Dodaj do ulubionych

Czy Ślązacy zagrażają Polsce?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 16:40
KIEDY odbudowa naszych ŚLĄSKICH cmentarzy zniszczonych w latach 1945-50 przez PRLowskich siepaczy?!? Dynamitem i kilofami zniszczyli nagrobki naszych Śląskich przodków.
Na tych zniszczonych cmentarzach nadal skryte są masowe groby ludności cywilnej wymordowanej przez czerwonoarmijnych "wyzwolicieli".

W Gliwicach niedługo zaorają kolejny historyczny cmentarz (na Pszczyńskiej).
Żadnego szacunku, tylko walka ze zmarłymi...
Obserwuj wątek
        • Gość: los von warschau część goroli też was popiera! IP: 93.159.164.* 23.12.10, 18:52
          warszawska "partyzancko-powstańcza" opresja wyrażająca się w obowiązkowym świętowaniu obciachowych rocznic jak np.powstanie warszawskie a obrażaniu lokalnej tradycji budzi niechęć wielu. W starej Galicyi (tj. bez wielkich miast gdzie sciąga rózny element) każą świętować 11 listopada i wywieszać biało czerwone flagi a niszczą pamięć po Franzu Josefie. Dopiero teraz udaje się ratować stare cmentarze niszczone wcześniej przez patriotów do spółki z komuchami.
          Dość warszawskiego centralizmu. Trzymamy kciuki za Śląsk - niech będzei pierwszym ale nie ostanim, który wyzwoli się z warszawskiej okupacji....
          • Gość: DiegoAlmansa Re: część goroli też was popiera! IP: *.146.127.180.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.12.10, 21:10
            Wyrównywanie do jednego pionu polskości wg jakiegoś modelu ogólnokrajowego do jest paranoja, ale nazywanie powstania warszawskiego obciachową rocznicą to jednak bezczelność, jaby nie było to jest moment historii w którym całkiem sporo ludzi straciło życie, abstrahując już od oceny czy to słusznie, dobrze, źle, bez zensu czy wyjście mięli czy nie. W starej Galicji ludzie jednocześnie świętują niepodległość i mają w pamięci CK Monarchię, co nie zmienia faktu że nie trzeba ich zmuszać do biało czerwonej, bo są Polakami, gdzieniegdzie Łemkami, Ukraińcami i Romami, choć tych jest już niewielu.
            • Gość: los von warschau Re: część goroli też was popiera! IP: 93.159.164.* 23.12.10, 21:37
              sam każdy wybiera co uważa za obciach. może by tak nie było, gdyby nie nachalna a toporna propaganda tej rocznicy przez ostatnie lata. A obrazą dla ofiar tego dramatu jest właśnie robienie cyrku z takich tragicznych rocznic - cyrku polegającego na "przebieraniu" się w mundurki powstańczy i kupowaniu plastikowych karbinków i hełmów dzieciom. Wojna i zabijanie ludzi nie jest radosną zabawą dla dzieci (o rekonstrukcjach gwałtów na Mokotowie pod egidą muzeum nie wspominając). wątpię by ktoś z Galicji (poza potomkami jakiś nasłanych z Kongresówki urzędasów) wywieszał flagi biało czerwone kiedy u nas zawsze 2 maja to była rocznica krwawej bitwy pod Gorlicami. Tak nawiasem mówiąc pogoniliśmy wtedy wspólnie z Niemcami, Czechami i Węgrami takze Warszawiaków - wtedy wiernych poddanych cara. I miejmy nadzieję, ze będzie jeszcze okazja to powtórzyć.
          • z2006 Re: część goroli też was popiera! 24.12.10, 07:11
            Gość portalu: los von warschau napisał(a):

            > W starej Galicyi (tj. bez wielkich miast gdzie sc
            > iąga rózny element) każą świętować 11 listopada i wywieszać biało czerwone flag
            > i a niszczą pamięć po Franzu Josefie.

            Możesz podac link do jakiegoś małopolskiego forum, na którym ktoś się na to skarży?
    • Gość: Volx W większości bzdety IP: *.cable.smsnet.pl 23.12.10, 18:33
      jak tu:

      "Jest i martyrologia - tużpowojenna masowa wywózka Ślązaków do sowieckich łagrów (ścisłych danych brak, padają liczby 60-100 tys. wywiezionych) oraz gehenna polskich obozów przejściowych i obozów pracy działających w latach 1945-48 w byłych obozach hitlerowskich."

      a można

      Jest i martyrologia - tuż powojenna masowa wywózka Ślązaków do sowieckich łagrów (ścisłych danych brak, padają liczby 60-100 tys. wywiezionych) oraz gehenna komunistycznych obozów przejściowych i obozów pracy działających w latach 1945-48 w byłych obozach niemieckich.


    • veneciano Autonomia 2020 - poradzyMY! 23.12.10, 19:35
      Ani sami Ślązacy, ani ogólnie sympatycy (bo przecież są wśród nich nie tylko rdzenni Ślązacy ale także potomkowie osiadłych an Śląsku Polaków) dojrzałej decentralizacji, którą proponuje wszystkim regionom RAŚ nie są zagrożeniem dla Polski tylko wielką szansą na dogonienie Zachodu! Niech za przykład posłuży tu Bawaria, która m.in. dzięki szerokiej autonomii w ciągu kilku dziesięcioleci przeobraziła się z biednego i zacofanego rolniczego regionu w najbogatszy i nowoczesny Land. Bawarię za wzór dla Śląska wskazywał (pytanie czy szczerze?) ostatnio J.Kaczyński :)
    • euqigart Przykład śląskiego szowinizmu 23.12.10, 19:51
      Artykuł p. Smolorza to zbiór kłamstw i półprawd. J. Ziętek nie został przez nikogo zniszczony, do końca życia był członkiem, wiceprzewodniczącym Rady Państwa PRL, to m. in. Ziętek zatwierdził stan wojenny. Przed II wojną Ziętek był politykiem sanacji, należał do obozu politycznego woj. Grażyńskiego. Istniejące w 1945r. obozy zostały założone przez komunistyczne MBP, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego było antypolskie, a nie polskie. W latach 60.- 80. Ślązacy wyjeżdżali, bo chcieli żyć na bogatym Zachodzie, a nie w biednej PRL. Nieprawda, że Ślązacy zarabiali mniej niż napływowi. Po co GW publikuje te i inne nieprawdy?
    • Gość: Ślązak normalny Artykuł jest stekiem bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 21:30
      Ślązaków etnicznych jest około 2 miliony, łącznie ze Śląskiem Opolskim i Cieszyńskim. RAŚ popiera kilkaset tysięcy, conajmniej 80% Ślązaków jest Polakami i nie popiera autoniomistów.
      Większość tez artykuł to same klamstwa. Całkowicie pomije się to, jak Polska po 1920 troszczyła się o Śląsk. Całkowicie pomija się powód dlaczego Ślązacy byli przeciwko Niemcom. Z artykuł wynika jasno, że Polska jest zła,a Niemcy dobre. To jest antypolska propaganda
          • Gość: Sztauwajery Re: Artykuł jest stekiem bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 21:45
            Co Polska ma wspólnego z obozami koncentracyjnymi działającymi po 1945? Pewnie to, że realizowały politykę państwa polskiego, które miało być państwem narodowym, wyzbytym z wszelkich mniejszości.
            Argument o otumanieniu żałosny. Tak samo mohery mówią o czytelnikach np. GW i vice versa. Po prostu staraj się zrozumieć ten punkt widzenia, a nie pitol o otumanieniu, bo z takim podejściem to tu dialogu nie widzę.
              • Gość: Sztauwajery Re: Artykuł jest stekiem bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 22:28
                Ty za to jesteś manipulowany przez bogoojczyźniane środowiska wielkiej katolickiej Polski. Kiedy ty i ludzie twojego pokroju zrozumieją, że autonomia to nie żadna walka narodowościowa, ale zwykła samorządność i podatki pozostawiane na miejscu, bez centralnych urzędasów, którzy łaskawą ręką oddają małą część naszych podatków do nas z powrotem, a resztę marnotrawią. Autonomia to prawdziwa demokracja, kontrola urzędów. Więc boroku nie pociskaj tych głodnych kawałków, ale poczytaj o systemach politycznych Szkocji, Walii, regionach w Austrii i Niemczech, Hiszpanii, Włoch czy państw skandynawskich. Może wówczas zobaczysz jak powinny wyglądać prawdziwe wspólnoty regionalne nowoczesnych społeczeństw państwowych.
                • Gość: Ślązak normalny Re: Artykuł jest stekiem bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 22:40
                  Synek, fanzolisz, ktoś ci nafaszerował głowę bredniami na poziomie podstawówki. Polska jest krejem, gdzie Warszawa więcej daje do budżetu, niż z niego bierze.
                  Nie ma żadnego wyzysku Śląska.
                  Śląsk może być silnym regionem pod jednym warunkiem, że będzie atrakcyjny, bez walk wewnętrznych, będzie taki sam dla Ślązaków i goroli.
                  Ślązacy po 1989 rządzą Śląskiem i Polską ( znasz nazwisko Buzek ? )
                  • Gość: Sztauwajery Re: Artykuł jest stekiem bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 22:58
                    > Synek, fanzolisz, ktoś ci nafaszerował głowę bredniami na poziomie podstawówki.
                    > Polska jest krejem, gdzie Warszawa więcej daje do budżetu, niż z niego bierze.

                    Ja przynajmniej skończyłem tę podstawówkę, bo ty to chyba na w-f tylko chadzałeś. Warszawa owszem, jest zasadniczo płatnikiem netto (tak samo jak woj. śląskie) ale jest głównym beneficjentem scentralizowanej administracji. Ok. 300.000 etatów w Warszawie to urzędnicy państwowi i miejsca pracy bezpośrednio obsługujące administrację. Te miejsca pracy Warszawa zawdzięcza wyłącznie temu, że państwo jest tak bardzo scentralizowane, przecież w Warszawie podejmuje się nawet decyzje dotyczące boisk piłkarskich w rybnickiej dzielnicy Piaski :D czy gdziekolwiek indziej. Nie wspomnę już o tym, że większość przedsiębiorstw mających zasięg ogólnopolski (providerzy internetowi, operatorzy komórkowi, telewizje cyfrowe i setki innych) obsługują klientów w całym kraju, a rozliczają się w Warszawie. Tak więc miej szeroką perspektywę.
                    Śląsk nie ma żadnych wewnętrznych walk, regionaliści muszą tak samo zdobywać zaufanie swoich wyborców jak wszyscy inni aktorzy sceny politycznej, więc nie pisz bzdur o jakichś walkach. A co Buzek ma wspólnego ze Śląskiem poza miejscem urodzenia? Pochodzenie nie ma żadnego znaczenia, liczą się podejmowane decyzje, a Buzek spaprał wszystkie reformy za jakie się wziął, może z wyjątkiem kas chorych.
                    RAŚ jako jedyna organizacja cały czas podnosi hasło dojrzałej decentralizacji, która jest jedynym sposobem na uzdrowienie tego kraju.
                    • z2006 Re: Artykuł jest stekiem bzdur 24.12.10, 07:09
                      Gość portalu: Sztauwajery napisał(a):

                      > Warszawa owszem, jest zasadniczo płatnikiem netto (tak samo jak woj. śląskie
                      > ) ale jest głównym beneficjentem scentralizowanej administracji. Ok. 300.000 et
                      > atów w Warszawie to urzędnicy państwowi i miejsca pracy bezpośrednio obsługując
                      > e administrację.

                      Tak dla porównania: ilu pracowników centralnej administracji pracuje w Berlinie?

