Gość: zgaga
IP: 192.168.0.* / *.gliwice.pl
14.08.01, 19:41
Jestem z Technikum Hotelarskiego w Gliwicach i w ramach nauki odbywamy
praktyki w różnych hotelach i restauracjach, m.in. w Hotelu Diament w Gliwicach,
w których jada obiady prezydent miasta Gliwice - Zygmunt Frankiewicz.
Mamy obowiązek nie brać od niego pieniędzy, tylko podawać obiady w cenie do 200
zł. Tyle wydaje moja 5-osobowa rodzina na całodzienne wyżywienie na TYDZIEŃ!!!
Jak słyszę , że miasto nie ma funduszy na przeróżne inwestycje, płace itd.
a prezydent dostaje oprócz wysokiej przecież pensji darmowe żarcie i 10 tysięcy
premii kwartalnej, to szlag mnie trafia. To ma być demokracja kosztem biednego
społeczeństwa? Wstyd mi za "Solidarność" moich rodziców, byli naiwni.