czefan Śląska okupacja - podsumowanie. Śląskie = potwór 03.07.11, 06:06 Widzę po Waszych wpisach, szanowni internauci, że wszyscy, łącznie z autorem artykułu, uważają województwo śląskie za sztuczny twór. Dodam od siebie, "potwór". Jak można taki twór terytorialny nazwać województwem śląskim, jeżeli ziemie śląskie stanowią w nim mniejszość. Uważam, że większość ziem tego województwa, czyli Zachodnia Małopolska, jest okupowana przez Śląsk, w pojęciu władz województwa, nie wiadomo dlaczego mieszczących się na terytorium mniejszej, śląskiej części tego tworu. Chodzi też o okupację mentalną i medialną. Np. "śląska policja rozbiła gang w Częstochowie". Co robi "śląska" policja w Częstochowie, która przecież nigdy nie leżała i nigdy nie będzie leżeć na Śląsku? Albo: "na Śląsku, w Ogrodzieńcu, pod zamkiem, odbędzie się w najbliższą niedzielę, turniej rycerski"; "w śląskich Pyrzowicach wznowiono ruch lotniczy"; "w śląskim Będzinie odnowiono zamek"; "wybory na Śląsku (w sensie pseudośląskiego pseudowojewództwa) wygrała partia xyz"; itd. To jest ta okupacja medialna. Takie newsy przytłaczają. Wzmagają nienawiść do wszystkiego co śląskie; osobiście szanuję Ślązaków. Do tego dochodzi ten obrzydliwy herb województwa śląskiego przedstawiający, a jakże orła w dziwnych kolorach. Swojego czasu nie przeszła w okupacyjnym sejmiku pseudośląskim wersja, aby połową herby tegoż "potwora", był nasz małopolski biały orzeł na czerwonym tle. No ale przecież potwór nazywa się woj. śląskie to herb ma być śląski. I tu dochodzimy do meritum. NAZWA. Gdyby to województwo nazywał się chociaż "katowickie", nie byłoby potrzeby jego, tak pilnej i społecznie pożądanej, likwidowacji. Może to być dalej nasze wspólne województwo. Zaoszczędzimy, a może i zrobimy oraz zarobimy razem więcej dla siebie niż dotychczas. Podstawą jest równouprawnienie. Możliwa jest wspólna przyszłość. ALE. Ale dla rekompensaty za krzywdy moralne powinno wcześniej nazywać się przez conajmniej najbliższe dziesięć lat woj. "zachodniomałopolskim" (zagłebiowskim, w końcu na zachód od Katowic to też zagłębie górnicze) ze stolicą np. w Sosnowcu (wcale nie w Częstochowie, bo Sosnowca, do urzędów wojewódzkich byłoby bliżej z Katowic, niż do Częstochowy). Mieszkańcy Rynika, Zabrza, Chorzowa itp. będą na pewno "zachwyceni" (podobnie jak my tu i teraz, w Zachodniej Małopolsce, jesteśmy "zachwyceni") informacjami z mediów typu: "W Gliwicach małopolska policja rozbiła grożną szajkę", "W małopolsce, w Cieszynie, w związku z Euro 2012, na dwa tygodnie wprowadzono kontrolę graniczną" albo "W małopolskich Katowicach wznowiono opracowania planu stworzenia rynku", czy "w piłkarskonożnej ekstralidze w sobotę wielkie małopolskie derby: Chorzów - Zabrze". Wtedy będziemy kwita. Bo wcale nie zależy mi na pieniądzach, które podobno, gdzieś tam sobie odpływają z Częstochowy do władz okupacyjnych. Nie chodzi o pieniądze (chyba, że jako rekompensatę = specjalne odszkodowania z "Katowic" i oczywiście "Warszawy" dla Zachodniej Małopolski, za ponad 10 lat okupacji). Należy po pierwsze przeprosić Zachodnią Małopolskę, aby po drugie razem wspólnie tworzyć, w zgodzie, przyszłość. Też taka mozliwość. Niech dalej istnieje to województwo (lub niech sejmik wystąpi do władz RP o likwidację, co jest oczywiście utopią), ale musi NATYCHMIAST zmienić nazwę i stolicę (urzędy itd., ze względów ekonomicznych, powinny pozostać w tym pogranicznym śląskim mieście Katowicach, np. sądy, komenda policji itd.). Siedzibą wojewody i sejmiku obecnego województwa, w takiej koncepcji, byłyby odpowiednio Częstochowa i Bielsko-Biała. I jest zgoda i pokój. Pozdrawiam wszystkich mieszkańców województwa, niestety pod obecną POTWORNĄ NAZWĄ. Pozdrawiam. Ps. Może niektóre pomysły, są utopijne, ale wydają mi się konieczne, dla przetrwanie tego wojewodztwa w obecnym kształcie i pod obecną chorą nazwą. Inaczej trzeba je jak najszybciej zlikwidować. Pozdrawienia dla wszystkich z odwiecznie małopolskiej dumnej Częstochowy (nie mylić z Jasną Górą, z szacunkiem dla niej samej, ale to nie Częstochowa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re...czefan spójrz wyzej i poczyta podsumowanie,sralezjaninie IP: *.static.sitel.net.pl 03.07.11, 08:45 o agonii ...Sralezji ,czyli obecnego województwa śląskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gooral BB - Częstochowa - Wspólna Sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 13:33 trzeba rozmontować ten niehistoryczny, pseudoregionalny twór takim jest obecne woj. tzw 'śląskie'. Myd do woj.małopolskiego a Częstochowa z nami lub niech utworzy woj.staropolskie z Kielcami, a siedzibą wojewody lub sejmiku w Częstochowie. Aha, a co z pozostałością ?, do .................opolskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
peacock79 Śląskie rozbicie dzielnicowe 03.07.11, 13:48 Częstochowa ze Śląskiem nie ma nic wspólnego,"bitwa" o dusze mieszkańców Śląska Cieszyńskiego trwa. Bitwa argumentów i edukacji z nienawiścią i uprzedzeniami antyśląskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ślązaczka Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.11, 14:21 Śląsk Cieszyński zawsze był ,jest i będzie .Parę przyjezdnych bielszczan tej prawdy nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BB Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 14:57 Gość portalu: Ślązaczka napisał(a): > Śląsk Cieszyński zawsze był ,jest i będzie .Parę przyjezdnych bielszczan tej p > rawdy nie zmieni. po pierwsze nie zawsze, bo książeta cieszyńscy to chyba 1280?, a Śl.Cieszyński to chyba XVIIIw ?. Co więcej Śl.Cieszyński to Gołęszyce a dalej to Opolanie a jeszcze dalej dopiero Ślężanie, więc to 'zawsze' to trochę krótko. Poza tym co masz do Bielszczan ?, Cieszyniacy zrobią to co chcą i tyle, będzie tak jak wybiorą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ślązaczka Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.11, 15:25 ...no i tego się trzymajmy !!! Jednak dodam ,że Śląsk Cieszyński od wieków taki sam w tym samym miejscu,ale pod różnymi "panami". Mam nadzieję ,że "podbeskidzki pan " ich nie pasi !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janspruce Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 14:36 Czytam te wasze wypociny i oczom nie wierze. Ciule z familiokow dziela skore na niedzwiedziu. Jest was garstka i wyzej jak 10% w zadnych wyborach nie podskoczycie. Durny cwoku z familioku mierz sily na zamiary a nie wyrywaj sie z motyka na ksierzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
rico-chorzow Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe 03.07.11, 17:56 peacock79 napisał: > Częstochowa ze Śląskiem nie ma nic wspólnego,"bitwa" o dusze mieszkańców Śląska > Cieszyńskiego trwa. Bitwa argumentów i edukacji z nienawiścią i uprzedzeniami > antyśląskimi. Dlaczego nienawiść i antyśląslość?,dla mnie Chorzowioka Cieszyniok je jak Glywicok eli Uopolok,som Hanysy,chcom eli niy chcoom,to jych rzec uostanie,tela,niy mom wiyncy do pedzynio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 100%BB Re: Bielsko-Biała,miasto Polskie, a nie śląskie! IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 03.07.11, 14:20 Nigdy nie pojdziemy z wami, z Gorzelnikami, tymi całymi rasiami czy innymi gopami hehe, polityczna zadyma w przed dzień wyborów do sejmu i senatu. Bielsko-Biała, miasto tylko Polskie, a nie śląskie, ani nigdy hanysowskie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ślązaczka Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.11, 14:31 Nie zaklinaj rzeczywistości. Może i tak być ,że Żywicczyzna zażyczy sobie powrotu do Małopolskiego . Takie ich prawo,a wtedy Biesko za zgdą Białj pójdzie tamta drogą .Szkoda Ślaskiego miasta ,ale jeśli wola mieszkańców bedzie j.w. z żalem ...ale baj,baj !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BB Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 15:03 a pamiętasz "gdzie Bielsko-Biała tam będzie i Żywiec", to jest aktualne do dzisiaj. I nie pisz farmazonów o różnicach w Bielsku-Białej bo ich nie ma, a mżonki o podziale miasta to mają tylko ograniczeni bezmózgowcy z GŚ, może podzielcie Kędzierzyn z Koźlem, Czechowice od Dziedzic, Goczałkowice od Zdroju :) i Kat od Owic :). Bielsko natomiast miało w d.. śląskość a rozkwit zawdzięcza nie śląskowi, ale tutaj trzeba znać historię a nie 'czerwoną książeczkę' herr'Gorzela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pwisnia86 Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.range86-184.btcentralplus.com 03.07.11, 15:05 Moi drodzy, po co kłótnie, Po co wasze swary głupie, Wnet i tak zginiemy w zupie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ślązaczka Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.11, 15:21 Co tak wrzeszczysz. O Bielsku zadecyduje Żywiec . Jak Oni do Malopolski to wspaniałomyślnie pozwolą wam iść z nimi !! taka prawda !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Z fałszywcami jak czefan, związek nia ma sensu. IP: *.siec2000.pl 03.07.11, 16:21 Jeśli inni Częstochowianie też myślą tak jak on, to ten toksyczny związek nie jest nawet małżeństwem z rozsądku. Górnoślązacy w państwie polskim starają się, i to z umiarkowanym skutkiem, o zachowanie swojej tożsamości, wyłącznie na terenie Górnego Śląska. Jest to niewielki teren, niecałe 4% powierzchni państwa. Jego wschodnia granica na Białce, Przemszy i Brynicy, jest znana od 600 lat , czyli prawie od TRZYSTU pokoleń. Inne podziały administracyjne G.Śląska, jak podział na rzece Wiśle z oddzieleniem Śląska Cieszyńskiego, albo przyłączenie terenów Zagłębia Dąbrowskiego, były podejmowane wbrew woli Górnoślązaków. Były to decyzje pruskich albo wręcz nazistowskich władz z Berlina, bez zadnego wstydu kopiowane przez władze z Warszawy. A także twórczo rozwijane. Np poprzez oddzielanie tzw Opolszczyzny a dodawianie Częstochowy. Dotyczy to również obecnego podziału administracyjnego. Wszelkie rozszerzanie Górnego Śląska na wschód ma służyć stopniowemu rozmywaniu śląskiej tożsamości i stopniowej likwidacji śląskiej odrębności. Oczywiście propozycje p czefana, wprowadzenia województwa małopolskiego w Katowcach , Gliwicach i Cieszynie mają ten sam cel gwałtownie przybliżyć . Uzasadnianie tych propozycji, sprawiedliwą rekompenstatą za przynależność Częstochowy, Sosnowca czy Żywca do woj śląskiego, to obrzydliwa hipokryzja, ponieważ nawet najgłupszy matoł jest świadomy że: 1. Obecny podział administracyjny podobnie jak poprzednie, został wymyślony w Warszawie, przez pana min Kuleszę i jego wspólpracowników z Warszawy, bez udziału żadnego hanysa. Mimo, że odebrano województwo miastom dwukrotnie większym jak Cz-wa, Radom, czy Toruń to Opolskie pozostawiono, na żądanie p. Jakubowskiej, komunistycznej aferzystki z W-wy i pod groźbą veta p. Kwasniewskiego z W-wy. Zrobiono to w oczywistym celu żeby G. Śląsk pozostał podzielony. 2. Kultura polska na terenie Ziemi Częstochowskiej , Zagłębia, czy Beskidu Żywieckiego nie doznaje najmniejszego szwanku, z powodu przynależnosci do woj Ślaskiego. Kultura i język polski nie doznają najmniejszego szwanku na terenie samego G.Śląska. Żaden śląski językoznawca nie zaprzecza istnieniu języka polskiego. Tymczasem np Rada Języka Polskiego , zaprzecza oczywistej odrębności regionalnego języka śląskiego, sądy i inne gremia, również utrzymywane z naszych podatków, zaprzeczają wogóle istnieniu Ślązaków jako mniejszości etnicznej. 3. Manifestowanie polskości na Śląsku, nie wywołuje niczyjej wrogości ani żadnych szykan. Np wczoraj pod Gmachem Sejmu Śląskiego, miejscowi zwolennicy Kaczora, wspomagani przez licznych przyjezdnych autami i autokarami o rejestracjach z Zagłębia, Cz-wy i W-wy skandowali "Tu jest Polska!" , bez choćby jednego gwizdu. Łatwo sobie wyobrazić ,co by w Częstochowie zrobiono z autem z Katowic i jego kierowcą , któremu przyszłoby do głowy krzyczeć "Tu jest Śląsk". 4. Polski system obciążania fiskalnego i finansowania, zarówno gmin i powiatów, jak i zlokalizowanych w nich instytucji, zakładów, jednostek budżetowych, infrastuktury, inwestycji itp jest absolutnie scentralizowany. Wszystkie podatki ze wszystkich zakładów produkcyjnych płyną do Warszawy. Decyzje o wszelkich większych iwestycjach i o środkach na bieżące finansowanie instytucji lokalnych zapadają w sejmie, rządzie, ministerstwach i warszawskich centralach pańtwowych przedsiębiorstw. Władze wojewódzkie mają tylko kontrolować wykonanie tych decyzji. Ich srodki finansowe na ewentualne własne inicjatywy są mikroskopijne. Mniejsze nawet od tych dochodów z części PIT , jakie mają gminy. Tak, że Katowice mają bardzo niewielkie możliwości szykanowania albo faworyzowania nie tylko Częstochowy, Bielska-B, Sosnowca, Bytomia, czy Chorzowa ale nawet samych siebie. 5. Nie ma żadnych dowodów gospodarczego regresu miejscowości zachodniomałopolskich w woj śląskim, ani w porównaniu z miejscowościami górnośląskimi, ani w porównaniu z okresem ich poprzedniej przynależności do woj Częstochowskiego czy Bielskiego. Demograficznie, Cz-wa nie straciła nawet 1/4 tej liczby mieszkańców co Katowice ( ok 50 tys od 1998r ) , a w Bielsku-Białej ludnośc chyba nawet wrosła. Tylko głupek albo człowiek o złej woli może twierdzić , że Żywiec, Jaworzno, Zawiercie, Myszków czy Kłobuck ,są w woj śląskim szykanowane w porównaniu z Chorzowem, Świętochłowicami, Zabrzem , Łaziskami czy Wodzisławiem. Oczywiście, niezależnie od prowokacyjnych pomysłów i argumentów p. czefana i jemu podobnych, są obiektywne problemy, których nie można lekceważyć, np: -Ambicje miasta wielkości Częstochowy odnośnie utraconej rangi wojewódzkiej, instytucji z tym związanych i ogólnego "splendoru". Jest to dość przykre, ale np podobnej wielkości Radom stracił wieksze obszarowo województwo, a większa od Cze-wy Gdynia nigdy nie miała województwa. Bez statusu wojewódzkiego muszą żyć też miasta Zagłębia Dąbrowskiego w sumie prawie 3 razy wieksze od Cze-wy . Jednak nam Ślązakom województwo Częstochowskie nie przeszkadza, byle nie obejmowało terenów G. Śląska, który i tak jest od historycznej Małopolski wiele razy mniejszy. -Problem Bielska-Białej, miasta po obu stronach historycznej granicy Śląska i Małopolski. Jeśli my Ślązacy ubolewamy nad tym połączeniem to dlatego ,że widzimy w tym pogłębienie desilezjanizacji etnicznej i kulturowej ślaskiego miasta Bielska. Jednak to połaczenie i desilezjanizacja są raczej trwałe, pomimo nieprzerwanej przynależności do Śląska. I pomimo wielkich profitów jakie miasto z tego miało i ma. - Problem tożsamości, którą małopolska część wojwództwa chce i ma prawo manifestować. W/w problemy mozna próbować rozwiązać w zgodzie, unikając przy tym denerwującego fałszu. Można np zmienić nazwę województwa zgodnie z prawdą na Górnośląsko- zachodniomałopolskie (najlepiej z górnosląska częścia woj opolskiego albo nawet bez niej) i można poczekać i sprawdzić czy Ślazaków i Małopolan ( Częstochowian, Zagłębiaków, Żywczan )to usatysfakcjonuje. Jak nie to można pójść dalej, przeprowadzić podział i stworzyć woj Zachodniomałopolskie np ze stolicą w Cz-wie albo bardziej centralnie w Zagłebiu jak tam sobie chcą. Są tez inne mozliwości. Być może Cz-wa uzbiera terytorium na własne województwo albo na połączone z Kielcami, Żywieckie czy Jaworzno będą chciały wrócic do Małopolskiego , a Bielsko-Biała będzie musiała wybierać , ale bez zmuszania do zmiany przynależności pozostałych miejscowości Sląska Cieszyńskiego, jak Czechowice, Jaworze, Wapiennica, Bystra Śl, czy Jasianica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Z fałszywcami jak czefan, związek nia ma sens IP: *.siec2000.pl 03.07.11, 16:28 Errata: Oczywiście 600 lat to okło 30 a nie 300 pokoleń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gooral Re: Z fałszywcami jak czefan, związek nia ma sens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 20:06 bredzisz Tomuś, a o BB wiesz 'g', w tym o naszej historii i tym co zawdzięczamy 'śląskowi', powtarzasz brednie wyczytane w internecie. BB jest jedno, a Bystrej Śl nie ma już od ponad 50 lat, co więcej istniała tylko 40 (wcześniej była Bystra Niemiecka). W BB nie było czego desilienizować, bo u nas Ślązacy to może i byli, ale w wioskach na zach od Bielska, abstrahując od faktów, że nasze tereny to tereny Wiślan, a Śląsk do nas przyszedł....... i wyszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Bielska-Bialej Podbeskidzie! IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.11, 21:00 W Bielsku-Bialej nigdy nie bylo slazakow !Nigdy nie uzywano slaskiej gwary. Miasto powstalo jako ok XII w. jako slowianska osada a potem osiedlac zaczeli sie kolonisci z glebi Niemiec,tworza niemiecka wyspe jezykowa. W II RP Bielsko mialo do lat 30- tych niemiecka administracje i jezyk niemiecki byl jezykiem urzedowym. Miasto nie podlegalo wladzom autonomi slaskiej ! Bielskie wladze mogly kontaktowac sie z wladzami centralnymi z pominienciem wladz slaskich Od 70 prawie lat jednak jest nowe polaczone miasto Bielsko-Biala , wspolnota dawnego Bielska i Bialej byla coraz mocniejsza od XIX w. Nikt nie bedzie dzielil masta na pol bo ma gdzies w domu slunskie mapki.A juz na pewno nie mieszkancy GS.Wypowiadac sie o pozostaniu w obecnym woj,przeprowadzce do woj.malopolskiego ,badz utworzeniu nowego wypowiedza sie sami mieszkancy miasta i okolic. Wczesniej zadecydowaly o obecnej przynaleznoscislaskie uklady,naciski i zakulisowe zagrania. Samorzadowcy woj.bielskiego glosowali za malopolska. Zywiec zadecydowal ,, tam gdzie Bielsko-Biala tam my".Obecnie podobnie deklaruja Czechowice -Dziedzice. Ani Dolny Slask ani Opolszczyzna ani Czestochowa ani Podbeskidzie w minimalnym stopniu Slask Cieszynski chce tworzyc z GS wspolnote . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Trudno o głupsze argumenty IP: *.siec2000.pl 04.07.11, 00:26 Ja jestem Ślazakiem a mówię po polsku. Są Ślązacy którzy mówią po niemiecku albo po czesku. Gdyby wszyscy Ślazacy mówili po śląsku, to nie byłoby problemu z zachowaniem tego języka. Nie jestem językoznawcą, ale jestem pewny, że do w XVIII w mieszkańcy Bielska pochodzili od tych samych plemion i na terenie Bielska używano podobnego języka jak w nieodległych miejscowościach, których śląskości nikt normalny nie kwestionuje. Tzn jak w Cieszynie, Skoczowie, Czechowicach, Goczałkowicach, Pszczynie, Tychach , Bieruniu. Był to prawdopodobnie jakiś język miejscowy zwany śląskim, równie podobny do polskiego co do czeskiego i z naleciałościami niemieckimi. Do obecnego śląskiego był może tak podobny jak polszczyzna Mikołaja Reja do obecnej. Częśc mieszkańców szlachty i mieszczan śląskich od wielu stuleci używała niemieckiego. Później również Bielsko zdominował język niemiecki przybyszów z innych części Śląska i z Niemiec, Podobnie jak wcześniej w Legnicy , Głogowie, czy w Bolesławcu, gdzie też nigdy nie używano takiego języka śląskiego takiego jak np w Rybniku ani takiego jak w Cieszynie. Ci bielscy Niemcy zawsze mieli śląską tożsamość . Polacy, którzy przyjechali po wojnie do Wrocławia, Wałbrzycha czy właśnie do Bielska już takiej tożsamości nie mieli. Ale tylko w Bielsku przychodzi niektórym do łbów, że samo miasto i jego teren to nie Śląsk. Mozna oczywiscie przywoływać czasy starozytności , wędrówek ludów, czy wczesnego średniowiecza, Państwa Wielkomorawskiego itp i bredzić o Sarmatach, Gotach, Morawianach, Wislanach, Hunach czy innych plemionach, po których nie został ani jeden budynek czy rękopis. Tylko jaki to ma sens? Podobno Chorwaci mieszkali na terenach obecnego Ślaska Cieszyńskiego zanim w VII w przywędrowali do Chorwacji. Istotne jest to, że w Bielsku nie ma budynku, fabryki, drogi, mostu, ani żadnej innej budowli, która nie powstałaby na Śląsku. Nawet w czasach woj Bielskiego, choć mówiło się juz o Podbeskidziu, to nikt nie udowadniał, że Bielsko to nie Śląsk. Dopiero z żalu za wojewódzkim statusem zrodziła się idea Podbeskidzia, odrębnego od Śląska i od Małopolski. A z połączenia z Białą i z rodowodu powojennych mieszkańców bierze się idea oficjalnego przeniesienia całego miasta do Małopolski. Nie wiem, która z tych idei się spełni. Ale dopiero jak się spełni, to wyda jakieś materialne owoce. Będzie je mozna porównać z owocami przynależności do Śląska. Jesli nie da się inaczej, to krzyzyk i drogę i życzę wszystkiego dobrego. Ale jako Ślązak, nie chcę aby Bielsko wywlekało ze Śląska jeszcze inne miejscowości i cały Beskid Śląski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gooral Bredzisz Tomuś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.11, 08:23 próbujesz przypisać kalkę swojej górnosląskiej historii do byłego Bielska, a to zasadniczy błąd. Klawiatura juz mi się wytarła od edukacji wypisujących podobne farmazony do Twoich. Bielsko ma swoja piekna historie na pograniczu Ks.Cieszyńskiego, później Śląska Cieszyńskiego i Małopolski, jest zasadniczo różna od Waszej co znalazło wyraz również w Autonomii Bielska na przełomie XIX i XX w aż do 1939 r., w bielskiej Niemieckiej Wyspie Językowej (zauważ że przed i w trakcie istnienia autonomicznego woj ślaskiego), u nas trzeba było w 20-leciu mw. mieć zgodę odpowiedniej komisji, żeby posłać dziecko do jednej z dwóch, trzech szkół z j.polskim, etc. etc. Idea połączenia byłych miast siostrzanych nie bierze się z powojennego pomysłu ludzi 'napływowych', ale żeby to wiedzieć do tego trzeba znać historię. My nie mamy problemu z ludźmi którzy ten teren uznali za swój po 1945, a mówię to z pozycji osoby związanej z Bielskiem i Białą od wielu pokoleń. Problem ma z nami Śląsk, to fakt, bo ten tzw. 'Śląsk' nie może się pogodzić z tym, że był tak blisko, a Bielsko nie udało się mu pozyskać zarówno w XIX w, w 20-leciu mw. (kiedy to nasi dziadkowie wywalczyli w 1918 podporządkowanie się Bielska, Białej), jak i przejąć w 1945 w dużej mierze wyludnione Bielsko po jego opuszczeniu/wysiedleniu z niemieckich mieszkańców. I nic się ze Śląska nie wywleka, a tym bardziej Beskidu, macie swój kawałek od Jaworza przez Wisłę po Koniaków, a jak Śl. Cieszyński będzie chciał mieć związki administracyjne z Krakowem a nie z Katowicami, to będzie wybór Cieszynioków i Górnoślązakom nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lasvegas Re: Trudno o głupsze argumenty IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.11, 12:19 Tomek pisze: "Ale tylko w Bielsku przychodzi niektórym do łbów, że samo miasto i jego teren to nie Śląsk". To nie prawda, jest jeszcze jedno bliźniacze miasto na Śląsku: Zielona Góra, która stworzyła podobnie mistyczny region jak Podbeskidzie "Ziemię Lubuską", na terenie której ZG nigdy nie leżała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamsky Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 04.07.11, 09:20 Do Tomek/ A wiesz, że Beskid Śląski niegdyś nazywany był "Beskidem Białym"? Np w Kronikach Jana Długosza w opisie tych terenów nie pada określenie śląski, ale "Biały" w odnisieniu do masywu Klimczoka i Szyndzielni! To tutaj źródła ma rzeka Biała, ale równie dobrze może nazywać się Beskidem Wiślanym na przykład. Granice Śląska niestety zostały oficjalnie tożsame z granicami terenów władanych przez Piastów Śląskich (również tych nie będących "Śląskiem" jak to ma miejsce w przypadku Beskidu Śląskiego). Historycy Ślązacy-zapaleńcy to by Śląsk rozciągnęli i pod Kraków, fakty jednak są takie, że prawdziwy historyczny Śląsk to tereny od Zgorzelca, Zielonej Góry, Wrocławia, przez Opole, Racibórz po Cieszyn. I nie dalej. Nazwa "Śląsk" zresztą wywodzi się od nazwy rzeki Ślęzy wypływającej z Sudetów i wpadających do Odry we Wrocławiu (jakiej 300km na płn-zachód od B-B i Żywca!). Przez ostatnie klikaset lat obserwujemy niesamowite zjawisko 'wędrowania Śląska' na wschód; na pierwotnych mapach z XIIw. granice Śląska są jak opisałem wyżej (Wrocław, Z.Góra, Opole). Natomiast w XX-XXIw. na mapie jako Śląsk/Śląskie znajduje się już obszar Częstochowy, Katowic, Bielska-Białej i Żywca! Zachowując obecną tędencję za następne 9 wieków Śląsk pewnie 'zawędruje' pod Rzeszów, albo i dalej na Ukrainę! Żart oczywiście, ale 'tutaj od zawsze był Śląsk' to raczej nie prawda! Tutaj (B-B, Żywiec) od zawsze to są i były Beskidy, a w międzyczasie 'były' też Czechy, Austro-Węgry, Galicyja, częściowo Śląsk/Małopolska no i oczywiście Polska. Tereny od Wisły/Ustonia przez B-B, Żywiec, Suchą, Wadowice, Kalwarię po Myślenice, Rabkę i Spytkowice to jednorodny geologicznie teren górski i podgórski powstały w fałdowaniu alpejskim (zachonie beskidy, na wschodnie składa się m.in. Beskid Wyspowy, Sądecki oraz Niski). Podział na poszczególne masywy górkie (B. Żywiecki, Mały, (brr) Śląski/Biały) rozróżnia poszczególne masywy od otaczających ja kotlin (patrz Kotlina Żywiecka itp). Natomiast "śląskie" góry to zawsze są i były Sudety, powstałe dużo wcześniej (jako góry zrębowe) prawie w całości położone są na terenach historycznego Śląska. I nie dziw się, że ludzie nie akceptują tej silenizacji beskidów, podbeskidzia (terminu używam tu do opisania kotlin i terenów otaczających Beskidy gdzie leży Żywiec, B-B) czy Częstochowy, Zagłębia. Jakby Ci zaczęli nazywać Katowice Zachodnią Małopolską (geograficznie Katowice leża w zlewni Wisły, nie Odry, a więc geograficznie w zachodniej Małopolsce!) to też byś tego nie zaakceptował! Są 2 rozwiązania obecnej sytuacji: - zmiana nazwy województwa na katowickie lub górnośląsko-zachodniomałopolskie - zmiana granic obecnego woj Śląskiego i oddzielenia od niego Częstochowy, Zagłębia i Beskidów. Obecnie przez mylne nazywanie połowy województwa Śląskiem mamy w TV takie zdania jak 'na Śląsku w Częstochowie, czy na Śląsku budują drogę S69 co połączy Bielsko-Białą z Żywcem' (ani 1m tej drogi nie pobiegnie 'na Śląsku"!). I jeszcze jedno, "Ślązacy" tak hętnie odwołują się do 'mapek śląska', ale jak ich rzetelność jest taka jak mapa obecnego woj. śląskiego nie mająca za Śląskiem NIC wspólnego to ja dziękuje za takie argumenty "śląskości" tych ziem. Do merytorycznej dyskusji zapraszam natomiast na forum: forum.naszebielsko.pl/viewtopic.php?t=18 Pozdrawiam i Beskidy i Czętochowę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gooral Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.11, 13:56 mała korekta, 'Beskid Bialski' jako cz. Beskidu Zachodniego, obejmująca pasmo Magury, Klimczoka i Szyndzielni. A źródło to przypisy wskazujące na słownik geograficzny do 'Kronik JD' z wydania w 1961 Notabene nazwa jest świetna również pod względem marketingowym, bo dotyczy pasma od zachodu okalającego BB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśląsk Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 16:41 Adamsky, proszę Cię... Co Ty tu polecasz do merytorycznej dyskusji!? To forum GŁĘBOKO ALTERNATYWNEJ rzeczywistości?!! Zebrało się 3 (słownie: trzech) ślązakofilów spośród 10 żyjących w Bielsku (za to obecnych w tej liczbie wszędzie w internecie :D - chyba zresztą to forum założyli sami) i dyskutują o Antlantydzie i zielonych ludzikach... A na dokładkę dołączyliście, nie wiem po co, Wy z gooralem. Ja, jak i wiele osób, tylko raz tam zajrzałem i stwierdziłem, ze jakbym chciał dyskutować o kwestiach z gatunku fantastyki literackiej, to raczej wybrałbym może forum "tolkienowskie". Brednie, brednie, brednie i... brednie. Aż dziw bierze, że ktoś z naszej strony chciał tam jakiś wątek podejmować... To jak dyskusja o maksymalnym wzroście hobbitów... Fakty są takie. Mamy swoją tożsamość, swoją własną odrębną, specyficzną historię, swój region (może i "mikro-", ale mamy) i wszystko w temacie. Podbeskidzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Galopujące głupoty ! IP: *.siec2000.pl 05.07.11, 01:19 Prawie każdy "argument" panów goorala i Adamsky'ego zmienia się we własną karykaturę. Dziwaczna mieszanina oczywistości z bredniami , przyprawiona faktami zupełnie bez znaczenia. Zupełny brak wyczucia historycznych proporcji i dystansu, brak znajomości gramatyki i topografii, połączony z ambicjami do edukowania, co daje humorystyczne efekty. "próbujesz przypisać kalkę swojej górnosląskiej historii do byłego Bielska" Nie wiem co to znaczy "przypisać kalkę". W żadnym moim wpisie nic nie ma o jakichś szczególnych związkach mojej ponad 50-cio letniej historii, z historią Bielska. Związek jest tylko taki, że Bielsko od prawie 900 lat należy do Śląska, że w Bielsku bywam i chciałbym ,żeby dalej do Śląska należało. Z przyzwyczajenia. Podobnie jak inne śląskie miasta, nawet te których w życiu na oczy nie widziałem. "Bielsko ma swoja piekna historię na pograniczu ...Śląska Cieszyńskiego i Małopolski," A kto mówi, że to brzydka historia. Miejsca na pograniczu też leżą po którejś stronie granicy, bo łączna powierzchnia granic panstwowych czy regionalnych jest na ogół=0. "jest zasadniczo różna od Waszej co znalazło wyraz również w Autonomii Bielska na przełomie XIX i XX w aż do 1939 r., w bielskiej Niemieckiej Wyspie Językowej " Ta autonomia i ten dominujący niegdyś język niemiecki, to rzeczywiście zasadniczo odróżniają Bielsko od Katowic, a upodobniają do Jeleśni. "Idea połączenia byłych miast siostrzanych nie bierze się z powojennego pomysłu ludzi 'napływowych" . Bardzo możliwe, tylko ,że ja wogóle nic nie pisałem ani o autorach , ani o dacie, ani o źródłach tego pomysłu, tylko o wpływie jego realizacji (decyzją KC PZPR) na kolejne idee. Wyraziłem pogląd , że połaczenie z małopolską Białą + wymiana niemieckojęzycznej ludności śląskiej, głownie na małopolską, skutkuje po latach ideą przeniesienia Bielska-Białej z woj ślaskiego do podbeskidzkiego, a jak się nie da to do małopolskiego. "My nie mamy problemu z ludźmi którzy ten teren uznali za swój po 1945". Ja też nie mam problemu, tymbardziej,że niczego w Bielsku nie miałem. Jeśli ci ludzie, dla umocnienia poczucia własności, potrzebują nazywać Bielsko Małopolską albo Podbeskidziem, to my Ślązacy im tego nie zabronimy. Mamy jednak prawo apelować do mieszkańców innych miejscowości, że te 900 lat śląskiej tradycji to nie w kij dmuchał. Forsowanie "nowych tradycji" może śmieszyć jak w "Misiu" , ale może też przerażać jak u Czerwonych Khmerow. "mała korekta, 'Beskid Bialski' jako cz. Beskidu Zachodniego, obejmująca pasmo Magury, Klimczoka i Szyndzielni. Notabene nazwa jest świetna również pod względem marketingowym, bo dotyczy pasma od zachodu okalającego BB." No proszę! Powszechnie używana na wszystkich mapach turystycznych nazwa " Beskid Śląski" robi się obciachowa, a marketingowa i trendy robi się nazwa "Beskid Zachodni". Do tego stopnia, że pasmo Szyndzielni i Magury przesunęło się z południa i teraz okala Bielsko od zachodu. Dywagacje p Adamsky'ego, najbardziej śmieszą bez żadnego komentarza. Zwłaszcza ten geologiczny dowód, że śląskie mogą być tylko Sudety, bo Beskidy są za młode. Urocze jest też to zaskoczenie, że w XXI wieku już nie obowiązują mapy z początku XIIw. Widział ktoś ich orginały? Czy to te z ziemą na grzbiecie wieloryba? A w dodatku te zmiany z czasów pomiędzy Krzywoustym a Plątonogim, to dowód na stałą cyt:"tędencję". Trzeba jej dać odpór, żeby Rzeszów nie wpadł w śląskie łapy, choć żaden Ślazak nie rości sobie pretensji do Częstochowy, Sosnowca, Białej ani Żywca. Albo taki cytacik "geograficznie Katowice leża w zlewni Wisły, nie Odry, A WIĘC geograficznie w zachodniej Małopolsce!" No oczywiście, zlewnia wszystko wyjaśnia. W zachodniej Małopolsce są też Gdańsk i Warszawa. I jeszcze na koniec to szydercze zaproszenie do merytorycznej dyskusji. Na szczęście takie pseudo- historyczno- geograficzne brednie o Wiślanach, żyjących w Beskidzie Wiślanym i Ślężanach z dorzecza Ślęży, moga tylko śmieszyć. Bardziej grozne są takie szczere deklaracja, za "nową tradycją" jak Goscia Aśląsk: "Mamy swoją tożsamość, swoją własną odrębną, specyficzną histori > ę, swój region (może i "mikro-", ale mamy) i wszystko w temacie. Podbeskidzie." Myslę że w interesie zarówno ślaskiej jak i małopolskiej cześci naszego województwa jest ograniczenie tego Podbeskidzia do tego "mikro", a najlepiej do samego Bielska- Białej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśląsk Re: Galopujące głupoty ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 13:41 Galopujący stek bredni - i to właściwie pędzący z prędkością światła - to akurat zaprezentowałeś ty, tomusiu... Zresztą generalnie nie ma o czym pisać i czego komentować, bo to tylko typowy dla śmiesznego śląskiego imperialisty wywód o mitycznej świętej "śląskości" (widzisz nawet nie ma takiego słowa :D) , której na sposób fundamentalistyczny hołdujecie, równie mitycznych a nienaruszalnych i oczywiście odwiecznych granicach tworu zwanego Śląskiem. Dziecinny imperializm w stylu: Beskidy muszą być nasze, bo chcemy tam być u siebie - po prostu miażdży! Jeśli nie mieści się w twojej bazie danych obecność Wiślan nad górną Wisłą, granice Małopolski i Śląska przed 1179 rokiem i występowanie nazw starszych od słowa "Beskid Śląski", to - waszym akurat zwyczajem - odsyłam cię do książek. No, ale te, w których takie wiadomości się znajdują, są pewnie na Śląsku zakazane przez RAŚ. Wiele można byłoby jeszcze napisać tytułem komentarza, ale do tej linijki i tak jest tego za dużo, bo - jak wspomniałem na początku - nie ma czego komentować. Co do RAŚ - to taki PiS, tyle że śląski, a Gorzelik to taki Kaczyński, tyle że machający inną flagą. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Śląskie rozbicie dzielnicowe 04.07.11, 17:23 To przykre ! Te dysputy i przegadywanki do niczego nie doprowadzą ! Świadczy to jedynie o słabości organizacyjnej i administracyjnej Państwa Polskiego ! Zaczyna się taniec czarownic ! Jakkolwiek nazwalibyśmy ziemię Bielsko-Bialską nie ma ona szans na samodzielność administracyjną i gospodarczą. To co ewentualnie mogłoby gwarantować samodzielność gospodarczą; przemysł głównie włókienniczy i inne liczne, niestety zostały zniszczone ( nie używając słowa rozkradzione ) . Nie rozumiem niechęci do hanysów ! Przecież ich na Górnym Śląsku bardzo niewiele zostało. Praktycznie cała inteligencja techniczna i nie tylko to ludzie osiadli tam od po wojny. A po za tym Górny Śląsk ma szansę na samodzielność. Zawsze ich okradały kolejne władze zwane potocznie " warszawką ." Zawsze od czasów powojennych władze osiedlali tam ludzi z zewnątrz ( żeby odślązaczyć Śląsk, zresztą to samo działo się w Bielsku- Białej ) Śląsk dla Polski zawsze był problemem ! W historycznych czasach nie umiano utrzymać Śląska przy Polsce. Możnowładztwo wolało patrzeć na Ukrainę, Podole, Wołyń i inne. Nigdy nie potrafiliśmy konkurować z zachodem. Powstanie RAŚ jest dowodem słabości i nieudolności Państwa polskiego ! Temat ogromny ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TożsamośćBeskidzka Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 18:17 >> żeby odślązaczyć Śląsk, zresztą to samo działo się w Bielsku- Białej << : D : D Kolejny miłośnik "RASistorii". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jabbaryt Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.grace.com 05.07.11, 14:20 Mówienie że Śląsk 'zawsze' był okradany przez Warszawę jest śmieszne 900 lat historii Śląska. Co do okradania to chciałem zauważyć że na Śląsku już są autostrady opłacane z funduszy centralny a w Warszawie jeszcze nie. RAŚ faktycznie świadczy o słabości Państwa i szkoda że te ugrupowanie regionalistyczne zamiast walczyć o rzeczywistą decentralizację skłóca mieszkańców Śląska i Polski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janspruce Śląskie rozbicie dzielnicowe bydzie w rzyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 19:00 poradzymy? chcieli my dobrze a wyszlo jak zawsze - recht? W obu miejscowościach uprawnionych do głosowania jest ok. 16,5 tys. osób. Jak podał na portalu wiadomosci24.pl Grzegorz Franki, dyrektor biura posła Marka Plury (PO, sympatyk RAŚiu) w Katowicach, w sondażu udział wzięły 1074 osoby. Sześć głosów było nieważnych. W liczącym 8 tys. mieszkańców Imielinie głosowało 607 mieszkańców. Większość spośród nich poparła autonomię. W sumie 98,68 proc. głosujących opowiedziało się za autonomią Górnego Śląska. W Lędzinach do lokalu wyborczego poszło tylko 467 osób, a wynik głosowania, to 98,51 proc. za, 1,49 proc. przeciw. czyli klapa na calej lini - glosowal jedynie co 16 mieszkaniec Glosowala rowniez poza konkursem familio her Gorzelika spod Przemysla A takie byly szumne zapowiedzi ze gorole won ze slaska a naszo godka lepsza od mowy. Opole chcieli przylaczac, BB lykac, Cieszyn polknac a ostal sie jedynie smrod w gaciach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamsky Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 05.07.11, 10:18 Tomek, podane przezemnie fakty określasz jako (cyt.) 'Dziwaczna mieszanina oczywistości z bredniami, przyprawiona faktami zupełnie bez znaczenia'. Super tzn, że jak napisałem, że ' Śląsk, ten historyczny od XIIw to obszar od Zgorzelca, Zielonej Góry, Wrocławia przez Opole, Racibórz po Ostrawę!' nie ma dla Ciebie znaczenia. To jaki z Ciebie Ślązak, że historię twojego regionu masz w d... to świadczy tylko o Tobie. Mnie właśnie to w Ślązakach wku..ia, że nidgy w B-B nie byli (najwyżej przejazdem), nie znają wcale tutajszych realiów, nie znają miasta ani regionu, ale najlepiej wiedzą, ża my tutaj to Ślązaki, swojskie, takie fajne śląskie chlopaki. A tutaj ślązaki to wymarły jak mamuty, może i kiedyś tutaj kilku mieszkało (nie neguję tego wcale), ale obecnie nikt tu nie czuje mięty do śląskości! Jakby wasz RAŚ zrobił swoje prareferendum w 'śląskim' jak twiedzisz Bielsku (chociaż w K-ach tak trudno wam uwierzyć, że śląskie Bielsko to obecnie jedynie 'dzielnica' miasta Bielsko-Biała) to wyniki byłyby jeszcze lepsze niż w Imielinie! Tylko, że w drugą stronę! Zaokrąglając 100%-0%! Dla Podbeskidzia! Kończę tą jałową dyskusję z RAŚem, z wami nie ma co dyskutować, macie chore głowy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Możesz się dalej ośmieszać, IP: *.siec2000.pl 05.07.11, 18:47 rżnąć głupa i dyskutować z własnymi insynuacjami. Ja jestem przekonany, że z moich wpisów wyraźnie widać, co ma dla mnie znaczenie, a co mam w dupie. Znaczenie ma dla mnie m. innymi cały Śląsk. Na razie realnie istniejący. Od Zgorzelca w woj Dolnoślaskim, gdzie 100% ludzi nie czuje się Ślązakami do Bielska w woj ,śląskim, gdzie może ponad 90% też nie czuje się Ślązakami. Ubolewam ,że akurat Bielszczanom przychodzi do głowy oddzielenie miasta od Śląska. Oddzielenie z całym dorobkiem materialnym przynależności do Śląska, która trwa od 9 wieków, i trwa również obecnie. Przygnębia mnie , że to, przy poparciu z Warszawy albo z Krakowa, może sie udać. Jeszcze bardziej przerażają mnie próby oderwania Śląska Cieszyńskiego i Beskidu Śląskiego. Natomiast w dupie mam np to ,że p. AŚlask, nazywa to śląskim imperializmem. Ma prawo się ośmieszać, podobnie jak ty. Każdy normalny widzi, że G.Ślask jest jednym z najmniejszych, najbardziej zagęszczonych i ubogich w tereny rekreacyjne regionów Polski. Imperializmem są wszelkie próby jego rozszarpywania przez sąsiadów. Argumenty, że w czasach Krzywoustego, w miejcowych lasach zbierali jagody jacyś Wiślanie, nie zasługuja nawet na wzruszenie ramion. Takie samo znaczenie ma obecność Gotów, Sarmatów czy Hunów, którzy też nie zostawili, po sobie, zadnego rękopisu ani chałupy. Jak ktoś się lubi błaźnić i dzielic regiony i grupy etniczne "wg zlewni" to oddzieli Ustronian od Cieszynian, Chorzowian od Bytomian, Katowiczan z dorzecza Wisły nazwie Wiślanami, a Częstochowian z dorzecza Odry Ślązakami. Na to nie ma rady, ale ja nie mam zamiaru przypisywać błazeństwu znaczenia. Znaczenie ma historia , która pozostawiła jakiś materialny czy duchowy dorobek i ta przyszłość , która może dorobek pomnozyć albo spowodować realne szkody. Podobnie jak ja, wnioskujesz w swoim wpisie o zmianę nazwy województwa , na Górnośląsko-Zachodniomałopolskie, zgodnie z historyczną prawdą. Dlatego powinieneś przynajmniej wyczuwać, co tworzy klimat zgody. Taka nazwa, choc przydługa jest OK i głownie wszyscy małopolanie powinni o to zabiegać, bo sami piszą ,że tej małopolskości w nazwie im brakuje. Związek bez miłości mozna zerwać, albo we wzajemnym szacunku , trwać w nim, z rozsądku. Z powodu wspólnych interesów, posagu albo wspólnego dziecka, którego nie da się podzielić. Takiego jak miasto Bielsko-Biała. W takim zwiazku tez trzeba dbac o harmonię i wszechstronny rozwój, a nie wydłubywać rodzynki i zostawiac zakalce. Dla Górnoślązaków nie jest do zaakceptowania, połaczenie górniczo-hutniczo-energetyczno-koksownianej robolowni, ślasko-zagłebiowskich blokowisk i poprzemysłowych ruder, a odzielanie terenów górskich , lesnych i rolniczych Ślaska Cieszyńskiego czy Opolskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gooral Śląski imperializm i buta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.11, 08:13 piszesz o przygnębieniu z powodu 'utraty', notabene czegoś co do was nie należy, więc nic nie tracicie. Bielsko-Biała i tereny wokół należą od wieków do nas, do mieszkańców tych terenów. To my decydujemy o ich kształcie, dorobku materialnym, kulturalnym i historycznym. I zauważ że nie negujemy historycznych związków ze Śląskiem czy Małopolską, bo to część naszej historii, ale nie utożsamiamy się ze śląskością, a mamy ku temu dziesiątki podstaw, w tym historycznych. Postawę którą prezentujesz można skwitować określeniem 'imperialna' lub coś co Wy akceptujecie 'wielkośląska'. Może zaczniecie się wreszcie zastanawiać, dlaczego nie chce Was Górnoślązaków (w dzisiejszym rozumieniu) ani Opole, ani Wrocław, ani w dużej mierze Cieszyn ? Poza tym o czym piszesz mówiąc o 'oddzieleniu' ?, to wprowadzamy jakieś wewnętrzne kontrole graniczne i wizy w góry ? obudź się człowieku i odstaw lektury o 'przestrzeni życiowej', bo pewnie zostały po dziadkach na półce, jak wnioskuję.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Groch o ścianę ! IP: *.siec2000.pl 07.07.11, 01:07 Można mówić swięte słowa, a gooral na to "moja krowa". Wiem, że Bielsko należy do Bielszczan i nie zabronię im zrobic z nim "co chco". A ty mi nie zabronisz nad tym ubolewać. Całe miasto należy do was, obecnych mieszkańców, ale nie całe jest waszym dorobkiem. Przejęliście bogaty dorobek ludzi , z których wielu uważało się za Ślązaków albo za Niemców i Ślazaków jednocześnie. Nie wiem czy ten dorobek tak lekceważysz, czy on cię parzy jak czapka na złodzieju, ale to wasza własność. Jednak nawet dorobek i dzieła wasze i waszych przodków, są dorobkiem Śląska, bo powstały w warunkach przynależności do regionu czy województwa śląskiego od XII do XXI w. Dorobek materialny województwa Podbeskidzkiego to ewentualnie przyszłość. Życzę wam ,zeby był większy niż dokonania Wiślan na terenie Bielska. To ty chcesz zmienic TO CO JEST. Jak chcesz zmienić obecną przynależność administracyjną i wyszarpać coś z jednego z najmniejszych województw, to nie pieprz o imperialiźmie, ani o wizach czy kontrolach granicznych, bo bez nich mozna jeździć nawet w Pireneje. Mieszkańcom Śląska Cieszyńskiego albo Beskidu Ślaskiego czy Żywieckiego, też nie ja odbieram prawo odłączenia się od Sląska i przyłaczenia się do Podbeskidzia albo Małopolski czy nawet do Słowacji. Jeśli, jak piszesz, rzeczywiście nas nie chcą to widać z małoduszności i czarnej niewdzięczności, za to co w Beskiach zainwestowaliśmy i za to że tyramy na pół Polski. Twoje żałosne aluzje o przestrzeni życiowej, można porównać tylko z pieprzeniem Kaczora o dziadku z wehrmachtu. Jak nas tak wszyscy nie lubią ,a każde miasto i powiat ma prawo decydować o swoim kształcie i przynależności, to może również Górny Ślask ma prawo poszukac sobie gór i przestrzeni przyłączając się np. do Czech. To przeciez bez znaczenia, skoro w Europie nie ma wiz i kontroli. Wniesiemy we wianie nasze kopalnie, które, pod czeskim zarządem, zawsze przynosiły zyski. Może dlatego ,że nie budowały ośrodków wczasowych i wyciągów narciarskich w Beskidach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamsky Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 05.07.11, 12:39 A o postach o treści: "nie jestem z Bielska-Białej, mieszkam gdzieś koło Katowic, Chorzowa, ale parę razy przejeżdżałem przez Bielsko i uważam, że ono jest i powinno być śląskie" to powinien jakiś psychiatra się wypowiedzieć. Może jest jakiś medyczny termin na takie zachowanie? Bo dziennikarzy z Warszawy umieszczejących B-B, Żywiec i Częstochowę "na Śląsku" to mogę jeszcze od biedy zrozumieć i wyjaśnić brakiem wiedzy w temacie (choć przyznam, że kłuje po uszach). Akurat mieszkańcy okolic Katowic mają najmniej do wypowiadania się na temat "śląskości" Bielska-Białej, Żywca i Beskidów. Do waszej wiadomości Panie Tomek i kilku jeszcze tu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ślonski rojber Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: 217.8.184.* 05.07.11, 14:27 jasne jasne przyłączcie sie najlepiej do zachodniopomorskiego pojebusy. zrozumcie wreszcie że dla takich małych popierdółek jak Częstochowa i "Podbeskidzie" (jakby nie mniejszość niemiecka to Opolskie też nie ma racji bytu) nie zrobią województwa, a jak chcecie do małopolski to jazda, będzie tak jak kiedyś, gdy powiat żywiecki był najbardziej zapuszczonym i zaniedbanym regionem w małopolsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śląski Polak Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: 80.50.134.* 05.07.11, 14:33 ...tym g.upkom w tych gazetach to naprawdę nie wiem za co płacą. Z nudów to mogliby lepiej przy autostradzie kamienie rozwozić aniżeli w przepowiednie się bawić. No to skoro tacy w przyszłości obeznani są może przy okazji przepowiedzą kiedy to już Chińczycy ten świat zaleją całkowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Geograf Mam pytanie ! IP: *.akademiki.punkt.pl 06.07.11, 13:07 Jeżeli Ślązacy z RAŚ uważają że BIELSKO - BIAŁA to stare śląskie miasto z śląską ludnością to czemu nie zrobili jeszcze tam marszu Autonomii , z tego co wiem ochraniać ich przed ludnością Bielska Białej musiałyby chyba czołgi i wozy pancerne, takie tam mają poparcie hahaha ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bielsko-Biała Re: Mam pytanie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.11, 14:20 czekam, czekamy ............. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Cieszyn Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 19:00 Cieszyn = Śląsk, Żywiec = Małopolska , Bielsko- Biała = Pobeskidzie ?(jak już tak się przy tym upierają) i wszyscy będą zadowoleni, Cieszyn to Śląsk jak sama nazwa wskazuje, inny niż GŚ ale Śląsk, jeżeli Bielszczanie czują odrębność (a tak jest) to niech tak będzie, tylko proszę nie wcielać Cieszyna do "Podbeskidzia" Odpowiedz Link Zgłoś
aliveinchains Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe 07.07.11, 09:15 Cieszyniacy nie czuja się Gornoslązakami, a SCI nie jest częśćią GŚl..i to nie jest propaganda Podbeskidzia, tylko opinie z waszej Gazety Codziennej..sam wasz czolowy felietonista i paru zaproszonych gosci mowi o związkach SCI z Galicja..i podbeskidziem...jak nie chcecie tworzyc razem subregionu nazwanego od Beskidow razem z BB, żywcem, Ketami, Cz-Dz to prosze bardzo Cieszyn niech sobie radzi sam, bez przemysłu, bez uslug, gdzie najwiekszym pracodawca jest UM...ciekawe bo ja znam ludzi ze Skoczowa i Gorek Wielkich którzy smieją się ze stoleczności cieszyna a za miasto z ktorym jest im po drodze uważaja BB...sami cieszyniacy z pogarda wypowiadaja się o Skoczowie jako o miescince skladajacej się z naplywowcow...nawet w swoim małym powiecie nie umiecie się dogadać. Acha i jeszce porownaj sobie ile rejestracji SCI jest w BB a ile w zorach, ile masz połaczeń komunikacyjnych z BB a ile z Kat i zorami... Cieszyn ma o 30% więcej połaczeń komunikacji publicznej z Kr niz z Katowicami...tego tez nie wiesz? Nie chcecie tworzyć Podbeskidzia, nie chcecie być w woj. Malopolska-SCI, nie lubicie G slaska...to co? Wnikam, że wolicie jednak wbrew logicznym argumentom byc jednak z tym OS? Proszę bardzo...BB nie będzie zakladnikiem Cieszyna i myslę, że Skoczow też:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Observer Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 15:39 Dosyć tych dzielnicowych podziałów na tle historycznym. Europa się jednoczy, bo to naturalny i słuszny proces, a my co ? Mamy rozbić Polskę na drobne cząstki jak to zrobili obywatele byłej Jugosławi, przy okazji się mordując ? Umacjamy "małe ojczyzny" w ramach samorządu terytorialnego. Do tego nie jest nam potrzebna żadna autonomia. Opowiadam się za wzmocnieniem pod względem uprawnień i finansów samorządnej gminy. Proponuję zlikwidować powiaty, które w mojej ocenie są tworem całkowicie zbędnym. Utworzyć ponownie mniejsze województwa, było ich 49. O ich granicach nie powinny decydować nie tylko względy historyczne, ale głównie aktualne układy komunikacyjne i integracja społeczna. Te nowe (stare) małe województwa powinny wchodzić w skład regionów. W takim układzie powinien powstać region śląsko-dąbrowski w skład którego weszłyby województwa: bielsko-cieszyńskie, metropolia Silezja, częstochowskie i opolskie. Pozostałe województwa śląskie tworzyły by region dolnośląski z województwami: kłodzko-wałbrzyskim, jeleniogórskim, legnickim, zielonogórskim i metropolia Wrocław. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Jednoczenie dużych, przez podział małych i chaos IP: *.siec2000.pl 08.07.11, 08:12 Dlaczego dużemu europejskiemu krajowi jak Polska jest potrzeby do zjednoczenia podział historycznych dzielnic, w tym tak niewielkich jak G.Śląsk i tworzenie nowych "małych ojczyzn" w ramach podziału z lekceważeniem regionów historycznych? Dlaczego nie jest to potrzebne europejskim krajom większym , mniejszym i o podobnej wielkości jak Hiszpania, Włochy, W.Brytania,Niemcy, Rumunia,Szwajcaria i inne? Zjednoczona Europa jest wspólnotą wielu ojczyzn, narodów , grup etnicznych i regionów samorządowych. Podział Szkocji, Walii, Katalonii, Bawarii, Normandii, Andaluzji czy Wielkopolski nie spowoduje że Europa będzie bardziej zjednoczona. W Jugosławi najwiecej ofiar przyniosło samo jej powstawanie w czasie I wojny, a także próby lekceważenia odrębności i próby zmian wewnętrznych granic. Powrót do komunistycznego eksperymentu 49 województw, gdzie Sieradz miał większe województwo niz Łodź, Piła niż Poznań, a Nowy Sącz niż Kraków, to największa głupota jaką Polska mogłaby zrobić. Podział na duże województwa ( czy regiony, mniejsza o nazwy) i powiaty jest prawidłowy dostosowany do skali kraju, proporcji duzych metropolii i mniejszych miast , oraz zgodny z tradycją. Takie województwa maja szanse wszechstronnej działalności i rozwoju. Województwo składajace się z samej metropolii Silezja to wynaturzenie, bez żadnych szans i nie odzwierciedla istotnych realnych związków. Region czy duże województwo może się nazywać górnośląsko-zachodniomałopolskie bo to prawda. Natomiast nazwa śląsko-dąbrowskie to komunistyczny dziwoląg, który ma zrównywać znaczenie całego Śląska z Dąbrową czyli jednym z mniejszych miast Małopolski. Niczego mu nie ujmując, mnie z nim nic nie łączy. Nie bywam tam, a np w Wiśle jestem co 2 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamsky Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 08.07.11, 09:38 A ja też uważam, że likwidacja powiatów i powrót do większej liczności województw jest bardziej racjonalne niż obecny podział. Wystarczy popatrzeć na 'nasze województwo' (niewielkie przecież), gdzie połowa jego mieszkańców (właściwie tylko poza aglomeracją górnośląską) nie akceptuje jego nazwy i się z nim nie utożsamia. A dla odmiany nie wiadomo po jaką cholerę powstało odrębne woj opolskie, będące Górnym Śląskiem w czystej postaci. Obecny trzystopniowy podział władzy (gmina, powiat, województwo) tylko mnoży liczbę urzędników a co za tym idzie i mnoży liczbę decydentów, zwiększa biurokrację i liczbę zwierzchników. Do 1999r były tylko gminy i województwa (których było 49, a więc więcej) i sądzę, że ich stolice były wybrane "z głową". Mieszkańcy Żywca czy Cieszyna jeżdzili najwyżej do B-B (zamiest teraz do Katowic), a w B-B czy Częstochowie wszystko można było 'załatwić' korzystając z komunikacji miejskiej! I nie chodzi tutaj o "wielkość" województw. To nie jakieś zawody, że Kraków musi mieć 5 czy 10 razy większe województwo niż Nowy Sącz bo miasto jest tyle od niego większe. Województwa były i słusznie, mniej więcej podobnej wielkośći, to obecnie właśnie są ogromne dysproporcje pomiędzy np. wielkopolskim i mazowieckim, a np śląskim, świętokrzyskim czy opolskim. Chodzi o to żeby żyło się łatwiej i wam na G.Śląsku i nam na Podbeskidziu i w Krakowie, N.Sączu itd. A obecna sytuacja prowadzi do marginalizacji nie tylko poszególnych dużych miast czy ośrodków miejskich (np Częstochowa -250tyś mieszkańców, Radom - 230tyś, Sosnowiec - 220tyś, Bielsko-Biała - 180tyś) ale i całych 'zżytych' i dobrze funkcjonujących regionów (jak Sądecczyzna, Podbeskidzie, Ziemia Częstochowska, Radomska, Zachodnie Pomorze itd). Z byłych miast wojewódzkich 'znikają' delegatury wojewódzkie wszelakich urzędów i instytucji, co powoduje, że załatwienie mało skomplikowanej sprawy w B-B zmienia się w 'wyparę' do 'stolycy śląska' po jakiś dokument. Ta nieudana reforma administracyjna miała 'zerwać z komunistycznym' podziałem na regiony jednak bardziej im zaszkodziła niż pomogła. A stosując kryteria niektórych forumowiczów to wydaje mi sie, że Polska powinna być podzielona na pół na dwa województwa: warszawskie i śląskie, bo tylko wielkie metropolie mogą między sobą podzielić łupy. Co im tam będzie gadało Podbeskidzie, Sądecczyzna, Zagłębie czy Częstochowa, przecież to 'tylko' kilkaset km kwadratowych każde więc niech sidzą cicho. Ale my nie chcemy siedzieć cicho, dlatego tu jest Podbeskidzie! Nie Śląsk, nieważne górny, czy dolny, czy jakiś tam inny. Tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ŁowcaKretynów Re: Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.play-internet.pl 08.07.11, 09:56 P.Adamsky...słuszna argumentacja , popieram całym sercem i rozumem. Ale proszę powiedzieć, kto WAM PRZESZKADZA w wybiciu się na autonomię ...bielską, częstochowską, zagłębiowską; jakie to siły są przeciwko waszej suwerenności( 150 tyś. Hanysów ?) i dlaczego Wasi senatorzy, posłowie, radni ...są tacy bezradni, tacy impotenci? O o się więc rozchodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamsky Śląskie rozbicie dzielnicowe IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 08.07.11, 13:06 Na jakąkolwiek autonomię Częstochowską, Bielsko-Bialską, czy N.Sądecką raczej nie ma szans, koszty powrotu do dawnych województw oraz reformy terytorialnej do pierwotnych kształtów są za duże. Musiałoby się odbyć przy ogólnopolskiej 'akcji' razem np z Radomiem, Piłą, Elblągiem, Koszalinem, Legnicą, Tarnowem itd. Jednocześnie 'cofiniecie się' do stanu sprzed 1999r byłoby przyznaniem się do błędu przez uwczesną władzę kraju co raczej szybko nie nastąpi, zaraz się zacznie obrzucanie politycznym błotem "to wy, nie my" itd więc musi się raczej diametralnie zmienić skład obecnego sejmu, żeby wszyscy mogli powiedzieć 'to ONI namieszali, my spowrotem wam pomagamy być niezależnymi województwami'! Natomiast cała akcja w Częstochowie jak sądzę jest po prostu reakcją na Ruch Autonomii Śląska, który to pierwszy zaczął mówić o śląskiej autonomii włączając w swoją politykę m.in. Częstochowę, Bielsko-Białą, czy Żywiec gdzie ruch ten ma śladowe poparcie, bądź wręcz budzi wrogość. Żadnej autonomii, czy oderwaniu od Polski, nikt po prostu sobie nie wyobraża! I wielka prośba, o nieużywanie słowa "Śląsk" o wszystkich terenach w aktualnym woj. śląskim. Po co podjudzać lokalne antagonizmy, ja sądzę, że B-B w "katowickim" nie jest tak wcale źle (tzn spodziewałem się, właśnie bardziej takiej jak obecnie zaczyna prezentować RAŚ silenizacji okolic B-B), natomiast co innego być w woj. śląskim, a co innego "leżeć na Śląsku". Podbeskidzie to obecnie południowa część woj. Śląskiego (rówież Małoplskiego), ale nie Górny Śląsk. Nikt Ślązakom nie zabrania jeździć w góry, zapraszamy, ale ruchom typu RAŚ w B-B mówimy NIE. Mam nadzieję, że na G.Śląsku również to jest postawienie sprawy fair play i 'salomonowe' rozwiązanie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś