Gość: Katowice
IP: *.dynamic.chello.pl
06.06.11, 01:03
Dziś byłem w naszym, Śląskim wesołym miasteczku...Dla Nas Ślazaków to chleb powszedni.. Ale ja dziś zdałem sobie sprawe z tego, że to co dla nas, od zawsze dostępne dla innych w dalszym ciągu może być fenomenem.... Pamiętam miny grypy Warszawiaków i ich, dosłownie szok, kiedy przekroczyli granice nawszego Parku.. JA tego wcześniej nie doceniałem, zezcełem dzisiaj choć pamietam to Maisateczko z wczesnych lat mojego dzieciństwa!