Gość: Łosiu
IP: *.centertel.pl
16.04.11, 00:04
Prusakolep krzepi hehe, to były piękne czasy! Promobiznes ładnie daje i rzeczywiście to prawda, że się wdzierają na chamora do mózgu przez błonę bebenkową;0) Coraz mniej w mózgach to i tłumaczy kariery takich cudaków, jak gościu od czerwonego autka. Fizykoterapeuta decybelowy, ja pier..) Ja prusakolep jeszcze pamiętam, ale jak obserwuję młodych, którzy się pasą na imprezach techno, to przypyszczam, że na ich błony bębenkowe te 120 dB to jakby strumyk szemrał. Siatkóweczki na oczkach też jakby pobudzone stroboskopami. Dojdziemy i do tego, że bez mega larma nie powiesz nikomu dzień dobry a na powitanie zamiast podania dłoni trzeba się będzie walnąć z piąchy w ryła. Żeby było uprzejmie i zrozumiale dla wychowanego obywatela;)