Sędzia skazał człowieka, choć go nie widział

01.06.11, 13:09
Zwykły wyrok nakazowy, co najwyżej ucierpieć w ten sposób mogą osoby nieświadome swoich praw (nieznajomość prawa szkodzi).
Teraz (po wniesieniu sprzeciwu) sprawa będzie toczyła się normalnie (z zachowaniem możliwości złożenia apelacji).
    • Gość: Tim A jakie konsekwencje poniesie IP: *.waldex.net 01.06.11, 18:27
      Pan sędzia Hajduk?
      Skoro jego zachowanie było niezgodne z procedurą?
    • Gość: max Ile czasu trwałby u nas ten proces? IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.11, 20:04
      W Stanach niedawno skazano największego po wojnie aferzystę oskarżonego o przekręt 150
      miliardów dolców w funduszu inwestycyjnym. B. Madoffa skazano na 150lat po procesie trwającym dwa tygodnie i wsadzono do celi. U nas byłby wolny, zatrudniłby armię prawników a
      proces trwałby latami?
    • Gość: L. jakie to było postępowanie? IP: *.waldex.3s.pl 02.06.11, 01:46
      Coś tu wymaga uściślenia. Albo sąd przekroczył procedurę albo artykuł niedokładnie opisuje stan sprawy. Jeżeli faktycznie odbyło się kilka rozpraw w ciągu roku, to świadczyłoby, że rozpoczął się przewód sądowy w trybie zwyczajnym a taki rozpoczęty proces nie powinien kończyć się wyrokiem nakazowym. Mogło to być postępowanie uproszczone, wtedy możliwy byłby jednak nie tyle nakaz karny co raczej wyrok zaoczny pod nieobecność oskarżonego, któremu podobnie jak przy nakazie przysługuje 7-dniowy termin do wniesienia sprzeciwu (jeśli uzasadni nieobecność. Jednak tu oskarżony musiałby zostać prawidłowo zawiadomiony o posiedzeniu sądu i skutkach niestawiennictwa a oskarżony sugeruje, że nic nie wiedział). Jeżeli naprawdę wydano wyrok w trybie nakazowym i wydał go inny sędzia niż prowadzący wcześniejsze rozprawy, to oznaczałoby, że mamy do czynienia z całkiem nowym postępowaniem a poprzednio toczone zakończyło się, bo nie mogła być dochowana zasada niezmienności składu sądzącego. W takim jednak razie, gdy sędzia mówi, że przeczytał dokładnie akta, nie ma on prawdopodobnie na myśli akt z wcześniejszego procesu (który jest już nieważny), tylko po prostu akta dochodzenia lub śledztwa prokuratorskiego z aktem oskarżenia włącznie. Gdyby tak było rzeczywiście, to nie ma tu skandalu a jedynie niezrozumienie procedury karnej + ściemnianie przez oskarżonego, że nie wie, o co chodzi. Możliwe jednak, że faktycznie zaniedbał sąd jakieś formalności i nie zawiadomił odpowiednio o zakończeniu pierwszego postępowania. Niewykluczone też, że sędzia popełnił błąd, ale tekst tego nie dowodzi.
    • Gość: polaczek Sędzia skazał człowieka, choć go nie widział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.11, 21:51
      To jest karykatura wymiaru sprawiedliwości w środku Europy!!! Monteskiusz miał rację : "nie pytam jakie macie prawo , ale jakich sędziów". Płakać się chce nie tylko na ich nie zawisłość.
    • Gość: Karola Sędzia skazał człowieka, choć go nie widział IP: *.jungenthal.de 06.06.11, 08:54
      Czemu nazwisko sędziego podajecie, a "biznesmen" tylko z inicjału jest przedstawiany?
      Czy w zdrowym państwie tacy "biznesmeni" nie powinni z miejsca być karani? Czy nie chcecie tego?

      Czemu wyrok wydany w słusznej sprawie jest dla Was "dziwny i nieuczciwy"? Najwyższa pora takie 'interesiki' zacząć skracać i oby takich sędziów było jak najwięcej.

      A skazany zapytuje - Skąd sędzia wiedział, że groźby, do których się nie przyznaję, wzbudziły obawy u mojej wspólniczki, skoro jej nawet nie przysłuchał? - no chyba jasne skoro poszła z tym do sądu...

      Panie "biznesmenie", pana zapraszamy do przedszkola, a panu Sędziemu należą się gratulacje za "niebawienie" się w trwające po 10 lat procesy.

      Ponadto osobiście uważam, iż podawanie imienia i nazwiska Sędziego jest tu mocno nie na miejscu. To nie on powinien być szczuty, ale wątpliwy "biznesmen".

Pełna wersja