Gość: quosoo
IP: 192.193.221.*
11.10.11, 10:53
(...)Mirosław N. przyznał się tylko do tego, że wysyłał dziewczyny za granicę. Twierdzi jednak, że nie wiedział, iż zmuszano je do prostytucji.
Prawdopodobnie profil werbowanych kobiet wskazywal na to, iż jadą do pracy naukowej w renomowanych ośrodkach badawczych i wyższych uczelniach.