                      Te miejsca pracy Warszawa zawdzięcza wyłącznie temu, że państw
                      > o jest tak bardzo scentralizowane,

                      Takie kraje jak Francja czy Węgry są jeszcze bardziej "scentralizowane" niz Polska - wystarczy spojrzeć na proporcje liczby ludności ich stolic do liczby ludności całcyh krajów. aLe tam jakoś nikt nie chce autonomii. Dlaczego? Bo tam nie ma pogardlwie nastawionych do reszty kraju mniejszości...

                      > Nie wspomnę już o tym, że większość przedsiębiorstw mających zasię
                      > g ogólnopolski (providerzy internetowi, operatorzy komórkowi, telewizje cyfrowe
                      > i setki innych) obsługują klientów w całym kraju, a rozliczają się w Warszawie
                      > . Tak więc miej szeroką perspektywę.

                      Dla jeszcze większego poszerzenia perspektywy: a z firmami z siedzibami w Paryżu lub w Londynie to jak jest?

                      > Śląsk nie ma żadnych wewnętrznych walk,

                      No tak, przemocy fizycznej (na razie_ nie ma. Ale jest przemoc psychiczna.

                      > A co Buzek ma wspólnego ze Śląskiem poza miejscem ur
                      > odzenia?

                      Uszok też jest Ślązakiem tylko pod względem miejsca urodzenia? ;-)

                      > Pochodzenie nie ma żadnego znaczenia, liczą się podejmowane decyzje,

                      "Co złego to nie my". W ten sposób (przez modyfikowanie definicji i klasyfikacji tak, jak to komu pasuje) można udowodnić wszystko...

                      > RAŚ jako jedyna organizacja cały czas podnosi hasło dojrzałej decentralizacji, która jest jedynym sposobem na uzdrowienie tego kraju.

                      A co ma wspólnego dojrzała centralizacja mająca załatwić realne problemy całego kraju z epatowaniem odmiennościami i historią, na czym głownie opiera się "atrakcyjność" RAS-iu?
                      • Gość: Sztauwajery Re: Artykuł jest stekiem bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.10, 10:48
                        > Tak dla porównania: ilu pracowników centralnej administracji pracuje w Berlinie?

                        Nie wiem, ale z całą pewnością nie jest to liczba oscylująca w granicach 20% populacji miasta. Poza tym w Niemczech najsilniejsze ośrodki gospodarcze znajdują się poza Berlinem.

                        > Takie kraje jak Francja czy Węgry są jeszcze bardziej "scentralizowane" niz Pol
                        > ska - wystarczy spojrzeć na proporcje liczby ludności ich stolic do liczby ludn
                        > ości całcyh krajów. aLe tam jakoś nikt nie chce autonomii. Dlaczego? Bo tam nie
                        > ma pogardlwie nastawionych do reszty kraju mniejszości...

                        Błądzisz. Francja po reformie administracyjnej nie jest bardziej scentralizowana, poza tym autonomii domagają się tam co najmniej trzy grypy mniejszościowe- Bretończycy, Korsykanie i Baskowie. Nie wiem jak na Węgrzech, ale w kontekście ostatniej ustawy kneblującej media nic mnie już tam nie zdziwi. Poza tym to maleńkie państewko o populacji ledwie dwa razy większej niż sam Śląsk.

                        > Dla jeszcze większego poszerzenia perspektywy: a z firmami z siedzibami w Paryż
                        > u lub w Londynie to jak jest?

                        Relacja Paryż- reszta Francji i Londyn- Wielka Brytania jest zupełnie inna. Londyn się od marca 2011 nie będzie wtrącał w sprawy Cardiff, od dawna się nie wtrąca w sprawy Edynburga, natomiast aglomeracja Paryża skupia około 1/5 populacji całej Francji, to tak jakby Warszawa miała 8 milionów mieszkańców, tymczasem ma około 2 mln i nie jest nawet największą aglomeracją w Polsce. Dysproporcja jest zasadnicza.

                        > No tak, przemocy fizycznej (na razie_ nie ma. Ale jest przemoc psychiczna.

                        O biedactwo, zechciałbyś mi przedstawić przykłady znęcania się psychicznego nad tobą? No chyba, że żyłeś dotąd wiarą jednego wielkiego narodu polskiego, gdzie każdy jest kubek w kubek.


                        > > A co Buzek ma wspólnego ze Śląskiem poza miejscem ur
                        > > odzenia?
                        >
                        > Uszok też jest Ślązakiem tylko pod względem miejsca urodzenia? ;-)

                        Ślązakiem jest ten, kto się nim czuje i ma wiedzę o Śląsku. Dla Buzka tożsamość śląska to "niepokojąca inność", więc nie sądzę aby się za Ślązaka uważał. A kim jest Uszok? Nie wiem, nigdy nie słyszałem jego wypowiedzi na ten temat.

                        > A co ma wspólnego dojrzała centralizacja mająca załatwić realne problemy całego
                        > kraju z epatowaniem odmiennościami i historią, na czym głownie opiera się "atr
                        > akcyjność" RAS-iu?

                        Dojrzała decentralizacja alias autonomia sama w sobie nie rozwiąże żadnych problemów, tak samo jak nadanie demokratycznego ładu po '89 nie rozwiązało samo w sobie żadnych problemów. To tylko stworzenie skutecznych narzędzi do ich rozwiązywania.
                        Epatowanie odmiennościami? Sorry, ale jako sympatyk RAŚ nie czuję się epatowany. Ale jeśli dla ciebie pielęgnowanie śląskiej kultury, pisanie o niej, jest gwałtem na twojej psychice, to czemu się dziwić. Po prostu tu nie należysz i jeśli się tak męczysz, to powinieneś rozważyć powrót w rodzinne strony. Tylko nie bredź mi o jakichś wysiedleniach.
                        • z2006 Re: Artykuł jest stekiem bzdur 24.12.10, 20:57
                          Gość portalu: Sztauwajery napisał(a):

                          > Nie wiem, ale z całą pewnością nie jest to liczba oscylująca w granicach 20% po
                          > pulacji miasta.

                          A skąd ta pewność, skoro nie wiesz?

                          > Poza tym w Niemczech najsilniejsze ośrodki gospodarcze znajdują
                          > się poza Berlinem.

                          Bo to pod tym wzgledem dość wyjątkowy kraj.
                          >
                          > Błądzisz. Francja po reformie administracyjnej nie jest bardziej scentralizowan
                          > a,

                          Ta reforma była na tyle niedawno, że pozycji Paryża to nie zagroziło.

                          poza tym autonomii domagają się tam co najmniej trzy grypy mniejszościowe- B
                          > retończycy, Korsykanie i Baskowie.

                          Ciekawe, ciekawe. Proszę o linki.

                          Nie wiem jak na Węgrzech, ale w kontekście o
                          > statniej ustawy kneblującej media nic mnie już tam nie zdziwi.

                          I to ma być argument?

                          Poza tym to male
                          > ńkie państewko o populacji ledwie dwa razy większej niż sam Śląsk.

                          Czyli Śląsk jest jescze bardziej malutki. ;-)
                          >
                          > Relacja Paryż- reszta Francji i Londyn- Wielka Brytania jest zupełnie inna. Lon
                          > dyn się od marca 2011 nie będzie wtrącał w sprawy Cardiff, od dawna się nie wtr
                          > ąca w sprawy Edynburga,

                          Bo Walijczycy i Szkoci to niewątpliwie odrębne narody. Co do Ślązaków jako odrębnego narodu, to jest to pomysł polityczny pana Gorzelika i jego współpracowników, czyż nie?

                          > to tak jakby Warszawa miała 8 milionów mieszkańców,

                          Jeżeli trendy bedą, jakie będa, to kto wie?

                          tymczasem m
                          > a około 2 mln i nie jest nawet największą aglomeracją w Polsce.

                          zależy, według którego źródła.

                          > O biedactwo, zechciałbyś mi przedstawić przykłady znęcania się psychicznego nad
                          > tobą?

                          "Właśnie takich wariatów z zasranej Polski przedstawiam sobie,jak arnond7 przedstawia:z2006"

                          forum.gazeta.pl/forum/w,10650,120036165,,Dlaczego_zadeklaruja_narodowosc_slaska_.html?v=2
                          No chyba, że żyłeś dotąd wiarą jednego wielkiego narodu polskiego, gdzie
                          > każdy jest kubek w kubek.
                          >
                          A co to ma do rzeczy? Tolerancja dla inności to nie to samo co zgoda na zwyczajne chamstwo.
                          >
                          > Ślązakiem jest ten, kto się nim czuje i ma wiedzę o Śląsku.

                          Czy każdy musi się zgadzać z tą definicją tylko dlatego, że Gorzelik ją sobie wymyslił?

                          > A ki
                          > m jest Uszok? Nie wiem, nigdy nie słyszałem jego wypowiedzi na ten temat.

                          Więc lepiej stosować jakieś bardziej obiektywne kryteria niż Twoja znajomość czyichś wypowiedzi.
                          >
                          > Dojrzała decentralizacja alias autonomia sama w sobie

                          Dlaczego to jest to samo?

                          > To tylko stworzenie skutecznych narzędzi do ich rozwiąz
                          > ywania.

                          A jakie problemy chciałby rozwiązac RAŚ po ustanowieniu autonomii?

                          > Epatowanie odmiennościami? Sorry, ale jako sympatyk RAŚ nie czuję się epatowany

                          Nie myśl tylko o sobie. ;-)

                          > . Ale jeśli dla ciebie pielęgnowanie śląskiej kultury, pisanie o niej, jest gwa
                          > łtem na twojej psychice,

                          Odpowiem w skrócie: kultury tak, chamstwa - nie.

                          to czemu się dziwić. Po prostu tu nie należysz i jeśli
                          > się tak męczysz, to powinieneś rozważyć powrót w rodzinne strony.

                          Ale ja mieszkam w rodzinnych stronach.

                          > Tylko nie br
                          > edź mi o jakichś wysiedleniach.

                          Użycie słowa "bredzić" nie jest przejawem kultury - wręcz przeciwnie....
                          • Gość: Sztauwajery Re: Artykuł jest stekiem bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 01:04

                            > > Nie wiem, ale z całą pewnością nie jest to liczba oscylująca w granicach
                            > 20% po
                            > > pulacji miasta.
                            >
                            > A skąd ta pewność, skoro nie wiesz?

                            Bo można taką tezę stawiać na podstawie logicznego wnioskowania. Centralna administracja w Berlinie zajmuje się znacznie węższym katalogiem spraw niż centralna biurokracja w Warszawie. Nie mówiąc już o rozdętym polskim etatyzmie.

                            > > Poza tym w Niemczech najsilniejsze ośrodki gospodarcze znajdują
                            > > się poza Berlinem.
                            >
                            > Bo to pod tym wzgledem dość wyjątkowy kraj.

                            Wyjątkowy? Nie za bardzo. Przykłady Szwajcarii czy USA burzą wyjątkowość Niemiec pod tym względem, a wymieniać dalej można śmiało. Tam gdzie ustrój jest zdecentralizowany, dysproporcje na linii stolica-regiony są zdecydowanie mniejsze. Systemy federacyjne i państw regionalnych nie uprzywilejowują po prostu stolicy w takim stopniu jak ma to miejsce w państwach scentralizowanych.

                            > Poza tym to male
                            > > ńkie państewko o populacji ledwie dwa razy większej niż sam Śląsk.
                            >
                            > Czyli Śląsk jest jescze bardziej malutki. ;-)

                            Ty czytasz te swoje teksty? Czasem lepiej milczeć, daje to szansę zachowania lepszego wizerunku. Państwa i regiony w ocenie skali wielkości podlegają różnym kryteriom. Jednak są w Europie państwa mniejsze co do populacji i wielkości niż Śląsk a nawet sama aglomeracja katowicka (np. Słowenia). I są to bardzo zasobne państwa.

                            > A jakie problemy chciałby rozwiązac RAŚ po ustanowieniu autonomii?

                            A jakie problemy chciała rozwiązać opozycja demokratyczna w PRL? Musisz dokonać subtelnej dystynkcji pomiędzy działaniem na rzecz zmiany sposobu funkcjonowania regionu od rozwiązywania konkretnych problemów. W autonomii problemy będzie rozwiązywał regionalny sejm i wyłaniany przezeń regionalny rząd, tak jak chciałby to robić dzisiejszy sejmik, gdyby miał takie możliwości. A jeśli to dla ciebie zbyt trudne, to odpowiem inaczej. RAŚ chce rozwiązać problem nader skromnych budżetów instytucji samorządowych i uniezależnić je od politycznych decyzji parlamentu w zakresie przyznawania dotacji (i ich kwot) oraz wysokości subwencji.

                            >> O biedactwo, zechciałbyś mi przedstawić przykłady znęcania się psychiczne
                            >> go nad tobą?
                            > "Właśnie takich wariatów z zasranej Polski przedstawiam sobie,jak arnond7 przed
                            > stawia:z2006"

                            Buahahah, a ja mam ci zalinkować taką "przemoc" ze strony twoich ziomków? Odwiedź forum onetu, choć i na gazecie.pl Ślązaków określa się bardzo niewybrednie, a naszą mowę ozdabia takimi epitetami jak bełkot kopidołów, grypsera folksdojczów itp. Jesteś śmieszny z tego typu zarzutami.

                            Do reszty twojej wypowiedzi nie chce mi się odnosić, nie traktuj tego jako obelgę, ale jest po prostu mało interesująca, a ja nie lubię pisać o sprawach podstawowych.
                            • z2006 Re: Artykuł jest stekiem bzdur 15.01.11, 09:27
                              Gość portalu: Sztauwajery napisał(a):

                              > Bo można taką tezę stawiać na podstawie logicznego wnioskowania. Centralna admi
                              > nistracja w Berlinie zajmuje się znacznie węższym katalogiem spraw niż centraln
                              > a biurokracja w Warszawie.

                              Ale Niemcy są większe...
                              >
                              > > Bo to pod tym wzgledem dość wyjątkowy kraj.
                              >
                              > Wyjątkowy? Nie za bardzo. Przykłady Szwajcarii czy USA burzą wyjątkowość Niemie
                              > c pod tym względem,

                              "Wyjątkowy" nie znaczy "jedyny". I napisałem "dość". Nie zauważyłeś?

                              > a wymieniać dalej można śmiało.

                              No to wymieniaj...

                              > Systemy federacyjne i państw regionalnych nie uprzywilejowują po prostu stolicy
                              > w takim stopniu jak ma to miejsce w państwach scentralizowanych.

                              Może polecę po bandzie, ale w końcu to forum dyskusyjne. ;-)

                              Może m.in. z powodu, który wymieniłeś, Berlin jest bardziej prowincjonalnym od np. Paryża a sieć TGV jest bardziej konsekwentna niż niemieckich szybkich kolei?
                              >
                              > > Poza tym to male
                              > > > ńkie państewko o populacji ledwie dwa razy większej niż sam Śląsk.
                              > >
                              > > Czyli Śląsk jest jescze bardziej malutki. ;-)
                              >
                              > Ty czytasz te swoje teksty? Czasem lepiej milczeć, daje to szansę zachowania le
                              > pszego wizerunku.

                              Przez skromność nie wkleję tutaj wychwalających mnie tekstów z innych forów. ;-) ALe do rzeczy...

                              Państwa i regiony w ocenie skali wielkości podlegają różnym k
                              > ryteriom.

                              Właśnie dlatego, że regiony są statystycznie mniejsze...

                              Jednak są w Europie państwa mniejsze co do populacji i wielkości niż
                              > Śląsk a nawet sama aglomeracja katowicka (np. Słowenia). I są to bardzo zasobne
                              > państwa.

                              Jedne zasobne, inne bardzo biedne - co to ma do rzeczy?
                              >
                              > > A jakie problemy chciałby rozwiązac RAŚ po ustanowieniu autonomii?
                              >
                              > A jakie problemy chciała rozwiązać opozycja demokratyczna w PRL?

                              Co ty porównujesz? Który działacz albo sympatyk RAŚ jest w III RP więziony, internowany, wyrzucony ze studiów itd.? To obraza opozycjonistów z lat "komuny".

                              > Musisz dokonać
                              > subtelnej dystynkcji pomiędzy działaniem na rzecz zmiany sposobu funkcjonowani
                              > a regionu od rozwiązywania konkretnych problemów.

                              A potem RAŚ będzie miał problem, o jakim pisał kiedyś Kuroń: „Mieliśmy poglądy i idee, a z dnia na dzień dostaliśmy odpowiedzialność za prawdziwy kraj i prawdziwych ludzi”? Podobno Ślązacy lubią wszystko przemyśleć zawczasu…

                              W autonomii problemy będzie r
                              > ozwiązywał regionalny sejm i wyłaniany przezeń regionalny rząd, tak jak chciałb
                              > y to robić dzisiejszy sejmik, gdyby miał takie możliwości.

                              Czy będzie nadzieję na rozwiązywanie realnych problemów daje organizacja, która na swojej stronie opowiada cuda o KRR do Lublińca (czemu nie do Nysy? ;-) ) a o tramwajach tylko w kontekście propagowania IDEI autonomii? Na podstronie "Nasze projekty" mają: "Inwentaryzacja (...) dóbr kultury", "Coroczna msza (...)", "Marsz Autonomii", "Miesięcznik >>Jaskółka Śląska<<”, „Górnośląskie Dni Dziedzictwa” itd.

                              A jeśli to dla ciebi
                              > e zbyt trudne, to odpowiem inaczej. RAŚ chce rozwiązać problem nader skromnych
                              > budżetów instytucji samorządowych i uniezależnić je od politycznych decyzji par
                              > lamentu w zakresie przyznawania dotacji (i ich kwot) oraz wysokości subwencji.

                              No tyle to wiem. Ale co ma być zrobione z tymi „wielkimi” pieniędzmi po uzyskaniu autonomii? O to się właśnie pytałem. ;-)
                              >
                              > >> O biedactwo, zechciałbyś mi przedstawić przykłady znęcania się psych
                              > iczne
                              > >> go nad tobą?
                              > > "Właśnie takich wariatów z zasranej Polski przedstawiam sobie,jak arnond7
                              > przed
                              > > stawia:z2006"
                              >
                              > Buahahah, a ja mam ci zalinkować taką "przemoc" ze strony twoich ziomków? Odwie
                              > dź forum onetu,

                              Z prymitywami z onetu zbyt silnie się identyfikuję.

                              > choć i na gazecie.pl Ślązaków określa się bardzo niewybrednie,

                              Mianowicie?

                              > a naszą mowę ozdabia takimi epitetami jak bełkot kopidołów, grypsera folksdojcz
                              > ów itp.

                              A nie martwi Cię bardziej to, że na tym forum jakoś nie ma dyskusji o tym, jak uzgodnić jedna wersję śląskiej ortografii? A może to jest zbyt „podstawowe”, więc nudne? ;-)

                              > Jesteś śmieszny z tego typu zarzutami.

                              Kolejny przykład śląskiej „elegancji”. ;-)
                              >
                              > Do reszty twojej wypowiedzi nie chce mi się odnosić,

                              Bo jesteś aż tak pracowity…

                              > ale jest po prostu mało interesująca, a ja nie lubię pisać o sprawach podstawowych.

                              Wolisz bujanie w obłokach?
          • Gość: olo Re: Artykuł jest stekiem bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 21:58
            Nie fanzol, 99,9% zwolenników RAŚ to otumanieni przez antypolską i proniemiecką propagandę Ślązacy.
            Mój dziadek był powstańcem śląskim i w mojej rodzinie nikt nie popiera RaŚ.
            Co ma Polska wspólnego z gwałtami Armii Czerwonej i obozami UB ?
            Jes tot ordynarna namipulacja A moj dziadek byl jednym z organiztorow tych powstan i wszyscy popieramy RAS A z ciebie jeswt taki slazok jak z koziej dupy rajzentasia.