Gość: piotr IP: 46.112.102.* 11.01.11, 20:41 znaczy że nie każdy kto ma na imię Bogusław jest prawy jak Bogusław Linda Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Paula Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 20:42 Nic nowego. Ta dziwna pani odstrasza okrutnie i jest koszmarnie niekompetentna, a przy tym ma skrzeczący głos, okropnie dobrane stroje, i stertę rozwichrzonych włosów na głowie, które na pewno lubią się zawieruszyć w jedzeniu. Musi mieć niezłe "plecy", że dostała taki program. Żenada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klepson kłamliwy artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 08:50 to nie Magda Gessler ma się zajmować finansami i zaległymi długami restauracji, ale właściciele. to że zataili (nie dziwię się w sumie) sytuację swojej firmy to było ich ryzyko, przyjęli Magdę Gessler do siebie żeby się jakoś ratować, ale komornik był szybszy. Gessler robi program , w którym stara się wprowadzić pewną kulturę organizacji i pewną mentalność - jej sprawa jaką. Insunuowanie w tytule i podtytule artykułu że to przez nią lokal upadł to tani chwyt, który nie jest dziennikarstwem, a raczej plotkarstwem. Halo? Gazeta Katowice? Może by wypadało u was wprowadzić kulturę organizacji? Przyjedzie ktoś z Warszawy i naprostuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: kłamliwy artykuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 09:01 bardzo trafne podsumowanie taniego dziennikarstwa bo nie odbiega poziomem od Faktu brawo Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Może ktoś sprawdzi jak funkcjonują restauracje P. 12.01.11, 09:48 Gessler. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Udaje się w Warszawie, nie musi udać się w innym 12.01.11, 09:51 miejscu. Polacy nie są nauczeni jadania w restauracjach choćby w związku z cenami i zarobkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ludzie lubią bajki Ale to przecież tylko program TV! IP: *.sta.asta-net.com.pl 12.01.11, 11:42 Mowimy o programie telewizyjmym, który ma pomagać restauracjom w wychodzeniu na prostą. Nie jest to jednak żadne cudowne remedium, za sprawą którego znikną wszelkie problemy! W trakcie kręcenia programu opracowywane jest nowe menu, zmieniany wystrój i - czasami - sposób zarządzania. Gessler nie zagląda do ksiąg rachunkowych i nie prowadzi doradztwa finansowego. Można się spierać, czy dania przez nią wprowadzane są rzewywiście smaczne, a wystroje - gustowne. Niemniej ta pani nie ma wpływu na to, że jakiś lokal nie spłaca swoich zaległych zobowiązań. Tylko ostatni naiwniak uwierzyłby, że za sprawą występu w TV ocali firmę pogrążoną w ogromnych długach. Program zapewnia biorącym w nim udział restauracjom głównie rozpoznawalność. Od właścicieli zależy, w jaki sposób ją wykorzystają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: occam Re: kłamliwy artykuł IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.01.11, 09:45 Prawda to, ale zobacz ze ta pani sama nie płaci pracownikom. Nie wiem jak za lokal(e) ale chyba tez średnio skoro już się jej zebrała poważna sumka do spłaty - o tym juz jak widzę się nie pisze :D I nie widać zeby ktokolwiek wywalał panią gesler z lokalu, zamykał lokale lub zajnował własność ;) PS. wg mnie, ohydny babol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: kłamliwy artykuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 09:51 był w święta w TV taki tani i żenujący film amerykański z akcją w Warszawie - wchodzili bohaterowie do lokalu z szyldem Gessler, a w środku dom publiczny był, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grubcio49 Re: kłamliwy artykuł IP: *.jagiellonia.krakow.pl 12.01.11, 15:03 Witam sporo w tym winy telewizji ,nadają ten program z duzym opóźnieniem gdy właściciel już dawno zapomniał o nagrywanym programie i nagle zwala mu się tłum poprogramowych klientów .Tak było w Krakowie w lokalu na pl.Wolnica " Parole Parole " . Po ogladnięciu programu pojechałem do lokalu a tu ani lokalu - juz istniał w tym miejscu inny ,ani nic do konsumpcji tylko tłumek chetnych do degustacji .Totalna klapa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BG Re: kłamliwy artykuł IP: *.tktelekom.pl 04.02.11, 10:08 Wydaje mi się że nie do końca kłamliwy. Przecież ten program ma pomóc firmom - gastronomii stanąć na nogi. Nikt nie szuka pomocy jeżeli ona mu jest nie potrzebna a działa dalej. Jeżeli ktoś zgadza się na przyjazd P.Magdy to znaczy że rzeczywiście wali mu się pod nogami a jej zadaniem jest im pomóc. Według mnie ten program to lipa a działania Pani Magdy nie mają nic wspólnego z pomocą a bardziej dobiciem tych niestety i tak już ledwo dającym rade restauratorom. od kiedy to klienci zaczynają lgnąć do lokalu który jest odmalowany, zmienione kolory wystroju itd... bzdura. W lokalach liczy się klimat którzy tworzą ludzie a nie wystrój , miejsce gdzie on się znajduje , w jakiej okolicy, i dla jakiej klienteli jest przewidziany. Pani Magdo jeżeli Pani to czyta czas się zastanowić czy warto robić nadzieję ludziom - restauratorom którzy toną ? Jeżeli odpowiedź jest TAK a moim zdaniem oczywiście tak to jest najwyższy czas pomyśleć jak to zrobić ? bo to co Pani prezentuje niestety nie przemawia ani do mnie ani do wielu ludzi którzy oglądali Pani program. Sam osobiście nie mam ochoty oglądać jak Pani panoszy się po ich lokalach i dobija tych ludzi którzy jak mówi powiedzenie "tonący brzytwy się łapie". Czas na przemyślenia i jeżeli chce im Pani pomóc na zmiany które powinna Pani zacząć od Siebie i swojego zachowania ! Co do omawianej restauracji która to splajtowała jest również i moim dłużnikiem ale po tym wszystkim co tu przeczytałem oglądnięciu Pani programu na ten temat stwierdziłem że anuluję tym ludziom dług wystawiając korektę Fa VAT bo i tak mają już wielki problem. Proszę o przemyślenie całej sprawy Pani Magdo i liczę na zmiany co zdecydowanie wpłynie również na Pani wizerunek który dziś dzień jest niestety z dnia na dzień coraz bardziej słaby. Pozdrawiam Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buba Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos IP: 195.47.201.* 12.01.11, 09:06 Parę razy oglądałam program z tą panią i rzeczywiście miałam wrażenie, że w talerzach leżą garście tlenionych włosów. Poza tym ta pani urządza lokal jak swój dom dla siebie, a nie miejsce, do którego przyjdzie ktoś uśredniony, niekoniecznie podzielający jej gusty kulinarne (tacy też mają prawo do życia i jedzenia). Menu jest jakby wyjęte z ramówki trzyosobowego gospodarstwa domowego, w którym domownicy lubią nażreć się (przepraszam, ale po oglądnięciu programu innego określenia nie znajduję) mięchem (dużą ilością mięcha), sosami i ciężkimi deserami ze znikomą (albo żadną) ilością jarzyn. Pozdrawiam tych co jedzą przyjemnie, niewiele i nie zostawiają w zupie włosów. Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos 12.01.11, 12:18 Po to jest menu żeby trafić w "gust kulinarny" każdego. Poza tym piszesz zupełnie odwrotnie niż jest faktycznie. Chyba poniosły cię emocje i zaczęłaś zmyślać. To oznacza, że zabrakło rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 09:56 ciekawa jestem jak ty paula wyglądasz?pewnie idealnie co:) magda pokazała jak wyglądają restauracje od wewnątrz i to jest przerażające,brud i syf w lokalach!pewnie we wszystkich tak jest,aż strach coś tam zamówić,sami właściciele są sobie winni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mehmed Kebap Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos IP: 85.232.230.* 12.01.11, 23:52 Nazwisko tej kobiety , powinno wystarczyć , jak cos wystarczy wpisac w g...e i wyskoczy ... zaradna kobitka , swojskie nazwisko , to i programik w TV-n u pobratyńca drugiego męża dostała ... szalom PObratyńcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cho Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 20:54 Widziałam ten program i nadziwić się nie mogłam, kogo oni chcą przekonać, że taki niechlujny prymityw z bandą nieuków, chamów i ochlaptusów może prowadzić dobrą restaurację w centrum Katowic. Jak widać, niewielu dało się na to nabrać. Ta ekipa bardziej pasowała do budki z piwem i hotdogami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Priester Re: Ktoś inny powinien spróbować tego samego IP: *.static.xdsl-line.inode.at 12.01.11, 09:03 Programu nie widziałem, tylko słyszałem od koleżanki co w nim było... W samym lokalu byłem i przed programem kilkakrotnie i po programie kilkakrotnie!!! Co do sugestii tutejszych wymądrzalskich że nazwa nie ta, żę kuchnia nie ta i inne duperela to powiem tylko tyle, przyjeżdzam z wiednia gdzie mieszkam i pracuję i lubię moją przyjaciółkę zabierać w miejsca z ciekawą lub specyficzną, a w każdym razie dobrą kuchnią i taką tam znajdowaliśmy!!!! Chociaż powiem, że przed programem lokal był bardziej ponury, ale kuchnia była dla mnie ciekawsza i lepiej podawano, po programie lokal stał się troszkę bardziej promienny i rozjaśniony ale podawane dania nie były już tak ciekawie podane. Ale generalnie lokal przypadł mi do gustu i nigdy nie siedzieliśmy w nim sami!!! zawsze tam ktoś jeszcze był i przychodził co świadczyło że ma wzięcie i zainteresowanie. Uważam że jest potrzeba na taką kuchnię galicyjską, czy austro-węgierską w dzisiejszym świecie "zapchanym" tandetną chińszczyzną i fastfoodami!!!! Owszem lubie też odwiedzać Świat Tajlandii w Katowicach ale ten lokal ma swoją klasę i poziom. Co do "Franza Josefa" to największy problem za każdym raze to zaparkowanie blisko auta!!! Poza tym nie miałem większych zastrzeżeń. Widocznie szef jak faktycznym niedorajdą skoro upadł z ciekawym lokalem po ciekawej promocjii w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cho Re: Ktoś inny powinien spróbować tego samego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 09:41 To trzeba było obejrzeć program, wiecej byś tam nie zjadł. W tej kuchni było tak brudno, że dziw, że się nie przylepiali do blatów, brudne ściery miedzy naczyniami. Szef kuchni miał dwadzieścia kilka lat i nie miał pojęcia o kuchni, kelnerki paliły pety przy barze, zamiast interesować się salą, spec od nie wiadomo czego jak miał zły humor strzelał sobie na barze jedna cza dwa... na godzinę. Naprawdę, luidzie, koszmarnie niskie macie wymagania. Ale o czym ja piszę, ostatnio byli u mnie znajomi i w podzięce za gościnę zaprosili nas do knajpy. Na jedzenie czekaliśmy ponad godzinę, ja bym już dawno wyszła, ale byłam zaproszona, więc siedziałąm. Dostaliśmy wreszcie chłodne, tłuste dania. Paskudztwo. I moi znajomi, patrzę, karnie zabierają się do jezenia... Nie wytrzymałam i poprosiłam o przynjamniej podgrzanie mojego. Niestety, niewiele to dało. Znajmoi na stałe mieszkają w Szkocji, może tam się je na co dzień taki paskudztwa, albo zapomnieli już, jak powinno smakować dobre jedzenie. Nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk widać przedmówca akurat takie karczmy preferuje 12.01.11, 12:20 taki trochę pirat co to może i z podłogi zjeść Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 20:55 Chyba chodzi o Magdę GESSLER? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L. Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: *.waldex.3s.pl 11.01.11, 20:58 Z całą pewnością to nie Gesslerowa przyczyniła się do upadku restauracji, bo po programie zaczęła wyraźnie lepiej prosperować. Osobiście widziałem tam salę nabitą klientami, kucharze nie wyrabiali się z zamówieniami, bo tylu ludzi próbowało rolad. Imprezy korporacyjne i rodzinne uroczystości odbywały się tam regularnie. Gdyby właściciel porządnie prowadził biznes, na pewno starczyłoby na czynsz i wynagrodzenia. A jakoś temu panu nigdy nie starczało, przed programem również i był z tego znany zarządzając nie tylko tym interesem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwi Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos IP: *.3s.pl 11.01.11, 21:04 Na przełomie listopada i grudnia jadlem tam kolację z proma osobami. Jedzenie smakowało nam wszystkim. Moim zdaniem było naprawdę smaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 555r5 Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos IP: *.stansat.pl 12.01.11, 12:10 zapiekanki w budzie za rogiem też są smaczne,że polce lizać. Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk otóż to 12.01.11, 12:23 kto nigdy w życiu nie zjadł nic dobrego ten nie ma bladego pojęcia jak może smakować jedzenie. Bo smaku człowiek się uczy tak jak wszystkich innych rzeczy. I albo będzie totalnym ignorantem i gó...jadem albo będzie potrafił odczuwać radość z szerokich doznań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pedro kuchnia galicyjska na Slasku?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 21:03 jak takie cos oferowali to nawet niy ma mi zal. Odpowiedz Link Zgłoś
joseph.007 Re: kuchnia galicyjska na Slasku?? 12.01.11, 08:37 Gość portalu: pedro napisał(a): > jak takie cos oferowali to nawet niy ma mi zal. Hmmm, ale dlaczego nie? Skoro mogą jakoś istnieć restauracje z kuchnią wietnamską, gruzińską, francuską czy arabską, to właściwie dlaczego nie galicyjską? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos IP: *.devs.futuro.pl 11.01.11, 21:07 katowice = nic się tu nie uda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 08:15 Gość portalu: Tomasz napisał(a): > katowice = nic się tu nie uda !!! I O TO CHODZI !!! Trafiłes w sedno, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos IP: 81.210.25.* 12.01.11, 08:21 A np. Lorneta z Meduzą też się nie udała? Jak chcesz dalej tak myśleć, to jedź do Niemiec zbierać szparagi albo zacznij coś zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
extraschaf Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos 12.01.11, 09:34 To ta knajpa dla nałogów śmierdzących machorką? Jedź na Białoruś tam załóż filię. Właściwy lokal na właściwym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek Re: Magda Gesler nie uratowała Gościńca Franz Jos IP: 81.210.25.* 12.01.11, 09:40 Uderz w stół a niepalący się odezwie! Nie napisałem, że w Lornecie jest super. Ja tam nie chodzę. Podałem to jedynie jako przykład udanej inwestycji w sektorze, o którym mowa w artykule. Nigdzie w tekście nie ma natomiast słowa o papierosach, a Ty wyskakujesz z tą machorką, jak Filip z konopii... Odpowiedz Link Zgłoś
jotdee Fr. Josef tak pasuje do Katowic jak Kiepura 11.01.11, 21:18 Moim zdaniem odstraszała nazwa, wzięta od czapy (poznać poziom orientacji twórców w historii). Równie dobrze ten lokal można by nazwać Serce Zagłębia. Do historycznej nazwy Promenade też nie ma powrotu po tym co Oszuk nawyrabiał na Barbary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ikonowicz-Gessler Re: Fr. Josef tak pasuje do Katowic jak Kiepura IP: 93.179.207.* 12.01.11, 09:05 A Mc Donald pasuje? Przypuszczam, że w Kato wiele jest knajp typu Tropicana, Hawana, Las Vegas, JxxxMax itp. Watpie, zeby katowiczanie patrzyli na wszystko przez historie sprzed 100 lat; watpie, zeby w ogole sie historia interesowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: los Re: Fr. Josef tak pasuje do Katowic jak Kiepura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 15:34 A Mc Donald pasuje? Przypuszczam, że w Kato wiele jest knajp typu Tropicana, Hawana, Las Vegas, JxxxMax itp. Watpie, zeby katowiczanie patrzyli na wszystko przez historie sprzed 100 lat; watpie, zeby w ogole sie historia interesowali. j Slaska historia jest interesujaca ,uczac sie waszej mozna tylko plakac!:):) Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Fr. Josef tak pasuje do Katowic jak Kiepura 12.01.11, 09:05 W Bytomiu Plac Tadeusza Kościuszki do Adolfa H. nosił nazwę Kaiser-Franz-Josef-platz... Adolfistom "Fr. Josef" nie pasował i zmienili nazwę na Adolf-Hitler-platz... Ślązacy... słabo znają historię swojej ojczyzny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) ten sam? IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 21:21 katowice.naszemiasto.pl/forum/watek/320724,4276,fwid,fkid.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: masaccio tak - ten sam wlasciciel turystyka i restauracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 18:42 ale nie tylko ;) ponizej podalem KRS - warto uwazac na "ekipe" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Magda Gessler nie uratowała- realia prowincji IP: *.centertel.pl 11.01.11, 22:06 Jestem ciekaw ile wynosił czynsz i koszty kilku pracowników, a potem chciałbym wyobrazić sobie ile rolad trzeba podać, żeby na to zarobić. No cóż w Nowym Jorku, Barcelonie i Rzymie w knajpach będą tłumy forsiastych klientów. W Katowicach nie ma tradycji chodzenia do restauracji i nie prędko takie tradycje sie tu pojawią. Tu upada prawie wszystko oprócz żabki, lidlla i biedronki. W miastach ościennych jest jeszcze gorzej. Tutejszy rynek jest dość ubogi, to wręcz trzeci świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Po co chodzić do knajpy, skoro jest żona! IP: *.jmdi.pl 12.01.11, 08:46 U was chyba mówi się na nią matka (?) i można ją zagonić do garów, zamiast zabrać do restauracji, a zaoszczędzone w ten sposób (na darmowej sile roboczej) pieniądze przeznaczyć na ku..., których na Śląsku jest istne zagłębie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Po co chodzić do knajpy, skoro jest żona! IP: 91.209.116.* 12.01.11, 09:32 A skąd wiesz gdzie jest zatrzęsienie kobiet lekki obyczajów? Pewnie sam jesteś Paździochem czy Kiepskim, który na wszystkim oszczędza a potem biega na dziwki, bo żadna atrakcyjna kobieta za darmo by ci nie dała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzzzzzzzzzz Re: Po co chodzić do knajpy, skoro jest żona! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 15:39 A skąd wiesz gdzie jest zatrzęsienie kobiet lekki obyczajów? Pewnie sam jesteś Paździochem czy Kiepskim, który na wszystkim oszczędza a potem biega na dziwki, bo żadna atrakcyjna kobieta za darmo by ci nie dała. uderz w stół a nożyce się odezwą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kce Re: Po co chodzić do knajpy, skoro jest żona! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 16:20 ale te k.... to przyjezdzaja do nas z zaglebia... Odpowiedz Link Zgłoś
balbin79 Re: Magda Gessler nie uratowała- realia prowincji 13.01.11, 07:40 Niestety jak pokazuje zycie prowadzenie restauracji to ciezki biznes i naprawde trzeba sie niezle nameczyc by to wszystko ogarnac. Dodatkowo Polacy nie sa raczej przyzwyczajeni do jadania w restauracjach czesciej niz powiedzmy raz na miesiac albo i rzadziej, wolimy raczej szybkie jedzenie typu kebab , lub szybkie i dosc tanie w galarriach handlowych.- daleko nam do hiszpanow, francuzow czy wlochow (dodatkowo jest jeszcze kwestia zarobkow-cen potraw) jesli wezmiemy pod uwage ze przecietne wynagrodzenie to okolo 2-2.5 tys, a za wypad do knajpkidla 2-3 osob z jakims winkiem i innymi daniami wydac mamy ponad 200) wiec niestety jest jak jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milewidziany Magda Gessler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 22:07 Moim zdaniem klientów odstraszała nietrafiona nazwa lokalu i wnętrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joa Magda Gessler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 22:36 Po informacjach w internecie wynika, że właściciel po prostu nie wie, co to etyka biznesu. Trudno prowadzić coś z sukcesem, jak się kantuje na prawo i lewo... jak widać nie tylko w restauracji: katowice.naszemiasto.pl/forum/watek/320724,4276,fwid,fkid.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smakosz Gdyby lokal się nazywał Kaiser Wilhelm Gasthaus... IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 03:14 To by się udało! Heil dir im Siegerkranz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Gdyby lokal się nazywał Kaiser Wilhelm Gastha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 08:23 To zbyt skomplikowane dla większości, np. dla mnie :P Mnie by taka nazwa odstraszała. Wg feng shui lokalozacja jest beznadziejna - wygląda to tak, jakby Mikołowska wjezdzała w ten budynek. Poza tym w środku jest ciemno (nie byłam tam ale z zewnątrz tak to wygląda) (chyba coś w stylu Łani w chorzowskim parku..) i nie ma parkingu. Tam powinien byc jakis fajny przeszklony bar sushi albo snack bar typu Subway. Wtedy bym się skusiła. Ale elegancka knajpa w takim miejscu.. ;) nie, dziękuję. Albo w ogóle nic z gastronomii. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Gdyby lokal się nazywał Kaiser Wilhelm Gastha 12.01.11, 08:30 Gość portalu: Kasia napisał(a): > To zbyt skomplikowane dla większości, np. dla mnie :P Mnie by taka nazwa odstra > szała. > Wg feng shui lokalozacja jest beznadziejna - wygląda to tak, jakby Mikołowska w > jezdzała w ten budynek. Czy ekspertyza róźdżkarska oraz audyt wróżbicki również wypadły niepomyślnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Gdyby lokal się nazywał Kaiser Wilhelm Gastha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 08:33 Na całym świecie stosuje się feng shui ale widać to tylko Katowice... ech.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cieciek Re: Gdyby lokal się nazywał Kaiser Wilhelm Gastha 12.01.11, 09:48 Na całym świecie banda debilek chodzi też do wróżek, więc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Gdyby lokal się nazywał Kaiser Wilhelm Gastha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 10:07 Więc.. Katowice to zawsze będą po prostu Katowice.. BTW tutaj są najlepsze wrózki. Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Gdyby lokal się nazywał Kaiser Wilhelm Gastha 13.01.11, 15:39 A mje by "zbyt skomplikowany" feng szajs by odstraszal. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katowiczanin było tam drogo mało i średnio jeśli chodzi o smak. IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.11, 08:22 Gessler nic nie pomogła bo właściciel to oszust i prostak...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 08:29 GOFRY - serio! Ludzie w Katowicach nie są przewaznie zamozni powiedzmy sobie szczerze. A gofry wszyscy lubią. No i kojarzą się z wakacjami nad morzem. Gofry na śniadanie: waniliowe, cynamonowe, rumowe, z bitą śmietaną, zwykłe.. I jakieś dobre miejsce niedaleko dworca. Ale nie z budy tylko jak kafejka. Do tego pyszna kawa i więcej czego potrzeba z rana i nie tylko??? We mnie mielibyście stałego klienta. A dlaczego sama tego nie zrobię? Czynsz w Katowicach śródmieściu jest zabójczy :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 08:38 ja bym wolał zapiekanki, kiedyś w Kartowicach były pyszne zapiekanki w centrum, już tego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baarbarella Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.cm-6-2a.dynamic.ziggo.nl 12.01.11, 15:05 czy chodzi o zapiekanki na Wawelskiej, tam gdzie teraz znajduje sie La Grotta? Te byly przepyszne;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.jmdi.pl 12.01.11, 08:51 > A dlaczego sama tego nie zrobię? Czynsz w Katowicach śródmieściu jest zabójczy Jeśli to faktycznie dobry biznes, to na czynsz zarobisz i na wszystko inne. Nie przekonasz się jak nie spróbujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akenazy Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: 188.33.55.* 12.01.11, 08:54 Gofry...hahahah, ale macie w tych Katowicach pomysly...Gofry i kawa to inny przedział knajp, mowimy tutaj o restauracji, ale jak ktos nie zagląda do takich lokali, to nie dziwi mnie ze porownuje je do subwaya i sushi:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: 91.209.116.* 12.01.11, 09:28 No ale czego się spodziewasz po dziewczynie o imieniu Kasia :) Mężczyźni jej życia pewnie nigdy nie zabrali jej do porządnej restauracji, w której nieraz na dobry obiad dla dwóch osób trzeba wydać 200-300zł tylko zabierali ją do McDonaldsa na śmieciowe jedzenie, na tanie gofry czy inne sorbetowe "lody". Urocze dziewczę ale faktycznie porównanie restauracji z sezonową budką z goframi (niemalże) to trochę naiwne i dziecinne a także pokazujące nieznajomość segmentów rynku i potencjalnej klienteli. Sam nigdy bym nie kupił jakiegoś gofra czy zapiekanki na ulicy. Szkoda zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 09:40 ojej, co to znaczy "dobra restauracja"? Dla mnie dobra restauracja to taka gdzie potrafią dobrze gotować. I są takie - tanie, w Pszczynie jest lokal, który wygląda jakby czas tam się zatrzymał w l. 80., nie wiem jak teraz, ale pyszne rolady z gumiklyjzami tam mieli w zeszłym roku. I kosztowały z 15 zł. I żarłem też golonko i też było pyszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: 91.209.116.* 12.01.11, 09:56 Dobra restauracja to taka, w której wszystko jest prawdziwe, świeże i dobrej jakości :) Począwszy od jedzenia (żaden proszek czy mrożonka) przez wystrój (np. świeże a nie sztuczne kwiaty) a skończywszy na miłej obsłudze (a nie zmanierowanych studentach pracujących jakby za karę). Dobra restauracja to taka knajpa, do której chce się wracać. I z całym szacunkiem - w większym mieście w dobrej restauracji za 15zł często nawet zupy nie dostaniesz a co dopiero drugie danie. Niestety ale produkty dobrej jakości, atrakcyjnie podane w miejscu o ciekawym, przytulnym wystroju swoje kosztują. Wiadomo, że i w dużym mieście najesz się za 15zł ale prędzej w barze mlecznym niż w restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 10:05 I nie masz racji. Dobra knajpa nie równa się droga knajpa. Chyba ze sie jest bucem pochadzacym z biedoty, ktory przypadkiem dostal dobrze platna prace, jakim ty - z tego co piszesz wynika - jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: 91.209.116.* 12.01.11, 10:12 Widzę, że reagujesz agresją jak ktoś Ci napisze prawdę. No cóż, masz takie prawo ale takim zachowaniem tylko bardziej się pogrążasz. Nie jestem ani bucem ani nie pochodzę z biedoty. A to czy mam dobrą czy kiepską pracę nie powinno Cię interesować (tak robią tylko te, które szukają sponsorów albo same pochodzą z plebsu i szukają dobrej partii, żeby mieć lepszą przyszłość). Martw się o siebie, ja sobie doskonale radzę. Wierz mi lub nie ale dobre rzeczy muszą kosztować a ktoś kto twierdzi inaczej pewnie należy do osób robiących zakupy w biedronce. I wszystko byłoby fajnie, bo tacy też mają prawo żyć ale trochę śmiesznie wygląda jak twierdzą, że kupują tam rarytasy a obiad w "dobrej knajpie" może kosztować kilkanaście złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 15:51 Widzę, że reagujesz agresją jak ktoś Ci napisze prawdę. No cóż, masz takie prawo ale takim zachowaniem tylko bardziej się pogrążasz. Nie jestem ani bucem ani nie pochodzę z biedoty. A to czy mam dobrą czy kiepską pracę nie powinno Cię interesować (tak robią tylko te, które szukają sponsorów albo same pochodzą z plebsu i szukają dobrej partii, żeby mieć lepszą przyszłość). Martw się o siebie, ja sobie doskonale radzę. Wierz mi lub nie ale dobre rzeczy muszą kosztować a ktoś kto twierdzi inaczej pewnie należy do osób robiących zakupy w biedronce. I wszystko byłoby fajnie, bo tacy też mają prawo żyć ale trochę śmiesznie wygląda jak twierdzą, że kupują tam rarytasy a obiad w "dobrej knajpie" może kosztować kilkanaście złotych. Facet ale to nie jest temat o twoich frustracjach tylko o knajpie ktora padla!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cho Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 22:28 "Wierz mi lub nie ale dobre rzeczy muszą kosztować a ktoś kto twierdzi inaczej pewnie należy do osób robiących zakupy w biedronce." BZDURA. Aż się nie chce komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 10:36 Gość portalu: Ja napisał(a): > Dobra restauracja to taka, w której wszystko jest prawdziwe, świeże i dobrej ja > kości :) Począwszy od jedzenia (żaden proszek czy mrożonka) to oczywiste i o tym pisałem. Łatwo poznać i po smaku i po gabarytach knajpy. Jeśli jest jakaś mała buda to wiadomym jest, ze to fast food, choćby i nazywał się inaczej. (np. > świeże a nie sztuczne kwiaty) Wystrój mam w nosie, są knajpy z pięknym wystrojem, ale ch. warte, bo mają kiepskiego kucharza. W Beskidach jest takich pełno n.p., niektóre piekne, w zabytkowych obiektach, ale daremne żarcie... Klientów im nie brakuje, bo nie brakuje snobów bez smaku. I z całym szacunkiem - w większym mieście w dobrej re > stauracji za 15zł często nawet zupy nie dostaniesz a co dopiero drugie danie. Może w duzym nie, ale w małym tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 10:44 PS naprawdę można się zdziwić jacy dobrzy kucharze pracują w małych mieścinach w knajpach o wystroju PRL-owskim, z boazerią na ścianach. A jednocześnie są knajpy gdzie wystrój jest przepiękny, ceny ogromne, a zarówno menu jak i smaki - beznadzieja. Paradoksalnie często mi się przytrafia sytuacja, że im lepszy wystrój tym gorsza kuchnia, widać właściciele nie skąpią na środki trwałe, ale juz na płacach to oszczędzają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: 91.209.116.* 12.01.11, 10:53 To prawda. Dlatego napisałem, że wszystkie wymagania powinny być spełnione. Dopiero wtedy masz poczucie dobrze wydanych pieniędzy na miło spędzony czas. Choć z dwojga złego - oczywiście wolę dobrą kuchnie w miejscu o marnym wystroju niż kiepską kuchnię w przysłowiowym Wersalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 21:04 Ja się zawiodłam w Promnicach (Noma Residence) Piękne miejsce ale to co serwowano stos jakości a przede wszyskim wielkości porcji do ceny - przykre ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 13.01.11, 11:33 Zupę to ja sobie dobrą ugotuję w domu i nie za 20zł, ale na gofra do ładnej kafejki bym poszła. Nie lubię go jeść pod budką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: 10.13.1.* 13.01.11, 13:21 No następna co nie umie czytać ;) Kafejka to nie budka!!!!! Napisałam: żadna budka!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: 10.13.1.* 13.01.11, 13:22 Choć budkowe kebaby w Katowicach maja się dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 09:53 Specjalnie napisalam ze nie o budke chodzi. No ale to trzeba umiec czytac :) Ponad 5 lat przezylam w Stanach gdze na sniadanie je sie wafers czyli tak jak nasze gofry, z bita smietana, syropem klonowym, jagodami. Stad ten pomysl. Tam jest siec, ktora promuje sie sloganem: Jem sniadanie caly dzien. No ale widac trafilo na prostaka i szowiniste i zarabistym imieniu "Ja" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia do JA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 09:58 www.loumitchellsrestaurant.com/ A co powiesz na Lou Mitchel's - poczytaj jezeli potrafisz :) Powiem ci tylko ze trudno sie tam dostac choc lokal jest duzy. Zawsze jest pelno ludzi. I pyszne jedzenie szczegolnie nalesniki i gofry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: do JA IP: 91.209.116.* 12.01.11, 10:21 Nie przekonałaś mnie. Wg Amerykanów McDonalds to restauracja. Przez grzeczność nie skomentuję, bo chyba bym umarł ze śmiechu. Ale przynajmniej wiem dlaczego nie widzisz problemu ze śmieciowym jedzeniem. Skoro sama mieszkałaś kilka lat w USA to pewnie już przypominasz tamtejsze mamuśki, które ważą po 120kg, bo właśnie za młodu stołowały się w takich "restauracjach". To, że gdzieś jest dużo ludzi nie oznacza jeszcze, że coś jest doskonałe. Jak to mówią - ciągnie muchy do gówna. W Polsce najlepiej sprzedają się Skody a chyba nie powiesz mi, że to najlepsze samochody. Ludzie biorą taką tandetę, bo nie stać ich na coś lepszego i to cała tajemnica. Z żarciem jest podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rhacodactylus Re: do JA 12.01.11, 14:15 Spędziłeś choć chwilę w tym kraju, że wiesz co tam jest restauracją a co nie? Wiesz w jakich lokalach trudno znaleźć miejsce w porze lunchu a w jakich nie? Pewnie nie masz też pojęcia jakich grup ludności dotyka problem otyłości i dlaczego. Napiszę krótko bo nie chce mi się robić wywodów. Otyli są tu głownie Murzyni i Latynosi, czyli najogólniej najbiedniejsza część ludności, której nie stać na dobrej jakości jedzenie (są też inne powody). Wśród białych i Azjatów ludzi z nadwagą i jest dużo mniej. Na piętrze na którym pracuje jest zatrudnionych w sumie ok. 60 osób i tylko 2 osoby wyglądają na nadwagę/otyłość. Reszta jest szczupła. Kiedy pracowałem w Polsce na 16 osób z mojego najbliższego otoczenia aż 7 miało pięknie wyhodowane pokłady tłuszczu. W jednym i drugim miejscu praca siedząca w ośrodku badawczym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: do JA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 15:58 Nie przekonałaś mnie. Wg Amerykanów McDonalds to restauracja. Przez grzeczność nie skomentuję, bo chyba bym umarł ze śmiechu. TO JEST RESTAURACJA???? SERIO!!! NIE PRZYSZLO BY MI DO GLOWY!!!! nie bylem nie jadam ale skoro wiesz,to mysle ze odwiedzasz czasami to miejsce:):):)...........chyba ze czytasz jakies opracowania naukowe na temat McDonald:) ( nie ma sie czego wstydzic) !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: 91.209.116.* 12.01.11, 10:16 Właśnie - trzeba umieć czytać, bo ja specjalnie napisałem w nawiasie "niemalże", bo wiem, że nie chodziło o typową budę. Widać nie potrafisz czytać między wierszami. A co do amerykańskiego jedzenia - spójrz na Amerykanów. Dzięki, nie chcę tak wyglądać ale być może dla Ciebie kilkudziesięciokilogramowa nadwaga to norma. Dla mnie nie! Wolę zjeść coś rzeczywiście smacznego, pożywnego i zdrowego na śniadanie niż tuczyć się jakimś słodkim ścierwem w podrzędnym barze. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_telecki Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum 12.01.11, 12:16 panie 'ja' spusc pan ze swojego nadętego przemądrzałego tonu tym bardziej gdy polemizujesz pan z kobietą od której masz mniej obycia i racji. troche pokory i mniej peplania banałow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cho Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 22:31 A cóż to jest takie pożywne i smaczne na śniadanie? Napisz, o wszechwiedzący, chętnie się dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 10:38 gofry z tego co pamiętam to w Ligocie zawsze były. No chyba, że już nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnnnn Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 15:46 No ale czego się spodziewasz po dziewczynie o imieniu Kasia :) Mężczyźni jej życia pewnie nigdy nie zabrali jej do porządnej restauracji, w której nieraz na dobry obiad dla dwóch osób trzeba wydać 200-300zł tylko zabierali ją do McDonaldsa na śmieciowe jedzenie, na tanie gofry czy inne sorbetowe "lody". Urocze dziewczę ale faktycznie porównanie restauracji z sezonową budką z goframi (niemalże) to trochę naiwne i dziecinne a także pokazujące nieznajomość segmentów rynku i potencjalnej klienteli. Sam nigdy bym nie kupił jakiegoś gofra czy zapiekanki na ulicy. Szkoda zdrowia. Jak sie ma kompleks malego czlonka to faktycznie mozna wydac 600zl:):):) albo i 1000zl. :):) hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: mam w ogóle pomysł na biznes ale w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 09:50 W Katowicach "takie knajpy" to nie "takie knajpy" jak w Londynie albo w Warszawie. Tutaj naprawdę lepiej sprawdzi się Subway. A jeśli juz jakaś elegancka restauracja to nie w takim miejscu, no w parku będzie ok i PARKING. To było dobre miejsce na restaurację 30 lat temu jak nie było korków w tym miejscu. Nie ma tez w Katowicach miejsc gdzie mozna zjesc dobre lekkie sniadanie a najlepiej na wynos bo siedziec i ogladac to piekn miasto to srednia przyjemnosc.. Odpowiedz Link Zgłoś
srom_z_jasnego_nieba Kto wpuszcza tego kudlatego chama do lokalu? 12.01.11, 08:30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Magda Gessler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: 91.209.116.* 12.01.11, 08:36 Oglądając program "Kuchenne rewolucje" mam wrażenie, że większość tzw. restauratorów to jacyś drobni ciułacze, oszuści i cwaniacy, którzy znaleźli się w tym biznesie przez przypadek. Przecież nie każdy do tego interesu się nadaje. A tu widać było, że koleś to jakiś wypierd - zalegał z wypłatami, czynszami, pewnie za dostawy towarów też itd. Patologia jakaś. Ukarać przykładnie, aby na przyszłość byle ćwok wiedział, że nie porywa się z motyką na słońce a nieuczciwość będzie srogo ukarana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renia Horrendalne koszty utrzymania IP: *.uz.zgora.pl 12.01.11, 08:55 Moim zdaniem bardzo trudno jest prowadzić restaurację. Myślę, że koszty utrzymania, sprzętu, wypłat są horrendalne. Do tego stale rosnące koszty żywności, gazu, prądu, wody, czynszu mają niebagatelny wpływ na restauratorów. To chyba cała skomplikowana logistyka. Do tego, niestety, społeczeństwo ubożeje, więc nie ma tradycji spożywania posiłków "na mieście". Obserwuję pewną knajpkę, gdzie gotują bardzo smacznie, ale zauważyłam, ze porcje są coraz mniejsze. Nie dziwię się, skoro czynsz jest tak wysoki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Horrendalne koszty utrzymania IP: 91.209.116.* 12.01.11, 09:03 Nic nie tłumaczy nieuczciwości. Nikt mu nie kazał tego lokalu prowadzić. Ja, podobnie jak moi znajomi, jadam w restauracjach przynajmniej raz w tygodniu i wiesz co obserwuję? Że dobre lokale radzą sobie znakomicie. Ale mowa o restauracjach, w których nikt nie kantuje, szanuje i odpowiednio wynagradza swoich pracowników, nie podaje gościom syfu. Do takich lokali aż chce się chodzić, bo jest sympatycznie, smacznie, zdrowo. A jak ktoś podaje zupę z proszku (bo taniej), rozmrażane mięso (bo nie ma gości, więc po co kupować świeże), do tego nie płaci swoim pracownikom (więc nie mają motywacji do dobrej pracy) to sam się prosi o kłopoty. A wysokość czynszu, koszty związane z personelem, ceny towarów itd. kalkuluje się przed podjęciem jakiejkolwiek działalności gospodarczej. Niestety, większość oszołomów myśli inaczej - zacznę biznes a potem zobaczymy, jakoś to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mistrzr Re: Horrendalne koszty utrzymania 13.01.11, 11:45 Częściowo masz rację, ale wypowiadasz się w takim tonie znawcy tematu, jakbyś sam prowadził co najmniej kilka restauracji i to od 10 lat. Chętnie posłuchamy które to ? Gość portalu: Ja napisał(a): > Nic nie tłumaczy nieuczciwości. Nikt mu nie kazał tego lokalu prowadzić. Ja, po > dobnie jak moi znajomi, jadam w restauracjach przynajmniej raz w tygodniu i wie > sz co obserwuję? Że dobre lokale radzą sobie znakomicie. Ale mowa o restauracja > ch, w których nikt nie kantuje, szanuje i odpowiednio wynagradza swoich pracown > ików, nie podaje gościom syfu. Do takich lokali aż chce się chodzić, bo jest sy > mpatycznie, smacznie, zdrowo. A jak ktoś podaje zupę z proszku (bo taniej), roz > mrażane mięso (bo nie ma gości, więc po co kupować świeże), do tego nie płaci s > woim pracownikom (więc nie mają motywacji do dobrej pracy) to sam się prosi o k > łopoty. A wysokość czynszu, koszty związane z personelem, ceny towarów itd. kal > kuluje się przed podjęciem jakiejkolwiek działalności gospodarczej. Niestety, w > iększość oszołomów myśli inaczej - zacznę biznes a potem zobaczymy, jakoś to bę > dzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo zły tytuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 08:54 Jak Gesslerowa miała uratować lokal ? Zapłacić za właściciela czynsz? Odebrać telefon za pracownika który powinien był to zrobić? Ona daje pomysł, wędkę, porawia menu, podpowiada jak sprzedać towar poprawiajac jego estetykę - jest świetna, i racjonalna ale nie jest cudotwórcą do licha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lodzermensz Magda Gessler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: 87.204.176.* 12.01.11, 09:10 300000 zalega właściciel, nie płacąc czynszu od roku. Wychodzi na to, że miesięczny czynsz to 25000. Ilu gości trzeba przyjąć aby móc zapracować na sam czynsz, zakładając, że pojedyncza osoba wydaje na posiłek w restauracji około 50 zł? 500 - czyli około 16 dziennie. Do tego należy doliczyć koszty związane z zakupem produktów i półproduktów, wynagrodzeniem dla obsługi i kucharzy etc. Żeby odnieść jakikolwiek sukces trzeba przyjmować co najmniej 30 gości dziennie. Nie tak dużo, ale wcale nie mało. Wynajmowałem lokal na małe bistro. Czynsz był na poziomie ponad dziesięciokrotnie niższym, ale najemca przez kilka miesięcy też nie płacił. Nie miał gości. Nic dziwnego - jedzenie nie było najgorsze, ale wystrój lokalu beznadziejnie odstraszający. Do tego obsługa się nudziła, więc wystawała pod lokalem paląc papierosy (co odstrasza potencjalnych gości), bądź spraszała jakiś swoich znajomków na ploteczki (a to też gości odstrasza). Zanim otworzyli knajpę przez 4 miesiące "remontowali" lokal, podczas gdy na tę robotę wystarczyły by góra 2 tygodnie. Upadli po pół roku, podczas gdy zakładając taki interes trzeba mieć kasę, na to, żeby przez pół roku lub rok być w stanie się utrzymać, bo to jest czas potrzebny na zdobycie klienteli. Ludzie zakładają takie interesy nie zdając sobie sprawy z czym to się wiąże i mając nadzieję, że "jakoś to będzie". Nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZNUDZONY Magda Gessler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: 46.112.13.* 12.01.11, 09:24 Może i wina wlaściciela, ale... Pani G. - przrost formy nad treścią ! za wszelka cene chce byc jak znany angielski kucharz Pan G. - sory ale daleko jej do niego, a jej popisy na ekranie i pokazywanie wyższości nad innymi - ŻENADA !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raffcio Magda Gessler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: *.giant.pl 12.01.11, 09:27 Dziennikarzyna, który wymyślił ten tytuł powinien się wstydzić. Może to był jakiś student, który najpierw miał praktyki w Fakcie, a potem dostał się do Wyborczej. Ze smutkiem od pewnego czasu zauważam właśnie taki kierunek ewolucji mediów... Zamiast: Fakt -> Wyborcza jest Wyborcza -> Fakt.. Przynajmniej z samego artykułu wynika, że restaurator jest cokolwiek nieudolny, bądź wręcz cwaniaczek. Co do samej pani Gessler, jest, jaka jest. Czepianie się jej włosów to zwykła złośliwość i szukanie problemu tam, gdzie go nie ma. Jak ktoś jest z natury złośliwy, jak ci komentatorzy to i tak nie ma sensu z nimi polemizować.. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Magda Gessler nie uratowała Gościńca Franz Josef 12.01.11, 11:50 ta lansgwiazdka miałaby cokolwiek uratować? Wybiórczza, jaja se robisz czy jak? Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: masaccio gdzie jest p. Kasperek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 13:02 "Maestral Tour Operator Sp. z o.o." Katowice (KRS 0000157520) udzialowiec ;) zrobilem tam 1 imprezke na ok 10 osob - jedzonko "kuchnia morawska" - bedzie brakowac poza restauracja o nazwie faktycznie niezbyt trafnej - zniknely tez miejsca noclegowe :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Guzek Magda Gessler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: *.polkomtel.com.pl 12.01.11, 14:07 A jak ona niby ma cokolwiek ratować skoro w jej lokalach jedzenie nadaje się do kosza. Niestety miałem wątpliwą przyjemnosć być w jej lokalu kuchnia dramat !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro Magda Gessler nie uratowała Gościńca Franz Josef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 15:22 Sikanie owiec do oscypka to podobno uszlachetnia, ale sikanie szefowej do zupy to bankructwo. Odpowiedz Link Zgłoś