Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej

IP: 89.76.255.* 12.09.11, 13:52
Po pierwsze - jeśli miała Pani wątpliwości co do ew. wykroczenia można było odmówić przyjęcia mandatu. Po drugie - obowiązek meldunkowy NADAL obowiązuje - choć obecne przepisy Ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych są nieco przestarzałe. Po trzecie - pytania retoryczne - typu gdzie wtedy była policja, gdy ... coś tam - idealnie pasują właśnie do osób, które popełniły np. wykroczenie, i chcąc uniknąć odpowiedzialności, próbują "mydlić" oczy innym, często interweniującym policjantom w celu uniknięcia kary ! Pozdrawiam :)
    • arkadiusz.a Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej 12.09.11, 14:04
      jak to nie ma obowiazku meldunkowego???? on wciaz obowiazuje, jesli jakas osoba gdziea mieszka lub ma zamiar przebywac przez dluzszy okres to przed uplywem trzech dob powinna sie zameldowac. znowu brak podstawowej wiedzy uprawniajaqcej di pisania artykulu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: fffffd Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 14:22
        nie da sie ukryć. meldunek zniknie bodajże w 2013 czy 2014 o ile ZNOWU nie przesuna terminu (bo chyba pierwotnie miałbyc to 2011)
        • www.psychu.eu Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej 12.09.11, 22:32
          jeszcze można być bezdomnym. A przykład budowania imprezowni na ulicy, bez planu, bez kompleksowego podejścia do spraw społecznych i budowlanych widzimy. W czwartek koncert przerwał pan, któremu dziecko nie mogło zasnąć. Tłok podczas koncertu na ulicy, kiedy cały rynek pusty...
    • Gość: Szachista Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.welnowiec.net 12.09.11, 14:07
      Trudno się nie zgodzić z tą opinią. Nieraz ludzie którzy zachowują się kulturalnie, nie robią burd itp dostają mandaty za to że muszą z piwkiem stać przed pubem, bo w środku ani w ogródkach nie ma miejsca. Tego samego niestety nie można powiedzieć o agresywnych i głośnych typach, którzy sączą wódeczkę na ławeczkach, im większość akcji uchodzi na sucho.

      Nie oszukujmy się, policja na Mariackiej zbiera pieniążki dla miasta w najłatwiejszy z możliwych sposobów, czyli omijając kłopoty, a za to czepiając się spokojnych ludzi którzy niczego nie niszczą ani nie są agresywni, tyle że nie dali rady się załapać na miejsce w ogródku.

      Pozdrawiam.
      • Gość: mk Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.internetia.net.pl 13.09.11, 08:45
        bo myślący urzędnik państwowy machnąłby ręką na to, ze ktoś pije piwo tuż obok ogródka gdy zachowuje się kulturalnie. Notabene w większości krajów Europy picie piwa w miejscu publicznym jest dozwolone, tylko u nas wymyślono idiotyzm, ze na ogrodzonym tymczasowo fragmencie ulicy można, a obok nie. Debilne prawo, głupie państwo.
        • Gość: lastrico Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.88net.trzepak.pl 14.09.11, 15:44
          strasznie smutna prawda :(((
          tyle patologii wokół, tylu złych, brutalnych ludzi, chamstwa, prostactwa, a z drugiej strony państwo miliona absurdalnych zakazów, gdzie policja spisuje dziewczęta pijące reedsa na ławce. zero zdrowego rozsądku. mogliśmy jednak zostać pod tym zaborami.
    • Gość: Raf Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: 2.26.210.* 12.09.11, 14:09
      Mieszkam poza Polska (W. Brytania) tu gdy jest impreza masowa tego typu jak katowickie urodziny miasta nikt sie nie pluje ze ktos pije sobie na ulicy. Gdy sie impreza konczy zakaz obowiazuje, ale w czasie imprezy to chyba by nalezalo zamknac cale miasto. Na ostatnim Notting Hill Carnival bawilo sie na ulicach milion osob. Po prostu troche zdrowego rozsadku
      • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 14:30
        Picie w Anglii i zdrowy rozsądek? Bawiąc się mamy równać do tych zwierząt? Każdego weekendu angielskie picie kończy się kilkoma zgonami i kilkudziesięcioma detoksami na oiomie, demolką samochodów i zarzyganymi ulicami. Sory, ale ostatnim krajem z którego powinniśmy brać przykład w organizacji imprez jest Anglia.
        Dla tych którzy nie mieli okazji na własne oczy podziwiać "kulturalnej zabawy" angielskich dżentelmenów polecam wizytę w Krakowie w wakacyjne weekendy. To i tak tylko próbka ich możliwości.
        • Gość: Raf Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: 2.26.210.* 12.09.11, 14:37
          Nie przecze ze tu pija duzo, ale z tymi zgonami przesadziles. Mam pytanie: Byles kiedys w Anglii? A poza tym srawdz jak sie bawia nasi rodacy na wakacjach a szczegolnie nasze rodaczki np. w Egipcie :-) bo o nich juz nawet tutaj opowiadaja legendy
          • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 14:53
            Spędzam w Anglii 4 miesiące w roku. A odnośnie statystyk zapytaj w londyńskiej policji albo poszukaj w necie.
            Nasze rodaczki w krajach południowych to inna para kaloszy i nieco inny rodzaj "zabawy".
      • Gość: szakal Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.88net.trzepak.pl 12.09.11, 16:33
        niestety zdrowy rozsądek w Polsce to ciągle oksymoron. u nas trzeba się nagrabić ile wlezie, jak najmniejszym wysiłkiem. dlatego najczęściej mandaty są wlepiane 19-letnim dziewczynkom, które otworzyły puszkę piwa, zakamuflowane gdzieś w krzakach. tak jest najbezpieczniej dla stróżów prawa. a że szkodliwość społeczna takiego czynu zerowa... co to kogo obchodzi. przecież nikt nie będzie walczył z agresywnym pijanym dresem.... bez jaj. żenada.
        • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 16:51
          A dlaczego 19-letnia dziewczynka ma być wyjątkiem? Łamie prawo, jest łatwym celem więc płaci. Gdyby policja nie mogła punktować dziewczynek to musiałaby się zająć dresami żeby zrobić statystykę. Póki są dziewczynki, którym się wydaje, że są ponad prawem policja będzie je traktować jako łatwy łup.
          • Gość: Zibi Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.omi.pl 12.09.11, 17:10
            drake, ty chyba k...wa nie masz co robić, siedzisz przed kompem i pociskasz pi...ły
            • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 17:31
              Parę minut dla społeczeństwa mogę poświęcić :)
              • Gość: Zibi Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.omi.pl 12.09.11, 19:53
                Dobrze że oprzytomniałeś. Pozdrawiam
    • Gość: bleblak Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 14:10
      Pani Koleżanka owszem nie musi posiadać meldunku jeżeli tego sobie nie życzy (choć obowiązek istnieje), ale w przypadku dopuszczenia się czynu zabronionego stanowiącego wykroczenie, może wobec niej być zastosowany tryb przyśpieszony, co wiąże się z uprzednim zatrzymaniem.
    • Gość: Joro Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 14:19
      Problem naszego społeczeństwa dokładnie polega na tym, że jak ja coś zrobię i ponoszę konsekwencje to jest źle. Dlaczego ja? Przecież ja nic nie zrobiłam/zrobiłem. Natomiast oni jak najbardziej bo pija, zaczepiają itd. Przypadek z artykułu dokładnie to pokazuje. Ludzie trochę skruchy i trochę samokrytyki.
      • Gość: ttt Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 14:45
        No ale co konkretnie złego/niebezpiecznego zrobiła autorka? No ok, jest z powietrza wzięty przepis, natomiast w takiej sytuacji istnieje coś takiego jak "pouczenie". Moim zdaniem stanie z piwem metr od ogródka nie kwalifikuje się na stuzłotowy mandat.

