Alkoholizm - choroba spoleczna?

IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.01, 11:56
Co sklania ludzi przede wszystkim do butelki?
Czy alkoholizm stal sie skladnikem kultury polskiej?
    • jankorusj-23 Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? 16.08.01, 12:39
      Gość portalu: G.S. napisał(a):

      > Co sklania ludzi przede wszystkim do butelki?
      > Czy alkoholizm stal sie skladnikem kultury polskiej?

      1 TO JUZ NARODOWA TRDYCJA>>>>>> WYPIĆ<<<<<<<<<<<FLAKE I MIEĆ WSZYSKO, WSZYKICH----
      -------W D.........!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: WIESLAW Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.01, 12:50
        Do sklepu na dole pszywiezli jabole niewyjde, niewyjde, az sie napierdole!
    • Gość: G.S. Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.01, 11:48
      Na pewno powazny, aktualny i dobrze znany temat. Dlaczego do tej pory tak
      skromna liczba dyskutantow?
      • hanys_hans Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? 17.08.01, 13:49
        Gość portalu: G.S. napisał(a):

        > Na pewno powazny, aktualny i dobrze znany temat. Dlaczego do tej pory tak
        > skromna liczba dyskutantow?

        Bo jeszcze niewyczezwieli !
    • Gość: Johann Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: 213.186.85.* 17.08.01, 14:52
      Mialem nie pisac, ale z ta tradycja to chyba trafiles.
      Cytuje za prof. Chwalba:
      "..kiedy Slazak szedl na Jasna Gore i pod drzwiami klasztoru widzial pijanego i
      brudnego Polaka to wracajac nadal nie byl pewien kim jest, ale wiedzial na
      pewno, ze nie jest Polakiem. I za rok nie szedl juz do Czestochowy ale do
      Piekar"(z rozmowy na temat poszukiwania tozsamosci narodowej Slazakow-cytowana
      z pamieci).
      Czemu dzis jest taki alkoholizm? Ludzie nie maja pracy ale maja zasilki wiec co
      maja robic? Polowa sie zalamala ta sytuacja i topi sumienie w tanim winie.
      Jak to rozwiazac? Patrz watek: Pytanie o przyszlosc Slaska.
      • Gość: mietek Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: 64.124.150.* 17.08.01, 19:54
        Alkohol i piłka nożna. Jesteś kibicem piłki nożnej? Interesujesz się polską
        ligą, ale nie jesteś szczęśliwym posiadaczem dekodera telewizji cyfrowej i
        dlatego nawet nie możesz zobaczyć, jak na naszych boiskach strzelają bramki? A
        wiesz dlaczego? Ponieważ na stadionach umieszczane są reklamy szalenie
        niebezpiecznego dla społeczeństwa specyfiku, jakim jest piwo alkoholowe, a nasi
        parlamentarzyści dla naszego dobra zakazali pokazywania w telewizji w godzinach
        od 6 do 23 reklam tego diabelskiego wynalazku. I co Wy na to? Według mnie
        paranoja.

      • Gość: G.S. Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 28.08.01, 11:41
        Kto jest najbardziej zainteresowany, zeby ta "tradycja" nie zaginela?
        Jak sadzisz znajdzie ten "narodowy sport" w przyszlosci coraz wiecej kandydatow,
        albo ma jeszcze jakas szanse trzezwy rozum?
        • Gość: alosza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.02, 23:20
          ze alkoholizm nie jest choroba spoleczna, tylko choroba wewnetrzna, bo "sie
          wlewa" do wnetrza, a nie wylewa na spoleczenstwo,
          • Gość: darek Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: 10.57.42.* 09.02.02, 12:16
            to wasza choroba Slazaki
            • Gość: Pijus Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 09:41
              Ślonzokom szkodliwość gorzołki wytuplikowoł już doś downo ksiondz Ficek.

              Pokozoł, że jest to groźne narzyndzie zniywolanio stosowane przez "przybyszow".

              I jest to wiynkszo Jego zasługa niźli postawiynie piekarskiyj Bazyliki,
              kero przeca tyż jest cołkym piyknom pamiontkom po Niym i silnyj woli tamtych
              Ślonzokow.
              • Gość: Hermann Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.02, 23:04
                www.transprojekt.com.pl/sk/import.jpg
    • anka9009 Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? 16.02.02, 22:23
      treśc życia dużej części naszego społeczeństwa brzmi:
      najeść sie , wyspać, wypic i zapalić.
      • Gość: Pytek Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 23:20
        Kerego społeczyństwa?

        Chyba jakegoś zdegenerowanego.

        U nos na Ślonsku nojważniejszo rzecz to - rodzina.

        I uczciwo robota.

        • Gość: Ana&Liza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 08:06
          Stwierdzamy, że na terenie miasta w pobliżu placów budowy na osiedlu C, na
          osiedlu B obok hotelowca oraz w pobliżu bazy transportu znajdują się kioski, w
          których sprzedaje się wino cały dzień. Pracownicy budowy mogą wykupywać wino w
          dowolnej ilości, podczas dni pracy. Zresztą stwierdzono praktycznie, że tak
          właśnie robią. Stwierdzono, że w dniu wypłaty na budowie, w sklepach i kioskach
          miasta można było otrzymać napoje alkoholowe w dowolnej ilości. Następstwem
          tego były wybryki chuligańskie i duża ilość pijanych ludzi na ulicach tak w
          dzień wypłaty jak i w dnie następne. Fakty te wpłynęły ujemnie na wykonywanie
          planów produkcyjnych załóg budowlanych i przyczyniły się do naruszenia
          socjalistycznej dyscypliny pracy (...).

          �Echo� nr 1 z 1 maja 1956 r.
          • Gość: Ana&Liza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 08:13
            Pijak z UB?
            Jest ich wielu. Przychodzą do restauracji czy baru, siadają przy stoliku,
            zamawiają u kelnera obiad lub przekąskę, potem "setkę" jedną, drugą, trzecią...
            Po piątej czy siódmej kelner odmawia podania wódki. Robi to w interesie
            klienta, lecz ten się oburza. Zaczyna się wówczas "mowa" w rodzaju: "pan nie
            wie, kim ja jestem". (...) Wódka dodaje pijakowi wigoru, pewności siebie,
            tytułów zawodowych i naukowych (...).
            Najgorszym z tego wszystkiego jest fakt, że bardzo często ów
            domniemany "dyrektor", "inżynier", "prokurator", "pracownik MO lub UB" (bardzo
            często stosowane chwyty u pijaków!) wychodząc z lokalu zabiera "podświadomie"
            nóż, łyżkę lub kieliszek. Szklanki i kufle od piwa, ze względu na swoją większą
            objętość rzadziej padają łupem "kleptomanów"(...).
            Przed kilkoma tygodniami przyjęliśmy z radością wiadomość o otwarciu
            kawiarni "Józefinki". Dziś z mniejszą radością dowiadujemy się, że już w
            pierwszym dniu zginęło w "Józefince" 90 kieliszków do likierów (kieliszki były
            bardzo ładne, jeden kosztuje ok. 4,5 zł).

            "Echo" nr 9 z 7 marca 1958 r.
            • Gość: Ana&Liza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 08:16
              TTT W TYCHACH?
              TTT - to Towarzystwo Trzeźwości Transportowców. Powstało ono niedawno i w 52
              kołach skupia na Śląsku tych kierowców, którzy nie piją nawet "jednego" dla
              kurażu. Już po jednej "setce" ogranicza się znacznie funkcja mózgu,
              spostrzegawczość, szybkość orientacji. (...) Apelujemy zatem do wszystkich baz
              transportowych, do baz przy zakładach pracy, do oddziału WPK, aby zakładały
              TTT.
              "Echo" nr 6 z 8 lutego 1961 r.
              • Gość: Ana&Liza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 08:21
                PRZEPILI 340 SYREN
                W pierwszym półroczu br. w Jaworznie sprzedano 74,5 tys. litrów spirytusu i
                wódki. Jaworzno liczy 60 tys. mieszkańców, a więc na głowę (wliczając
                niemowlęta) wypada prawie litr i ćwiartka "spirytualiów". (...) Ogółem
                mieszkańcy Jaworzna w pierwszych sześciu miesiącach br. wydali na alkohol 24,5
                miliona złotych, co stanowi równowartość 340 samochodów marki "Syrena".
                Równocześnie w tym samym okresie mieszkańcy Jaworzna zużyli o 5 ton mniej...
                mydła w porównaniu z pierwszym półroczem ub.r.

                "Echo" nr 37 z 15 września 1965 r.
                • Gość: Ana&Liza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 08:26
                  PIJANI PORTIERZY
                  (...) Pijany portier w bazie PTHW przy ulicy Damrota 143 w Tychach pchnął nożem
                  w brzuch mechanika samochodowego. Okazuje się, że nie jest to wcale odosobniony
                  przypadek. Pogotowie Milicyjne musi niestety bardzo często interweniować w
                  tyskich hotelach robotniczych, gdzie nietrzeźwi portierzy wywołują karczemne
                  awantury i bójki. Stąd liczne zmiany portierów, zwłaszcza w hotelu
                  Przedsiębiorstwa Ciężkiego Sprzętu Budowlanego BW i w bazie transportowej GS-u.
                  "Echo" nr 47 z 25 listopada 1970 r.
                  • Gość: Ana&Liza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 09:03
                    STRASBURG

                    Zatrzymanie w izbie wytrzeźwień oraz przewlekłość postępowania

                    Dwie sprawy, dwie przegrane Polski

                    Polska przegrała wczoraj w Strasburgu dwie sprawy ze swoimi obywatelami. Będzie
                    to nas kosztowało 38 tys. zł.

                    W sprawie Witolda L. (o obu spisaliśmy obszerniej we wczorajszej "Rz")
                    Europejski Trybunał Praw Człowieka nie zakwestionował podstaw funkcjonowania w
                    Polsce izb wytrzeźwień. Uznał jednak racje obywatela, który zarzucił władzom
                    polskim, że zatrzymanie go w tej instytucji było bezprawne i niezgodne z
                    europejską konwencją praw człowieka i podstawowych wolności (dalej: konwencja).
                    Według sędziów ze Strasburga nie poniósł on przy tym szkody uzasadniającej
                    przyznanie żądanych 600 tys. dolarów odszkodowania. Zasądzono 8 tys. zł z
                    tytułu szkód niematerialnych oraz 15 tys. zł kosztów postępowania.

                    Problem sprowadzał się do tego, czy zatrzymanie na sześć godzin w izbie
                    wytrzeźwień było bezprawne (art. 5 ust. 1 konwencji), i do interpretacji
                    pojęcia "alkoholik". Według sędziów ze Strasburga intencją twórców konwencji
                    nie było ograniczenie zakresu tego terminu do osób, u których uzależnienie od
                    alkoholu przybiera formę choroby, która może być potwierdzona w dokumentacji
                    lekarskiej. Zdaniem Trybunału przepis konwencji odnosi się do wszystkich,
                    których postępowanie i zachowanie pod wpływem alkoholu stanowi zagrożenie nie
                    tylko dla porządku publicznego, ale również dla nich samych. Oba te powody mogą
                    stanowić podstawę zatrzymania pijanych.

                    Decyzja taka może być jednak słusznie zakwestionowana, jeżeli została podjęta
                    arbitralnie, w sposób niezgodny z prawem.

                    W wypadku Witolda L. Trybunał nie dostrzegł uchybień w postępowaniu
                    policjantów. Jednakże za wątpliwe uznał, aby zachowanie skarżącego (zresztą
                    niewidomego) można uznać za grożące porządkowi publicznemu lub niebezpieczne
                    dla jego zdrowia. Sędziowie zwrócili uwagę, że polska ustawa przeciwalkoholowa
                    przewiduje również inne środki, które można zastosować wobec pijanych (np.
                    przewiezienie do miejsca zamieszkania), ale nie wzięto ich pod uwagę. Decyzja o
                    zatrzymaniu była więc zgodna z prawem, jednak okoliczności sprawy uzasadniały
                    zastosowanie łagodniejszego środka, przez co doszło do naruszenia gwarancji
                    wolności i bezpieczeństwa osobistego zawartych w art. 5 konwencji. Pozbawienie
                    wolności jest środkiem tak surowym, że może być stosowane jedynie wówczas,
                    kiedy inne działania są niewystarczające dla ochrony interesu publicznego i
                    dobra samej jednostki.

                    Wyrok Trybunału, podobnie jak wcześniejsza opinia Komisji Praw Człowieka, nie
                    zapadł jednomyślnie. W zdaniu odrębnym sędzia Baka (Węgry) uznał, że
                    pozbawienie wolności skarżącego miało wystarczające podstawy (potwierdzone
                    przez badanie lekarskie), a odpowiednie władze krajowe muszą mieć margines
                    swobody pozwalający na podejmowanie decyzji stosownie do konkretnej sytuacji.
                    Sędziowie Conforti (Włochy) i Bonello (Malta) ocenili samo zatrzymanie jako
                    bezprawne (tym samym funkcjonowanie izb wytrzeźwień jako niezgodne z przepisami
                    konwencji), a wyrok Trybunału jako niespójny wewnętrznie i mogący budzić
                    konfuzję władz polskich. Ich zdaniem termin "alkoholik" należy interpretować
                    literalnie i nie można stwarzać możliwości zatrzymywania osób będących jedynie
                    pod wpływem alkoholu. Przyjmując takie rozwiązanie, należałoby, zgodnie z
                    zasadą subsydiarności, pozostawić wyłącznie władzom krajowym ocenę zasadności
                    zatrzymywania, ponieważ to nie Trybunał w Strasburgu może ocenić, do jakiego
                    stopnia skarżący był pijany i czy rzeczywiście zagrażał bezpieczeństwu
                    publicznemu.

                    W drugiej sprawie - Janiny D. - sędziowie byli jednomyślni i orzekli, że doszło
                    do naruszenia art. 6 ust. 1 konwencji (przewlekłość postępowania).

                    Fakty, w skrócie, są następujące: kobieta cierpiąca na wiele dolegliwości i
                    schorzeń złożyła wniosek o zainstalowanie telefonu. Urząd Telekomunikacji
                    Polskiej SA odmówił, obiecując ponowne jego rozważenie, gdy pozwolą na to
                    możliwości techniczne. Po dwóch latach milczenia urzędu Joanna D. 21 czerwca
                    1993 r. wniosła pozew do Sądu Rejonowego Wrocław Śródmieście przeciwko TP SA,
                    domagając się nakazania instalacji telefonu. Korzystny dla niej wyrok sądu II
                    instancji zapadł 21 stycznia 1998 r., czyli po 4,5 roku. Z kolei wniosek o
                    nadanie klauzuli wykonalności temu wyrokowi (zgodnie z art. 781 kodeksu
                    postępowania cywilnego powinien być rozpoznany bezzwłocznie) czekał na decyzję
                    sądu ponad 11 miesięcy.

                    Trybunał nie miał wątpliwości, że zainstalowanie telefonu w mieszkaniu osoby
                    starszej i schorowanej jest dla niej kwestią o istotnym znaczeniu i odnosi się
                    do jej podstawowych potrzeb życiowych, w tym utrzymywania kontaktu ze światem
                    zewnętrznym. Zbyt długie okresy bezczynności sądów są wystarczającą podstawą do
                    uznania, że przy rozpatrywaniu tej sprawy nastąpiło przekroczenie "rozsądnego
                    terminu" wymaganego przez konwencję.

                    Trybunał uznał, że z powodu szkód niematerialnych, które kobieta poniosła, rząd
                    polski powinien jej wypłacić 15 tys. zł.

                    Mirosław Łuczka
                    Radca w stałym przedstawicielstwie RP przy Radzie Europy w Strasburgu
    • Gość: alosza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 12:34
      Polska Alkoholska, Poland - Alkoholand
      • Gość: Morten Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.pagi.pl 18.02.02, 16:51
        Ja piłem, jak miałem złą sytuacje zawodową. Ponieważ jest teraz o niebo lepiej,
        to już nie mam motywacji :))))
        • Gość: alosza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.02, 18:52
          Każdy Polak oczywista - dba by w domu była czysta!
          • Gość: alosza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.02, 21:45
            Wina krajowych winnic:
            zur, bon zur (dobre wino), kwas, alpaga, wuwu, belt, jabol, buzunek, wino marki
            wino
            "Alpaga bramowa", "Tur", "Czar tesciowej", "Czerwony Proletaryat - zwykly dobry
            tani", "Faak ju!"
            "Usmiech kombajnisty"
            Wczesny pazdziernikowy spad spod Grójca, drugi, maksymalnie trzeci tydzien,
            dobrze nasloneczniony stok
            patykiem pisane, siara
            podpis Gomulki, podpis Wladyslawa (wczesne lata 70., pochodzi od zamieszczonej
            na etykiecie duzej litery W)
            J-23, Hans Kloss (w latach 70. butelka wina kosztowala 23 zlote)
            szampan z Okecia, trutka, burgund krajowy, jabcok
            mózgojeb truskawkowy14; mózgotrzep
            "Sen Soltysa", "Czar PGRu", Zlota Renia (pot. nazwa "Zlotej
            Renety"), "Tajfun", "Tornado"
            gleborzut, wino marki Siarkopol
            "Jabluszko sandomierskie"
            "Czar Okecia"
            wino uczniowskie (nazwane tak ze wzgledu na porecznosc butelki butelki 0.25 l),
            malpka, szczeniak, "Wino Markowe", "Lzy soltysa", "Wino Bankietowe"
            z cyklu "Sytuacje prawdziwe": Szczyt kurtuazji - w sklepie w woj. torunskim na
            pólce tylko i wylacznie dwa rodzaje wina marki "Wino".
            Klient: Wino prosze.
            Ekspedientka: Biale czy czerwone?
            burak (z lat 60-tych), winiacz, siwucha*, zajzajer
            balagan
            mulek (góralskie, prawdopodobnie od zamulania)
            korbol (okreslenie wroclawskie)
            PP, "pepe", patol, patyk (nazwa wzieta od charakterystycznego kroju liter na
            etykiecie)
            osmiotysiecznik (tyle kosztowaly wina na przelomie lat '80 i '90, nazwa ta
            szczególnie jest znana w kolach zblizonych do przewodników bieszczadzkich)
            kwasizur, czachojeb, przerwa sniadaniowa, poprosze przerwe sniadaniowa,
            siarczan97
    • Gość: W Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.prokom 19.02.02, 12:52
      Gość portalu: G.S. napisał(a):

      > Co sklania ludzi przede wszystkim do butelki?
      > Czy alkoholizm stal sie skladnikem kultury polskiej?

      Kto pamięta tekst z piosenki Maleńczuka:
      "W tym mieście nie da się żyć tu trzeba pić"
      Smutne ale prawdziwe. Zobaczmy inne wątki o biedzie na ulicach itp.

      • Gość: alosza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.02, 18:35

        W TYM MIEŚCIE TRUDNO JEST ŻYĆ

        W tym mieście trudno jest żyć
        W tym mieście wódkę trzeba pić
        Trudno jest nie pić
        Trudno bo trudno jest żyć

        W tym mieście trudno rano wstać
        Chyba że już zacząłeś grzać
        Trudno tu żyć
        Można tylko grzać albo pić

        W tym mieście trudno jest żyć...

        • Gość: alosza Re: Alkoholizm - choroba spoleczna? IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.02, 20:09
          Wódka lepsza jest od chleba, bo gryźć jej nie trzeba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja