Gość: katowiczanin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.04.04, 11:10
Miasto w którym:
- jest rzeką, której nie widać, ale za to czuć
- mieszka cała masa ludności napływowej i mała zakrzyczana grupka autochtonów
- większość intelektualna siedzi w Zagłębiu Ruhry
- buduje się wiadukty, trasy średnicowe, kiedy sto metrów dalej w dziurach w
asfalcie mogła by się schować ciężarówka
- uniwersytecka elita w wywiadach prasowych podaje że została tu zesłana za
karę
- zabija się zagranicznych studentów
- po 23 zamyka się większość lokali
- po 20 strach przejsć przez centrum
- dwa dzienniki są w rękach tego samego właściciela
- ukazują się trzy dzienniki plujące na siebie nawzajem
- pozwala się by niszczał leżący na jego brzegach park, a każdy kolejny
dyrektor to wieksza katastrofa
- kolejka po pomoc socjalną ma kilkaset metrów
- ważniejsze są mity i upiory przeszłości niż historyczne fakty
- im większa medialnie postać tym bardziej zapluta i rozwścieczona
- kilkanaście wyższych uczelni co roku produkuje nowych wykształconych
bezrobotnych
- jest telewizja, której nikt nie ogląda
- najpewniejszą, nigdy nie zmieniającą się rzeczą jest odór kolejowego dworca
- jest najwięcej reklam burdeli na jednego mieszkańca
- ........................ (ktoś chce coś tutaj dopisać)
Wiecie już jakie to miasto?