        No ale cóż, dawniej, gdy nie było jeszcze w Policji modlenia się do statystyk i rozliczania z ilości mandatów, to policjanci wykroczeń typu spokojne siedzenie na ławce z piwem, czy przejście przez totalnie pusta jezdnie w niedozwolonym miejscu czy na czerwonym ale bez stwarzania zagrożenia zwyczajnie "nie widzieli", tak jak zresztą się to dzieje w cywilizowanym świecie nadal.
        Tak jak ktoś wyżej się rzuca, że w Anglii ulice zarzygane, zgony i oiomy... a u nas, mimo bardzo ostrych przepisów to niby nie? Jak ktoś chce z siebie świnie zrobić to i tak zrobi, choćby nie wiadomo jakie sankcje za to groziły, natomiast potem cierpią normalni ludzie, a policjanty się cieszą bo wystawili kilkanaście mandatów na jednym patrolu.
        • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:00
          > Moim zdaniem stanie z piwem metr od ogródka nie kwalifikuje się na stuzłotowy mandat.

          Tyle, że Twoje zdanie jest tu nieistotne, bo sprawę regulują przepisy, których nieznajomość szkodzi.

          > Tak jak ktoś wyżej się rzuca, że w Anglii ulice zarzygane, zgony i oiomy... a
          > u nas, mimo bardzo ostrych przepisów to niby nie?

          U nas, wyobraź sobie, nie. Zgony od alkoholu dotyczą bezdomnych i patologii na melinach tankującej borygo. W Anglii na ulicach umiera młodzież z tzw. "dobrych domów". Z resztą do "bardzo ostrych przepisów" to nam daleko.

          > natomiast potem cierpią normalni ludzie, a policjanty się cieszą bo wystawili kilkanaś
          > cie mandatów na jednym patrolu.

          Cierpią, bo nie są w stanie zrozumieć prostych zasad. Tylko dlatego.
          • Gość: ttt Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 16:23
            "Zgony od alkoholu dotyczą bezdomnych i patologii na melinach tankującej borygo"

            No chyba jednak nie tylko.

            @przepisy i ich znajomość

            No ja wiem, że takowe istnieją, i się do nich stosuje, czy z mojego postu wynika, że jest inaczej? Twierdzę tylko, że niektóre są nieżyciowe i bez sensu, nic więcej. Swoją drogą z moim nieliczącym się zdaniem w tej kwestii prywatnie większość policjantów się zgadza, tyle, że komendant nakazuje przynieść tyle i tyle mandatów, to przynoszą, i ja to doskonale rozumiem. Niemniej zdrowe to nie jest.

            "Z resztą do "bardzo ostrych przepisów" to nam daleko."

            To znajdź proszę jakiś kraj, w którym są takie cyrki np. ze spożywaniem alko na imprezach plenerowych. Podpowiem, że ludzie z zachodu przecierają oczy ze zdumienia widząc na festiwalach w PL ogrodzone "wioski piwne" poza którymi napić się nie wolno. Oczywiście to jest skutek tego, że wąsy z sejmu i komendy nie widza różnicy między np. takim Open'erem a meczem Ruch - Górnik.
            • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 16:49
              > No chyba jednak nie tylko.

              Nie napisałem że tylko, ale u nas na szczęście dotyczy to marginesu. Na Wyspach jednym z powodów było zamykanie barów o 23 co powodowało tankowanie na umór żeby zdążyć przed zamknięciem. Niestety dla początkujących z "mocną głową" kończyło się to tragicznie.

              > Twierdzę tylko, że niektóre są nieżyciowe i bez sensu, nic więcej.

              Ale akurat ten o strefach gdzie możesz pić jest jak najbardziej życiowy. Ułatwia to interpretację przepisu: jesteś w strefie - jest OK, nie jesteś - płacisz. Nie ważne czy darłeś mordę, jesteś ubrany w łachmany czy markowe spodnie, czy masz trzy fakultety, czy ledwie skończyłeś podstawówkę. Przepis jest banalnie prosty, tylko trzeba go przestrzegać.

              > komendant nakazuje przynieść tyle i tyle
              > mandatów, to przynoszą, i ja to doskonale rozumiem. Niemniej zdrowe to nie jest.

              Wiem że tak jest, ale to jest wewnętrzna sprawa policji i jest na to sposób: przestrzegać prawa to nie będziesz łatwym celem. Z resztą jak już pisałem niżej, jeśli kulturalni ludzie nie będą naginać prawa i wystawiać się na cel, to policja będzie musiała zająć się żulami i dresami, zamiast polować na łatwą kasę.

              Odnośnie przepisów i zdziwienia przyjezdnych, jeszcze większe zdziwienie wywołuje fakt, że Polacy, póki co, nie są w stanie zrozumieć prostej zasady, że jak wypiłeś to nie siadasz za kółkiem. Wg. wielu naszych rodaków to też jest nieżyciowy przepis i wredna policja uwzięła się na niewinnych ludzi.
              Niestety przepisy muszą być dostosowane do poziomu myślenia społeczeństwa i niestety do społecznego mainstreamu, a nie do kulturalnej mniejszości. A ten u nas jest jeszcze na bardzo niskim poziomie.
              • Gość: ttt Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 00:54
                "ale to jest wewnętrzna sprawa policji i jest na to sposób: pr
                > zestrzegać prawa to nie będziesz łatwym celem. "

                Nie do końca, albowiem już pierwszy artykuł ustawy o policji mówi, że policja ma służyć społeczeństwu, więc patologie w niej występujące to nie jest tylko "wewnętrzna sprawa". Po drugie takie podejście bardzo sprzyja nadużyciom. Banalny przykład - pewne lokale mają ogródki oddalone od drzwi wejściowych o metr czy dwa, oczywiście według Ciebie przejście z lokalu na ogródek z piwem w ręku(usiłowanie spożycia również jest wykroczeniem, co już w ogóle jest zabawne, bo pod to to już można podciągnąć cokolwiek) to wykroczenie, i powinno być karane mandatem:)

                I nie kieruj dyskusji na wygodne dla siebie tory, o jeździe po spożyciu nigdzie tutaj nikt nie pisze.
              • poborowy102 Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej 13.09.11, 08:55
                > Ale akurat ten o strefach gdzie możesz pić jest jak najbardziej życiowy. Ułatwi
                > a to interpretację przepisu: jesteś w strefie - jest OK, nie jesteś - płacisz.


                I jest to idiotyzm, bo przepis powinien brzmieć: możesz pić gdzie chcesz, ale nie wolno ci rozrabiać. W czecahch można pić piwo gdzie się chce - w parku, w pociągu, przed sklepem. A u nas? Paranoja - poprosisz w sklepie piwo na miejscu, w sklepie na kompletnym zadupio, na wsi, musisz uważać, zeby policja nie przejeżdżała. A już parę kilometrów dalej, za granicą polską, mozesz to robić. I coś złego się wtedy dzieje?
                Gdy przyjeżdżali słoweńscy kibice na EuroBasket do Spodka to pytali swoich dziennikarzy czy to prawda, że w Polsce nie można pic piwa na ulicach. Dziennikarz im odpowiedział, ze to nieprawda, ze można, bo widział ogródek piwny pod Spodkiem. Uważał, ze skoro w takim ogródku, na placu można, to wszędzie można, bo tak nakazywałaby logika.
          • Gość: bolo Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.88net.trzepak.pl 12.09.11, 16:28
            drake czy ty aby jesteś zdrowy na umyśle? te "proste zasady", które ty tak świetnie rozumiesz, są dla każdej myślącej osoby po prostu idiotyczne. Wystawianie mandatu osobie, która kupiła alkohol w wyznaczonym do tego miejscu, miała paragon i piła obok ogródka, bo w nim nie było już miejsca (a mówimy o wielkiej imprezie miejskiej) jest KRETYNIZMEM. A obok całe stado pijanych, niebezpiecznych i bezkarnych żuli! Państwo prawa i sprawiedliwości (bez skojarzeń do najsłabszej z partii). Szczęśliwie dla Ciebie, pewnie nigdy nie dostaniesz mandatu "za spożywanie", bo zwyczajnie nie masz z kim wyjść się napić a imprezy oglądasz tylko w telewizji...
            • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 17:29
              > te "proste zasady", które ty tak świetnie rozumiesz, są dla każdej myślącej
              > osoby po prostu idiotyczne.

              Jeśli nie potrafisz zrozumieć prostej zależności przyczyna - skutek to nie obrażaj myślących i nie zaliczaj się do nich.

              > kupiła alkohol w wyznaczonym do tego miejscu, miała parag
              > on i piła obok ogródka, bo w nim nie było już miejsca

              Co jest dla ciebie niejasne? W prawie nie ma nic o pozwoleniu na picie w miejscu publicznym za okazaniem paragonu :) To, że nie było miejsca to problem tej osoby.
              Jeśli nie ma miejsca pod moim ulubionym sklepem pod którym zawsze parkuje, to daje mi to prawo zaparkowania na pobliskich torach tramwajowych? Człowieku! Ocknij się!

              > Szczęśliwie dla Ciebie, pewnie nigdy nie dostaniesz mandatu "za spo
              > żywanie", bo zwyczajnie nie masz z kim wyjść się napić a imprezy oglądasz tylko
              > w telewizji...

              Cóż, pić też trzeba umieć i wiedzieć gdzie. Nie lubię do piwa dobrowolnie doliczać sobie opłaty za głupotę :)
              • poborowy102 Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej 13.09.11, 08:58
                To państwo jest chore i wprowadziło idiotyczny przepis p.t. tu możesz pić, w tym oto koszorze, a tu obok nie - to jest idiotyzm i traktowanie ludzi jak stado baranów.
    • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 14:21
      Znowu płacz i lament kolejnego "niewinnego" w stylu "bo ja tylko trochę złamałem prawo, a ktoś inny bardziej więc dlaczego mnie się czepiają?"
      Zasady są proste: pijesz w ogródku, jest OK. Pijesz poza ogródkiem - narażasz się na mandat. Proste jak konstrukcja cepa. Jedni zapłacą, innym się upiecze. Ten kto pije "tylko 3 metry od ogródka" tak samo łamie prawo jak ten, kto pije 10 metrów od niego. Trafiło na ciebie? Cóż, miałeś pecha. Następnym razem jak nie będzie miejsca, poszukaj innej knajpy, nie będziesz musiał się głupio tłumaczyć.
      Tak, to tak samo głupie tłumaczenie jak: "panie władzo, ale ja na torach tramwajowych stanąłem tylko dlatego że nie miałem czasu szukać miejsca bo się spieszyłem. W dodatku nie było mnie tylko 20 minut. A przedwczoraj jak sąsiad stanął na trawniku pod moim blokiem to was nie było".
      • Gość: katowiczanin Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 14:58
        Czyli jak nie ma miejsca w ogródku to powinno się w knajpach wstrzymać sprzedawanie alkoholu do momentu zwolnienia jakiegoś stolika, no bo gdzie Ci ludzie mają to wypić?! Stanie obok ogródka z widocznym kubkiem pochodzącym z knajpy to zupełnie co innego niż okupowanie ławki w flaszką wódki, która idzie w powietrze jak jest opróżniona. Lubisz chodzić po szkle? Bo ja nie, a to właśnie Ci ludzie robią największy syf. Jak ktoś nie potrafi butelki postawić choćby pod murem tylko musi nią sobie rzucać po całej ulicy to współczuję braku mózgu.
        • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:09
          No idealnie wstrzelasz się w przykład który podałem :) Bo ja mam kubek, to mogę, a on ma szkło więc nie może. Ja nie robię syfu to mogę pić i łamać prawo, a oni robią syf to nie mogą.

          Zasada jest banalnie prosta. Pijesz w ogródku - jest OK. Pijesz poza ogródkiem - nie jest OK :) Chyba prościej się nie da.

          > Czyli jak nie ma miejsca w ogródku to powinno się w knajpach wstrzymać sprzedaw
          > anie alkoholu do momentu zwolnienia jakiegoś stolika, no bo gdzie Ci ludzie maj
          > ą to wypić?!

          Boszzz... Możesz stanąć na środku knajpy i wypić, albo zainteresować się wolnym miejscem przed zakupem. Tak trudno na to wpaść?

          > Jak ktoś nie potrafi butelki postawić choćby pod murem t
          > ylko musi nią sobie rzucać po całej ulicy to współczuję braku mózgu.

          Nie wiem jak Ciebie, ale mnie jeszcze w przedszkolu uczono, że śmieci wyrzuca się do kosza, a nie stawia "pod murem". Jeśli nie ma kosza to zabieram śmieci ze sobą i wyrzucam przy okazji. Ludzie! Ile wy macie lat i gdzie mieszkacie? W studzienkach ciepłowniczych?
          • Gość: katowiczanin Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 15:25
            > Nie wiem jak Ciebie, ale mnie jeszcze w przedszkolu uczono, że śmieci wyrzuca s
            > ię do kosza, a nie stawia "pod murem". Jeśli nie ma kosza to zabieram śmieci ze
            > sobą i wyrzucam przy okazji. Ludzie! Ile wy macie lat i gdzie mieszkacie? W st
            > udzienkach ciepłowniczych?

            To wytłumacz genialny myślicielu skąd się bierze burdel na tej ulicy, skąd jest potłuczone szkło i dywan z plastikowych kubków? Bo nikt nie potrafi wpaść na pomysł żeby postawić kontener na takiej imprezie, kiedy wiadomo, że problem z zapełnieniem śmietników pojawia się już o godzinie 20. To, że ja chodzę z niedopałkiem do kosza nie znaczy, że pozostała setka osób tak zrobi, a tym bardziej weźmie ze sobą śmieci do pustego kosza, który będzie dopiero na następnej ulicy. Więc zamiast zostawiać to byle gdzie lepiej żeby stało w całości pod murem niż potrzaskane wzdłuż ulicy. A i posprzątać służbom jest prościej kiedy już łaskawie się pofatygują to zrobić.
            • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:34
              Ehhh, no to jeszcze raz tylko prościej:

              Jest kosz i miejsce w koszu -> wyrzucam smieć/butelkę do kosza.
              Nie ma kosza lub miejsca w koszu -> biorę śmieć/butelkę ze sobą LUB szukam kosza trochę intensywniej. Z resztą sprzedam ci moją metodę na pozbycie się butelki. Zanoszę ją po prostu do baru, gdzie jeszcze ani raz mi nie odmówiono jej przyjęcia.

              > To wytłumacz genialny myślicielu skąd się bierze burdel na tej ulicy, skąd jest
              > potłuczone szkło i dywan z plastikowych kubków?

              Ano bierze się stąd, że wielu członków naszego społeczeństwa nie opanowało podstawowych zasad kultury.
              • Gość: katowiczanin Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 15:52
                Ano bierze się stąd, że wielu członków naszego społeczeństwa nie opanowało pods
                > tawowych zasad kultury.

                I właśnie o nich cały czas piszę! Osobiście nie zdarzyło mi się nigdy zostawić czegokolwiek poza śmietnikiem.

                Z resztą sprzedam ci moją metodę na pozbycie się but
                > elki. Zanoszę ją po prostu do baru, gdzie jeszcze ani raz mi nie odmówiono jej
                > przyjęcia.

                Tylko kto im przyjmie butelkę z monopolowego?
                • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:59
                  > I właśnie o nich cały czas piszę! Osobiście nie zdarzyło mi się nigdy zostawić
                  > czegokolwiek poza śmietnikiem.

                  To znaczy, że należysz do kulturalnych ludzi. Do mniejszości niestety. Ale artykuł jest o osobie, która dostała mandat za łamanie prawa i ma poczucie żalu.

                  > Tylko kto im przyjmie butelkę z monopolowego?

                  Można odnieść do sklepu. Za darmo przyjmują.
                  • Gość: katowiczanin Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 16:07
                    > Można odnieść do sklepu. Za darmo przyjmują.

                    Niestety, łatwiej rzucić o mur.
    • Gość: Sm Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 14:28
      @policjant, drobne uściślenie- może być tak, że w dowodzie osobistym nie ma adresu zameldowania. Jak rozumiem, o taką sytuację chodziło autorce, choć faktycznie tego nie napisała.
      Taka sytuacja ma miejsce np. przy osobach, które miejsce stałego zamieszkania mają za granicą- wtedy wymeldowują się z Polski, ale mają prawo mieć dowód osobisty.
    • mikan11 Atmosfera pełna marketingowego ciepła..... 12.09.11, 14:34
      coś takiego mógł napisać jedynie posiadacz mózgu z wzorowo uształtowanymi synapsami.
    • Gość: l. Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.asp.katowice.pl 12.09.11, 14:44
      Dziewczyna ma rację. Abstrahując już od tej całej rozmowy o obowiązku zameldowania itd. ważne jest by głośno mówić o tym, czego nie da się nie widzieć /zauważyć przechodząc przez ulicę Mariacką. Oczywiście autorka popełniła błąd, bo pijemy w ogródkach - no cóż trochę bzdurne (bo nie rozwiązujące problemu) reguły, ale jednak reguły.. - ale powinniśmy zrozumieć jej frustrację. Już nie bądźmy tacy niewinni i cudowni - każdy na frustrującą sytuację reaguje trochę podobnie - rozżaleniem.
      Ważne jest co innego - od kilku koncertów, których byłam uczestniczką, zatrważa mnie na tej ulicy jedna rzecz: okoliczni "menele" - niestety nie znajduję innego określenia na tkai typ ludzi. Wiadomym jest, że nie można robić akcji typu "Tapmenl" na fb i umniejszać człowieczeństwa takim osobom, ale z drugiej strony co zrobić w sytuacji gdy takie osoby naruszają czyjąś strefę osobistą powodując jedynie złe emocje? Panowie i panie zataczający się pod sceną, bijący się (czego świadkiem byłam), pociągający z butelki po coca coli dziwnie różowy płyn nie mogą bezkarnie atakować niczego winnych osób, przebywających na tej ulicy. Policja owszem ma prawo i obowiązek spisywania wsyztskich, którzy wraz z trunkiem wysokoprocentowym przekrocyzli magiczną barierę ogródka, ale chciałabym żeby byli w tym działaniu konsekwentni. Nie ma równych i równiejszych. Dlaczego takie osoby mogą swobodnie uprawiać libację na mariackowych ławkach? i nagabywać ludzi o 50 groszy? Dlaczego policja nie widzi w tym nic złego? Przecież te osoby są już rozpoznawalne, bo wiadomym jest że gdy dzieje się coś na mariackiej - na 100% zaszczycą swoją pijaną obecnością, nie szczędząc przechodniów nowymi doznaniami estetycznymi. A co na to policja i straż miejska? W zasadzie to samo co zawsze: w ruch idą pliczki z mandatami, trzeba się spieszyć, bo premia już blisko.
      • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:16
        > Dziewczyna ma rację.

        > Oczywiście autorka popełniła błąd

        Zdecyduj się w takim razie na którąś z wersji. Dziewczyna nie ma racji, bo ma pretensje o to, że po tym jak złamał prawo dostała mandat. Jej frustracja jest właściwa osobie, która została przyłapana na łamaniu prawa i poniosła karę, ale widziała innych którzy prawo łamali i kary nie ponieśli. To normalne.
    • felucjan Proszę Pani, spożywała pani alkohol poza knajpą. 12.09.11, 14:53
      Jeżeli pani studiuje na zawodziu, to podejrzewam, że na UE. Wypadałoby trochę lepiej orientować się w przepisach i bardziej precyzyjnie określać np. moment zaistnienia wykroczenia oraz odróżniać obowiązek meldunkowy od prawa do wydania dowodu osobistego bez wpisanego miejsca zameldowania i w końcu prawa policji do ustalenia danych osoby popełniającej wykroczenie.

      Czy się to Pani podoba, czy nie, to w świetle prawa nie różniła się Pani od meneli pijących 0,7 (zakładam, że menela stać). :)
    • Gość: Nie gość Normalka. Na Mariackiej tak jest zawsze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 14:55
      Jak jest jakiś koncert, albo po prostu piątek, to w ogródkach często nie ma miejsc. A taka np. Lorneta und Meduza mają swój dystrybutor wystawiony tak, że można kupić u nich piwo stojąc poza ich ogródkiem. Czyli łamiemy prawo już kupując piwo. A policja chodzi sobie tam i z powrotem, i kto nie zdąży w porę odstawić piwa na ziemię pod ścianą, to mandacik. Bzdura straszna, zwłaszcza przy okazji dużych imprez, jak choćby w ten weekend.
    • Gość: ona Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 14:57
      prosze zauwazyc ,że większośc osób krytykujacych autorke to faceci.Już dawno temu pisaląm tutaj,że to takie" wiejskie filozofy" (tak mówił mój tata,czlowiek wyksztalcony) ktorych nie interesuje problem całosciowo ale to by dowalic babie i udowodnic,że kobieta,dziewczyna nie ma racji.
      • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:21
        Jak się nie ma argumentów merytorycznych, to się jedzie ad personam, "bo to murzyn, typowy facet, wiejski filozof, mason, żyd, cyklista" (niepotrzebne skreślić). Napisałbym że to typowe w dyskusji z kobietą, ale znam wiele kobiet, które dyskutować na poziomie potrafią, więc się powstrzymam :)
      • felucjan Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej 12.09.11, 16:24
        A po czym Pani poznaje, że większość krytykujących to faceci? Po nickach? :)
    • Gość: Mieszkaniec Maryny Ulica wspaniała - tylko ludzie K***Y IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:03
      Od początku mam przyjemność obserwować cały proces imprezowania na tej ulicy. Gdy porządek był przestrzegany zakazująć m.in. "pikników z 0,7 na ławeczce" wzbudzało to wielką konsternacje typu "jak to?! przecież wolno tu pić!!!". (na ten temat można napisać książkę...)

      Odwiedzających tę ulicę można podzielić na 3 grupy:

      1) To ci którzy przychodzą do lokali
      2) Ci którzy piją własny alkohol poza ogródkami (ELITA ŻULI)
      3) Sami żule.

      Najwięcej problemów sprawiają dwa ostatnie typy odwiedzających. Policja jest wobec nich obojętna a tak naprawdę to oni odbierają urok tej ulicy.

      Ogólnie jest tam bród i syf dla ludzi poszukujących tanich wrażeń więc nie dziw się tym co Cię spotkało bo nie takie rzeczy ta ulica widziała...
    • Gość: gosc Chcieliscie karania żuli to macie IP: *.kromyon.net 12.09.11, 15:19
      Żul jest żulem i obojętnie czy nosi garnitur, czy stare szorty. Żule piją poza lokalem. Bardzo dobrze, że Policja wreszcie wziela sie za żuli.
      • Gość: Mieszkaniec Maryny Re: Chcieliscie karania żuli to macie IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:24
        Zgadzam się!!!

        Nie ma miejsca w lokalu to nie pij!!!
        A mi jest aż żal czasem jak faceci przychodzą sobie ze swoimi pięknie wystrojonymi pannami i każą im stać na ulicy zamiast zaprosić do lokalu.

        !!!!!!!!!!!!!!Jednym słowem ELITA ŻULI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • kato28 Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej 12.09.11, 15:20
      "Formalnie przebywałyśmy trzy metry od strefy w której pić nam było wolno, także według prawa spożywałyśmy alkohol w miejscu publicznym."

      I na tym dyskusja powinna się skończyć! Artykuł jest po prostu denny.


      • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:23
        > "Formalnie przebywałyśmy trzy metry od strefy w której pić nam było wolno, takż
        > e według prawa spożywałyśmy alkohol w miejscu publicznym."
        >
        > I na tym dyskusja powinna się skończyć!

        Dla ludzi logicznie myślących na pewno :)
        • Gość: Mieszkaniec Maryny Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:29
          Denny to jest wasz tok myślenia. Autor artykułu chce przekazać, że na Mariackiej nie jest pilnowany porządek w należytym skutku.
          Pilnowanie ulicy powinno przebiegać według pewnych priorytetów. Pierwszym celem powinno być pozbycie się awanturników, żuli i dresów.
          I tak jak właśnie JEST!!!

          BO DRESIARZE PRZYCHODZĄCE NA MARIACKĄ WCALE NIE SZUKAJĄ DOBREJ ZABAWY TYLKO ZACZEPKI. JEST TO SOCJOLOGICZNIE UDOWODNIONE NAUKOWO I NIECH MI TU KTOŚ SPRÓBUJE BRONIĆ TYCH J*****CH BANDYTÓW.
          • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:39
            > Autor artykułu chce przekazać, że na Mariackiej nie jest pilnowany porządek w należytym skutku.

            Nie, autor chciał się wyżalić, że złamał prawo i został ukarany, a inni złamali prawo i im si upiekło. Tyle, że tak jest na świecie od początku wprowadzania zasad współżycia społecznego. Jednym się udaje, innym nie.
            • poborowy102 Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej 13.09.11, 09:01
              a jeśli wprowadzą prawo, ze musisz co godzinę beczeć, żeby dzielnicowemu było łatwiej zliczyć swe owieczki, to będziesz beczał? Na pewno tak, bo takie jest prawo.
    • Gość: Hmm Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 15:40
      Co do pracy policji są słuszne zastrzeżenia, często widać jak polują gdzieś ukradka na ludzi przechodzących na czerwonym, szukanie pijących w miejscu publicznym. Według mnie w takich przypadkach powinno się stosować prewencję, zamiast stać w ukryciu pokazać się a nie dybać na ludzi chorych na daltonizm.
      Natomist w przypadkach kiedy przydałoby się zainterweniować lub słusznie wstawić mandat, jaśnie panowie wolą dawać pouczenia.
      Chore według mnie jest wymaganie od policjanta żeby w ciągu dnia czy tygodnia wypisania określionej liczby mandatów, bo podobno tak jest. Chyba nie ilość mandatów jest wyznacznikiem dobrej pracy policjanta?
      Teoretycznie picie w miejscu publicznym jest zakazane, ale co i komu robi mała grupka 4 osób pijąca spokojnie piwko czy winko na ławce bez darcia mordy. W takim przypadku twierdzę że należy się pouczenie, natomist za zakłucanie spokoju powinien należeć się mandat.
      Ale cóż w tym kraju pełnym absurdów można.
      • Gość: soft Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: 89.78.59.* 12.09.11, 15:50
        100% racji, jest wielka impreza rozreklamowana na całe Katowice i 5 lokali na Mariackiej dla kilku tysięcy ludzi. Przychodząc tam mam patrzeć jak inni siedzą 5h i piją? To chyba oczywiste, że jak jest koncert to w jego obrębie powinno być zezwolone spożywanie alkoholu. Osobiście zostałem tylko spisany, choć czasem bałem się żuli którzy chodzili z flaszkami i nie wiedzieli komu rozbić na głowie i z którymi nic nie zrobiono.
        • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:54
          > Przychodząc tam mam patrzeć jak inni siedzą 5h i piją?

          Ale możesz pić ile chcesz. Póki nie zakłócasz porządku i robisz to w miejscu do tego wyznaczonym.

          > To chyba oczywiste, że jak jest koncert to w jego obrębie powinno być
          > zezwolone spożywanie alkoholu.

          To oczywiste, że w wyznaczonych do tego miejscach możesz pić alkohol. Oczywiste jest też to, że jeśli pijesz go poza tą strefą, łamiesz prawo i dostajesz mandat.
      • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 15:51
        > Według mnie w takich przypadkach powinno się stosować prewencję, zamiast s
        > tać w ukryciu pokazać się a nie dybać na ludzi chorych na daltonizm.

        Po pierwsze to nie ty ustanawiasz, prawo, ono już istnieje, trzeba je tylko poznać i się do niego stosować. Unika się wtedy nieprzyjemności. Po drugie tak się dziwnie składa, że każdy kto przechodzi na czerwonym jest daltonistą (pomijam fakt, że czerwone jest zawsze na górze, wiec trudno się pomylić), wszyscy ludzie walący orty na forach są dyslektykami, a kierowcy zawracający na podwójnej ciągłej to chyba lunatycy albo niewidomi :)

        > Teoretycznie picie w miejscu publicznym jest zakazane, ale co i komu robi mała
        > grupka 4 osób pijąca spokojnie piwko czy winko na ławce bez darcia mordy. W tak
        > im przypadku twierdzę że należy się pouczenie, natomist za zakłucanie spokoju p
        > owinien należeć się mandat.

        I znowu: to co Ty twierdzisz jest zupełnie nieistotne. Zgodnie z prawem należy im się mandat. Jeśli czują się pokrzywdzeni mogą w czasie jego wystawiania drzeć mordę - będą mieli przynajmniej poczucie, że w pełni na niego zasłużyli :)
        • Gość: Mieszkaniec Maryny Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 16:02
          Drake
          Już chyba wiem w czym tkwi problem. Największym problemem jest pyskata młodzież z pokolenia JP...
          • Gość: jr Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 16:13
            "młodzi wykształceni z dużych miast" raczej, bo mlodzi z kółka różańcowego raczej nie
          • Gość: drake Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 16:13
            Rozwiązanie problemu jest banalnie proste. Jeśli tzw. porządni i kulturalni nie będą kombinować i "tylko trochę" łamać prawa, to policja będzie miała czas (i brak pokusy rzucania się na łatwe pieniądze) by wyłapać żuli i zadymiarzy.
            Póki będą ludzie pokroju autora tekstu, którzy wystawiają się na strzał i mają pretensje, że zostali trafieni, policja będzie na nich polować bo stanowią łatwą zdobycz.
            • Gość: Hipolit Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 16:49
              Byłeś już na urlopie.
    • weritas1 Nic się nie zmieniło od czasów komuny. 12.09.11, 17:30
      Mieszkałam na jednej z głównych ulic Katowic, otwarto pierwsze tzw. nocne sklepy. Mordobicia i ryki nie skutkowały przybyciem MO, dopiero, gdy mój rozzłoszczony ojciec krzyknął do słuchawki "przyjeżdżajcie bo rozrzucają jakieś ulotki", patrol był na miejscu w kilka minut ale i tak nie zgarnęli zakrwawionych bandziorów.
      • poborowy102 Re: Nic się nie zmieniło od czasów komuny. 13.09.11, 09:08
        zmieniło się, za komuny na odgórne, zapewne, polecenie (Jaruzelski był abstynentem i o alkoholiźmie lubiał przemawiać przy każdej okazji, milicja w ramach walki z nałogami pałowała pijanych. Pałowała gdy pijany wychodził z lokalu, wracałem kiedyś z szkoły i widziałem taką akcję - stali po knajpą i każdemu pałą.
        Teraz za to już raczej nie pałują, już na pewno nie tak oficjalnie, teraz można chlać na umór. Ale w wyznaczonym miejscu. Państwo powiada: tu możesz, obywatelu zachlać się w trupa, potem możesz sobie chodzić gdzie chcesz, możesz siedzieć nayebany na ławeczce obok, ale zapamietaj to sobie obywatelu - tu, w tym miejscu chlać wolno, a tu obok - nie wolno.
    • Gość: KATO100.wordpress To rzucanie grochem o ścianę IP: 87.206.165.* 12.09.11, 21:42
      Oczywiście wszystko w liście się zgadza i każdy kto bywa na Mariackiej mógł nieraz się poirytować tymi, pożal-się-boże, interwencjami. To temat wałkowany od dawna, na blogach, forach, fejsbukowych fan-page'ach etc. U nas na blogu opisywaliśmy takie sytuacje nie raz. NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO.

      Policja spisuje osoby będące "łatwym celem", często młode dziewczyny. Omija za to grupki miejscowych dresów, żuli. Nie reaguje na bójki i akty wandalizmu. Po jednym z naszych wpisów pisano do nas w sprawie weryfikacji interwencji poprzez zamieszczony monitoring - jednak sprawa, najwyraźniej, rozeszła się po kościach.

      Ręce opadają. Mariacka to taka groteskowa ulica, gdzie wraz z pojawieniem się Policji, nie maleje ryzyko dostania po mordzie, za to wzrasta ryzyko dostania absurdalnego mandatu. I ktoś tu pisał, że jak się stoi 3 m od ogródka piwnego to nie można się dziwić, że jest się ukaranym mandatem. Błąd, MĄDRE służby mundurowe nigdy nie traktują prawa skrajnie dosłownie - w krajach gdzie zaufanie do Policji jest kilkukrotnie wyższe niż w Polsce (choćby mowa tu o Anglii, Szwajcarii czy Norwegii), taka sytuacja nigdy nie miałaby miejsca. Ale to trzeba najpierw pojeździć po świecie żeby to zrozumieć, zamiast toczyć pianę w komentarzach.
      • polsz Re: To rzucanie grochem o ścianę 13.09.11, 07:31
        licji jest kilkukrotnie wyższe niż w Polsce (choćby mowa tu o Anglii, Szwajcari
        > i czy Norwegii)
        oczywiście, w Szwajcaeii czy Norwegii ludzie szanują prawo i nie chlają tam gdzie nie wolno
        • poborowy102 Re: To rzucanie grochem o ścianę 13.09.11, 09:18
          www.mojanorwegia.pl/zycie_w_norwegii/piwko_pod_chmurka_-_tak_ale_tylko_w_niektorych_czesciach_norwegii.html
        • Gość: KATO100 Re: To rzucanie grochem o ścianę IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 17:41
          "licji jest kilkukrotnie wyższe niż w Polsce (choćby mowa tu o Anglii, Szwajcari
          > i czy Norwegii)
          oczywiście, w Szwajcaeii czy Norwegii ludzie szanują prawo i nie chlają tam gdzie nie wolno"

          wnioskuję zatem, że nigdy nie byłeś w norwegii, ani w szwajcarii. także, jak już mówiłem - więcej jeździć po świecie, mniej toczyć piany przed komputerem.
    • Gość: Qt2 To byli KIBOLE! IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 22:44
      KIBOL,KIBOLE,SZALIKOWCY,PSEUDOKIBICE nic z tego nie sło umiescic w tym artykule?
    • Gość: xyz Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.c193.msk.pl 13.09.11, 02:17
      Polacy to naród pijaków i to, że kobiety piją wino, a faceci piwo, to nie zmienia faktu, że robią to nałogowo - bo przecież ,,to tylko piwko/winko z przyjaciółmi" itp. Kiedyś wódka, teraz to - tylko często i w większych ilościach.
      Ludzie, dla których dobra zabawa równa się picie alkoholu są żałośni.
    • Gość: lll Reicher O.S. mendent kist zu IP: *.net.stream.pl 13.09.11, 10:12
      chcecie koniecznie wiedziec co to oznacza
    • Gość: obywatel Re: Jak policja pilnuje porządku na Mariackiej IP: *.voyager.pl 13.09.11, 13:38
      Po pierwsze - jeśli miała Pani wątpliwości co do ew. wykroczenia można było odmówić przyjęcia mandat - czyli sąd grodzki strata czasu i pieniędzy i to nieważne kto ma rację
      Po drugie - obowiązek meldunkowy NADAL obowiązuje - choć obecne przepisy Ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych są nieco przestarzałe. - jest Pan niedouczony, dowód osobisty jest dokumentem potwierdzającym tożsamość i informacje w nim zawarte są wystarczające a obywatel wogóle nie musi rozmawiać z policjantem i to policji problem jest ustalić adres jeżeli organ wydający nie dał adresu a jego włąścicel nie chce rozmawiać z policją.
      A zatrzymanie następuje jedynie w uzasadnionych przypadkach jak poszukiwany listem gończym lub podejrzany w sprawie przestępstwa a nie gdy policjant ma problemy z IQ
      Po trzecie - pytania retoryczne - typu gdzie wtedy była policja, gdy ... coś tam - idealnie pasują właśnie do osób, które popełniły np. wykroczenie, i chcąc uniknąć odpowiedzialności, próbują "mydlić" oczy innym, często interweniującym policjantom w celu uniknięcia kary !
      Są tacy którzy mydlą oczy i to prawda ale policja to statystyki które policjanci choćby po trupach muszą wypełnić i to niestety widać bo trzeba pamiętać że policja nie jest od sprawiedliwości tylko od statystyk.
      Ja mieszkam na osiedlu Witosa i osoby piją na tym osiedlu od rana do wieczora w miejscach gdzie bawią się dzieci lub chodzą do szkoły i przedszkoli i policja bardzo rzadko dociera w te miejsca. Jest lokal który co piątek regularnie narusza ciszę nocną i co i nic. Okradane są piwnice i co i nic. Ale jak trzeba złapać jak ktoś źle przeszedł przez jezdnie w mało ruchliwej okolicy albo ktoś jechał za szybko a może źle zaparkował bo ten pracuje i jest KASA.Na WITOSA rządzą wandale i kibole a policja się ich boi bo przecież oni mało zarabiają.
      Pytanie po co się pchają do takiej roboty i marnują nasze podatki.
      Podsumowując NA WITOSA też ich nie ma możecie u nas obracać 0,7 gdzie chcecie a jak jest to wiecie mają pewnie brudną szybę w aucie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja