raczej jakieś takie "podkarpackie"... chyba Bercik jednak lepszy, mimo że idiota...) nie mają monopolu nawet na określanie, kto jest Górnoślązakiem - a kto nie jest. Jest ten, kto się za Górnoślązaka uważa - jak napisałem. I wcale to nie musi stać w sprzeczności z poczuciem bycia Polakiem (także zresztą - Niemcem).

                  Dopóki zbieracie tych procentów KILKA w porywach do dziesięciu (w wyjątkowym przypadku powiatu bieruńsko-lędzińskiego, plus jednorazowy strzał 11% w Rybniku osiem lat temu - mieście, które z całą pewnością w ogromnym stopniu, zdecydowanej większości jest zamieszkałe przez ewidentnych Ślązaków/Górnoślązaków - a jako Rybniczanin wiem, o czym mówię) - to proszę się w imieniu Ślązaków/Górnoślązaków nie wypowiadać.

                  Ponadto ciągle jeszcze żyjemy w Rzeczypospolitej Polskiej, która:

                  "...jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli" (art.1 Konstytucji RP) - nawet jeżeli pana jako obywatela to nie interesuje i dosyć wyraźnie pan się z państwem polskim nie utożsamia i uważa je za jakiś obcy twór, wynajęty przez pana wraz ze "współpracownikami" do realizowania pańskich żądań - popadając jednocześnie w logiczną sprzeczność, ponieważ państwo składa się z obywateli, nie ma obywateli = nie ma państwa, i vice versa ("nie interesuje mnie czy rozwój języka polskiego leży w interesie jakiegokolwiek państwa czy nie...", itd.).

                  Pan się odwołuje do Europejskiej Karty Języków Mniejszościowych i Regionalnych, przyjmując założenie, że zespół gwar górnośląskich jest "językiem regionalnym" w rozumieniu Europejskiej Karty - póki co nie jest. Nie jest na liście. Na dodatek powołuje się pan na obowiązek ochrony, który ma być interpretowany tak, jak PAN uważa.

                  Czyli zapewne (jak się domyślam) ta ochrona ma polegać np. na finansowaniu kodyfikacji, standaryzacji dialektu śląskiego (z nienaruszalnym korpusem germanizmów - jak to określa pani Jolanta Tombor, chcąc je w nowym języku uwiecznić - w dużej części wtłoczonych tam 100-150 lat temu przez państwo pruskie, a następnie niemieckie za pomocą szkoły powszechnej i obowiązkowej służby wojskowej oraz ewidentnej dyskryminacji językowej polskojęzycznych Górnoślązaków polegającej na tym, że nawet na poczcie czy w urzędzie nie wolno było rozmawiać ze sobą po polsku/w Wasserpolnisch - stąd te brifmarki czy hefty, itd.) - a zapewne w dalszym etapie wydawnictw, kursów, szkoleń czy lekcji szkolnych - gdzie ten utworzony przez socjolingwistów język śląski będzie lansowany.

                  Jeszcze raz powtarzam - pan nie ma demokratycznego mandatu do wypowiadania się w imieniu Ślązaków/Górnoślązaków. Na przykład w moim imieniu. I proszę nie popadać w śmieszność zestawiając Polskę z Białorusią - szczególnie w zakresie przestrzegania "międzynarodowych standardów", jak to pan określa (swoiście rozumianych).

                  Ponadto umowy międzynarodowe mają to do siebie, że jeszcze Polska może je wypowiadać - i jeżeli w toku ich stosowania okaże się, iż godzą w nasze ogólnonarodowe (w sensie narodu politycznego: wszystkich obywateli) interesy, czyli przede wszystkim naruszają art. 1 Konstytucji, to zawsze można je wypowiedzieć.

                  Rzeczpospolita jest państwem jednolitym (podobnie, jak np. Włochy do których lubicie się odwoływać), Konstytucja RP jest w niej najwyższym prawem, a władza zwierzchnia należy do Narodu (politycznego=obywateli).

                  O zgodności umów międzynarodowych z Konstytucją orzeka Trybunał Konstytucyjny (art. 188 K). W systemie prawa RP "najwyższe miejsce przypada Konstytucji jako prawu podstawowemu dla państwa (art. 8 ust. 1 Konstytucji). Następne miejsce zajmują umowy międzynarodowe ratyfikowane na podstawie uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie".

                  www.trybunal.gov.pl/trybunal/Historia/historia.htm
                  Tutaj ciągle jeszcze jest Polska, panie Adamus.
                  • rafal.adamus Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 23.10.10, 12:16
                    Brawo! Wreszcie poznaliśmy Pańskie prawdziwe poglądy. Centralistyczne poglądy, w których nie ma miejsca na pluralizm czy swobodną wymianę poglądów. Każdy kto twierdzi co innego niż Pan nie ma prawa wypowiadać się w imieniu Górnoślązaków.

                    Czy może Pan podać źródło, z którego wynika, że prezentowane przeze mnie poglądy popiera zaledwie kilka procent mieszkańców Górnego Śląska? Wg mnie sytuacja wygląda zupełnie odwrotnie. Wg badań politologów aż 40% mieszkańców województwa śląskiego uważa, że Ruch Autonomii Śląska najlepiej dba o interesy Ślązaków.
                    Źródło: media.wp.pl/kat,1022943,wid,12266464,wiadomosc.html
                    Biorąc pod uwagę, że badania były robione na terenie całego województwa śląskiego, które tylko w 48% obejmuje teren Górnego Śląska, należy uznać, że wśród samych Górnoślązaków odsetek osób podzielających ten pogląd jest dwukrotnie wyższy. To po pierwsze.

                    Po drugie wykazuje Pan kompletny brak zrozumienia czym jest ochrona praw mniejszości. To akurat typowe dla zwolenników centralizmu, nie tylko w Polsce. Standardy w cywilizowanym świecie wskazują na to by chronić odmienności (np. językowe) nawet jeśli niewielka garstka obywateli deklaruje przynależność do tej mniejszości (w tym wypadku językowej). Pan w swoim przydługim i nudnawym wywodzie uważa, że mniejszości w ogóle nie powinno się chronić. Chińscy komuniści z pewnością by Panu przyklasnęli. Wszak uzasadnia Pan ich politykę w Tybecie.

                    Po trzecie jeśli uważa Pan, że nie mam mandatu do reprezentowania interesów Ślązaków, proszę nie chować się pod anonimowym nickiem tylko ujawnić swoje dane. Proszę kandydować na jakieś stanowisko, tak jak ja kandyduję na stanowisko radnego Sejmiku. Porównamy wówczas ilość głosów, które padły na Pana i ilość głosów, które padły na mnie. Zobaczymy wówczas kto ma moralne prawo do reprezentowania Ślązaków. Ja jestem zupełnie spokojny o wynik takiego porównania. A Pan?

                    P.S. Nie istnieje coś takiego jak "śląski akcent". Pan jako osoba wykształcona we wszelkich dyscyplinach (w tym i językoznawstwie, wszak z tak wielką stanowczością prezentuje Pan w tej dziedzinie poglądy) i znająca poglądy wszystkich Górnoślązaków, powinien doskonale wiedzieć, że akcent w śląskim etnolekcie pada dokładnie na te same sylaby co w etnolekcie polskim. Skąd więc taki błąd? Czyżby Pańskie poglądy nie wynikały z naukowej wiedzy, tylko z Pańskiego "widzimisię"? Gańba, wstyd! Fe!

                    ________________
                    www.poradzymy.pl
                    • jacgg Czym pan się obecnie zajmuje, panie Adamus? 24.10.10, 00:57
                      Panie Adamus, wy mie chcecie na śmierć zagodać - a jo musza czasym kaj indzi fedrować (żodno kodyfikacja ani ekstra alfabety wykopane z XIX wieku, ani inksze cudactwa nie były mi jakoś potrzebne, coby tu po śląsku pisać! zamiast np. "schkryflać" czy "szrajbać"... no, ale moja gwara jest w jakże widoczny, rażący sposób zaśmiecona/skażona "polonizmami", co widać już na przykładzie tego jednego zdania, zdeformowana przez stuletnią polską okupację, to w ogóle nie przypomina szlachetnej godki Prawdziwych Ślązaków z Goldenes Zeitalter Oberschlesiens!).

                      Pan zdaje się nie rozumieć co ja napisałem. Pan nie ma demokratycznego mandatu do wypowiadania się w imieniu Ślązaków/Górnoślązaków - pan może się wypowiadać np. w imieniu RAŚ (jeżeli RAŚ do tego pana upoważni w sposób formalny lub nieformalny, nie znam reguł waszego zakonu), Pro Loquela (jako jego członek-założyciel, vide uwagi do RAŚ), czy przede wszystkim swoim własnym.

                      Pan nawet w imieniu Chorzowa nie może się wypowiadać, bo na razie tam pana nawet na radnego nie wybrano! Nadal pan tego nie rozumie, oprócz Ślabikorza potrzebuje pan jeszcze jakiegoś elementarza demokracji? Po co panu te wszystkie szkoły były (marketing i zarządzanie, normalka - takich speców z dyplomami za trzy grosze po prywatnej szkółce niedzielnej mamy już obecnie dziesiątki tysięcy, jak Polska długa i szeroka...)?

                      Proszę nie opowiadać banialuk o sondażach z długim i na tyle bezsensownym komunistyczno-chińsko-tybetańskim ogonem doczepionym niżej, że nie warto tego komentować - proszę wygrać wybory samorządowe! Chociaż raz, przynajmniej w Chorzowie lub w moim mieście Rybniku!

                      Ja nie twierdzę, że reprezentuję głos wszystkich Ślązaków/Górnoślązaków wbrew temu co pan mi imputuje (jak co chwilę a to a tamto) - zaś mój nick składa się z części imienia i nazwiska, zawsze ten sam (od lat chyba pięciu: jacgg, plus drugi: jacggg). Niech pan pogmera, poszuka w moich postach - może mnie pan zidentyfikuje, od czasu do czasu pojawiają się osobiste wstawki - dam panu zagadkę na inteligencję. Spróbujcie IP znaleźć może. Poradzicie! :)))

                      Jesteśmy praktycznie rówieśnikami. Studiowałem prawo na najstarszej uczelni w Polsce - państwowej, nie w prywatnej szkółce niedzielnej z łapanki (selekcja już podczas egzaminów wstępnych: 1 do 5, po I roku odpadała połowa z tamtej 1/5 - dlatego taka masa historyków w polityce siedzi, bo zwłaszcza prawo za dużo wysiłku wymagało - m.in. mój kolega z pokoju w akademiku, były wicemister - obecnie europoseł, natura "działacza" :))), ponadto przelotnie studiowałem filozofię i filologię polską, w trakcie studiów przetrawiłem też roczne podyplomowe Studium Biznesu i Zarządzania na UJ.

                      Mam własną firmę - nie zajmuję się "pozyskiwaniem funduszy europejskich" tak, jak pan enigmatycznie opisuje na swojej stronie pańskie obecne zajęcie nie wiadomo gdzie i nie wiadomo na jakich zasadach (etat? własna działalność? wujkowi pan wniosek o dotację na rzutnik do prezentacji wypełnił?). CZYM PAN KONKRETNIE SIĘ OBECNIE ZAJMUJE? GDZIE PAN PRACUJE, JAKO KANDYDAT NA RADNEGO PROSZĘ PODAĆ SZCZEGÓŁY.

                      Ach, już znalazłem! Pańskim życiowym sukcesem jest wyciągnięcie PUBLICZNEJ KASY na Ślabikorza, to jest pańskie życiowe osiągnięcie - jak na stronie RAŚ można przeczytać. Już wiem, kto wyciskane ZE MNIE łupieżcze podatki i zbójeckiej wysokości składki przeżera np. na ten dziwny produkt (albowiem połowa jeśli nie większa część brukselskiej kasy to także są MOJE podatki przemielone przez biurokratyczną machinę w Brukseli!)! Powtarzam pytanie: Z CZEGO PAN SIĘ OBECNIE UTRZYMUJE, PANIE ADAMUS, językoznawco z przypadku? "Tfurco jynzyka ślónskigo"?

                      Liczy pan, że wyborcy pana pomylą z drem Rafałem Adamusem, radcą prawnym z Katowic, autorem setki publikacji z dziedziny prawa gospodarczego i cywilnego? Chyba za duży kontrast jest między wami... Pod każdym względem!

                      A w postscriptum pan dowodzi w sposób ewidentny, że nie przeczytał co napisałem, albo już nie zrozumiał ni w ząb - a na to już panu naprawdę NIE PORADZA! Liczy pan, że nikomu nie będzie się chciało całości pańskiego elaboratu czytać - i "ciemny lud" zobaczy tylko wytłuszczone hasełka kłamliwie powtórzone? Cecha politycznie zakręconych, niewątpliwie. Skłonność do manipulacji i pogarda wobec wyborców.

                      Myślę, że powinien się pan skupić na swojej specjalności na tym chociaż poziomie, jaki pan liznął na kursach w tej szkółce założonej 16 lat temu: zarządzaniu, to może pan i jakieś wybory samorządowe wygra - i zrobi może coś dobrego. Na tle wielu dotychczasowych samorządowców i tak się pan korzystnie wyróżnia - na tle Osyry na pewno. :))) Jednak nie wygląda to dobrze na podstawie naszej wymiany. Wygląda raczej FATALNIE.

                      Niech pan da sobie spokój z politykierstwem i mniemanologią stosowaną w zakresie kulturoznawstwa, na tym ostatnim pan się po prostu wyraźnie już nie zna. Nie jest pan człowiekiem księgi. Może kiedyś pan będzie - każdy ma szansę się rozwijać.

                      PS. Zalecam daleko idącą ostrożność, gdyby pan stosując nielegalne środki zdobył mój IP i wpadł na pomysł, żeby mnie lub mojej rodzinie zacząć jakoś szkodzić w odwecie za krytykę - chociażby robiąc ze mnie osobę publiczną - dopóki ewentualnie sam się nią stać nie zdecyduję. Póki co nie kandyduję na żadne funkcje publiczne i NIC od państwa nie biorę w formie np. dotacji, zasiłków, itp. Nie skubię państwa w ŻADEN sposób, korzystam tylko ze względnego bezpieczeństwa oraz infrastruktury takiej, jaka jest.
                      • Gość: Truda Re: Czym pan się obecnie zajmuje, panie Adamus? IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.10, 02:32
                        > pogmera
                        Czy to naprawde, pan panie dumny i nudny prawniku, po slasku ? :)
                        Bo dokladnie tak gadaja moi znajomi (wczesniej badylarze,
                        teraz handlarze chinskim plastykiem) z podwarszawskiej dziury. :)))

                        Czy ten europosel to "Slazak" migalski, pseudonim "gnida" ?


                        Myslisz, ze ktos w ogóle chce i potrafi trawic te twoje elaboraty.
                        Mówisz, ze to wszystko nierealne, wyimaginowane, oddalone od rzeczywistosci,
                        teoretyczne i hipotetyczne. A sam "teoretyzujesz" i nie masz pojecia o Slaskosci.
                        Moze jestes Slazakiem(?) (pewnie takim poznanskim jak bercik, pytanie ino, kiedy rodzinka do nos przilazla), ale pjeronsko zdesilesianowanym ! (no moze za duzo sie z polsimi patryjotami chlalo, co?)
              • hermann5 Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 22.10.10, 19:13
                jacgg napisał:

                > To jest inicjowanie procesu rozbicia dzielnicowego w nowym przebraniu.

                Ktoś tu chyba wybrał się polować na zające uzbrojony w działo ciężkiego kalibru... Używanie języka śląskiego zadeklarowało w ostatnim spisie powszechnym 60 tysięcy ludzi (z tego blisko połowa deklarowała równocześnie narodowość polską). Przyjmijmy na użytek tej dyskusji, że spis był przeprowadzany rzetelnie, a respondenci nie bali się skutków takiej czy innej deklaracji. Rodzi się pytanie, jak te 60 tysięcy ludzi, którzy są mniejszością nie tylko w tym kraju, ale i w regionie, który zamieszkują, ma zagrozić integralności kraju, który ma 38 milionów ludności? Powiedzą wszyscy jednocześnie "pierōna!" i kraj się rozpadnie, czy jak?
                --
                Nisi utile est quod facimus, stulta est gloria.
                • jacgg Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 23.10.10, 01:16
                  Po pierwsze, jeżeli tak nieznaczna część danej społeczności (raptem 60 tysięcy spośród paru milionów użytkowników zespołu gwar górnośląskich!) twierdzi, iż jej zdaniem ziemia jest płaska - to dlaczego cała społeczność ma to przyjąć za dogmat?

                  Po drugie - ja nie napisałem, że za chwilę Polska się rozleci - tylko, że pewien proces jest w ten sposób inicjowany. Raczej sądzę, że inicjatywa słaba - ale może bardzo skłócić mieszkańców Górnego Śląska (nie wspominając o relacjach np. w obrębie aglomeracji katowickiej), już konfliktuje na potęgę - krótko: szkodzi mojej własnej małej ojczyźnie oraz mojej ojczyźnie dużej! Szkodzi bardzo.

                  Ja nie po to produkuję się na forach gazety próbując na miarę swoich możliwości jako anonimowego forumowicza zmniejszyć ilość absurdu w naszym kraju, by tolerować szkodliwe absurdy na własnym podwórku! A twierdzenie, że mówimy odrębnym od języka polskiego językiem śląskim i jesteśmy odrębnym narodem - uważam za mocno przesadzone. I wywołujące bardzo absurdalne, bardzo szkodliwe spory.
                  • rafal.adamus Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 23.10.10, 12:31
                    jacgg napisał:

                    > Po pierwsze, jeżeli tak nieznaczna część danej społeczności (raptem 60 tysięcy
                    > spośród paru milionów użytkowników zespołu gwar górnośląskich!) twierdzi, iż je
                    > j zdaniem ziemia jest płaska - to dlaczego cała społeczność ma to przyjąć za do
                    > gmat?

                    WOW! W porównaniu z tą teorią, poprzednio prezentowane przez Pana poglądy zbladły niczym niewielkie planety na tle wybuchu Supernowej :))))))))))))))))))))

                    Zgodnie z Pańską teorią, w chwili gdy Mikołaj Kopernik przedstawił swoją teorię, że to Ziemia kręci się wokół Słońca, było zupełnie odwrotnie. Wszak olbrzymia większość społeczeństwa uważała wówczas Ziemię za centrum Wszechświata. Skoro Kopernika popierała niewielka garstka (m.in. Giordano Bruno, który swoją drogą wcale nie został spalony na stosie, jak uważa nawet teraz zdecydowana większość społeczeństwa), to na pewno nie mogli oni mieć racji. Zresztą ci, którzy zgodnie z prawdą historyczną uważają, że Giordano Bruno nie został spalony na stosie też nie mają racji. Wszak większość wciąż jest przekonana, że go spalono...

                    P.S. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy forumowicz musi mieć dogłębną wiedzę na wszelkie tematy. Ale Pan nie prezentuje nawet podstaw wiedzy naukowej. Proszę zapoznać się z lekturą ekspertyz naukowych, przygotowanych 2,5 roku temu na prośbę Pro Loquela Silesiana przez specjalistów różnych dziedzin www.silesiana.org.pl/dokumenty/26-ekspertyzy-uzasadniajce-potrzeb-nadania-mowie-l.html
                    Gdy nadrobi Pan zaległości, chętnie wrócę do dyskusji. Mam nadzieję, że będzie ona wówczas bardziej merytoryczna. Choć nie twierdzę, że ten dyskurs mi się nie podoba. Wszak śmiech to zdrowie, a już dawno się tak nie uśmiałem...

                    ________________
                    www.poradzymy.pl
                  • hermann5 Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 23.10.10, 14:04
                    jacgg napisał:

                    > Po pierwsze, jeżeli tak nieznaczna część danej społeczności (raptem 60 tysięcy
                    > spośród paru milionów użytkowników zespołu gwar górnośląskich!) twierdzi, iż je
                    > j zdaniem ziemia jest płaska - to dlaczego cała społeczność ma to przyjąć za do
                    > gmat?

                    Można bez trudu zweryfikować kwestię czy Ziemia jest pomarańczą czy naleśnikiem, natomiast definitywne rozstrzygnięcie kwestii czy coś jest językiem czy dialektem nie jest możliwe na gruncie samej tylko lingwistyki, bo język to nie tylko fenomen lingwistyczny, ale też - często nawet bardziej - fenomen kulturowy, polityczny i historyczny. Dlatego w cywilizowanym świecie od dawna już ważnym czynnikiem w rozstrzyganiu tych kwestii jest wola językowych społeczności. Ponad 40 lat temu jeden z ojców socjolingwistyki, Heinz Kloss, pisał: "Klasyfikacja językowa, która ignoruje wolę językowej społeczności i opiera swoje wnioski wyłącznie na zewnętrznych zjawiskach, jest nie tylko niemoralna, ale i nienaukowa". Było to wówczas dość nowatorskie ujęcie problemu, dziś jednak takie podejście wyznacza normy polityki językowej.

                    > PS. Twierdzenie, iż ktoś ze strachu w XXI-wiecznej Polsce nie przyznał się rach
                    > mistrzowi spisowemu, iż w jego przekonaniu mówi językiem śląskim (a nie gwarą ś
                    > ląską, dialektem śląskim języka polskiego) - jest niezbyt poważne... :)

                    A ja mówię zupełnie serio - proszę odejść od komputera i, jeżeli mieszka Pan na Śląsku, porozmawiać na ten temat z sąsiadami, znajomymi. W ciągu ostatnich kilku lat spotkałem się z kilkoma setkami ludzi, którzy powiedzieli mi, że nie podali narodowości śląskiej czy języka śląskiego, bo obawiali się nieprzyjemności, które mogą spotkać ich samych lub ich rodziny. Nie docenia Pan roli pamięci historycznej Ślązaków, a ta jest w wielu miejscach bolesna. Tak, mnie też dziwi, że coś takiego jest możliwe w cywilizowanym kraju w XXI wieku, ale z innych powodów, niż Pana.

                    > Zastanawia mnie, wedle jakich kryteriów twórcy "Ślabikorza" w swoich pracach inicjujących
                    > kodyfikację śląskiego "języka regionalnego" uznali określone wyrazy pochodzenia
                    > niemieckiego za niezbywalny korpus śląskiego "języka regionalnego"

                    Ten korpus wbrew pozorom jest łatwy do określenia - istnieje sporo materiałów, dzięki którym można prześledzić zmiany w obrębie słownictwa śląskiego od XVIII w. Słownictwo, które wykazuje największą stabilność można uznać za korpus.

                    --
                    Nisi utile est quod facimus, stulta est gloria.
                • jacgg Re: Gazeta zamiescila nieaktualne zdjecie........ 23.10.10, 01:37
                  PS. Twierdzenie, iż ktoś ze strachu w XXI-wiecznej Polsce nie przyznał się rachmistrzowi spisowemu, iż w jego przekonaniu mówi językiem śląskim (a nie gwarą śląską, dialektem śląskim języka polskiego) - jest niezbyt poważne... :)

                  To raczej rachmistrze spisowi niejednokrotnie z różnych względów boją się chodzić po domach lub zadawać pytania z zakresu prowadzonego spisu. :)

                  Co do rzetelności badań. Jak rozumiem, tych rachmistrzów przywozi się do nas z przysłowiowej Warszawki - względnie wyniki zostały masowo sfałszowane wyżej? To jest sprawa dla Europejskiego Trybunału Praw Człowieka... Będzie kolejna skarga do Strasburga?
        • Gość: polonizator Panie Adamus: Chodzi o Slunsk, a nie Slonsk IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.10, 09:34
          Podstwowa sprawa jest pisownia nazwy kluczowej we wszelkich jej odmianach, a wiec Slask, Slazacy, slaski i tu Panie Adamus jest podstwowy przekret. Odstapienie od slaskiego alfabetu Steuera w kwestii litery " U z malyn o ponad" - o to glownie chodzi. Druga sprawa to proponowany "monopol" jezyka slabikorzowego PLS - co wobec istnienia wielu odmiam jezykowych w grupie jezykow slaskich jest jednym wielkim nieporozumieniem.
          • rafal.adamus Re: Panie Adamus: Chodzi o Slunsk, a nie Slonsk 22.10.10, 12:40
            Gość portalu: polonizator napisał(a):

            > Podstwowa sprawa jest pisownia nazwy kluczowej we wszelkich jej odmianach, a wi
            > ec Slask, Slazacy, slaski i tu Panie Adamus jest podstwowy przekret. Odstapieni
            > e od slaskiego alfabetu Steuera w kwestii litery " U z malyn o ponad" - o to gl
            > ownie chodzi.

            Po raz kolejny pytam, panie Polonizatorze czy raczej - powinienem napisać - panie "cak", o co chodzi z tym przekrętem. By był jakikolwiek przekręt musi być złamanie prawa. Jeśli takowe było i Pan o tym wie, proszę jak najszybciej poinformować o tym prokuraturę. Inaczej sam Pan popełnia przestępstwo i będzie Pan ścigany. I razem spotkamy się w celi (w Republice Federalnej Niemiec też Pana znajdą na podstawie IP)

            > Druga sprawa to proponowany "monopol" jezyka slabikorzowego PLS -
            > co wobec istnienia wielu odmiam jezykowych w grupie jezykow slaskich jest jedn
            > ym wielkim nieporozumieniem.

            Robi sie coraz weselej. Monopol? Pro Loquela Silesiana zabrania innym wydawania książek???????? WOW! A dlaczego ja o tym nie wiem? I dlaczego ci inni (np. Marek Szołtysek, Andrzej Roczniok, Dariusz Dyrda) się do tego nie stosują? To już prawdziwy skandal! Jak oni śmią łamać monopol...???
            ________________
            www.poradzymy.pl
          • settembrini Re: Panie Adamus: Chodzi o Slunsk, a nie Slonsk 22.10.10, 12:43
            > Druga sprawa to proponowany "monopol" jezyka slabikorzowego PLS -
            > co wobec istnienia wielu odmiam jezykowych w grupie jezykow slaskich jest jedn
            > ym wielkim nieporozumieniem.

            Przecież wyraźnie zostało powiedziane, że ortografia slabikorzowo jest interdialektalna, a więc uwzględnia różnice wymowy z różnych części Górnego Śląska.
            --
            poradzyMy!
            Stalinogród, Oberschlesien
            (Dz.U.R.P. nr 73, poz. 494)
        • Gość: cak Panu Adamusowi puscily nerwy "zdenerwowsia troszku IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.10, 10:13
          Panie Adamus w koncu panskiego komentarza puscily Panu nerwy, a to nie przystoi komus kto powinien godnie reprezentowac polskie interesy na Slasku.
          Pan rzeczywiscie cos zrobil, a raczej zarobil = skasowl Pan niezly grosz z pieniedzy budzetowych.
          Nie przytaczaj Pan takze, gdzie sie kto urodzil, poniewaz po 1922r. wyrastaja juz na Slasku kolejne pokolenia Polakow, nie majacych nic wspolnego ze Slazakami, oprocz wspolnego miejsca zamieszkania.
          Pan, RAS i Pro Loquela Silesiana reprezentujecie polskie interesy na Slasku, nie Slazakow !
          Niemcy w Niemieckiej Afryce Wschodniej skodyfikowali jezyk suahili (Swahili) i ten jezyk sie przyjal: jest obecie uzywany nawet na wiekszym tetrenie niz dawnej kolonii - w Tanzanii, Kenii i Ugandzie. Jezyk slabikorzowy PLS jest jednak swoistym rodzajem esperanto. Jedno co laczy oba produkty to kolonialne metody ich tworcow.
          Slazacy powinni otrzymac najpierw uznanie narodu slaskiego, a potem ich przedstawiciele moga, ale nie musza, zajac sie jezykami. Irlandczycy maja swoj jezyk celtycki, ale uzywaja angielskieg i sa dalej Irlandczykami. Slazak moze mowic jak chce i nie potrzebuje waszej "cwilizacjnej" pomocy, potrzebuje uznania narodowosci slaskiej.
          Wy chcecie budowac dom od dachu.
          • rafal.adamus Re: Panu Adamusowi puscily nerwy "zdenerwowsia tr 22.10.10, 12:57
            Gość portalu: cak napisał(a):

            > Panie Adamus w koncu panskiego komentarza puscily Panu nerwy, a to nie przystoi
            > komus kto powinien godnie reprezentowac polskie interesy na Slasku.

            Naprawdę przecenia Pan swoje umiejętności. Nawet gdyby napisał Pan dziesięć zdań prawdy w swoich wypocinach, które uzasadniałoby Pańskie racje, to i tak nie puściłyby mi nerwy. Na razie nie doszukałem się ani jednego prawdziwego zdania, więc musi się Pan bardziej starać...

            > Pan rzeczywiscie cos zrobil, a raczej zarobil = skasowl Pan niezly grosz z pien
            > iedzy budzetowych.

            Tak? Proszę podzielić się z forumowiczami źródłem tych rewelacji. Ja ze swej strony każdemu chętnemu udostępnię sprawozdanie z realizacji projektu (mamy statut OPP więc nasze księgi rachunkowe są dostępne dla wszystkich). Porównamy nasze dane i będziemy mogli wówczas na ten temat podyskutować.

            > Nie przytaczaj Pan takze, gdzie sie kto urodzil, poniewaz po 1922r. wyrastaja j
            > uz na Slasku kolejne pokolenia Polakow, nie majacych nic wspolnego ze Slazakami
            > , oprocz wspolnego miejsca zamieszkania.

            Nieładnie zaglądać komuś w metrykę. 70 lat temu robili to naziści i wszyscy wiemy jak się to skończyło.

            > Pan, RAS i Pro Loquela Silesiana reprezentujecie polskie interesy na Slasku, n
            > ie Slazakow !

            WOW! Ciekawe dlaczego "prawdziwi Polacy" jak np. panowie Spyra czy Naturski tak bardzo RAŚ i Pro Loquela Silesiana atakują?

            > Niemcy w Niemieckiej Afryce Wschodniej skodyfikowali jezyk suahili (Swahili) i
            > ten jezyk sie przyjal: jest obecie uzywany nawet na wiekszym tetrenie niz dawne
            > j kolonii - w Tanzanii, Kenii i Ugandzie. Jezyk slabikorzowy PLS jest jednak sw
            > oistym rodzajem esperanto. Jedno co laczy oba produkty to kolonialne metody ich
            > tworcow.

            Po raz kolejny poproszę o zapoznanie się z zawartością ślabikǒrza. Możemy wówczas wrócić do dyskusji. Na razie poziom Pańskiej wiedzy na ten temat jest niedostateczny. Proszę nie obrażać inteligencji forumowiczów, którzy czytają tę dyskusję...

            > Slazacy powinni otrzymac najpierw uznanie narodu slaskiego, a potem ich przedst
            > awiciele moga, ale nie musza, zajac sie jezykami. Irlandczycy maja swoj jezyk c
            > eltycki, ale uzywaja angielskieg i sa dalej Irlandczykami. Slazak moze mowic ja
            > k chce i nie potrzebuje waszej "cwilizacjnej" pomocy, potrzebuje uznania narodo
            > wosci slaskiej.
            > Wy chcecie budowac dom od dachu.

            Wreszcie jakiś logicznie zrozumiały postulat! Uff...
            Irlandczycy przede wszystkim mają swoje państwo, które dba zarówno o ich tożsamość narodową jak i o ich język (choć państwo to nie ma wielkich sukcesów na tym polu).
            Chciałbym przypomnieć, że nie istnieje państwo śląskie więc to porównanie jest chybione.
            Ochrona języka w niczym nie przeszkadza ochronie tożsamości. Mało tego! Wspiera ją. Jeśli ktoś nie posługiwał się językiem śląskim (bo np. jego rodzice unikali w domu tego języka) i wskutek działalności PLS zainteresował się tym tematem, istnieje olbrzymia szansa, że będzie również rozwijał swoją świadomość etniczną/narodową.
            Nie zaczynamy więc od dachu, bo to język pełni rolę fundamentów...

            ________________
            www.poradzymy.pl
    • skorzica Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już g... 21.10.10, 20:24
      Nie mówi się po śląsku: Niy ma gańby.... lecz Godać po ślónsku niy gańba. Gańba pełni tu rolę nieodmiennego przysłówka (pomimo że to rzeczownik). Po śląsku nie mówi się też Nóm je(st) gańba (kalka z polskiego: komuś (celownik) jest wstyd) lecz Nos je(st) gańba (łączy się z dopełniaczem). Mam nadzieję, że ta kodyfikacja nie będzie taka kulawa jak śląsko godka tych chłopców.
      • jacgg Re: Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już 21.10.10, 21:16
        Taaaaaaaak?

        A mnie czasem BYŁO gańba godać po śląsku... Jako młodemu chłopakowi (synkowi)... Kalka z polskiego? Gdyby taka była - to raczej ze STANDARDU OGÓLNOpolskiego. Teoretyk "języka śląskiego", który wyraźnie po śląsku godać nie poradzi! Sugerując taki zwrot ("niy gańba") ewidentnie potykasz się i widać, że to nie jest twoja gwara (albo nigdy nią nie władałeś, albo słabo, być może wtórnie ją próbujesz przyswoić), takie potknięcia rodowity użytkownik danej wersji językowej wychwyci w ułamku sekundy (to się po prostu słyszy jako fałszywy ton).
        • jacgg Re: Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już 21.10.10, 21:44
          Mie jes gańba - mie ni MA gańby. Gańba jes godać po śląsku - ni ma gańby godac po śląsku. Ja znam tylko taką wersję. W dialekcie/gwarze śląskiej. "Niy gańba" to byłaby właśnie kalka ze standardowej polszczyzny/standardu ogólnopolskiego: "wstyd - nie wstyd". Wstyd mówić - nie wstyd mówić.
          • skorzica Na nauka nigdy za nieskoro... 21.10.10, 21:58
            Mie jes gańba - mie nie jes gańba - tylko tak. niy ma jako zaprzeczenie czasownika być to cecha gwar południowo-śląskich: rybnickich i cieszyńskich. Ale nawet przy użyciu "niy ma" gańba pozostaje nieodmienna. Mie je(st) gańba, mie niy ma gańba, mie jes zima - mie niy ma zima. Mie - a nie mnie.
            • jacgg Re: Na nauka nigdy za nieskoro... 21.10.10, 23:53
              No więc ja właśnie jestem rodowitym Rybniczaninem, wychowywanym za bajtla głównie przez urodzoną w 1900 roku babkę, która się mną zajmowała (ale całe moje otoczenie wyłącznie gwary śląskiej używało i w większości dziś używa, przede wszystkim rodzina oczywiście) i nie kapuję dlaczego ta standaryzacja ma utrwalać formy dla mnie obce!

              [ Babka standardowej polszczyzny w ogóle nie znała, znała biegle niemiecki (szkoła, życie w II Rzeszy aż do osiągnięcia pełnoletności...). Ja jestem jeszcze z tych, którym opowiadano stare bery o utopcach (bez zaglądania do jakichś książek, czy ślabikorzy). ]

              M.in. dlatego podchodzę z pewną (momentami narastającą) nieufnością do tego pomysłu! Odnoszę wrażenie, iż wielu aktywnych członków tej inicjatywy nie interesuje po prostu zachowanie bogactwa językowego regionu tylko budowa nowego języka! Z brifmarkami i giskanami (u mnie się godo: POD-LY-WA-CZKA!)! I państwo polskie ma jeszcze to finansować?! Czy też Bruksela (a Polska na to patrzeć)?!

              [Chciałem zaznaczyć, że politykę Brukseli pod wieloma względami uważam za chybioną - m.in. pojawiające się trendy do osłabiania państw narodowych czy powszechną biurokratyzację, ale wierzę w mądrość Europejczyków (w tym Polaków, w tym Górnoślązaków) i umiejętność wyciągania wniosków z popełnianych błędów - brak tu miejsca na rozwijanie dygresji, generalnie jestem zwolennikiem budowy UE lecz nie zawsze to wygląda sensownie]

              Niektórzy z członków tej inicjatywy niejedno wiadra pomyj wylali na WŁASNE państwo...

              Ja sobie takiego kierunku rozwoju części inicjatyw regionalnych (np. budowa nowego narodu śląskiego - plus czasem wręcz inicjatywy po prostu antypolskie i antypaństwowe pod płaszczykiem niewinnego regionalizmu, niestety!) nie życzę - jako obywatel polski, wnuk powstańca śląskiego (żadnego prola ani naiwniaka, ani bandyty - jak to co poniektórzy lubią sugerować odnośnie powstańców - to był bardzo pracowity, mądry oraz ideowy i ZASŁUŻONY dla GŚ człowiek, jednocześnie patriota cały czas po tej samej stronie - także w czasie wojny!!! po podziale GŚ musiał przenieść się do Pszowa spod Zabrza/Hindenburga gdzie wcześniej od dawna mieszkali jego dziadowie, w Mikulczycach - ponoć m.in. zarządcy u Donnersmarcków; drugi dziadek także był bardzo pracowitym człowiekiem, którego zresztą żadna polityka kompletnie nie interesowała, ani polskie ani niemieckie ani żadne inne opcje - pieniądze zarobione w Westfalii przywiózł TU - TUTAJ wrócił w okresie międzywojennym, kupił ziemię, bo nie miał wcześniej nic - do dziś to, co wypracowali jest ostoją rodziny)

              - którego rodzina po mieczu siedzi na Górnym Śląsku od co najmniej początku XIX wieku (wcześniejsze papiery uległy zniszczeniu, ale może kiedyś poszukam), a po kądzieli od czasów chyba Piasta i Rzepichy (nazwisko mojej matki nie występuje nigdzie poza ziemią rybnicką, przynajmniej w takich ogólnych internetowych wyszukiwarkach częstotliwości występowania nazwisk)!

              Poruszamy się po trudnym gruncie, temat jest niełatwy i decydujemy o przyszłości m.in. naszego kraju (w tym regionu). I bez przerwy wszędzie wciska się polityka. Także Weltpolitik (może za dużo gazet czytam - i to w wirtualnym świecie - a za chwilę uwierzę, że jestem Napoleonem, a może jednak nie).

              Każdej inicjatywie, która ma na celu zachowanie bogactwa językowego regionu, i tylko to - chętnie przyklasnę. Wobec inicjatyw budzących moje wątpliwości pozostanę nieufny.
            • jacgg Re: Na nauka nigdy za nieskoro... 22.10.10, 02:00
              PS. Rzeczywiście "gańba" pozostaje nieodmienna w tym zwrocie (całe życie znacznie więcej czytam i piszę - oczywiście w standardowej polszczyźnie, niż rozmawiam - w tym "godóm" - i gwara mi rdzewieje, a także przesiąka standardem). Choć oczywiście nie jest to rzeczownik nieodmienny.

              Jednak wiesz, o czym piszesz (pan/pani pisze).
      • rafal.adamus Re: Adamus to polityk RAŚ 22.10.10, 13:02
        W Pro Loquela Silesiana nie zwracamy uwagi na poglądy polityczne naszych członków. Każdy komu leży na sercu dobro naszyj gǒdki może się stać naszym członkiem.
        Nie ukrywam jednak, że z uwagi na zbieżność celów statutowych, największa grupa członków PLS (w tym i moja skromna osoba) jest członkami/sympatykami Ruchu Autonomii Śląska. Gdyż tylko ta organizacja zapewnia realizację celów PLS na poziomie regionalnym (w Sejmiku wojewódzkim).
        ________________
        www.poradzymy.pl
      • hermann5 Re: Takiego języka nigdy nie było 22.10.10, 14:56
        Nawet jeśli nie było, to wcale nie znaczy, że nie może być. Wielu języków europejskich nie było jeszcze 20 lat temu, że przypomnę choćby meänkieli, võro, ullans czy fala. Do roku 1944 nie było języka macedońskiego. Na początku XIX w. nie było języka norweskiego i słowackiego. Tysiąc lat temu nie było języka polskiego, czeskiego i rosyjskiego. Dziś języków regionalnych w Europie przybywa, gdyż polityka unijna ujęta w Europejskiej Karcie Języków Regionalnych i Mniejszościowych sprzyja ochronie dziedzictwa językowego małych społeczności. Również w Polsce należy liczyć się z tym, że różne społeczności będą domagały się dla swojej mowy statusu języka regionalnego. Jako kolejny język może się pojawić język chachłacki albo podlaski (polecam stronę svoja.org/vitajemo.html ). Należałoby też objąć ochroną prawną wymysiöeryś, czyli język wilamowski, który został zignorowany przez polską Ustawę o Mniejszościach.
        --
        Nisi utile est quod facimus, stulta est gloria.
    • Gość: profdrhabrernat. Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już g... IP: *.dip.t-dialin.net 23.10.10, 00:11
      Sluchaj egocentryczny polonusie : a nawet gdyby tak bylo, to co ?
      Gdyby naród byl lub powstal - to zle ?
      Gdyby wiekszosc ludnosci tego regionu, obojetnie jakiej narodowosci,
      chciala Autonomii czy anwet sie odseparawac - to co ?
      Odbierasz im demokratyczne prawa ?

      Czyli co - jesli Slask "nie moze" sie konstytucyjnie (konstytucja to tylko zapisany papieri zmienna)
      decydowac o pozostaniu lub odlaczeniu sie od Polski - to by znaczylo, ze Slask i jego mieszkancy sa niedobrowolnie w tym panstwie, znaczy: pod przymusem ?
      Widze, ze choc raz jestes konsekwentny i.... wypaplales sie. :)
    • jacgg Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już g... 23.10.10, 03:30
      Jeszcze mała uwaga na marginesie. Zastanawia mnie, wedle jakich kryteriów twórcy "Ślabikorza" (pani Tombor plus osoby towarzyszące) w swoich pracach inicjujących kodyfikację śląskiego "języka regionalnego" uznali określone wyrazy pochodzenia niemieckiego za niezbywalny (zapewne - na zawsze:) korpus śląskiego "języka regionalnego" i kto ich do tego upoważnił, jaki mają do tego mandat?

      Zostali wybrani w głosowaniu powszechnym powołującym Komisję Kodyfikacyjną Języka Śląskiego?... Zgromadzenie Narodowe (narodu śląskiego) na uroczystym posiedzeniu w gmachu Sejmu Śląskiego ich powołało?

      Stopień nasycenia germanizmami gwar górnośląskich wynosił od stanów wybitnie niskich do niemal sto procent w zależności od użytkownika, miejsca i czasu. Kończyło się to przejściem na język niemiecki, bodajże standardowy raczej (wpływ szkoły powszechnej, rozwijających się już sto lat temu mediów, planowej germanizacji prowadzonej przez państwo pruskie, a potem niemieckie, itd.).

      Dochodziły jeszcze przepływy między dialektem śląskim języka polskiego a Schlesisch, jak wiadomo - raczej jednostronne bodajże (prędzej ze Schlesisch do dialektu śląskiego języka polskiego niż odwrotnie - o ile się mylę).

      Czy przyjęto kryterium: fifty/fifty, jak leci, co mię podoba się, rzut monetą (raz niemiecką a raz polską, wszystkie wymienione metody)? Germanizm ze Schlesisch - ja, z Hochdeutsch - nein lub odwrotnie, względnie wróć do fifty/fity - rzuć monetą, zadzwoń do przyjaciela?

      A może poddano poszczególne germanizmy głosowaniu powszechnemu, które mnie jakoś ominęło? Zadecydowała rada mędrców, czcigodnych gerontów niesionych na ramionach młodośląskich bardów i minstreli? Szerokie grono wybitnych znawców mojej gwary, obdarzonych wyjątkowym uchem, szóstym zmysłem niedostępnym profanom?

      Oparto się na jakimś wybitnym dziele literatury "śląskojęzycznej" (jakiś śląski apokryf najwybitniejszego przedstawiciela literatury śląskiej - Eichendorffa, zakopany przez prababkę Kożdonia u Rocznioka na placu?), które mnie umknęło lecz nie ojcom-fatróm/matkom-mutróm?-założycielom/założycielkom narodu śląskiego (z którego tacy "spolonizowani" odszczepieńcy, jak ja zostaną komisyjnie wykluczeni)? Wstrzymanych przez cenzurę "Klapsach i ścinkach" Kazimierza Kutza w oryginale? Oczekujących na publikację "Myślach zebranych choć jeszcze nieuczesanych" posła Tomczykiewicza?

      Można naprawdę się zmęczyć tymi sporami o kolory krzesełek, komisjami językoznawczymi, nieustannym robieniem młynków żółtoniebieskimi flagami niczym holenderskie wiatraki. Jeżeli ktoś sądzi, ze na bazie ruchów ślonzakowskich da się zbudować silny region otwarty na przyszłość - to gratuluję optymizmu.

      Rozbity na dwie bezsensownie nazwane części i zdeformowany region będzie dryfował, a załogi tego statku (przede wszystkim: wschodnia, z tzw. woj. śląskiego) będą młóciły się po dymiących łepetynach niczym stado pawianów, wyzywając siebie nawzajem od hanysów i goroli, pnioków, krzoków, krojcoków i helmutów. W tym czasie Warszawa będzie ściągała 1/4 dotacji unijnych na Polskę rok w rok.

      Aż dziw bierze, że w tym bajzlu i - przykro mi to powiedzieć: miejscami przerażającym syfie - takiego Osyrę skazali, po zaledwie ośmiu latach piastowania prezydenckiego stolca w Mysłowicach... Chyba tylko dlatego, że jest z SLD - które podobnie, jak PSL znajduje się w odwrocie...

      A jeżeli któregoś dnia przeczytam w gazecie, że jacyś zasmarkani bojówkarze-autonomiści starli się nad Brynicą z jakimiś gó...arzami-narodowcami i polała się krew - to trzeba będzie chyba co poniektórym nawiedzonym gawędziarzom nogi z dupy powyrywać. A niech mnie tu PiS zmonitoruje za groźby - to najpierw ruszę rwać nogę z dupy Kaczyńskiego. ZĘBAMI!
      • rafal.adamus Re: Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już 23.10.10, 13:23
        Zdaję sobie sprawę, że trudno będzie Panu w to uwierzyć, ale na przestrzeni dziejów powstało wiele dzieł opisujących mowę górnośląskiego ludu. Nie sądzę wprawdzie by takie nazwiska jak ks. Michał Przywara, Feliks Steuer , Reinhold Olesch, Alfred Zaręba, cokolwiek Panu mówiły, ale - proszę mi wierzyć - są to autorzy opracowań i/lub słowników śląskiej mowy z okresu XIX i pierwszej połowy XX wieku. Autorzy ślabikŏrza opierali się m.in. na tych opracowaniach gdy dyskutowali nad słownictwem elementarza.

        Dlaczego Pan nie został zaproszony? Cóż... Niezmiernie mi przykro, że zaproszenie do Pana nie trafiło. Ale chyba Pan rozumie, że ktoś kto posługuje się zwrotami - cytuję - "tzw. śląski akcent", nie posiada elementarnej wiedzy na temat języka (wyżej już pisałem, że "śląski akcent" jest zupełnie taki sam jak "polski").

        Jeśli jest Pan posiadaczem "Gōrnoślōnskigo ślabikŏrza" (w co wątpię, gdyż Pańskie wypowiedzi kompletnie są oderwane od zawartości merytorycznej tego podręcznika), pewnie zauważył Pan na tylnej okładce tej książki, fragmenty czterech recenzji wybitnych naukowców (2 dialektologów, metodyka i literaturoznawcy). Od strony dialektologicznej recenzje przygotowali prof. dr hab. Władysław Lubaś (postać wybitna; ze względu na swój dorobek naukowy niekwestionowany autorytet w zakresie etnolektu śląskiego) oraz dr Artur Czesak z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zadziwiające, że żaden z nich nie zgłosił uwag dotyczących stosowania germanizmów w ślabikŏrzu. Czyżby podważał Pan ich kompetencje? To poważny zarzut, ale nie twierdzę wcale, że Pan nie ma racji. Proszę tylko przedstawić wyniki swoich badań naukowych. Być może dokona Pan rewolucji w śląskiej lingwistyce. Szkoda tylko, że z tej dziedziny nie przyznają Nagrody Nobla. Po takich rewelacjach z pewnością Pan by ją erbnōł...

        P.S. Pani profesor ma na nazwisko Tambor, nie Tombor. Aż dziw bierze, że ktoś tak bardzo zorientowany w kwestiach językowych na Górnym Śląsku, jak Pan, tego nie wie...
        ________________
        www.poradzymy.pl
        • jacgg Re: Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już 23.10.10, 14:50
          W takim razie pan chyba nie przeczytał moich postów tutaj na tym forum - gdzie o Steuerze wspominam bodaj razy kilka, o innych forach nie wspominając (tam się Olesch też pojawił prawie na pewno, ksiądz Przywara być może nie - za to jeszcze inne postaci nie wymienione przez pana na pewno) - mnie się już dzięki wam Steuer po nocach śni i grobowym głosem powiada: AJM JOR FADER!

          Nota bene manipulujecie pod swoje tezy takimi postaciami, jak dr Steuer, czy ks. Przywara, i wieloma innymi (a oni już za siebie mówić nie mogą...).

          Proszę mnie nie łapać za słówka, ponieważ celowo zwrot "śląski akcent" dałem w cudzysłów, gdyż potocznie tak się mówi (na określenie innych cech fonetyki dialektu śląskiego - m.in. charakterystycznej wymowy kilku samogłosek, bardzo słyszalnych dla ucha i przebijających się często nawet wtedy, gdy wielu Ślązaków używa standardowej polszczyzny - a nie ma zbyt muzycznego ucha albo ma ochotę zaznaczyć w wymowie, skąd ich ród!), choć jest to błędne gdyż oczywiście akcent bodaj w całym zespole gwar śląskich (chyba także na południu wśród górali śląskich, ja tej odmiany ZRÓŻNICOWANEGO dialektu śląskiego nie znam - żeby było śmiesznie: zwących się GOROLAMI - w Jabłonkowie odbywa się nawet "GOROLSKI święto" :))) TAK SAMO, jak w całej Polsce jest niemal zawsze paroksytoniczny, na drugą sylabę od końca. Kolejny dowód na raczej ścisły związek z resztą polskiego obszaru językowego.

          Ja nie boleję nad tym, iż mnie nie zaproszono do Rady Kodyfikacyjnej. Odwołanie się do słowników z okresu przełomu XIX/XX wieku tylko potwierdza moje podejrzenia, iż szacowne grono przez pana wymienione stanowi grupę UTRWALACZY dialektu śląskiego w USTALONEJ ARBITRALNIE PRZEZ SIEBIE postaci SPRZED STU LAT, silnie nacechowanej wpływami polityki germanizacyjnej II Rzeszy realizowanej szczególnie intensywnie po 1870 roku ("zjednoczenie" Niemiec przez pruskich junkrów). Państwa niezwykle skutecznego także w tej dziedzinie.

          Ja dotąd zakwestionowałem bodaj dwa słowa ze Ślabikorza na forach Gazety: brifmarka i giskana, bo takie przykłady podano w Gazecie (ponieważ brifmarka jest dla mnie ewidentnym nalotem administracyjnej germanizacji sprzed stu lat i nie widzę żadnego powodu dla którego warto byłoby odtwarzać to prawie już nie używane na Górnym Śląsku słowo - wyczuwam chęć renowacji starych i zatartych różnic pod budowę nowych murów i to samo zdaje się robicie z wieloma innymi germanizmami - mam takie podejrzenia, które pan potwierdza swoim postem; na tzw. giskana u mnie się godo: podlywaczka) - ja zadałem PYTANIA: JAKIE KRYTERIUM/KRYTERIA zastosowano przy wyborze takich czy innych germanizów, biorąc pod uwagę niezwykle zróżnicowany stopień nasycenia nimi przez germanizmy stare i nowe w tamtym czasie!

          I ciekaw jestem, JAK je uzasadniono - raczej nie znajdę odpowiedzi na zadane pytania wewnątrz Ślabikorza - nawet jeżeli nauczę się go na pamięć!

          "W wielu wypadkach Ślązak ma do wyboru wyraz rodzimy bądź niemiecki, lub też w jednych regionach dane pojęcie opisywane jest wyrazem rodzimym (niekoniecznie zgodnym z j. polskim), w innym - wyrazem pochodzenia niemieckiego. Zjawisko to ilustruje tabela:

          śląski, germanizm śląski, rodzimy język niemiecki język polski
          ółpa starzik, staroszek der Opa dziadek
          ółma starka die Oma babcia
          fater ociec, tata, tacik der Vater ojciec, tata
          frelka dziołszka, paniynka das Fräulein panna
          ciga koza, koziczka die Ziege koza
          sztrachecle (Ruda Śl.) kołki (Rybnik) Streichhölzer zapałki
          luft (Śląsk Górny) powietrzi (Istebna) die Luft powietrze (...)

          Prof. Jan Miodek ocenia słownictwo śląskie na ok. 5000 i uważa, że to zbyt mało na język"

          pl.wikipedia.org/wiki/Dialekt_%C5%9Bl%C4%85ski
          Profesor Miodek to polonizator, odszczepieniec, PRL-owski artefakt, czy może dyletant?... Jedna z osób dosyć atakowanych przez wasze środowisko, choć może nie poprzez epitety... Tacy językoznawcy są mi dużo lepiej znani (i dużo szerszemu kręgowi Polaków, w tym Ślązaków/Górnoślązaków), niż pani dr hab. Tambor, której nazwisko przekręciłem w sposób nie zamierzony.

          Gdy pani dr hab. Jolanta Tambor zacznie z równą swadą, polotem i dowcipem realizować programy telewizyjne oraz pisać równie ciekawe książki, co prof. Miodek - to tacy "spolonizowani" półinteligenci śląscy, jak ja zapewne przestaną mylić głoski w jej nazwisku.
          • jacgg Re: Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już 23.10.10, 15:15
            Mam narastające poczucie, że ktoś tu chce zakonserwować dialekt śląski stylizowany na ten sprzed stu lat (w postaci stylizowanej i sztucznej, nigdy nie było jednej, wiodącej wersji gwary śląskiej, z żelaznym zestawem słów NIEZBYWALNYCH) i na tej bazie budować separatystyczną POLITYKĘ. A to już nie ma NIC wspólnego z NAUKĄ.
          • Gość: taksobiemyślę Re: Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już IP: *.protonet.pl 23.10.10, 18:04
            jacgg napisał:

            > Ja nie boleję nad tym, iż mnie nie zaproszono do Rady Kodyfikacyjnej. Odwołanie
            > się do słowników z okresu przełomu XIX/XX wieku tylko potwierdza moje podejrze
            > nia, iż szacowne grono przez pana wymienione stanowi grupę UTRWALACZY dialektu
            > śląskiego w USTALONEJ ARBITRALNIE PRZEZ SIEBIE postaci SPRZED STU LAT, silnie n
            > acechowanej wpływami polityki germanizacyjnej II Rzeszy realizowanej szczególni
            > e intensywnie po 1870 roku ("zjednoczenie" Niemiec przez pruskich junkrów). Pań
            > stwa niezwykle skutecznego także w tej dziedzinie.
            >
            > Ja dotąd zakwestionowałem bodaj dwa słowa ze Ślabikorza na forach Gazety: brifm
            > arka i giskana, bo takie przykłady podano w Gazecie (ponieważ brifmarka jest dl
            > a mnie ewidentnym nalotem administracyjnej germanizacji sprzed stu lat i nie wi
            > dzę żadnego powodu dla którego warto byłoby odtwarzać to prawie już nie używane
            > na Górnym Śląsku słowo - wyczuwam chęć renowacji starych i zatartych różnic po
            > d budowę nowych murów i to samo zdaje się robicie z wieloma innymi germanizmami
            > - mam takie podejrzenia, które pan potwierdza swoim postem; na tzw. giskana u
            > mnie się godo: podlywaczka) - ja zadałem PYTANIA: JAKIE KRYTERIUM/KRYTERIA zast
            > osowano przy wyborze takich czy innych germanizów, biorąc pod uwagę niezwykle z
            > różnicowany stopień nasycenia nimi przez germanizmy stare i nowe w tamtym czasi
            > e!

            Witam!
            Ja jestem wręcz zadowolony, że mnie w tej radzie nie było i radzę Panu z tego faktu też czerpać przyjemność. Bo to, co by owa rada nie zrobiła, zawsze zxnajdzie swoich malkontentów. Jedni będą twierdzić, iż za dużo germanizmów, inni zaś, że polonizmy górują w ślabickorzu. Nie trzeba daleko szukać, bo nawet pobieżna lektura wpisów na niniejszym wątku dobitnie taka tezę potwierdza. A ja się pytam, od kiedy to polonizmy są lepsze od germanizmów, i odwrotnie!
            U mnie w domu mówiło się np. giskana, ale u sąsiadów pod lasem polewaczka.
            Pozdrawiam.

            P.S.
            Pan Adamus zrobił chyba dobrą robotę, bo przynajmniej wywołał ciekawą dyskusję o sprawach śląskich. Myślę, iż warto było!
      • jacgg Re: Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już 23.10.10, 13:23
        (jeżeli ktoś nie zauważył - proszę się zastanowić: KTO, GDZIE i już osiem lat temu być może jako prekursor wprowadził motyw ataku nożem na polityka w III RP - sfingowany przez tego oszusta, hochsztaplera wyborczego, zwykłą gnidę - uważam, że na forum od czasu do czasu można nazwać rzeczy po imieniu, byle oszczędnie i po namyśle, a nie pod wpływem emocji - porażającego swoją bezczelnością, arogancją wobec społeczeństwa, wobec miasta, wobec prawa, wobec państwa! czy Osyra jest pniokiem czy krzokiem?...)
    • jacgg KIM pan jest, panie Adamus? 24.10.10, 22:21
      Panie Adamus!

      Na swojej stronie internetowej napisał pan:

      "Od ponad dwóch lat zajmuję się pozyskiwaniem funduszy strukturalnych Unii Europejskiej. Biorę udział w realizacji różnego rodzaju projektów finansowanych dzięki tym funduszom, zarówno inwestycyjnych, których celem jest zakup nowoczesnych maszyn czy rozbudowa przedsiębiorstw, jak i 'miękkich' projektów szkoleniowych i doradczych."

      www.gorny.slask.pl/index.php?pid=10
      Jako kandydat na radnego, chcący współrządzić miastem Chorzowem - jedną z ważnych części składowej budowanej metropolii (Wielkie) Katowice - proszę odpowiedzieć na pytanie: GDZIE pan się zajmuje tym pozyskiwaniem funduszy unijnych (własna firma, etat - gdzie, doradzanie wujkowi?), a także gdzie i na jakie nowoczesne maszyny w ciągu tych dwóch lat pozyskał pan te środki, jakie przedsiębiorstwa dzięki pańskiej dynamicznej działalności przyszłego współgospodarza miasta zostały rozbudowane?

      Na stronie internetowej RAŚ można przeczytać:

      "Największym dotychczasowym sukcesem naszego kandydata jest pozyskanie środków finansowych na przygotowanie i druk "Gornoślonskigo ślabikorza". (...) Obecnie dobiegają końca prace związane z przygotowaniem pierwszego dwujęzycznego śląsko-polskiego komiksu oraz gry internetowej. Środki finansowe na obydwa dotyczące historii Śląska projekty pozyskał Rafał Adamus."

      poradzymy.pl/p/rafal-adamus.poradzymy
      Czy to oznacza, że wyciąga pan MOJĄ kasę z podatków na kontrowersyjne "ślabikorze", "dwujęzyczne" komiksy oraz gry i zabawy? Czy mam przez to rozumieć, iż oszukuje pan wyborców, wprowadza w błąd opowiadając banialuki o zbieraniu funduszy na maszyny i przedsiębiorstwa? Powtarzam pytanie. NA JAKIE NOWOCZESNE MASZYNY POZYSKAŁ PAN ŚRODKI UNIJNE, JAKIE PRZEDSIĘBIORSTWA ROZWINĘŁY SIĘ DZIĘKI PAŃSKIEJ DZIAŁALNOŚCI?

      Kolejne pytanie: CZYM PAN SIĘ ZAJMOWAŁ WCZEŚNIEJ, zanim pan zaczął "pozyskiwać fundusze unijne"? Dobija pan czterdziestki - czym pan się zajmował przez poprzednie 20 lat, poza studiowaniem w prywatnej szkole, w której pan się pojawił w okolicach chwili jej założenia przyjęty zapewne z szeroko otwartymi ramionami jak każdy chętny z maturą lecz przecież żądny wiedzy (niestety niewiele mającej wspólnego z językoznawstwem, czy choćby szeroko rozumianą humanistyką) i pełen zapału do ciężkiej pracy u podstaw?

      PS. Niezłą fotę pan sobie strzelił na swojej stronie. W związku z tym mam jeszcze jedno pytanie. Z usług którego solarium pan korzysta, bo też chcę mieć taki kolorek???!!! Poczułem wstyd i skruchę pod wpływem pańskich napomnień i uwag - a także uwag pańskich "współpracowników", ostatecznie skruszyła mnie PRAWDA bijąca z pańskich oczu na zdjęciu. Każdy Prawdziwy Ślązak już wkrótce nabierze takich kolorków, pan o to zadba! Brunatnych!
      • Gość: Jo Re: KIM pan jest, panie Adamus? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.10, 12:13
        Wybaczy pan, że wejdę w dyskusję.
        W pańskich wywodach logiki żadnej tylko stek nacjonalistycznych bzdur rodem z późnego Dmowskiego. Jeśli marzy się panu nazistowska wielka Polska radziłbym panu zacząć od brunatnej koszuli, bo na merytoryczne argumenty pana Rafała odpowiada pan atakiem na jego osobę. Niestety zamiast pogłębiać wiedzę potrzebną do merytorycznej dyskusji pan wolał pogłębiać jedno z dzieł, którego autorem jest pewien niemiecki filozof urodzony w Gdańsku. A jeśli nie wie pan o jakie dzieło chodzi, to pańskie zabiegi erystyczne wyssał pan z mlekiem matki niczym pan Andrzej Lepper.
        Pan Rafał swoje wypowiedzi firmuje własnym imieniem i nazwiskiem a pan chowa się za nickiem i nie obchodzi mnie to, że ktoś ma sobie prowadzić śledztwo aby sprawdzić kim pan jest bo to pan czyta i komentuje czyjeś życiorysy i zagląda w metrykę, miast zająć się poważną dyskusją, na którą brakuje panu wiedzy. Z przyjemnością posłuchałbym dyskusji panów w cztery oczy przed publiką obawiam się jednak, że w razie braku merytorycznych argumentów może pan zamienić na argumenty w postaci kilku ogolonych panów w brunatnych koszulach.
        Zdecydowanie wolę aby pieniądze z moich podatków szły na projekty takie jak kodyfikacja śląskiej mowy niż płacenie na dotowane z budżetu państwa ogólnopolskie partie, które dzieląc się władzą blokują decentralizacje państwa tylko z tego powodu, że pieniądze z podatków zostawały by w regionach (w których przedstawicielami są mierni, bierni ale wierni) i stracili by nad nimi kontrolę.
        Może pan wytłumaczy dlaczego pan Rafał i inni startujący z list RAŚ prócz tego, że wydają własne pieniądze na kampanię wyborczą to swoimi podatkami wspierają kampanie ogólnopolskich ugrupowań z którymi RAŚ konkuruje w tych wyborach?
        Jeszcze jedno. Temperatura barwy sodowej lampy ulicznej to pomiędzy 2000 a 3000 stopni Kelwina co oznacza, że jest sklasyfikowana jako barwa bardzo ciepła ale pewnie pan nie zauważył, że zdjęcie było robione w nocy przy oświetleniu wysokoprężnych lamp sodowych.
        • jacgg Re: KIM pan jest, panie Adamus? 25.10.10, 14:15
          Proszę rzetelnie przyjrzeć się odpowiedziom pana Adamusa na moje posty, proszę rzetelnie przyjrzeć się całkowicie anonimowym komentarzom "współpracowników" (jak też zawiedzionych zwolenników) pana Adamusa (sporo informacji podałem na swój temat w przeciwieństwie do któregokolwiek z nich), proszę mi powiedzieć - dlaczego pan występuje jako "jo" i ma czelność zarzucać mi chowanie się za nickiem, który - jak nie pierwszy już raz poinformowałem - składa się z części mojego imienia i nazwiska?

          Proszę rzetelnie przyjrzeć się własnemu postowi.

          Może pan zechce mi odpowiedzieć na chociaż JEDNO z zadanych przeze mnie pytań, na które tutaj NIKT - łącznie z panem Adamusem - NIE ODPOWIEDZIAŁ?

          Last but not least. Czy pytanie kandydata na radnego o to, CZYM ten pan się właściwie dotąd zajmował przez DWADZIEŚCIA lat oraz WERYFIKOWANIE jego AUTOPREZENTACJI (nigdzie mu w metryce nie grzebałem - sam się "prezentuje", zdaje się że dosyć kłamliwie!) na stronie - to jest personalny atak???

          PS. Pan sugeruje, że kandydat na radnego Adamus robi sobie legitymacyjne zdjęcia na ulicy pod latarnią? :))))

          Jestem OBURZONY kolejnymi artykułami katowickiego dodatku Gazety Wyborczej, w którym występują takie osoby i się lansują, mile witane. Niedawno był artykuł, jak to "politologowie" oceniają, iż RAŚ może okazać się czarnym koniem zbliżających się wyborów samorządowych. Jako "politolodzy" (brakowało tylko przymiotnika: niezależni...) wystąpił dr Tomasz Słupik.

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8448596,Czarny_kon_wyborow_na_Slasku__Ruch_Autonomii_Slaska.html
          "Zapomniano" dodać, iż dr Tomasz Słupik występujący w roli "politologów" jest aktywnym działaczem RAŚ (i jest pracownikiem PAŃSTWOWEGO Uniwersytetu Śląskiego, od PAŃSTWA POLSKIEGO pensję bierze, za PAŃSTWOWE pieniądze robi karierę naukową!).

          Użyty przez niego zwrot: "partia etnoregionalna" - to dokładnie partia NACJONALISTYCZNA, NARODOWA (przyszłego narodu śląskiego). Co najmniej ENDECKA. To, w jaki sposób zwolennicy nie tylko ZLNŚ lecz także RAŚ wypowiadają się chociażby na forach - pozwala obawiać się brunatnych bojówek za lat parę-góra kilkanaście na Górnym Śląsku. Zupełnie to być może.

          To WY się SCHOWALIŚCIE pod płaszczykiem demokratycznych hasełek o tolerancji i ochronie bogactwa kulturowego, odmieniając słowo nowoczesność przez wszystkie przypadki i uprawiając jednocześnie STADIONOWĄ publicystykę, ZAKŁÓCAJĄC POSIEDZENIA SEJMIKU województwa (machając żółtymi papierami... wymowne...) - moim zdaniem tworzycie antypaństwową organizację, przeziera to w waszych wypowiedziach i czynach nieustannie.

          Na razie jeszcze się hamujecie, jeszcze usiłujecie być grzeczni... Trwa praca u podstaw...

          Twierdzenie, iż marzy mi się nazistowska Polska jest po prostu kłamstwem - takim, jak wiele waszych kłamstw. Wystarczy przeczytać garść postów pisanych przeze mnie chociażby pod linkowanym wyżej artykułem o "czarnych konikach".

          Jeszcze Górnego Śląska - który chcielibyście zamienić w ksenofobiczne, szowinistyczne państewko z wymyślonym przez was językiem, sterowanym przez waszą "politykę historyczną" (chyba: histeryczną) - żeście nie zawłaszczyli. Ciekaw jestem, co to państewko umyśliłoby sobie zrobić z osobami, które nie przedstawiłyby papierów na słuszne pochodzenie (Gorzelik dostałby dyspensę...) lub nie zdały egzaminu z nowego "jynzyka ślónskigo", gdyby powstało i wy byście nim swobodnie mogli rządzić (zajmując się "pozyskiwaniem funduszy unijnych", na "maszyny i przedsiębiorstwa"... :).
          • jacgg Re: KIM pan jest, panie Adamus? 25.10.10, 14:34
            Moje przekonania są bliskie chrześcijańskiej demokracji i autorytetem jest dla mnie raczej Jerzy Buzek, niż Kazimierz Kutz, który też zresztą woli się do was nawet nie zbliżać, zdaje się. Szkodzicie Górnemu Śląskowi, macie skłonność do manipulacji i szerzenia kłamstw, niszczycie wizerunek mojego regionu i jego mieszkańców, skłócacie ludzi w jego ramach. Idźcie precz!

            Niech wam laska starego Jorga pokaże, gdzie są drzwi! Jego wnuk jest członkiem Platformy Obywatelskiej.

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8565051,Polacy_najbardziej_ufaja_Buzkowi__Sondaz_CBOS.html
            • jacgg Re: KIM pan jest, panie Adamus? 25.10.10, 15:17
              pl.wikipedia.org/wiki/Chrze%C5%9Bcija%C5%84ska_demokracja
              pl.wikipedia.org/wiki/Bawarska_Partia_Ludowa
              pl.wikipedia.org/wiki/Unia_Chrze%C5%9Bcija%C5%84sko-Spo%C5%82eczna_w_Bawarii
              (CSU: "partia kształtuje politykę w oparciu o zasady chrześcijańskie i społeczne. Bierze odpowiedzialność za przyszłość NIEMIEC [- a nie Bawarii -] i Europy, dążąc do silnych, nastawionych społecznie i świadomych NIEMIEC" - a nie Bawarii)
          • aborygen11 Re: KIM pan jest, panie Adamus? 25.10.10, 15:05
            Panie jacgg, jedna prośba, przestań Pan histeryzować.
            Chyba ci babka za dużo bajek o utopcach , skarbnikach i czornych diobłach opowiadała że w każdym kto widzi rzeczywistośc w inny sposób niż ty widzisz zło wcielone.
            Niby wykształcony człowiek, a pieprzy dyrdymały jak plebictytowy agitator.
            --
            "Najpierw cię ignorują, potem wyśmiewają, potem zwalczają a potem zwyciężasz!" Mahatma Gandhi
            • jacgg Re: KIM pan jest, panie Adamus? 25.10.10, 15:41
              To nadal nie jest odpowiedź nawet na jedno z postawionych przeze mnie pytań - dowiedziałem się jedynie, że histeryzuję, a moja óma ...zwichrowała mnie psychicznie berami i bojkami śląskimi (!!!) :))) Bardzo merytoryczna odpowiedź, w przeciwieństwie do moich histerycznych, nazistowskich wrzasków ad personam i "dyrdymałów"! :)))

              Cytowanie Gandhiego to kolejna dosyć wstrętna (co najmniej) manipulacja RAŚ-isty, ponieważ Mahatma Gandhi poprzez swoje głodówki mające na celu uciszenie zamieszek i mordów pomiędzy Hindusami dwóch wyznań (hinduizm-islam) i dwóch alfabetów (dewanagari-zmodyfikowany alfabet arabski) i omal nie umarł, a w końcu został zamordowany przez hinduskiego szowinistę (członka skrajnie prawicowej organizacji. I ze wszystkich sił starał się zachować JEDNOŚĆ Indii, przede wszystkim powstrzymać separatyzm islamski, który doprowadził do oderwania od Indii Pakistanu (zachodniego i wschodniego - dzisiejszego Bangladeszu).

              "Mohandas Gandhi pragnął Indii zjednoczonych. (...) Był też przeciwny podziałowi i umniejszeniu władzy centralnej. (...) Gwałtownie sprzeciwiał się jakimkolwiek planom podziału kraju (...) Liga Muzułmańska twierdziła, że mniejszość islamska będzie w Indiach prześladowana przez hinduską większość, a własne państwo muzułmańskie jest jedynym rozwiązaniem patowej sytuacji. Jednak przeczyła temu sytuacja w sercu Indii, gdzie wielu muzułmanów żyło pokojowo wśród hindusów, sikhów, chrześcijan, buddystów, Parsów czy Żydów. Ale zawzięty Jinnah rozpętał szeroką kampanię poparcia w zachodnim Pendżabie i innych terenach gdzie muzułmanie stanowili większość.". :))))

              pl.wikipedia.org/wiki/Mahatma_Gandhi
              pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_urdu
              Jesteście tak niedouczeni, że nawet nie wiecie na kogo się powołujecie...
              • jacgg Re: KIM pan jest, panie Adamus? 25.10.10, 15:54
                (albo niedouczeni - albo świadomie manipulujecie, bo tacy ludzie jak Gorzelik czy Słupik powinni raczej znać podstawowe fakty z życia i drogi Gandhiego - ja nie wiem, ktoś pan jest: któryś z ideologów zakonu tych Rycerzy w żółto-niebieskich pludrach, a raczej RAUBRITTERÓW zwanych też Zbójcerzami - czy tylko jakiś giermek-wyznawca)
                • aborygen11 Re: KIM pan jest, panie Adamus? 25.10.10, 20:24
                  Ha, ha, ha!
                  Mało! Za internet płaci mi Erika S., a komputer dostałem od FSB.

                  Nie wysilaj się, NICk z internetu nie jest w stanie mnie obrazić.

                  Psy szczekają, karawana jedzie dalej!
                  Poradzymy!

                  --
                  "Najpierw cię ignorują, potem wyśmiewają, potem zwalczają a potem zwyciężasz!" Mahatma Gandhi
                  • jacgg Re: KIM pan jest, panie Adamus? 26.10.10, 00:08
                    Ja, toście wymyślili. Czy to jest aby na pewno Ruch Autonomii Śląska, czy Ruch Aborygenów Ś-schloonskich? Bo ja jestem przekonany, że to drugie. Ośmieszacie tylko region. Wstydzić się za was trzeba, od dłuższego czasu to PRZEZ WAS gańba godać po śląsku w tym kraju.

                    "Psy szczekają karawana jedzie dalej"? :))))

                    Proszę nie zaśmiecać swojej nowej śląskiej tożsamości takimi "polonizmami" (a może "kujawianizmami", Wałęsa z Popowa na Ziemi Dobrzyńskiej pochodzi - gdybyście nie wiedzieli to on zdaje się jest autorem tego powiedzonka...:). To je dziepro gańba! :))) I przede wszystkim ...nie jesteście wielbłądami! :))) Karawana to bydziecie, jak wygrocie wybory!

                    pl.wiktionary.org/wiki/Aneks:Przys%C5%82owia_polskie_-_P
                    www.transafrika.org/media/Bilder%20Mauretanien/kamele%20afrika.jpg
                    pl.wikipedia.org/wiki/Dobrzynianie
                    pl.wikipedia.org/wiki/Gwara_kujawska
                    Nie macie ANI JEDNEGO mandatu w sejmiku województwa (wynik ostatnich wyborów samorządowych: 4,35% w skali województwa śląskiego dla RAŚ, w województwie opolskim: 1,46%), na europosła Gorzelik też się nie zdołał 6 lat temu załapać. Zachowujecie się, jak typowa partia polityczna (czy raczej partyjka kanapowa) - lecz pozostajecie stowarzyszeniem, bo nie spełnilibyście wymogów prawnych (mam nadzieję, że przynajmniej spełniacie wymogi dotyczące finansowania partii wyłącznie ze środków krajowych - nawet, jeżeli jesteście tylko stowarzyszeniem - mam nadzieję, że to jest regularnie sprawdzane!).

                    pl.wikipedia.org/wiki/RA%C5%9A
                    Wypadałoby tutaj korzystać z okazji do zademonstrowania swojej znajomości ŚLĄSKICH przysłów i to wyłącznie z okresu 1870-1921 (zapisanych przez Steuera czy Olescha), zamiast powtarzać przeraźliwie zużyty slogan z Wałęsy, szczególnie chętnie wykorzystywany przez niejakiego Ojca Deeee-erektora! :)))

                    Braknie "narodowi schloonskimu" przysłów - to wymyślicie, a Bruksela wóm wasza tfurczość wydrukuje z moich podatków - i dziatwa "muodoschloonska" będzie się tego uczyła na pamięć jak pierwszej czytanki ze "ślabikorza", pra - bohemo "schloonsko"? Poradzicie!...

                    Czekam, aż Sejm uzna za "języki regionalne": dialekt małopolski, mazowiecki (tutaj szczególnie dramatyczna sytuacja jest - bo praktycznie wyszedł z użycia!...:), czy wielkopolski! Oczywiście przede wszystkim należy je skodyfikować!
                  • jacgg Re: KIM pan jest, panie Adamus? 26.10.10, 00:26
                    Ja, toście wymyślili. Czy to jest aby na pewno Ruch Autonomii Śląska, czy Ruch Aborygenów Ś-schloonskich? Bo ja jestem przekonany, że to drugie. Ośmieszacie tylko region. Wstydzić się za was trzeba, od dłuższego czasu to PRZEZ WAS gańba godać po śląsku w tym kraju.

                    "Psy szczekają karawana jedzie dalej"? :))))

                    Proszę nie zaśmiecać swojej nowej śląskiej tożsamości takimi "polonizmami" (a może "kujawianizmami", Wałęsa z Popowa na Ziemi Dobrzyńskiej pochodzi - gdybyście nie wiedzieli to on zdaje się jest autorem tego powiedzonka...:). To je dziepro gańba! :))) I przede wszystkim ...nie jesteście wielbłądami! :))) Karawana to bydziecie, jak wygrocie wybory!

                    pl.wiktionary.org/wiki/Aneks:Przys%C5%82owia_polskie_-_P
                    www.transafrika.org/media/Bilder%20Mauretanien/kamele%20afrika.jpg
                    pl.wikipedia.org/wiki/Dobrzynianie
                    pl.wikipedia.org/wiki/Gwara_kujawska
                    Nie macie ANI JEDNEGO mandatu w sejmiku województwa (wynik ostatnich wyborów samorządowych: 4,35% w skali województwa śląskiego dla RAŚ, w województwie opolskim: 1,46%), na europosła Gorzelik też się nie zdołał 6 lat temu załapać. Zachowujecie się, jak typowa partia polityczna (czy raczej partyjka kanapowa) - lecz pozostajecie stowarzyszeniem, bo nie spełnilibyście wymogów prawnych (mam nadzieję, że przynajmniej spełniacie wymogi dotyczące finansowania partii wyłącznie ze środków krajowych - nawet, jeżeli jesteście tylko stowarzyszeniem - mam nadzieję, że to jest regularnie sprawdzane!).

                    pl.wikipedia.org/wiki/RA%C5%9A
                    Wypadałoby tutaj korzystać z okazji do zademonstrowania swojej znajomości ŚLĄSKICH przysłów i to wyłącznie z okresu 1870-1921 (zapisanych przez Steuera lub Olescha), zamiast powtarzać przeraźliwie zużyty slogan, szczególnie chętnie wykorzystywany przez niejakiego Ojca Deeee-erektora! :)))

                    Braknie "narodowi schloonskimu" przysłów - to wymyślicie, a Bruksela wóm wasza tfurczość wydrukuje z moich podatków - i dziatwa "muodoschloonska" będzie się tego uczyła na pamięć jak pierwszej czytanki ze "ślabikorza", pra - bohemo "schloonsko"? Poradzicie!...

                    Czekam, aż Sejm uzna za "języki regionalne": dialekt małopolski, mazowiecki (tutaj szczególnie dramatyczna sytuacja jest - bo praktycznie wyszedł z użycia!...:), czy wielkopolski! Oczywiście przede wszystkim należy je skodyfikować!

                    Mam narastające przekonanie, że już uznanie dialektu kaszubskiego za "język regionalny" było poważnym błędem, otwarto furteczkę dla separatyzmów - szczególnie dla Ślonzakowców w naszym regionie. Niech się Polska dalej sama rozkłada na czynniki pierwsze, pod każdym względem. Tak trzymać!
          • Gość: Jo Re: KIM pan jest, panie Adamus? IP: *.chello.pl 25.10.10, 21:12
            > Proszę rzetelnie przyjrzeć się odpowiedziom pana Adamusa na moje posty, proszę
            > rzetelnie przyjrzeć się całkowicie anonimowym komentarzom "współpracowników" (j
            > ak też zawiedzionych zwolenników) pana Adamusa (sporo informacji podałem na swó
            > j temat w przeciwieństwie do któregokolwiek z nich),

            Pan Adamus podaje merytoryczne argumenty a pan zamiast odpowiadać w Temacie atakuje jego osobę, wypominając mu zdjęcie zrobione w nocy, jakie ma nie tylko on z pośród kandydatów do sejmiku z list RAŚ (wystarczy sprawdzić).

            proszę mi powiedzieć - dla
            > czego pan występuje jako "jo" i ma czelność zarzucać mi chowanie się za nickiem
            > , który - jak nie pierwszy już raz poinformowałem - składa się z części mojego
            > imienia i nazwiska?

            Pan się ładnie przedstawi to i ja zrobię to samo.

            Może pan zechce mi odpowiedzieć na chociaż JEDNO z zadanych przeze mnie pytań,
            > na które tutaj NIKT - łącznie z panem Adamusem - NIE ODPOWIEDZIAŁ?

            Może jestem mało spostrzegawczy ale żadne pytanie nie dotyczyło tematu dyskusji (artykuł dotyczył śląskiej mowy)

            > Jestem OBURZONY kolejnymi artykułami katowickiego dodatku Gazety Wyborczej, w k
            > tórym występują takie osoby i się lansują, mile witane. Niedawno był artykuł, j
            > ak to "politologowie" oceniają, iż RAŚ może okazać się czarnym koniem zbliżając
            > ych się wyborów samorządowych. Jako "politolodzy" (brakowało tylko przymiotnika
            > : niezależni...) wystąpił dr Tomasz Słupik.

            Dr Migalski, kolega Pana Słupika z WNS był większą gwiazdą telewizyjną zanim został europosłem. Naukowcy też mają swoje poglądy.

            "Zapomniano" dodać, iż dr Tomasz Słupik występujący w roli "politologów" jest a
            > ktywnym działaczem RAŚ (i jest pracownikiem PAŃSTWOWEGO Uniwersytetu Śląskiego,
            > od PAŃSTWA POLSKIEGO pensję bierze, za PAŃSTWOWE pieniądze robi karierę naukow
            > ą!).

            Uniwersytetu którego podstawową formą dochodu są czesne od studentów studiów zaocznych.

            > Użyty przez niego zwrot: "partia etnoregionalna" - to dokładnie partia NACJONAL
            > ISTYCZNA, NARODOWA (przyszłego narodu śląskiego). Co najmniej ENDECKA. To, w ja
            > ki sposób zwolennicy nie tylko ZLNŚ lecz także RAŚ wypowiadają się chociażby na
            > forach - pozwala obawiać się brunatnych bojówek za lat parę-góra kilkanaście n
            > a Górnym Śląsku. Zupełnie to być może.

            Tak się składa, że podobnie jak dr Słupik również jestem politologiem i takiego steku bzdur jeszcze nie czytałem. Sam pański przyjaciel adam81w by się tego nie powstydził. Jeśli chodzi o fora to są zazwyczaj anonimowe i o prowokację nie trudno.

            > To WY się SCHOWALIŚCIE pod płaszczykiem demokratycznych hasełek o tolerancji i
            > ochronie bogactwa kulturowego, odmieniając słowo nowoczesność przez wszystkie p
            > rzypadki i uprawiając jednocześnie STADIONOWĄ publicystykę, ZAKŁÓCAJĄC POSIEDZE
            > NIA SEJMIKU województwa (machając żółtymi papierami... wymowne...) - moim zdani
            > em tworzycie antypaństwową organizację, przeziera to w waszych wypowiedziach i
            > czynach nieustannie.

            Jaką anty państwową? Taką jak legalnie zarejestrowany przez Polski Sąd Śląski Ruch Separatystyczny, który już w samej nazwie zawarł słowo "separacja"? Jako wytrawy fan wikipedii proszę sobie sprawdzić co to słowo oznacza. Państwo które twierdzi, że nie ma narodu śląskiego jednocześnie uznaje prawo do samostanowienia narodów w regionie gdzie ponadz90% to ludność narodowości nie związanej z tym państwem (dopiero w tym roku formalnie działającym zgodnie z prawem międzynarodowym). Państwa, które odmawia startu w wyborach komitetowi ludzi narodowości śląskiej twierdząc, że takiej niema a rejestruje komitet krasnoludków. No chyba, że polskie podejście do prawa opiera się na filozofii George'a Berkeley'a. Wtedy to nawet Sierotka Marysia będzie mogła startować w wyborach prezydenckich (mój głos ma).

            > Na razie jeszcze się hamujecie, jeszcze usiłujecie być grzeczni... Trwa praca u
            > podstaw...

            Praca u podstaw jak najbardziej. Polacy uczą się tego od czasów tzw. pozytywizmu a my to już potrafimy.
            My nie musimy się hamować bo nasze cele są jasne i wszystkim dobrze znane. Nie mamy niczego do ukrycia a te nasze antypolskie działania są przez Was nagłaśniane jak się tylko da tylko cieżko się doszukać w nich coś antypolskiego. A jeśli takowe są to są odpowiednie organy którym to można zgłosić (jak na razie nieudolne próby strażników tzw. polskości Śląska kończyły się fiaskiem).

            > Jeszcze Górnego Śląska - który chcielibyście zamienić w ksenofobiczne, szowinis
            > tyczne państewko z wymyślonym przez was językiem, sterowanym przez waszą "polit
            > ykę historyczną" (chyba: histeryczną) - żeście nie zawłaszczyli. Ciekaw jestem,
            > co to państewko umyśliłoby sobie zrobić z osobami, które nie przedstawiłyby pa
            > pierów na słuszne pochodzenie (Gorzelik dostałby dyspensę...) lub nie zdały egz
            > aminu z nowego "jynzyka ślónskigo", gdyby powstało i wy byście nim swobodnie mo
            > gli rządzić (zajmując się "pozyskiwaniem funduszy unijnych", na "maszyny i prze
            > dsiębiorstwa"... :).

            Kolejny raz myli pan adresatów. Autonomia to nie separatyzm Z WIKIPEDII TEŻ MOŻNA SIĘ TEGO DOWIEDZIEĆ. Proszę zatem zapytać jakiegoś śląskiego separatysty (podobno tacy są choć osobiście nie spotkałem).
            Po tekście wnioskuje, że jest pan jednych z popleczników pana Spyry i jego "potężnej" organizacji zrzeszającej tysiące Ślązaków Polski Śląsk (czytaj anty RAŚ). Wszyscy działacie podobną metodą najpierw staracie się merytorycznie dyskutować, później brakuje Wam argumentów, wiedzy etc. i korzystacie z wikipedii (pseudo elaborat o Gandhim). Później jak wiki nie pomaga zaczynacie atakować personalnie szukając u członków RAŚ w życiorysach czego się tylko da. Na koniec zaczynacie tworzyć bajeczki o piątej kolumnie, prawdziwych zamiarach organizacji, która jest dla Was nie wygodna i straszycie ludzi separatyzmem (na szczęście społeczeństwo jest coraz bardziej wykształcone i zaczyna rozumieć co jest decentralizacją władzy a co separatyzmem).
            A tak naprawdę dlaczego pan Spyra i inni nie lubią RAŚ a nie interesują się ruchami separatystycznymi? Bo wiedzą, że oderwanie Śląska od Polski można między bajki włożyć i to ani im ani Polsce nie zagraża. Natomiast jako członkom partii ogólnopolskich zagraża im autonomia. Pieniądze zostaną w regionie w którym prym prawdopodobnie będą wiodły partie regionalne a pieniędzmi będzie dysponował Skarb Śląski a nie PO PiS etc. Nie będzie można z Warszawy wsadzić na stołek swojego miernego, biernego ale wiernego. Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Ot cała tajemnica wrogów RAŚ. I wcale nie trzeba wymyślać bajek o prawdziwych zamiarach organizacji Polski Śląsk bo to jest oczywiste. Bajki o prawdziwych zamiarach RAŚ są nie tylko niedorzeczne ale głupie i obrażające bo sugerują zamiary nie zgodne z prawem Rzeczypospolitej Polskiej jak i jej racją stanu. Najpierw plujecie na państwo polskie a później chowanie buziek za Nickami i zwalanie na RAŚ.
            • jacgg Re: KIM pan jest, panie Adamus? 26.10.10, 02:11
              1. Zaczynam mieć prawdziwe wyrzuty sumienia. Dotknąłem pana niedoszłego jak dotąd radnego, szydząc z jego karnacji (a ja przecież pochwaliłem z zazdrością!!! czy Adamus na bielactwo wrodzone choruje i go skrzywdziłem? jeżeli tak - to przepraszam!) - to było moje pierwsze i najważniejsze pytanie w poście, zaiste... To wy już musicie się po nocach konspirować, tak was okupanci polscy gnębią i ścigają? Pod latarniami gibko foty szczylać, coby te gorolski chachary wom aparatów nie porozbijały? :)))))

              2. Adamus na tym całym "ślabikorzu" chce do rady miasta wjechać (NADAL NIE WIEM, CZYM TEN PAN SIĘ ZAJMOWAŁ PRZEZ CAŁE SWOJE DOROSŁE ŻYCIE! GDZIE TE NOWOCZESNE MASZYNY I ROZWINIĘTE PRZEDSIĘBIORSTWA???), więc zadaję pytania kandydatowi na radnego! Na dodatek sam się poprosił o zainteresowanie swoją osobą - nie tylko poprzez wejście na forum lecz robiąc osobiste wycieczki pod moim adresem - zamiast toczyć dyskusję merytoryczną, i to go niestety zgubiło (dlaczego taka cisza nagle zapadła - pan Adamus poczuł się skrzywdzony i odrzucony? pojawili się za to rozmaici anonimowi dyskutanci, co najmniej "współpracownicy" Adamusa - co najmniej, jak widać gołym okiem!). Nie moja wina, że nie jest człowiekiem księgi, jak napisałem. Nie potrafisz - NIE PCHAJ SIĘ NA AFISZ!!!

              3. No więc tacy "politolodzy", jak Migalski czy Słupik - to nie są politolodzy tylko propagandyści. Jeżeli twierdzi pan, że kompromitują was prowokatorzy - to pan zdaje się zapominać o szeregu wypowiedzi oraz zachowań Gorzelika, a także wielu innych osób znanych z imienia i nazwiska. A tego, co się może wydarzyć za lat kilka-kilkanaście to pan w sumie tak samo nie wie, jak ja. Wszystko się może wydarzyć! Absolutnie wszystko!

              4. Adam81w nie jest moim przyjacielem a nawet znajomym! Jego nachalne posty mnie raczej drażnią, bo ja nie przepadam ani za narodowcami polskimi, ani ślonzakowskimi (za tymi drugimi chyba bardziej, bo to jest na moim podwórku - i bardziej mnie dotyczy).

              5. Proszę podać źródło i konkretne liczby odnośnie twierdzenia, że Uniwersytet Śląski powstał, utrzymuje się i jest rozbudowywany z czesnego. Ciekaw jestem za co na przykład zbudowano nowy Wydział Prawa i Administracji UŚ, za co wspaniale zrewitalizowano stary zespół szpitalny u mnie w Rybniku (obecnie Zespół Szkół Wyższych - kampus UŚ, katowickiej AE oraz gliwickiej PŚ) - z czesnego?

              pl.wikipedia.org/wiki/Wydzia%C5%82_Prawa_i_Administracji_Uniwersytetu_%C5%9Al%C4%85skiego
              www.rybnik.pl/index.php?id=281
              6. Rejestrowanie Polskiej Partii Przyjaciół Piwa czy partii krasnoludków to tylko dowód na to, że im śmieszniej tym głupiej. Ma być MĄDRZEJ, a nie coraz głupiej i jeszcze głupiej.

              7. Nie mam zwyczaju latać do prokuratury z byle bzdetem, monitoring i tak jest.

              8. Twierdzi pan, że napisałem jakieś bzdury na temat Gandhiego? Pan naprawdę wierzy w to, co pan wypisuje? Że brak mi argumentów? Czy pan już się oduczył czytać po polsku? Co to w ogóle znaczy "pseudo elaborat", bo nie zrozumiałem? To taki krótki elaborat? :)))

              Ja wierzę, że "tfurcy" bądź "miuośnika" "schloonskij wikipedyji" mój tekst na temat Gandhiego mógł się wydać "pseudo elaboratem"... :))) Bo chyba polską wikipedię (bardzo wygodne i szeroko dostępne narzędzie edukacji - niezwykła encyklopedia wirtualna, które wykorzystuję by forumowiczom nalać trochę oleju do głowy) pomylił pan z tą "schloonskóm".

              9. Powtarza pan swoje czy pańskiego koleżki (bo już doprawdy ilość czasu, jaką zmarnowałem na dyskusję z przedstawicielami kanapowej grupki separatystów przyprawia mnie o ból głowy) kłamstwa o przeszukiwaniu życiorysów - niech Adamus skasuje swoją własną autoprezentację na własnej stronie, skoro jej czytanie to jest grzebanie w życiorysach!

              9. Pan naprawdę sądzi, że ten Spyra jest Ostatnim Mohikaninem polskości Górnego Śląska? :)))) Jego Ruch Polski Śląsk jest symetrycznym odbiciem waszej kanapy (ta sama siła rażenia mniej więcej). Spośród ruchów separatystycznych w Polsce jesteście jedyną chyba kanapą, którą w ogóle da się dostrzec - KIM tu się jeszcze zajmować? A zwracam na was uwagę, bo przeszkadzacie Górnemu Śląskowi w rozwoju obecnie. Psujecie z trudem budowaną markę. Małe bździny, zwykłe cichacze skutecznie powietrze truć potrafią.

              I nie podoba mi się co wyrabiacie z także MOJĄ mową. Za MOJE podatki. Nie będzie żadnego wycinania z pojęcia Ślązaka/Górnoślązaka tych, których wy - domorośli politykierzy kanapowi - za takiego nie uznacie. Jestem obecnie - po tej wymianie na forum i poznaniu bliżej "tfurcy-założyciela" Pro Loquela Rafała Adamusa - zdeklarowanym przeciwnikiem jakichkolwiek kodyfikacji "jynzyka ślónskigo" za państwowe pieniądze, przeciwnikiem uznania ZESPOŁU GWAR GÓRNOŚLĄSKICH za "język regionalny", traktowania jednego zespołu gwar inaczej niż wszystkie pozostałe gwary i dialekty języka polskiego.

              W tym złośliwym tekście jest wiele prawdy o was:

              nonsensopedia.wikia.com/wiki/Ruch_Autonomii_%C5%9Al%C4%85ska
              Pan doprawdy nie docenia siły tradycji i kultury polskiej na Górnym Śląsku. To nie jest tylko ostatnie sto lat, panie "jo". Korfanty i wielu innych nie spadło tutaj z Marsa, ani nie zostało przywiezionych w teczkach zza Brynicy, jak to dosyć bezczelnie wywrzaskujecie co i rusz w różnych miejscach. Być może nawet mnie pan nie docenia, sądząc że jestem jakimś stronnikiem Spyry.

              10. Wy - i decentralizacja kraju... :))) Za trudne tematy... Ani nie wiecie JAK, ani nie wiecie Z KIM się takie rzeczy robi. Ględzicie androny na temat autonomii śląskiej sprzed wojny i latacie z żółtymi papierami, jak koty z pęcherzami ...po kościele... :)))

              A propos funduszy. Ponawiam pytanie. Jakie fundusze Adamus pozyskał oprócz pieniędzy podatników na "Ślabikorza" i czym się zajmował przez ostatnie 20 lat?
              • Gość: Jo Re: KIM pan jest, panie Adamus? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 10:09
                Ad.1 Po poniższych punktach widać, że Pan nie ma żadnych wyrzutów sumienia.
                Ad.2 Jeśli chce na Ślabikorzu „wjechać” to znaczy, że ludzie wydanie tej lektury doceniają i ma szanse „wjechać”. Ja akurat mam innego kandydata ale panu Adamusowi życzę powodzenia.
                Ad.3 Proszę mi znaleźć jednego naukowca, który jest obiektywny i na badane problemy nie patrzy poprzez pryzmat własnych poglądów i doświadczeń. Gdyby tacy byli wszyscy mówiliby to samo. Jak jednak wiemy ilość definicji jednego zjawiska politycznego jest przeogromna (choćby właśnie pojęcia narodu). Musimy jednak przyjąć, że naukowcy badający jakąś problematykę mają więcej pojęcia o temacie niż zwykły szary człowiek.
                Ad.4 A podobno to Śląscy "separatyści" są nachalni? Całe, szczęście, że w RAŚ nikogo takiego nie znalazłem bo nie przepadam za nachalnymi ludźmi.
                Ad.5 Aleś się pan zagalopował. Wymienieni panowie są pracownikami WNS UŚ. Proszę sobie sprawdzić ile kosztuje czesne na tym wydziale (który posiada dosyć szeroką autonomie) i ilu jest studentów zaocznych w porównaniu do studentów stacjonarnych. Proszę mi uwierzyć ten wydział jest dobrze na plusie (inwestycja w wydział prawa też się nieźle spłaca). Jednym z najbardziej nierentownych wydziałów to jest Mat-Fiz gdzie studia są bardzo kosztowne a do tego mało popularne.
                Ad.6 Nie może być mądrze skoro tacy ludzie jak pan wymyślają bajki o dążeniach separatystycznych RAŚ. Uważam, że nie jest to mądre.
                Ad.7 Jeśli ktoś to monitoruje to aż dziw bierze, że jeszcze zarząd RAŚ nie siedzi w więzieniu bo z pana sugestii wynika, że już dawno powinien.
                Ad.8 Nie pisałem nic o bzdurach! Napisałem "pseudo elaborat" Proszę nie posuwać się do kłamstwa.
                Odnośnie projektu wikipedii. Nie byłem zwolennikiem tego projektu do momentu otrzymania prawnego statusu "godki. Żyjemy w takich czasach, że granice języka wyznacza prawo a nie naukowcy (bo oni nigdy nie doszliby do porozumienia). Dlatego mamy 2 języki jak Serbski i Chorwacki czy Mołdawski i Rumuński. Śmiem twierdzić, że te języki różnią się w dużo mniejszym stopniu niż J. Polski i nasza godka. Językoznawcą nie jestem dlatego to jest moje subiektywne zdanie.
                Ad.9 (pierwszy) To pan kłamie RAŚ nie ma nic wspólnego z separatyzmem. Mało tego Przewodniczący RAŚ poprzez ”formowych” separatystów jest nazywany polskim agentem i zdrajcą na rzecz polskiego okupanta. Dla śląskich separatystów (podobno tacy są) to pan Gorzelik jest wrogiem nr 1.
                Ad.9 (drugi ;)) To dlaczego pan Spyra nie zbierze 2 tysięcy ludzi i nie zrobi marszu przeciw dążeniom autonomistów? Już widzę te tłumy Ślązaków wykrzykujących "precz z autonomią!", "tylko centralne rządy w Warszawie!". Z inicjatywy RAŚ organizuje się szereg konferencji poświęconej śląskiej problematyce regionalnej na które udaje się zapraszać uznanych naukowców z całej Polski. Członkowie RAŚ biorą także udział w podobnych konferencjach organizowanych przez inne instytucje jednak z organizacji Polski Śląsk (mimo zaproszeń) nikogo nie było.
                Jedyną inicjatywą organizacji Polski Śląsk jest współudział w konferencji na temat kresów wschodnich (sic!).
                Jak może być symetrycznym odbiciem organizacja która nie ma własnych kół w miastach i powiatach (RAŚ takie ma i to niektóre bardzo prężnie działające), nie wydaje własnej gazety (nakład zwykły 3 tyś. egz. Jaskółki Śląskiej wydawanej przez RAŚ), nie ma strony internetowej tylko blog etc.

                > I nie podoba mi się co wyrabiacie z także MOJĄ mową. Za MOJE podatki. Nie będzi
                > e żadnego wycinania z pojęcia Ślązaka/Górnoślązaka tych, których wy - domorośli
                > politykierzy kanapowi - za takiego nie uznacie. Jestem obecnie - po tej wym
                > ianie na forum i poznaniu bliżej "tfurcy-założyciela" Pro Loquela Rafała Adamus
                > a - zdeklarowanym przeciwnikiem jakichkolwiek kodyfikacji "jynzyka ślónskigo" z
                > a państwowe pieniądze, przeciwnikiem uznania ZESPOŁU GWAR GÓRNOŚLĄSKICH za "jęz
                > yk regionalny", traktowania jednego zespołu gwar inaczej niż wszystkie pozostał
                > e gwary i dialekty języka polskiego.


                "Nie zgadzam się z Tobą, ale zawsze bronił będę Twego prawa do posiadania własnego zdania."
                — François-Marie Arouet de Voltaire (Wolter)
                Proszę o nie pisanie notek o Wolterze, też potrafię wejść na wiki.

                > Pan doprawdy nie docenia siły tradycji i kultury polskiej na Górnym Śląsku. To
                > nie jest tylko ostatnie sto lat,

                Pan naprawdę nie docenia wielokulturowości tego regionu (oczywiście z ogromnym wpływem polskiej kultury z czego doskonale zdaję sobie sprawę).

                Korfanty i wielu innych nie spadło
                > tutaj z Marsa, ani nie zostało przywiezionych w teczkach zza Brynicy, jak to d
                > osyć bezczelnie wywrzaskujecie co i rusz w różnych miejscach.

                Oczywiście, że Korfanty nie spadł z marsa. Mało tego, gnił w więzieniu w imię obrony tego z czym Wy dziś walczycie nazywając separatyzmem.

                Ad. 10 Wybaczy pan ale szacunek do własnej osoby (a jakiś tam mam) jak i do kontr dyskutanta nie pozwala mi tego skomentować. Do takiego poziomu nie będę się zniżał.

                > A propos funduszy. Ponawiam pytanie. [b]Jakie fundusze Adamus pozyskał oprócz p
                > ieniędzy podatników na "Ślabikorza" i czym się zajmował przez ostatnie 20 lat?[
                > /b]

                Pytanie nie do mnie.
                Z poważaniem MW

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka