Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zginiesz

IP: 78.104.153.* 21.06.11, 07:52
Pan Irlandczyk nie wie, że łapanie pieszych na czerwonym świetle to ulubione zajęcia milicji w Polsce. Ustawia się światła tak, żeby czerwone dla pieszego paliło się jak najdłużej, albo wręcz patrol blokuje przycisk na sygnalizatorze. Zdesperowany pieszy po paru minutach próbuje przejść na czerwonym, wtedy za krzaka wyskakuje patrol milicji i jest 100 zł do płacenia. Sprawdzone przynajmniej w Gliwicach.
    • polsz Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zginiesz 21.06.11, 08:21
      zrozumcie barany, że to Polska i językiem urzędowym jest tu język polski. Nie ma obowiązku znania języka angielskiego.
      W zeszłym roku ściągnęliście na Śląsk jakiegoś doopka z Warszawy żeeby sobie tu poimprezował. Na szczęście nie zamęczaliście nikogo opisami jego pochlajów
      Teraz wymyśliliście Misje21 i ściągnęliście Szweda pracującego na zmywaku w Londynie. I zamęczacie wszystkich jego "poczynaniami". Ciekawe kiedy napiszecie co jadł na śniadanie i ile razy robił kupę
      • Gość: Julka Re: Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zgi IP: *.opera-mini.net 21.06.11, 08:45
        A myłeś dziś zęby, polsz?
      • Gość: Anonim Re: Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zgi IP: *.rootnode.net 21.06.11, 09:14
        > zrozumcie barany, że to Polska i językiem urzędowym jest tu język polski. Nie m
        > a obowiązku znania języka angielskiego.

        Oczywiście że nie ma obowiązku. Jednak nieznajomość języków obcych na pewno nie jest powodem do dumy.

        W krajach skandynawskich też nigdzie angielski urzędowym językiem nie jest, a dogadać się praktycznie wszędzie można. U nas nie.
        • Gość: nuas Re: Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zgi IP: *.v-net.com.pl 21.06.11, 13:01
          Ale szwedzki jest podobny do angielskiego. W Polsce, w Czechach itp nie masz większych problemów dogadać się z osobą mówiącą po rosyjsku, choćby ci się wydawało, że rosyjskiego nie znasz.
          • Gość: Polly Re: Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zgi IP: *.dabrowa-gornicza.pl 21.06.11, 13:11
            To nie do końca tak. W Skandynawii doskonała znajomość angielskiego w różnych grupach wiekowych, podobnie jak w Portugalii, wynika z tego, że nie mają dubbingu. Filmy i programy pochodzące z innych krajów mają tylko napisy. Więc chcąc nie chcąc z językiem można się osłuchać.
            • Gość: Film Polski Dubbing vs subtitles IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 13:43
              W Portugalii chyba jednak istnieje dubbing. W każdym razie, niektóre spośród posiadanych przeze mnie DVDs mają w menu opcję "Language: Portuguese" - i jest to dubbing z gatunku aktorskich. No i z powszechną znajomością angielskiego jest tam tak... że mogłoby być lepiej.
              W Niemczech również dubbingują wszystko jak leci. Ale mimo to znajomość angielskiego oceniałbym jako dość dobrą. Nie równie dobrą jak w Holandii, lecz lepszą niż w naszym kraju.

              Za to w Grecji wszystko, ale to wszystko co amerykańskie/brytyjskie - jest w telewizji puszczane z napisami. I - o dziwo - też z tym angielskim nie jest najlepiej.
              W dawnej Jugosławii również są napisy. Czy z Chorwatem albo Czarnogórcem dogadasz się łatwo po angielsku? Chyba nie częściej, niż w Polsce. Już łatwiej po niemiecku.

              Czyli: nie ma reguły. To wcale nie jest tak, że wystarczy wyeliminować dubbing (w Polsce: przedziwne, niespotykane zjawisko pod nazwą lektor), byśmy w znajomości języków (w praktyce głównie angielskiego) od razu zrównali się ze Skandynawami albo Holendrami. Recepta nie jest aż tak prosta.
      • Gość: Piter Re: Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zgi IP: 172.25.254.* 21.06.11, 09:47
        W Polsce też ”urzędowo” nosi się słomę w butach i nie jest to powód do chwalenia się
      • ania_kato Re: Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zgi 22.06.11, 11:50
        Dwa lata temu byłam na erasmusie w Hiszpanii. Razem z kolegą musieliśmy się udać do lekarza. W przychodni do której trafiliśmy nie było nikogo, z kim dałoby się porozumieć po angielsku. Usłyszeliśmy [średnio przyjaźnie], że "tu jest Hiszpania i mówi się po hiszpańsku". Ok, poradziliśmy sobie. Ale w tej jednej chwili, chociaż nigdy zawistna nie byłam, z całego serca życzyłam pani recepcjonistce, żeby przyjechała do Polski, rozbolał ją ząb i nie spotkała nikogo, kto byłby się w stanie porozumieć w innym języku niż polski.

        Nie interesuje Cię opinia innych na nasz temat? Na miłość boską, czy ktoś grozi Ci bronią, żebyś czytał Wyborczą i blog Pettera [na którym, swoją drogą, wypowiada się o nas i o Katowicach bardzo przyjaźnie]?

        Proponuje założyć swój własny dziennik i wymyślać swoje własne, zaściankowe akcje. Ja ich śledzić nie będe, czuj się wolny żeby tak samo odpuścić sobie Misje.

        Mam tylko nadzieje, że do końca tygodnia "Szwed pracujący na zmywaku w Londynie" nie wpadnie na mieście na takich buraków jak Ty.
    • Gość: Paddy Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zginiesz IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 09:00
      i przeprosić za niewłaściwe daty, I kupię ci zarówno piwa ..... bym wczoraj ale Jezus Sky Bar jest nieco z mojej ligi
    • Gość: leo Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zginiesz IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 09:04
      "Z zaciekawieniem przyglądał się ludziom, którzy karnie stoją na czerwonych światłach, mimo że na horyzoncie nie widać żadnego auta. - Nie żartujcie, że można za to dostać mandat? Przecież światła są tylko rekomendacją. Szkoda marnować czasu - spieszył się na przystanek, nie zważając na sygnalizatory."

      Iście europejskie podejście do życia. Mam w d.. przepisy. Ciekawe czy u siebie też tak postępuję. Komplety brak poszanowania prawa jest w PL powszechny i społecznie akceptowalny. Nie dziwmy się więc, że mamy aferę za aferą i przekręt za przekrętem.

      Może redaktor wyjaśni nam, gdzie ów bohater się tak śpieszył??
      • ppoplawski Re: Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zgi 21.06.11, 09:29
        W Europie Zachodniej za przejście na czerwonym nie dostaniesz mandatu ale dostaniesz surową karę za jazdę po pijaku lub inne przestępstwo. W Polsce karze się surowo za drobne wykroczenia a przestępstwa są traktowane wyjątkowo łagodnie. Tak jest różnica pomiędzy poszanowaniem prawa w krajach demokratycznych i Polsce.
        • polsz Re: Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zgi 21.06.11, 14:00
          w zachodniej może nie ale w Szwecji skąd podobno pochodzi jak najbardziej
      • Gość: poljot Re: Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zgi IP: *.opera-mini.net 21.06.11, 10:05
        He he, już w czasach Pociągów Przyjaźni Rosjanie śmiali się z Polaków że stoją na czerwonym, i mówili że my "principalnyj narod" . I uczyli swoje dzieci angielskiego tak powszechnie jak my ruskiego. I grać w szachy. Oni zawsze byli w Europie.
      • Gość: olo w Norwegi auta zatrzymuja sie nawet gdy... IP: *.86.202.84.customer.cdi.no 28.06.11, 22:17
        przechodzisz na czerwonym. Dziwne uczucie na poczatku, przyznam, ze nie zauwazylem tego samochodu, ale gdy nic nie jedzie to sie przechodzi na druga strone... to norma tutaj. Samochody w terenie zabudowanym jada wolniutko a ograniczenia na glownej drodze przez miasto czasami moze miec 30 km/h. Za duze przekraczenie predkosci do wiezienia i utrata prawa jazdy na jakis czas. a stref 30km/godz takich jakby osiedlowych cala masa. Wybrzuszenia w asfalcie wysokie na 20 cm i szerokie na min 50 cm - to juz oprzesada bo moj maly samochod nie daje rady, katalizator mam caly obtluczony :-( Za to mamy inne korzysci, malo groznych wypadkow, duzo niegroznych stluczek... da sie przezyc, tylko te asfaltkanty :-(
    • Gość: flip-flop Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zginiesz IP: 213.139.155.* 22.06.11, 16:25
      Sam winny jak nie zna....niemieckiego(!). :))
    • tanebo Re: Młode kobiety i zmysł obserwacji. Tak nie zgi 23.06.11, 09:01
      Z całego artykułu wynika jedno - braki w języku angielskim. A przecież uczymy się go od lat. I nic z tego nie mamy bo tych których nauczyliśmy wysłaliśmy do Londynu pod groźbą śmierci głodowej. Przydałaby się wymiana pokoleń. Wywalić z pracy te wszystkie panie z okienek które po angielsku ani be ani me. I co z tego że brakuje im 5 lat do emerytury? To wizytówka naszego kraju. Tymczasem ludzie po studiach znający języki zamiatają ulice...
Pełna wersja