Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"?

    • siekiera_motyka Jak bylem dzieckiem... 06.03.11, 18:00
      Szkolne obiady byly dla mnie dramatem.
      Panie nauczycielki zmuszly nas do ich jedzenia, niejednokrotnie biciem.
      W kuchni i na stolowce smierdzialo i tak! Pamietam dokladnie ton makaron posypany cukrem albo ten ryz z przeslodzona smietna...
      OHYDA!

      Na mleko nie moglem patrzyc, rzygac mie sie od niego chcialo, jeszcze w tamtych czasach zmuszli nas, zebysmy pili cieple, ugotowane w jakims przypalonym garnku!
      fuj!




      • Gość: edfsdgh Mleko :( IP: *.toya.net.pl 06.03.11, 20:05
        U nas też na przełomie komuny z 3RP kazali pić gorące mleko z obrzydliwym kożuchem.... Porażka podwójna: nie dość, że mleko to jeszcze parzy. Przynosiłem w małym pojemniczku z domu trochę kakao, rozpuszczałem i jakoś to szło. Za mlekiem dziś przepadam, ale w życiu nie wypiję nic gorącego. Nawet kawę piję letnią.
    • Gość: moskwa Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.11, 18:11
      paniusia zwietrzyła sposób na zarobek: poradnik, szkolenia, wytyczne i kasa do kieszeni poleci
      i nawet przez myśl nie przeszło, że są dzieci, które cieszą się, że mogą chociaż tą "kupę szreka na oleju" zjeść raz dziennie, bo rodziców nie stać albo nie dbają o to, żeby miały co zjeść w domu
      • Gość: titta Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.botany.gu.se 06.03.11, 18:20
        A tobie przez mysl przeszlo, ze wlasnie w interesie tych dzieci jest zeby nie byla to "kupa szreka" bo inne zjedza normalny posilek w domu?
        • Gość: cho Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.11, 22:24
          Nie bądź śmieszny, jak zaczną serwować te dorady i chłodniczki, które marzą się pańci, to biedne dzieci nawet tego nie powąchają, bo nikogo nie będzie stać na to, żeby im to fundować. Efekt będzie taki, że będzie ekskluzywna knajpka dla gogusiowatych, a reszta obejdzie się smakiem.
          • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? 06.03.11, 23:32
            Jasne. Prababcia Pani Kucharki gotowała tak dla czerwonoarmistów po wojnie, babcia w zakładowej stołówce za Gomułki, matka w stanie wojennym dla ZOMO i ona też tak będzie gotować. Tamci nie narzekali, to niech i bachory siedzą cicho.
            Niektórych tylko śmierć odmieni.
            --
            Religia jest dla ludzi bez rozumu.
            Józef Piłsudski
    • mukazy1988 Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? 06.03.11, 18:13
      1) Wspanialy apetyczny artykul
      2) Artykulik wybitnie sponsorowany. Dlaczego Gazeta traktuje swoich czytelnikow jak durni ktorzy nie sa w stanie wychwycic smrot sponsoringu?
      3) "Firma znana na swiecie" Zenada. Wiecej wazeliny sie nie dalo.
      4) Bylo tak, ze rozhisteryzowana matka zrobila awanture w stolowce i zagrozila, ze obsmaruje w gazecie, ze jej dziecko nie je kawioru tylko (o zgrozo) pierogi. Normalnie szok. Zaplacila - i prosze bardzo jest i reklama firmy i artykul na zamowienie.

      Tytul rownie niski co poziom calego artykulu.

      Nigdy wiecej Gazety
      • Gość: Julian Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.subscribers.sferia.net 06.03.11, 23:54
        Jeśli to reklama, to mozna wiedzieć czego? Nieststy nie wyłapałem tej oczywistej oczywistości.
    • aboutblank Nie dziwię się dzieciakom, bo wiem jak wygląda 06.03.11, 18:16
      jadłospis na Śląsku. Tłuszcz tłuszcz tłuszczem zalewa. Ja rozumiem, że tak karmiło się ciężko pracujących górników i hutników, ale dla człowieka o mało ruchliwych trybie życie to gwarancja miażdżycy i nadciśnienia.
      • Gość: cho Re: Nie dziwię się dzieciakom, bo wiem jak wygląd IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.11, 22:27
        "dla człowieka o mało ruchliwych trybie życie to gwarancja miażdżycy i nadciśnienia"

        To ruszcie tłuste dupska waszych dzieci sprzed kompów i seriali na basen, nie będzie problemu. Halo?
        A może mniej lekcji religii, a więcej lekcji wf-u w szkołach? A nie, zapomniałam, przecież teraz wszystkie dzieci mają zwolnienia z wf-u, bo to w kolczykach ćwiczyć nie wolno... i tipsy się niszczą...
        • aboutblank Re: Nie dziwię się dzieciakom, bo wiem jak wygląd 08.03.11, 23:41
          Nie wiem odpowiedziałeś/aś na właściwy post, bo nijak to się ma do tego co napisałem...
    • Gość: napływ z Grójca Jak zwykle na śląskim forum IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.11, 18:16
      Jak zwykle na śląskim forum: Sląsk cacy, Sosnowiec be. Zejdźcie z drzew, troglodyci, pobądźcie trochę między ludźmi, to moze dotrze do Waszych małych móżdżków, że czasy współnot plemiennych troche już minęły.
    • vbn53 Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? 06.03.11, 18:20
      Echhhh lewackie dzieci i ich dzieci. Nie podoba się jedzenie to niech nie jedzą. Wiem, że paniusia wolałaby jakieś lewackie otręby, kotlety sojowe i inny chłam, ale takie rzeczy tylko w prywatnej szkole. A potem rośnie z czegoś takiego wychuchany człowieczek nieumiejący sobie w życiu poradzić

      Ja zawsze miałem sentyment do szkolnych stołówek i barów mlecznych bo tam można zjeść treściwie.
      • Gość: kasia Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.11, 12:59
        ??? wychuchany? a to jakiś nowy synonim na zdrowy? Zdrowo nie znaczy niesmacznie i drogo! Zawsze myslałam, że rodzice chcą jak najlepiej dla swojego dziecka, ale okazuje się, że gdy ktoś coś postanawia zmienić na lepsze to trafia głową w mur idiotów. Ręce opadają
    • Gość: KFG Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.11, 18:21
      kobiecie z twarzy patrzy tak sukowato, ze nie mam watpliwosci, ze jedyny interes jakim sie kieruje jest finansowy, juz w pierwszym akapicie jest nakreślony dokładny plan co trzeba szkołom na siłę wcisnąć zeby bylo lepiej, a pani ze znanej firmy na pewno sie tym zajmie, oczywiscie nie za darmo

      a tekst o przyszkolnym warzywniaku to po prostu hit - nie ma to jak zdrowe warzywka z własnego poletka, uprawniane przy parkingu, a nierzadko całkiem ruchliwej ulicy... samo zdrowie!
      • camparis Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? 06.03.11, 19:01
        Jak się ma gó... co do powiedzenia to się wyzywa. Gratuluję inteligencji.
        • Gość: yyyy Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.hari.cable.virginmedia.com 06.03.11, 19:35
          Ale ja znam ta Pania, i jest suka. I szuka interesu, Proste.
          • Gość: rotfl Już wiemy, że ją znasz i bardzo cię podziwiamy. IP: *.cdma.centertel.pl 06.03.11, 19:45
            Twoje tyleż wykwintne co wszechobecne IP też. Pani nie dała robić się w bolca pracownikowi, jak zgaduję? :)
            Takie to najgorsze suki są.
            • Gość: xyz Re: Już wiemy, że ją znasz i bardzo cię podziwiam IP: *.hari.cable.virginmedia.com 06.03.11, 20:47
              yyyy umiesz czytac ze zrozumieniem? Baba szuka interesu i probuje sie wylansowac, artyukul jest do bani i niczemu nie sluzy.
          • Gość: wlhonline Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.180.108.11.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.03.11, 20:36
            chryste panie.. nawet jesli ta pani jest najgorsza na swiecie, to co to kogo obchodzi. Artykul nie jest o tej pani, a o zywieniu w szkolach. Moze tak drodzy forumowicze zamiast opluwac sie nawzajem porozmawiamy rzeczowo, co?
    • Gość: iwo debilka IP: *.play-internet.pl 06.03.11, 18:31
      to niech wykupi dzieciom voucher na obiady u pani Gessler i niech przestanie p..c ze nie chodzi o pieniadze
      • Gość: Matka Re: debilka IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.11, 19:08
        Ta Pani ma dużo wolnego czasu i poczucie tzw misji. Jak każdy niedowartościowany wewnetrznie...

        Znalazła dojście albo koleżankę i ma news w mediach.
        Ale czasami aby nie wyjść na głupka warto nieco zgłębić materie w której się chce lansować odkrywcze teorie
        Proponuję zacząć od poznania mechanizmu powstawania MENU w szkolnych stołówkach - włącznie z funkcjoującymi, urzędowymi mechanizmami nadzoru i kontroli jadlospisów.

        Pisanie że o czymś tu decydują KUCHARKI, ich nawyki i przyzwyczajenia - dość jednoznacznie określa kompetencje "gwiazdy" tego newsu.

        Podobnie jak nadzieja że Marszałek jest kompetentny w tej sprawie....

        I nawiasem - niejeden celebryta błyszczy w tym temacie tak jak popularny kucharz Jamie Olivier który patronuje kampaniom prozdrowotnym adresowanym do najmłodszych. Ale na 100% nie są to kampanie skierowane do Kucharek w szkolnych garkuchniach bo One maja tu najmniej do gadania.

      • Gość: Kasia Re: debilka IP: *.cust.telenor.se 06.03.11, 19:09
        Ale sie kobicie dostalo :) Pojezdzili po niej jak po lysej kobyle.Nie musieli pisac o jakiejs firmie itp.Ale jak to Polacy,zaczyna sie o zupie (sic ) a konczy na dupie ! Wszedzie na swiecie dzieciom nie podoba sie jedzenie w szkole ( rodzicom tez nie) Ale pogadac mozna.A od jedzenia w Sosnowcu to sie odp...e.Bylam wiele razy i niczym nie jest gorsze od Katowickiego..zalezy kto i za ile przygotowal.
    • Gość: edek Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: 79.97.75.* 06.03.11, 18:49
      tyle ze dorsz baltycki jest tak samo naladowany metalami ciezkimi jak i panda
      • baba67 Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? 06.03.11, 19:03
        Nie rozumiem dlaczego pani nie posyla dzieci do prywatnej szkoly-na pewno ja stac. Ja w zyciu o niej nie slyszalam zatem argument o poruszaniu problemu przez osoby o znanych nazwiskach do mnie nie dociera. Do stolowek ja i moje dziecko mielismy chyba fantastyczne szczescie bo jadalismy dobrze i zdrowo, choc oczywiscie nie lososia, ale swieze zupy warzywne -bardzo czesto.A to zebyly zabielane-dzieciaki maja duzo energii o ile nie siedza godzinami przed komputerem nie musimy ich juz tak od dziecka odchudzac.
        To przykre ze dzieciom tej pani sie trafila taka sobie stolowka, nie sadze zeby byl to problem powszechny,mam kontakt z dzieciakami i ich rodzicami z racji zawodu i ani razu skarg na stolowke nie slyszalam.
    • Gość: Świadoma Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.internetia.net.pl 06.03.11, 18:50
      Nie wierzę jak czytam Państwa opinie. Przecież kobiecie nie chodzi o zlikwidowanie stołówek a zachęcenie kucharek by ruszyły myślenie, dowiedziały się co nieco o swojej pracy i ugotowały coś z myślą o dzieciach, które będą to jadły, skoro mają przecież pieniądze na produkty ( tak, stołówki mają dosyć spory budżet). Czy to jest burżujstwo i bycie "francuskim pieskiem" mówiąc NIE tym tłustym brejom? Większość z Państwa najwidoczniej nie zdaje sobie sprawy jak ważny jest pełnowartościowy posiłek. I skorzysta na tym także przecież biedne dziecko ( aby ugotować coś zdrowego nie potrzeba wcale więcej pieniędzy więc ceny posiłków absolutnie by nie wzrosły), każdemu należą się witaminy! Albo większość z Państwa po prostu nie ma dzieci i nie dotyka Was ten problem albo najwidoczniej nie bardzo interesują się Państwo w fizyczny i psychiczny rozwój własnych dzieci. Życzę wszystkim maluchom świadomych rodziców.

