Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 19:53
Stąd wniosek, że dopóki w PKP nie będzie normalnie, nie należy kupować dodatkowych biletów u konduktora. Z biletem drugiej klasy pasażer ma prawo podróżować na korytarzu w wagonie pierwszej klasy.
    • Gość: osT Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.11, 19:59
      Ponieważ regulamin portalu zabrania używania słów powszechnie uznanych za obraźliwe, to nic nie napiszę.
    • Gość: pandzik Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.11, 20:14
      To jest niespotykane na całym cywilizowanym świecie ku...two.
    • Gość: miks Kiedyś ludzie więcej czytali IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.11, 20:28
      ze zrozumieniem i mieli większą wiedzę. Dzisiaj trzeba prowadzić za rączkę.
    • Gość: spin Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 20:31
      >Z biletem drugiej klasy pasażer ma prawo podróżować na korytarzu w wagonie pierwszej klasy

      nie ma.
      • Gość: tomii Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.11, 20:36
        Ja p...e co za złodziejska firma-nigdzie w swiecie nie zdarzają sie takie sytuacje, tylko w Polskich Kolejach Patologicznych
        • Gość: .. Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.static.korbank.pl 28.09.11, 09:48
          widac ze nigdzie nie byles
      • Gość: Hę? Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.as13285.net 28.09.11, 21:54
        Nie ma? A w jaki sposób pasażer z wagonu drugiej klasy przejdzie na przykład do WARS-u lub do innego wagonu 2 klasy jeżeli między nimi znajduje się wagon 1 klasy?
    • Gość: vsv Grabarczyk!!! IP: *.mikolow.multimetro.pl 20.09.11, 20:52
      ...
      • Gość: Mlodu Re: szmugiel, szmugiel i jeszcze raz szmugiel IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.11, 21:07
        Ojciec porządny, Matka porządna, a syn kolejarz.
    • Gość: ABC PKP IC nie jest złe!!! IP: *.microchip.net.pl 20.09.11, 22:04
      Przecież PKP IC nie jest złe!!! Opiszę moje, jakże pozytwne doświadczenie z podróży. Jechałem z Górnego Śląska nad morze. Udało mi się wśąść i zająć miejsce w wagonie!! Stałem jedną nogą w korytarzu obok przedziałów, a drugą w przedsionku, tam gdzie są drzwi wejściowe. Drzwi między tymi dwoma częściami wagonu też mi nie przeszkadzały, bo umiejętnie ustawiłem torbę!! W Częstochowie do pociągu chciało wejść jeszcze wielu pasażerów. Nie mieścili się. Dyżurna ruchu powidziała, że pociągu nie wypuści ze stacji bo jest za dużo pasażerów. Jako, że właśnie skończył bieg (a może spacer - nie wiem) inny pociąg spółki, postanowiono zabrać z tamtego składu jeden wagon. Doczepiono go do składu naszego pociągu. Tam się przesiadłem. Okazało się, że jest to wagon z przedziałem do przewozu rowerów, to znaczy, że jeden przedział zamiast siedzeń miał wieszaki na rowery. Tam udało mi się wejść. Rozłożyłem się na podłodze. Miałem miejsce leżące!!! Kolej nie chiała dopłaty za miejscówkę za miejsce leżące!!! Więc jak widać, jak kolej chce - to potrafi.
      • Gość: Regulamin Re: PKP IC nie jest złe!!! IP: 195.61.140.* 21.09.11, 07:52
        Powinienes sam doplacic za kuszetke. Mysle ze oszukales kolej. BTW, fajnie opisana historia:-) Pozdrawiam.
      • gazeta_mi_placi Re: PKP IC nie jest złe!!! 21.09.11, 08:53
        :-)
      • flamengista no właśnie 21.09.11, 09:26
        ten naród tylko potrafi narzekać. A tu proszę, jaka budująca historia.

        PS. Uważaj, bo mogą się odezwać do ciebie ze sztabu PO, żebyś opowiedział tą historię na ich wiecu wyborczym;)
        • Gość: Gość Re: no właśnie IP: 195.39.217.* 21.09.11, 14:57
          @ flamengista - Nie szpanuj portugalskim. To jest forum jest po polsku...
    • Gość: rudolf Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko IP: 78.104.133.* 20.09.11, 22:31
      To jeszcze nic. W pociągach międzynarodowych do Wiednia konduktorzy PKP Intercity nie honorują biletów zakupionych na stacjach zagranicznych tłumaczą to tym, że na bilecie nie jest napisane po polsku tylko po niemiecku, angielsku lub czesku, że w Polsce jest nieważny, że Polski nie dotyczy itp. Polscy pasażerowie zazwyczaj się wykłócają, ale zagraniczni są bardziej potulni bo nie znają języka. Dopłacają a konduktor potwierdza to odręcznie wypisanych świstkiem papieru! Dlaczego nie daje im wydruku z terminala? Sprawa jest do prokuratury ale zagraniczny poszkodowany pasażer nie pójdzie na policję
      • Gość: gdna Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: 2.209.7.* 21.09.11, 09:16
        identycznie jak w pociagu relacji Gdansk Szczecin, gdzie z zona rozmawialem po rosyjsku. Spasiona kolejowa zlodziejka usilowala mi wmowic- z rozpedu reagowalem w jez. rosyjskim, ze ona mi moze w drodze wyjatku wystawic wazny bilet- moj, poprzedniego dnia wykupiony w kasie z aktualna na przejazd data, uznala za niewazny. Dopiero jak mi sie przelaczyla mowa z rosyjskiego na polsko-pegieerowski i zareagowalem na "usilowanie wyludzenia" jak traktorzysta z polskimi "przecinkami" co drugie slowo- skomentowala- "nie musi sie pan unosic" i wysiadla w Slupsku.
    • Gość: (nie)normalny Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko IP: *.sti.net.pl 20.09.11, 22:48
      To tak jak ze splunięciem pod wiatr (im słabszy tym później się oplujesz... co jest prawie pewne) ale robisz to oczywiście na własne "ryzyko". Ha, ha. Ot "wspaniały" kraj. Brawo - tak trzymać... promujmy idiotyzmy. W tej sytuacji żal mi tylko Pani wysłuchujęcej na infolinii bluzgających (słusznie zresztą) wyrolowanych klientów - może w takiej sytuacji powinny przełączać na telefon prezesa?
    • Gość: waldi Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.11, 23:23
      Forest Gump by powiedział...Po polsku...ja pie......
    • Gość: krysia Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 07:05
      a premier spokojnie przemierza calą Polske autokarem i jest mu bardzo wygodnie i ma w du---
      • Gość: gari Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: 83.238.72.* 21.09.11, 08:07
        bzdura.
    • Gość: Michał Jak dla mnie to zwykłe oszustwo IP: *.pl 21.09.11, 07:43
      PKP powinno odpowiadać za to karnie.
    • searover Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko 21.09.11, 08:13
      Miejscówka, jak sama nazwa wskazuje jest opłatą za rezerwację miejsca NA PODRÓŻ z ważnym biletem, czyli na trasie jaką wskazuje bilet. "Miejscówki ważnej do najbliższej stacji" chyba nawet Bareja w swoich filmach nie przewidział. Proponuję iść dalej i specjalnie dla twórców tego pomysłu stworzyć na przykład taki system sprzedaży miejsc w hotelach (mieszkasz na swoje własne ryzyko, bo po kolacji może się okazać, że kupiłeś miejsce w pokoju wchodząc z ulicy, a wcześniej ktoś je zarezerwował przez internet). Na pewno wiele jest dziedzin życia, gdzie tę twórczą ideę możnaby rozwijać. Multikino mogłoby sprzedać dwa razy więcej biletów na seans. Z tym, że ci, co kupili je w kasie bezpośrednio przed seansem musieliby zaraz po reklamach ustąpić miejsca n.p. tym co kupili bilet przez internet i wcześniej go w domu wydrukowali. Dobry film przecież na stojąco też da się oglądać. Wiele bym dał, by móc popatrzeć na kolejowych reformatorów jak spokojnie i ze zrozumieniem przyjmują owe drobne, lecz zgodne z prawem niedogodności. Nic więcej - tylko popatrzeć. Niby mi głupiemu pociecha żadna, a jak fajnie. I nawet dla takiej przyjemności mógłbym podjechać z biletem pierwszej klasy stojąc na korytarzu. W śniegu i mrozie w przedziale podróżowałem, to ogrzany korytarz jawi się jako lusksus.
    • Gość: kika Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 08:17
      Niech to cholerne PKP zacznie w końcu DOSTAWIAĆ wagony koloniom i obozom, a nie rezerwować te, które normalnie są dla pasażerów. Przecież oni potrafią 3 wagony na 4 zarezerwować w całości i potem pasażerowie, którzy normalnie gniotą się w czterech wagonach muszą gnieśc się w jednym. Porażka jak mało co.
    • hotkeczer [...] 21.09.11, 08:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • emeryt21 Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko 21.09.11, 08:43
      To jest urzedowe oszustwo.Czy w naszym ukochanym kraju juz nic nie jest normalne.....?
      Konduktor sprzedaje cos czego niema i nie ponosi konsekwencji.....
    • cypis.syn.rumcajsa Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko 21.09.11, 08:44
      Rok temu podjąłem szaloną decyzję o podróżowaniu z rowerem. Podczas kilkugodzinnej jazdy pociagiem zostałem zmuszony do całkowitego zablokowania ciągu komunikacyjnego i wejścia do wc (niestety pomimo tego, że w kasie zapewniono mnie o tym że bedzie wagon do przewozu rowerów, na stronie inetrenetowej pociąg również był tak oznaczony). Inni pasażerowie robili mi awantury co kilka minut, konduktor kazał się "inaczej ustawić" i traktował mnie jak zło konieczne, a przecież zapłaciłem za swój bilet i zapłaciłem za przewóz roweru! Oczywiscie naszym (jechałem z żoną) nietanim rowerom też się oberwało.
      Po powrocie napisałem skargę, i w linku to co bezczelne babsko pani Aleksandra Iwańczak (Dyrektor Biura- Przewozy Regionalne) raczyła odpisać:
      img585.imageshack.us/img585/1706/pkpg.jpg
      • Gość: zz Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 28.09.11, 12:25
        cypis.syn.rumcajsa napisał:
        > Po powrocie napisałem skargę, i w linku to co bezczelne babsko pani Aleksand
        > ra Iwańczak
        (Dyrektor Biura- Przewozy Regionalne) raczyła odpisać:
        Przeczytalam to!!! :-)))))) Dawno sie tak dobrze nie bawilam. Bareja? Jaki tam Bareja! Bareja to przy pani dyr. Cienki Bolek. Podobalo mi sie zwlaszcza stwierdzenie, ze kupno biletu na rower nie oznacza, ze rower uda sie przewiezc. "Niekiedy przewoz nie jest mozliwy".
        Czytasz takie brednie i uswiadamiasz sobie, ze nie jestes w stanie tak bardzo znizyc sie intelektualnie by to zrozumiec. Potem dociera do ciebie, ze pisal to ktos kto jest na stanowisku decyzyjnym - i ogarnia cie przerazenie... ktos taki decyduje???
      • szydell Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk 29.09.11, 09:33
        Rewelacja!

        W ramach testu położyłem sobie kartkę (udającą odpowiedź PKP) na podłodze i chciałem się zniżyć do poziomu wywodów intelektualnych Pani Dyrektor.
        Okazało się niestety, że jestem zbyt gruby i nawet leżąc na podłodze wystaję brzuchem sporo powyżej. Wtedy doznałem olśnienia. Jako, że biuro mam na parterze, postanowiłem zejść do piwnicy, żeby być poniżej tej kartki!

        Wrażenia mam takie - pogryzły mnie komary (jakoś strasznie dużo ich w tym roku), niezbyt ładnie pachniało (w końcu to po prostu piwnica) i było ciemno (ktoś ukradł żarówkę).

        Żeby nie posądzili mnie Państwo o problemy z głową, śpieszę wyjaśnić, że w ramach solidarności z Cypisem, chciałem przez moment poczuć się chociaż odrobinę podobnie jak On, w momencie gdy czytał to pismo. Jest szansa, że nawet poczułem się gorzej, bo komary gryzły na serio i nie mam powodu nawet do śmiechu przez łzy.

        Pozdrawiam.
        • Gość: czytelnik :D IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.11, 09:43
          Muszę szczerze przyznać, że poznanie Cię osobiście byłoby dla mnie zaszczytem - dawno nie słyszałem nikogo, kto by z taką swadą opowiedział tak obraźliwą historię nie używając ani jednego obelżywego epitetu.
          Ukłony od czytelnika pozostającego pod wrażeniem :)
        • Gość: KOOPERATOOR Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.polnet.tv 01.11.13, 14:13
          Aleś wymyślił,pismo z odpowiedzią było w porządku.Nie narzekaj na PR-y,spróbuj jechać z rowerem w PKS,lub w tramwaju,tam jest zakaz przewozu rowerów i mają przynajmniej spokój z takimi jak TY.Nie chodzi mi o to żebym bronił PR-y,Możesz zawsze wysłać rowery przez firmę Kurierską,pomyśl.
      • mama_myszkina Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk 29.09.11, 10:07
        Ciekawe, czy pani dyrektor sama zredagowała owo pismo. Jeśli tak, to przydałyby się jej korepetycje z jezyka polskiego i zasad budowania wypowiedzi pisemnej.

        Mieszkam za granicą i już od jakiegoś czasu chcę wrócić do Polski ale takie historie mnie skutecznie zniechęcają. A szkoda :(

        Współczuję Tobie i Twojej żonie.
        • Gość: KOOPERATOOR Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.polnet.tv 01.11.13, 14:16
          Masz "rację"nie wracaj do Polski,jakiś głupi incydent z rowerem ma wpływ na Twoją decyzję,he,he,he.Zostań za granicą,tam z pewnością pojedziesz pociągiem z rowerem bez problemów i za darmo,he,he,he.
          • Gość: KOOPERATOOR Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.polnet.tv 01.11.13, 14:23
            A najlepiej by było jak bilety byłyby nieodpłatne.O co wtedy by składał reklamacje "niezadowolony" klient.HA,HA,HA.
      • Gość: KOOPERATOOR Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.polnet.tv 01.11.13, 14:29
        Jak mogło oberwać się rowerom? Pogryzł je pasażer? Hi,Hi,Hi.
    • Gość: gdna Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko IP: 2.209.7.* 21.09.11, 08:58
      Mnie to nie zaskakuje, po tym jak DYREKTOR na moja reklamacje i prosbe o zwrot poniesionych kosztow spowodowanych opoznieniem pociagu- POLECIL MI ZWROCIC SIE DO ZEPSUTEGO PAROWOZU !!!! Sic !!!
      Skoro dyrektor firmy "Inter-city" udziela takich odpowiedzi- to dlaczego mam sie dziwic, ze matoly i debile z biura prasowego bandyckiej i zlodziejskiej firmy udzielaja "swiatlych" wyjasnien ??? Miejscowka wazna od wjazdu, do wyjazdu ze stacji !!! Paradne !!!!!
    • Gość: Sssss Dokładniej.... IP: *.tktelekom.pl 21.09.11, 09:03
      ......jest to tzw miejscówka bez wskazania miejsca.To "dziwo" obowiązuje nie tylko w poc. TLK ale w Ex i EIC.Ot taki polski wymysł aby zarobić więcej mniejszym nakładem środków.Wiadomo,że ci co muszą jechać to i tak pojadą pomimo,że wycięto dużo pociągów a składy co raz krótsze bo nie ma pieniędzy na przeglądy rewizyjne.Poza tym u nas obowiązują inne standardy niż na zachodzie.100% zapełnienia składu jest wtedy gdy pasażerowie siedzą w toalecie a wsiadają i wysiadają przez okna....Taki dziwny kraj....
      • flamengista najlepsze jest to, 21.09.11, 09:29
        że mimo zapchanych pociągów, ludzi płacących za normalny bilet a jadących w toaletach - ta kolej nadal przynosi straty.

        We Włoszech czy w Niemczech do kolei się ciągle dopłaca (jak u nas), ale przynajmniej standard usług jest wysoki. A we Włoszech dodatkowo są tanie bilety - koszt podobny jak u nas.
      • Gość: KOOPERATOOR Re: Dokładniej.... IP: *.polnet.tv 01.11.13, 14:27
        Następny wymyślił,przecież to proste,są inni przewoźnicy w naszym kraju.Możesz wynająć sobie TAXI lub BUSA i jak zapłacisz tak jak się należy to zobaczysz.Koleje są "złe",to nie korzystaj z Nich,skorzystaj z innego przewoźnika i nie marudź.
    • ludwikowiec Chciałbym doczekać czasów, gdy w pociągach 21.09.11, 09:14
      nikt nie będzie podróżował koło toalety, a ci stojący na korytarzu będą robić to tylko dla rozprostowania kości... Ech, marzenia...
    • flamengista w PKP nigdy nie będzie normalnie 21.09.11, 09:24
      Dlatego coraz częściej w delegacje służbowe wybieram się własnym autem - mimo że drożej (na ogół nie mam pełnego zwrotu kosztów) i mniej wygodnie (w pociągu mogę poczytać książkę albo skorzystać z laptopa).

      Problem w tym, że coraz mniej pociągów, na których mam gwarantowane miejscówki - w TLK w ogóle nie ma takich (poza kuszetkami i 1 klasą), a czas podróży - w 21 wieku - wydłuża się zamiast skracać.

      Jutro wybieram się do Warszawy - mimo wszystko PKP, ale z duszą na ramieniu. Za to za miesiąc do Poznania wybiorę się autem - połączenie kolejowe jest straszne.

      Ja jestem przekonany, że to celowa robota naszych władz. Budujemy autostrady, których koszt musi się zwrócić w winietach i pozostałych opłatach przejazdowych. Więc trzeba wyeliminować kolej. Dokładnie jak w USA.
      • Gość: XXX A proszę jechać autem IP: *.ip.netia.com.pl 28.09.11, 10:40
        Koszt autostrady + znacznie dłuższy czas przejazdu (do Łodzi ostatnio jechałam 4 godziny autem, pociągiem jest 1,5...)
    • felucjan Był kiedyś taki przebój: Boys, boys, boys :) 21.09.11, 11:53
      I co zrobicie kolejarzom za głupie postępowanie i wmawianie, że sprzedając Wam bilet nie zawarli z Wami umowy. :) Do sądu? Kogo? Konduktora? Ni, ch...j. Jest lepiej kryty niż jakikolwiek inny urzędnik państwowy, choć nim nie jest. Dyrektora spółki. :D Jakbyście mieli tyle kasy i kontaktów co on, to nie jeździlibyście pociągami. :D Może firmę? To do ministra. Co rząd, to minister wyśmienity i możecie mu skoczyć.
      • janonet4-4 Re: Był kiedyś taki przebój: Boys, boys, boys :) 21.09.11, 12:31
        to już- nie jest PKP tylko burdel na kołkach -czas z tym zrobić porządek- czyli scalić do jednej firmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: sceptyk Re: Był kiedyś taki przebój: Boys, boys, boys :) IP: 193.138.241.* 21.09.11, 23:37
          janonet4-4 napisał:

          > to już- nie jest PKP tylko burdel na kołkach -czas z tym zrobić porządek- czy
          > li scalić do jednej firmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          ...nie ubliżaj burdelom,bo tam
          burdel-mama porządku pilnuje!
    • echterposener Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyko 21.09.11, 12:56
      "W sytuacji braku możliwości pobrania miejsca z systemu rezerwacyjnego, miejscówka w wagonie klasy pierwszej wydawana jest do najbliższej stacji zatrzymania pociągu. Gdy na takiej stacji nie pojawi się osoba z wcześniej zakupioną miejscówką, podróżny może kontynuować przejazd, ale tylko do czasu zgłoszenia się osoby z rezerwacją tego miejsca - wyjaśnia Czemerajda. Dodaje, że cena za miejscówki w pociągach TLK jest niezależna od długości przejechanej trasy, dlatego pasażerki nie mają co liczyć na zwrot pieniędzy za same miejscówki. - Przejechały na nich kawałek trasy i za to zapłaciły - przekonuje"
      Niby logiczne ale jakby z Bareji albo Monty Pythona. Całe PKP.
    • Gość: zak1953 Wrócić do źródeł IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.09.11, 19:50
      czyki zabrać kolejarzom komputery. Dawno temu, w zamierzchłym PRL-u kierownik pociągu miał wykaz wszystkich rezerwacji, jakie zostały wykupione na jego pociąg na całej trasie. Ale dzisiaj jest kilku przewoźników w ramach jednej firmy PKP oraz masa prezesów, którzy muszą pilnować swoich funkcji, więc na robotę nie ma już czasu i miejsca.
      • badjuk ...Ale Meksyk... 28.09.11, 10:21
        Nasz rozmówca poprawił krawat i uśmiechnął się:

        "... - Opowiem pewną historię, być może wówczas zrozumieją panowie lepiej naszą mentalność:
        Pociąg kursujący na trasie Villahermosa-Campeche spóźnia się zawsze, co dzień - nikomu to już nie przeszkadza. Meksykanie, biali i Indianie siedzą cierpliwie na peronie, gadają, palą, piją tequillg, po raz któryś żegnają się z rodzinami. Ale pewnego dnia zdarzył się cud: pociąg przyjechał do Campeche o dwie godziny za wcześnie. Wszyscy biegali zdenerwowani: gdzie moja żona, gdzie moje dzieci, gdzie moje walizki? Potem okazało się, że to pociąg wczorajszy! ..."

        cytat z Erich von Däniken - Dzień, w którym przybyli bogowie.
    • Gość: Grzesiek Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 17:38
      Tutaj bym spekulował tę kwestię. I sam osobiście sprawdzę jak to wyglada, w pociagach klasy TLK, ponieważ w Ex i EIC jest zakaz. Osobiście uważam, ze pasazer z biletem 2 klasy nie powinien przebywać w wagonie klasy 1.
      • Gość: tamta Re: Miejscówka u konduktora tylko na własne ryzyk IP: 217.153.87.* 28.09.11, 13:16
        ...bo śmierdzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja