Dodaj do ulubionych

Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna

IP: *.pz3-nat.espol.com.p.106.168.83.in-addr.arpa 20.02.11, 23:10
W cenie Egiptu (2 tyg. AI w dobrym hotelu), za ok. 1891 zł (+ wydatki wizowe i żywieniowe) można wyjechać w czerwcu do Nepalu. Można skorzystać z promocji linii lotniczej Aeroflot do Delhi i potem tanimi liniami do Kathmandu. Taka propozycja wyjazdu jest na 321 wakacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: k2 Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna IP: *.nplay.net.pl 20.02.11, 23:31
      Każdy Egipcjanin powie, że jeśli się chce wyrazić solidarność z Egiptem i im jakoś pomóc to trzeba tam jechać na wakacje. Przecież ten kraj z turystyki żyje.

      Autor artykułu próbuje potępić ludzi chcących jechać w te okolice na wakacje... tylko nie bardzo wiadomo z jakiego powodu ;/

      PS. Nie, nie wybieram się do Egiptu. Nie jestem też zwolennikiem tego rodzaju wyjazdów.
      • Gość: Anq28 Re: Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna IP: *.xdsl.centertel.pl 21.02.11, 02:10
        Żenujący pan dziennikarz zapomniał, że do Egiptu czy Tunezji lecą teraz głównie osoby, które te kraje znają, mają informacje z pierwszej ręki od miejscowej ludności dzięki kontaktom nawiązanym w ubiegłych latach podczas pobytu w powyższych krajach lub po prostu osoby myślące globalnie i interesujące się losem innych. Ja jadę do Tunezji nie tylko się bawić. Jadę żeby pokazać im, że ufamy im i solidaryzujemy się z nimi. Myślenie na zasadzie jak jest dobrze to jadę i d.... wygrzewam, a jak coś się dzieje to się tą d.... od nich odwracam zasługuje na najgorsze potępienie. Dany kraj tworzą nie tylko plaże i hotele, ale też ludzie, ich kultura, obyczaje itd. Natomiast większość odwołujących to typowi nastawieni na konsumpcję pseudoturyści, którzy traktują czyjś dom, ojczyznę, w którym mieli być gościem, jak kawałek lądu z fajną plażą i dobrym hotelem.
        Plaża, hotele, pogoda...to co niestety interesuje większość turystów nie zmieniło się...więc odwoływanie wczasów na sezon letni (bo nie mówię o okresie gorących zamieszek) to zwykły egoizm, tchórzostwo i traktowanie ich jak dzikusów, którzy tylko czyhają żeby zabić turystów. Pan sobie kpi jak głupiec, że Ci co lecą mają gdzieś zamieszki za murem i raczą się drinkami z all inclusive jak jakieś nieczułe chamy...podczas gdy nieczułe chamy to Ci co sobie zmieniają wyloty na inne kierunki i oni będą sobie sączyć drinki na tureckiej plaży, mając w d.... resztę świata...podczas gdy Egipcjanie itd. będą już umierać nie tylko od kul i kamieni...ale również z głodu z powodu braku pracy.

        Niestety ale masowe rezygnacje i kryzys w turystyce może sprawić...że dany kraj może długo się nie odbić od dna....Opustoszałe hotele zaczną okradać głodni ludzie, niepielęgnowane ogrody zmarnieją, budynki zniszczeją....miasto zostanie zdemolowane...i popadnie w ruinę...
        Jeżeli mogę się w jakiś sposób odwdzięczyć za wszystkie wspaniałe wakacje, które spędziłam w ich pięknym kraju...to robię to właśnie nie odwracając się od nich w trudnych chwilach. w końcu przyjaciół poznaje się w biedzie. Mogę pomóc to robię to i tyle. To że jest teraz tanio to jest plus bo jestem w stanie wygospodarować większą kwotę na napiwki, to w związku z sytuacją i świadomością, że oni tego potrzebują nie będę jak większość ludzi sama pchać walizki po piętrach, machać głową, że nic nie chcę, kiedy podjedzie chłopiec z jaśminową wiązanką czy pan z pączkami itd.

        A Ty autorze artykułu....zanim napiszesz tendencyjny artykuł (g..... warty) zastanów się czy szydząc z innych sam się nie ośmieszasz. Zwłaszcza, że pisanie o bezpieczeństwie w momencie kiedy żaden turysta nie ucierpiał, a w ogromie tych zamieszek straty i tak były malutkie...jest irracjonalne. Niestety, ale statystycznie rzecz biorąc bardziej niebezpiecznie jest zazwyczaj na własnej ulicy niż teraz na tunezyjskiej plaży.
        • Gość: Plektor Re: Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.11, 15:45
          Świetna odpowiedź. Dokładnie tak samo myślę. Byłem w Egipcie od 18.01 do 01.02.2011. Widziałem smutek i strach pracowników hoteli, jak wyjeżdżaliśmy z Taby jako ostatni ( inne nacje już były ewakuowane), a nikt nowy nie przyjechał. Jeżeli mam się solidaryzować z Egipcjanami to tylko polecając turystom, żeby tam właśnie jechali. Tylko tak naprawdę im pomożemy
          • Gość: matt Re: Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna IP: 213.227.87.* 22.02.11, 10:35
            Z Białorusią i Haiti także należy się solidaryzować, czyżby organizatorzy
            INTOUREX 2011 o tym zapomnieli?? A fe! Należy polecić turystom, żeby
            tam właśnie jechali.
            "Opustoszałe hotele zaczną okradać głodni ludzie, niepielęgnowane ogrody zmarnieją, budynki zniszczeją....miasto zostanie zdemolowane...i popadnie w ruinę... "

            Cholera, przez chwilę myślałem, że to opis "Miasta Ogrodów" po kolejnej
            kadencji sołtysa. Pasuje, jak ulał...

            Katowice - miejsce zatrzymywania dla ręcznego przełączenia zwrotnicy
    • Gość: polak mały Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna IP: *.acn.waw.pl 21.02.11, 02:36
      Jak się ma dość kasy to można statek wynająć i popłynąć sobie postrzelać do piratów w Somalii . Jak się ma dość kasy i robi interesy np.: z koncernami gazowymi to można wojskowym helikopterem na Syberii polatać, na narty pojechać i sobie przy okazji misia ustrzelić. Jak się ma dość kasy to można zapłacić ludziom za własne pozorowane porwanie w Birmie. Dzisiaj można za kasę kupić żonę na Ukrainie lub prostytutki na Tajwanie(lub w Niemczech czy w Las Vegas- zależy kto co lubi i gdzie ma bliżej). Safarii w Kenii i strzelanie do zwierząt to śmiech dla biedaków. Dzisiaj jak się ma kasą to można polecieć w kosmos. Za kasę można też dla rozrywki zdestabilizować giełdę jakiegoś gó...anego państewka, spowodować epidemię, głód lub wojnę, wybudować wyspę na oceanie na pustyni, zmieniać biegi rzeki i ogólnie kreować rzeczywistość i potrzeby ludzkie, łącznie z fundowaniem gó...anych artykułów w prasie. Frustracja Arabów mnie nie dziwi wcale. W Polsce tak naprawdę niewiele się to różni, tak samo jesteśmy wyzyskiwanym 3 światem z utrudnionym dostępem do nowoczesnych technologii, tanich surowców, cenzurą broniącą dostęp do prawdziwej informacji na temat rozwoju świata poza wspaniałym USA. Świat jest bogaty i zasobny w dobra, a my żyjemy wciąż w komunistycznym gó...e. 20 lat od upadku komunizmu wciąż nie ma autostrady do Warszawy, w żadnym mieście w Polsce nie mamy metra(a na ponoć strasznie biedniej Ukrainie mają co najmniej 4 miasta z metrem), sprzedaliśmy gałęzie gospodarki o których się kiedyś uczyliśmy na geografii jak o strategicznych, nie ma w Polsce żadnych dających rozwój i dochód badań naukowych(są za to promowane odkrycia naukowe, które nic nie dają społeczeństwu poza poczuciem że nie jesteśmy całkowitymi debilami), tylko niepraktyczne i niedochodowe teorię. Jedyne co widzę to tworzenie pseudowartości, pseudoproblemów i pseudorozwiążań przez ałuch ludzi nie ogarniających świata. Ludzie rzeczywiście najbardziej są zniewoleni wtedy, kiedy o tym nawet nie wiedza. Horyzonty poznawcze jakie prezentują polskie media są tak żałosne, że wolę na co dzień oglądać japońskie anime z lat 90 o samurajach i epoce manji. Japończycy dali radę w pół wieku przejść z systemu feudalnego do przemysłowego lidera w regionie a do 1905 roku rozjebać Chiny, Koreę, Mandżurię i Rosję. W tamtym kraju nie ma jednak pojęcia grzechu pierworodnego, cenzury seksualnej, pruderii religijnej i udawanego równouprawnienia. W Japonii nikt nie buduje w ludziach świadomości nacjonalistycznej poprzez gó...aną martyrologię porażek, ale poprzez poznawanie świata i wyciąganie z niego wniosków i samodzielne wdrażanie innowacji. W Polsce nawet nie dojrzeliśmy do tego by znieść cenzurę obyczajową na odmienności innych kultur, religii i filozofii życiowych. Konkordat to najprostszy dowód na brak prawdziwiej wolności wyznania w Polsce,a niby straszni fanatycy w Egipcie są niebezpieczni:). Patrząc się na tych protestujących arabów podziwiam i szanuję ich determinację do tego by coś u Siebie zmienić. Ja nie odczuwam tej wolności, którą niby wywalczyli moi rodzice, czuje się dalej stłamszony tym w jak zacofanym świecie muszę żyć, ile podatków muszę płacić na wydatki Państwa, o bliżej dla mnie nieokreślonej korzyści. I co z tego że zarabiam kilka średnich krajowych, jeśli i tak pół życia muszę na najprostsze dobra, takie jak mieszkanie oszczędzać? Jakim cudem życie w kraju posiadającym wszystkie podstawowe surowce i zasoby może być tak drogie? Jakim cudem gościom opłaca się budować cywilizację na pustyni bardziej niż inwestować w rozwój zacofanej Polski? Jak będę chciał pojechać z Niemcami do Tajwanu na młode prostytutki, to pojadę, jak będę chcieć pojechać na safari z anglikami do Afryki lub na piratów z włochami do Somalii to pojadę a jak będą chciał opalać się na leżaku z polakami i popijać drinki w all inclusive w Egipcie to też pojadę...
        • 999s Re: Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna 21.02.11, 09:55
          Gość portalu: Kasper napisał(a):

          > Mhm. A następnie zawrzeć pakt z Hitlerem i Mussolinim, zdradziecko zaatakować U
          > SA i stracić parę milionów obywateli w wyniku odpowiedzi Stanów, ściągając im p
          > rzy okazji 2 atomówki na głowy.

          No i po tym wszystkim pozbierać się szybko wrócić do czołówki gospodarczych potęg. How cool is that?
    • Gość: Jacy -śmy? Re: Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.02.11, 05:20
      „Jesteśmy jak turystyczni drapieżcy, którzy zwietrzyli egipską i tunezyjską krew.”

      Primo - znakomita większość Rodaków nie korzysta z wyjazdów do Egiptu i Tunezji w zimie.

      Secundo, ci, którzy korzystają i tak się wybierali na tanie wakacje w ciepłe strony. Jadą tam nie dlatego, że „zwietrzyli krew”, ale dlatego, że chcą odpocząć od szarości i chłodu Polski w lutym.

      Tertio - ten poziom „dziennikarstwa” był jak dotąd domeną Faktu i Superexpressu. Coś chyba cienko ze sprzedażą, że Agora brzytwy się chwyta.
    • 999s Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna 21.02.11, 08:18
      No i co z tego? Człowiek ma ochotę wyjechać na urlop, czyli odpocząć- a nie nawalać kamulcami w policję i wdychać gaz łzawiący w walce o islamską demokrację. A że taniej? A kto ma ochotę przepłacać?

      Jakoś ani Egipcjanie, ani Tunezyjczycy nie martwili się przesileniami politycznymi w w Polszcze, więc chyba w jest jak najbardziej na miejscu to, że Polacy mają na te quasi-demokratyczne bicie konia (czy też wielbłąda przecież różnice kulturowe).

      A jak Piszący Ten Artykuł tak się martwi o ichnią rewolucję to niech pakuje się i leci im pomagać, a nie chlipie w klawiaturę.
      • nople Re: Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna 21.02.11, 08:50
        Jesli się martwi o ludność miejscową - niech pomyśli z czego ta ludność żyje.
        Z turystyki.
        A wybór miejsca należy do turysty. Jeśli chce zaryzykować - jest dorosły.
        Nie wszyscy zresztą jeżdżą do Egiptu leżeć na słońcu przy basenie lub na plaży, jesli ktoś ma taki jedyny pomysł na wakacje w tym kraju - ma bardzo ubogą wyobraźnię oraz wiedzę o Egipcie.
      • olin1980 Re: Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna 21.02.11, 10:48
        To mam rozumieć,że Anglicy też rzucają się na tanie oferty bo z tego co mi wiadomo na chwilę obecną w egipskich kurortach są w większości turyści z Anglii,a na forach turystycznych(tripadvisor) aż się trzęsą żeby tam pojechać.I szczerze mówiąc nie sądzę żeby rząd brytyjski wysyłał ich w "paszczę lwa"(FCO już w piątek zniosło ostrzeżenia przed podróżą do Luksoru a niektóre biura od tego tygodnia ruszają z rejsami po Nilu).
    • alladar Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna 21.02.11, 11:30
      Ciekawe co autor tego artykułu chciał nam przekazać , że jadąc do egiptu jestemy biedakami których nie stać na np.majorkę lub wyspe bali , zamieszało się to fakt , jak nas w osiemdziesiątych latach wkurzyło to też były protesty i stan , każdy naród ma prawo do godnego życia . U nas też strzelali.
      Czytając ten artykuł odniosłem wrażenie jak by piszący miał pretensje że ktoś tam leci i " siedzi w złotej klatce" - jeśli sytuacja się unormowała ( w miare) to znaczy że ten region jest i tak skreślony z mapy turystycznej ? co mam wybrać Jurate? tam piździ a ceny....... w zeszłym roku byłem w Kołobrzegu ceny z kosmosu , morze 15 stopni i jeszcze jakieś bakterie w wodzie , a pieniądze za wczasy , nie duża różnica .
      Ja mam wczasy na lipiec i nie rezygnuje a wy.....?
    • Gość: gr Nieważna wojna, byle Hurghada spokojna IP: *.tys84.1000lecie.pl 21.02.11, 21:38
      MSZ uznaje że jest ok, można jeździć, ale nie.....
      Przecież to świetna okazja żeby się dowartościować, wyróżnić z motłochu, który każdą złotówkę ogląda dwa razy...
      Ja zapłacę dwa, a niech tam... trzy razy tyle ile to jest warte.... i patrzcie kmiotki ścibiące marne grosze na proletariacki Egipt...
      Ja to jestem gość.... przecież człowiek wart jest nawet nie tyle co zarabia, ALE TYLE CO WYDAJE.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka