mokry_pociej
07.01.11, 13:01
Smutne to ale prawdziwe... Miasto nam się wyludnia, liczba mieszkańców spadła poniżej magicznych 300 000 i nie wiadomo co będzie dalej, zwłaszcza po 1 maja gdy niemiecki rynek pracy w pełni się otworzy. Dookoła widzę coraz więcej pustostanów i "lokali do wynajęcia", coraz mniej małych sklepików w centrum, początkowy odcinek Warszawskiej jakby wymarły (poza bankami oczywiście), Zenit i co ładniejsze kamienice pozasłaniane wielkimi, brzydkimi reklamami... co tu się dzieje? Przecież ma to być miasto ogrodów i europejska stolica kultury, mówiło się też o zagłębiu krzemowym... Tymczasem więcej ludzi stąd wyjeżdża niż przyjeżdża. Jeśli jeszcze Rada Miasta zafunduje nam wzrost podatków i opłat lokalnych (czynszów, opłat za wieczyste użytkowanie gruntów, wywóz śmieci itp.), to już będzie gwóźdź do trumny dla rozwoju miasta, a przecież podobno "wszystko ma podrożeć" w tym roku...
Może jednak są w Katowicach jakieś obszary życia, których na pierwszy rzut oka nie widać, ale dla których warto tu dalej mieszkać i pracować..?