      A tak nawiasem życie biednych maluchów nie powinno kończyć się na byle jakim miejscu do spania i byleby jak najbardziej bogatym w kalorie posiłku. I my, dorośli, powinniśmy robić wszystko żeby tak nie było. A dlaczego by nie powalczyć o "burżujski" obiad dla biednych dzieci, albo nową książkę? Wystarczy chcieć mili Państwo a nie spychać problem na drugi plan.

      Pozdrawiam
      • jakw Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? 06.03.11, 20:35
        Gość portalu: Świadoma napisał(a):

        > Przecież kobiecie nie chodzi o zlikwidowa
        > nie stołówek a zachęcenie kucharek by ruszyły myślenie,
        Ale to chyba intendentka ustala jadłospis, a nie kucharki...

        > dowiedziały się co niec
        > o o swojej pracy i ugotowały coś z myślą o dzieciach,
        Ależ dzieci lubią kluchy wszelakie. A dorsza z brudnego Bałtyku nie zjedzą tak samo jak tej pangi - przynajmniej mniej kasy się marnuje.

        >( tak, stołówki mają dosyć spory budżet).
        Mhm, pewnie tak z 5.5 PLN na cały ucznioobiad...

        > ( aby
        > ugotować coś zdrowego nie potrzeba wcale więcej pieniędzy więc ceny posiłków a
        > bsolutnie by nie wzrosły)
        Porównaj cenę łososia z ceną pangi...

        > Albo większość z Państw
        > a po prostu nie ma dzieci i nie dotyka Was ten problem
        Ja mam dzieci i nie dotyka mnie problem jakiejś shrekowej kupy na ich talerzach...

        >
        > A tak nawiasem życie biednych maluchów nie powinno kończyć się na byle jakim mi
        > ejscu do spania i byleby jak najbardziej bogatym w kalorie posiłku. I my, doroś
        > li, powinniśmy robić wszystko żeby tak nie było.
        Hmm, to miejsce do spania powinno być bardziej wypasione a posiłek o zerowej wartości kalorycznej?

        A dlaczego by nie powalczyć o
        > "burżujski" obiad dla biednych dzieci, albo nową książkę?
        Gdyby moje dzieci twierdziły, że posiłki w szkole/przedszkolu przypominają kupę udałabym się pewnie do właściwej osoby w szkole, a nie do marszałka województwa. On przecież nie zajmuje się układaniem jadłospisów...


    • czytacz.1 Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? 06.03.11, 18:53
      Panie kucharki bedą bronić swoich nawyków jak niepodległości, w pewnym wieku człowiek przestaje być reformowalny. W Świdniku w sądzie komputery stały w pudłach 15 lat, a panie wypisywały druki sądowe na starych nieaktualnych papierach aż do emerytury.
    • Gość: trololo Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.11, 19:05
      Rany, większość ludzi z tego wątku jest zdrowo pier.dolnięta, tego się nie da inaczej wytłumaczyć. Babka ma rację, bo niestety w polskich stołówkach często jest niesmacznie i niezdrowo. Sama chodziłam przez pół roku do szkolnej stołówki i pamiętam te tłuste pierogi i obrzydliwe kotlety, które wywalaliśmy jak tylko nas spuścili z oczu. A to chyba nie jest taki wielki problem, żeby zmienić sposób gotowania, żeby było smaczniej i zdrowiej.
    • Gość: kretynofob Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.11, 19:22
      Lektura tego forum upewnia mnie co do jednego.90% polaków to chamy i debile.
      • Gość: xxx Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.hari.cable.virginmedia.com 06.03.11, 20:02
        To moze tak:
        ta Paniusia, ktora dostala od Tatusia wszystko, czego potrzeba do totalnego rozpieszczenia, plus fundusze na firme, samochod, mieszkanie, ktora projektu zadnego w zyciu nie zrobila, zrobili je za to inni, zdolni;
        prezenciki i pieniadze na start w zyciu, wypowiada sie o formie zywienia "zwyklych smiertelnikow", ktorzy na zywnosc i reszte ciezko pracuja, nie majac takiego zaplecza, startu i wsparcia, wiec niech nie udaje, ze chodzi jej o dobro dzieci. Jest faktycznie lasa na kase suka i do celow dochodzi po trupach. Jak slusznie zauwazono, artykul jest sponsorowany wiec jesli ludzie to jeszcze widza, nie ma powodu nazywac ich chamami i debilami, wrecz odwrotnie, poniewaz widza co im sie wciska.
        Niech takimi sprawami zajmuja sie ludzie z sercem i powolaniem, a nie takie babsztyle. Zweszyla interes i tyle.
        • Gość: kretynofob Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.11, 20:15
          Zdania nie zmienię a ty mnie w tym utwierdzasz.Nic mnie nie obchodzi skąd miała pieniądze na firmę.Obchodzi mnie za to,że zawsze gdy ktoś coś chce zmienić budzą się chamy waszego pokroju plujące jadem i bluzgające gównem.
          • Gość: samjestesdebil Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.hari.cable.virginmedia.com 06.03.11, 20:46
            Akurat sie nie zgadza, ta Pani nabija wszystkich w butelke i jest oszustka, przykra prawda jestes pewnie jej wielbicielem/wielbicielka.
            Moje IP jest wszedzie, oczywiscie, geniuszu.
            Zeby ludzie sie dowiedzieli co to za baba.
    • Gość: klm Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.11, 19:27
      sranie w banie
    • Gość: Konsument Lubińska, dziecko i ekskrement IP: *.180.186.240.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.03.11, 19:29
      Nie, nie muszą. I najczęściej nie jedzą. Ze świecą szukać szkół, gdzie jedzenie jest przygotowywane byle jak. I nawet już nie chodzi o dzieci, ale nauczyciele i dyrekcja też tam jedzą [kontrargument: mają specjalnie przygotowywane posiłki]. Otóż nie. Poza tym każdy, kto korzysta ze stołówek szkolnych wie co jest w nich dobre, a co złe. Mi się nie zdarzyło trafić na jakieś wynalazki, a płaciłem za obiady jako konsument z zewnątrz i podawano to, co jest w menu. Kaszka z sosem malinowym mi nie odpowiadała, ale wiedziałem, że mogę się tego spodziewać stołując się w szkole - wszak zasady żywienia zbiorowego dla szkół się nie zmieniły. Zresztą Pani w tymże poście to już napisała.

      Swoją drogą, ten artykuł to żaden news. Nie wiem czemu ma służyć. Jeżeli w przypadku Pani Lubińskiej są problemy z żywieniem - należy się zwrócić do dyrekcji szkoły, a nie robić generalizujący raban. Bo to tylko przykład kolejnej akcji - tak, tak, spiskowa teoria dziejów :D - której cele nie są znane, a i publikacja niczemu i nikomu się nie przysłuży. Ot, dym i nic więcej.
      Swoją drogą [nie mogłem się powstrzymać], skąd jej dziecko wie jak wygląda kupa Shreka... Pani najwidoczniej nie dobrała repertuaru filmowego dla dziecka, skoro ono zauważa w filmie li tylko ekskrementy.
    • Gość: gosc Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.range86-137.btcentralplus.com 06.03.11, 19:35
      a mi ta kupa szreka smakowala.Najbardziej barszcz ukrainski i krupnik.Moze dla przykladu sama zacznie uprawiac ogrodek przyszkolny przy podstawowce swojej corki?Problem to nie zupa,zreszta widac,ze corka tej pani pochodzi z tzw wyzszej polki,wiec ma czelnosc narzekac na domowa zupe kucharek,skoro jest przyzwyczajona do dan z restauracji lub wykwintnych potraw od najlepszych kucharzy
    • Gość: mas Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.11, 19:39
      trzeba bylo na tym stole jeszcze komorke polozyc, moze troche zlota i dokumenty od samochodu :) tak naturalnie to wyglada :)
    • Gość: d wygląda jak laska z diabel ubiera sie u prady IP: *.toya.net.pl 06.03.11, 19:44
    • Gość: y Dorsza w bałtytu .... IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 06.03.11, 19:48
      ..juz chyba nie ma.
    • Gość: ab Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.tbcn.telia.com 06.03.11, 19:49
      Panga owszem, pelna antybiotykow, ale nie wiem, czy dzieciom lepiej by zrobil BALTYCKI dorsz. W Szwecji np. zabrania sie spozywania baltyckich ryb kobietom ciezarnym i karmiacym matkom z uwagi na wysoka zawartosc metali ciezkich.
    • Gość: verka Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.toya.net.pl 06.03.11, 19:58
      ludzie
      To chyba dobrze ze ktoś się stara coś zmienić na lepsze prawda?Ja studiuje i też mnie szlag trafia jak wchodzę do stołówki akademickiej i dostaję farbowany kompocik, ziemniaki purre z proszku, barszczyk z papierka albo wspomnianą pangę( co piątek).Za te same pieniądze można zrobić normalne ziemniaki normalny kompot itp.tylko komu by sięchciało?A może będzie się chciało , jeśli się będzie od tych kuchni wymagało?...Jeść co dają, to trzeba w więzieniu...Faktycznie jak czytam to forum to widzę-PRL się nigdy nie skończył,mentalnie jeszcze długo będzie się u nas trzymał .Pozdrawiam wychowancych na smalcu szczęśliwych w prlu,wielbicieli gorącego kubka...
      • Gość: Konsument Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.180.186.240.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.03.11, 20:33
        PRL oO PRL się nigdy nie skończył,mentalnie jeszcze długo będz
        ale się u nas trzymał .Pozdrawiam wychowancych na smalcu szczęśliwych w prlu /koniec cytatu - post podlinkowany/. No, studentka nie pamięta, że był tylko ocet i kawałek kiełbasy dla prominentów partyjnych, zwyczajnej rzecz jasna... Cóż za ignorancja :P I jak tu nie uważać, że czasem jednak broda mędrcem czyni. Pozostawię to bez dalszego komentarza, bo flame będzie.

        Ale pojawił się kolejny post wart zauważenia -> tutaj
      • Gość: relatywista Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.11, 20:56
        Na szczęście PRL był zbyt zacofany na chińskie zupki. Mnie w przaśnym komuszym przedszkolu "olbrzymie" kucharki karmiły jabłkami, surową marchewką, twarogiem ze szczypiorkiem, kaszą manną. Pamiętam rzeżuchę i kaszę gryczaną, którą jako dzieci określaliśmy różnymi epitetami, chociaż jest bardzo zdrowa.
        Pamiętam jak moja babcia własnoręcznie robiła majonez, bo w sklepach gotowego nie było. Sama też wyrabiała makaron, a rosół gotowała z kury rasy karmazyn biegającej przy domu.
        Masz rację PRL-owskie ideały są we mnie ciągle żywe. A może po prostu jestem zacofany?
    • Gość: Ewcia Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.11, 20:00
      Nie rozumiem, jak można jeść Pangę, rybę która żyje w prawie szambie.
      • Gość: a karpia jadasz? Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.11, 10:50
        a kurczaka? bo to sa zwierzaki, które się pławią w swoich odchodach. wiedziałaś?
        mięso nie powstaje na czystej tacce w supermarkecie.
    • Gość: Anka Re: Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.11, 20:04
      Moje dziecko nie jest tak rozwydrzone, by na jedzenie stołówkowe mówić "kupa Shreka". Przesada. A w domu je zdrowo - kozie sery, razowa mąka, morskei ryby, dużo warzyw i owoców. W szkole je co jest, z apetytem, bo głód jest najlepszym kucharzem. Szkolny obiad traktowany jest, jako ciepłe jedzenie, ucieczka przed głodem, dodanie sił, by starczylo ich do końca lekcji. Artykuł odbieram, jako reklame firmy tej pani (zdjecie firmy, a nie stołu ze zdrowym posiłkiem). Oczywiscie, ze warto sie starać, zeby nasze dzieci w szkole, w przedszkolu dostawały zdrowsze jedzenie, ale nie trzeba od razu tak pogardliwie mówić o pracy szkolnych kucharek i o szkolnych obiadach. Lubię jamiego Olivera, bo miał dobre pomysły, gotowe propozycje, a nie pogardę. I dlatego swoim pomysłem zaraził innych, a nie zraził. I zgadzam się z tymi, którzy piszą, ze to dom powinien uczyć zasad zdrowego żywienia, to my dajemy dzieciom najważniejszy posiłek dnia - śniadanie. To nie nauczyciele karmią dzieci hamburgerami i chipsami.
    • Gość: kedrol Oszołomstwo, zło nie tkwi w kuchni szkolnej, ale w IP: *.play-internet.pl 06.03.11, 20:11
      Fastfoodach.
      Dorsz z Bałtyku to jest rarytas i kosztuje co najmniej 27 PLN/Kg a panga 7 ,- ta kobieta nie wie o czym mówi. to jakby porówać wołowinę zrazówkę do boczku... albo szynkę parmeńską do mielonki wieprzowej, turystycznej.
      • Gość: jedzonko Re: Oszołomstwo, zło nie tkwi w kuchni szkolnej, IP: *.xdsl.centertel.pl 06.03.11, 20:33
        Dorszyka w DETALU idzie kupić za dwadzieścia zeta za kilo. Po ile można w hurcie - np dla kilku szkół w danym rejonie? Można też kupić kostkę z morszczuka , makrelę - bardzo smaczne morskie rybki. Nie trzeba kupować zrazówki, polędwicy, udźca - można pyszności zrobić z wołowego gulaszowego, a nawet z tzw. łaty jeśli się potrafi wybrać mięsko i wie JAK przyrządzić.
        A parmeńska - przereklamowana. Wolę dobrą bawarską za takiej 1/3 ceny.
        Zaś co do mielonki - zamiast kupować drogie konserwy - nie lepiej przygotować domowego klopsa z brytfanny? Taniej, smaczniej i bez dodatkowych konserwantów.
        • Gość: Matka Re: Oszołomstwo, zło nie tkwi w kuchni szkolnej, IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.11, 20:50
          Kucharka w szkolnej stołówce to może sobie najwyżej zadecydować w jakich majtkach przychodzi do roboty. Zresztą "kucharka" to zawód a w stołówkach zatrudnione są przypadkowe osoby byle by było tanio.
          O czym Wy piszecie? Jadlospisy robi i zatwierdza kto inny. A o wszystkim decyduje i tak kasa jaka jest na żywienie. Nie pobożne życzenia. A wybór zwykle sprowadza się do tego - gotujemy z tego co możemy dostać albo nie gotujemy wcale.
        • caramba68 Re: Oszołomstwo, zło nie tkwi w kuchni szkolnej, 06.03.11, 21:02
          No właśnie, w tym cały jest ambaras, że w szkołach tak się gotuje! Nie z półproduktów, ale od podstaw. Ta kobieta ma chyba pecha, albo bezgranicznie wierzy swoim dzieciom, którym nic nie smakuje. Może niech sama spróbuje tych zup to będzie wiedziała czy tak jest faktycznie. Mam nadzieję, że moje kucharki nie przeczytają tego artykułu bo by im ciśnienie podniosło. Kobiety się starają jak mogą za marne grosze a taki artykuł w ten sposób podsumowuje ich pracę.
    • Gość: renia Czy dzieci muszą jeść "kupę Shreka w oleju"? IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.11, 21:03
      Czytając powyższe komentarze po raz kolejny dochodzę do wniosku, że polacy to naród idiotów. Co jak co, ale stołówka dla dzieci powinna świecić przykładem jeśli chodzi o jakość posiłków. Państwo powinno dbać o wypracowywanie dobrych nawyków żywieniowych u dzieci, bo później jako społeczeństwo bardzo drogo zapłacimy za leczenie otyłych, chorych dorosłych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja