ramell
17.05.04, 22:39
Widzę, że faszystowski motłoch nadal nie odpuszcza. Zatem czas na kolejną
lekcję pokory.
Tym razem będzie to wybór cytatów z felietonu Steffena Bratkowskiego, znanego
miłośnika Niemców. Od razu zaznaczam, że cytaty te wyrwane zostały z
kontekstu, ale sam sens tych słów nie wymaga żadnej interpretacji.
„(...) dobre stosunki zaczęła psuć dopiero w ostatnich latach kampania Eriki
Steinbach; nadwątliła wieloletnie dzieło pojednania(...), choć już Gunter
Grass ostrzegał, że na niemieckie pretensje finansowe Polacy mogą
odpowiedzieć pretensjami tysiąc razy większymi. Aurę tych dni zobrazował
prosty zwrot (...)
>>Dzieci morderców upominają się o krzywdy rodziców<<
(...) Europa widzi oficjalne miny, słucha oficjalnych wypowiedzi –
europejskich. Mam jednak wrażenie, że Niemcy udają. W głębi duszy myślą co
innego, nie za dużo przy tym wiedząc o sobie samych. Kilku poniższych,
prostych faktów nie ma w głowie przeciętnego Niemca, choć niby są zapisane w
podręcznikach historii (nie wszystkich). W ciągu 200 lat Prusy i Niemcy
pruskie wywołały siedem wojen, w tym pięć wielkich, a dwie światowe.
(...) Nie ma książki o mentalnym dziedzictwie Prus. Dziś, paradoksalnie,
takie studium mógłby napisać jedynie... znakomity polski historyk Prus, prof.
Stanisław Salmonowicz. W Niemczech nawet niektórzy profesorowie uniwersytetów
starają się na różne sposoby upiększać dziedzictwo pruskie – jakby w pruskiej
pysze widzieli duchową przyszłość Niemiec.
KIM CHCĄ BYĆ NIEMCY?
Wciąż nęka mnie pytanie – kim chcą być Niemcy? Pytanie tym bardziej
niepokojące, że Niemcy nie tyle, że nie znają, ile nie chcą znać swojej
przeszłości. Pycha i niewiedza.
(...) Moim zdaniem, intelektualna Europa winna z Niemcami rozmawiać o nich
samych. Nie dlatego, że w swym poczuciu wyższości mało wiedzą o świecie
położonym na wschód od ich kraju. To margines problemu (nie są nawet świadomi
tego, że to polskie przemiany roku 1989 umożliwiły obalenie muru
berlińskiego). Swojego Guntera Grassa też nie za bardzo lubią. Dla Prusaków
to >Buddenbrook< - gdańszczanin. Obcy. Tymczasem poczucie tożsamości Niemców
może zdecydować o przyszłości Europy.
Od siebie mogę tylko dodać, że część Ślązaków piszących na tym forum z
Niemiec, przejęło od „Prusaków” najgorszą ich cechę a mianowicie mentalność w
sposobie analizowania historii, w sposobie dyskutowania, w sposobie
dochodzenia swoich racji i praw.