Gość: dw
IP: *.net.stream.pl
25.10.10, 22:29
Z góry zaznaczam, ze nie byłem w tym klubie więc nie wiem jak to było na 100% ale... to jakaś histeria, każdy podpity koleś bez względu na to kim jest może zostać obity w klubie nocnym. W bibliotece jest to mniej prawdopodobne. Brak pokory + alkohol = obite ryło - życie. Kolejna sprawa to donoszenie, no nie kojarzy się pozytywnie, a już w środowiskach kibicowskich szczególnie, to każde dziecko wie. Inna sprawa, może należy zapytać jak się czują kibice, którzy wspierają swój klub widząc zataczających się zawodników swojej drużyny, zaprzepaszczających kolejne szanse za realizację przedsezonowych założeń.