Aquapark nie dla dzieci z autyzmem

    • Gość: Tantrum Ratownicy to często ludzie po wychowaniu fizycznym IP: 194.8.126.* 21.11.11, 11:15
      czyli (nie)popularni wuefiści. Większość z nich to buraki jakich mało. Niewielu z nich potrafi prowadzić lekcje wuefu.
    • Gość: ja Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.11, 11:15
      z tego co wiem te dzieci są bardzo inteligentne. Także nie krytykujcie bo zapewne w jakiejś dziedzinie powali was na łopatki.
    • saqigar To jest nieodpowiedzialnosc rodzicow! 21.11.11, 11:16
      Obsluga basenu robila to, co trzeba, chcac zapewnic bezpieczenstwo i umozliwic innym korzystanie z basenu tak, jak przewiduje to jego przeznaczenie.
      A rodzice powinni powiadomic obsluge basenu, ze maja specjalne potrzeby. Co jesli dziecko zakrztusiloby sie woda i ratownik zaczalby je na sile wyciagac? Zacytuje: "Gdyby tego chłopca, nie daj Boże, próbowano na siłę wyciągnąć z basenu, toby dopiero było! - Billewicz łapie się za głowę".
      Ale "place - wymagam", "moje dziecko ma szczegolne potrzeby - kazdy ma to uwzglednic", to zlote zasady naszego nowobogackiego spoleczenstwa.
      • pogromca_kretynow Re: sam na to wpadles, czy ktos Ci powiedzial? 21.11.11, 11:23
        saqigar napisał:

        > Obsluga basenu robila to, co trzeba, chcac zapewnic bezpieczenstwo i umozliwic

        Ratownicy robili wszystko aby nic nie robic.

        > innym korzystanie z basenu tak, jak przewiduje to jego przeznaczenie.

        Basen sluzy do plywania.

        > A rodzice powinni powiadomic obsluge basenu, ze maja specjalne potrzeby. Co jes

        Jakie konkretnie specjalne potrzeby maja rodzice dzieci autystycznych na basenie?

        > li dziecko zakrztusiloby sie woda i ratownik zaczalby je na sile wyciagac? Zacy
        > tuje: "Gdyby tego chłopca, nie daj Boże, próbowano na siłę wyciągnąć z basenu,
        > toby dopiero było! - Billewicz łapie się za głowę".
        > Ale "place - wymagam", "moje dziecko ma szczegolne potrzeby - kazdy ma to uwzgl
        > ednic", to zlote zasady naszego nowobogackiego spoleczenstwa.

        Faktycznie nowobogaccy rodzice, to tego stopnie maja przewrocone w glowach, ze zafundowali sobie autystyczne dziecko.
        • miliwati Re: sam na to wpadles, czy ktos Ci powiedzial? 21.11.11, 11:39
          pogromca_kretynow napisała:

          > saqigar napisał:
          >
          > > Obsluga basenu robila to, co trzeba, chcac zapewnic bezpieczenstwo i umoz
          > liwic
          >
          > Ratownicy robili wszystko aby nic nie robic.

          I bardzo dobrze. To się nazywa prewencja.

          > > innym korzystanie z basenu tak, jak przewiduje to jego przeznaczenie.
          >
          > Basen sluzy do plywania.

          Ale ten służył do pływania sportowego, a do pluskania się z deską służył inny.

          > > A rodzice powinni powiadomic obsluge basenu, ze maja specjalne potrzeby.
          > Co jes
          >
          > Jakie konkretnie specjalne potrzeby maja rodzice dzieci autystycznych na baseni
          > e?

          Że dziecko nieumiejące pływać pakują tam, gdzie jest basen sportowy, mimo dostępności basenu do uczenia się.

        • saqigar Re: sam na to wpadles, czy ktos Ci powiedzial? 21.11.11, 11:44
          Owszem, basen sportowy sluzy do szybkiego plywania, a nie pluskania sie z deska -> "place - wymagam".

          "Mąż spokojnie wyjaśnił, że syn ma autyzm i że nie zrozumie, dlaczego musi natychmiast opuścić swój ulubiony tor, że korzysta z niego od dwóch lat i czuje się tam bezpiecznie - relacjonuje pani Magdalena." -> "moje dziecko ma szczegolne potrzeby - kazdy ma to uwzglednic"

          Faktycznie nowobogaccy rodzice, to tego stopnie maja przewrocone w glowach, ze
          zafundowali sobie autystyczne dziecko -> demagogia, niemajaca nic wspolnego z tym, co napisalem
          • pogromca_kretynow Re: sam na to wpadles, czy ktos Ci powiedzial? 21.11.11, 12:28
            saqigar napisał:

            > Owszem, basen sportowy sluzy do szybkiego plywania, a nie pluskania sie z deska
            > -> "place - wymagam".

            A co to jest szybkie plywanie? A plywac szybko z deska to mozna?
            >
            > "Mąż spokojnie wyjaśnił, że syn ma autyzm i że nie zrozumie, dlaczego musi naty
            > chmiast opuścić swój ulubiony tor, że korzysta z niego od dwóch lat i czuje się
            > tam bezpiecznie - relacjonuje pani Magdalena." -> "moje dziecko ma szczego
            > lne potrzeby - kazdy ma to uwzglednic"
            >
            > Faktycznie nowobogaccy rodzice, to tego stopnie maja przewrocone w glowach, ze
            > zafundowali sobie autystyczne dziecko -> demagogia, niemajaca nic wspolneg
            > o z tym, co napisalem

            To ty uzyles sformulowania "nowobogaccy", a nie ja.
          • janblog Re: sam na to wpadles, czy ktos Ci powiedzial? 21.11.11, 12:30
            saqigar napisał:

            > Owszem, basen sportowy sluzy do szybkiego plywania, a nie pluskania sie z deska
            > -> "place - wymagam".
            >
            > "Mąż spokojnie wyjaśnił, że syn ma autyzm i że nie zrozumie, dlaczego musi naty
            > chmiast opuścić swój ulubiony tor, że korzysta z niego od dwóch lat i czuje się
            > tam bezpiecznie - relacjonuje pani Magdalena." -> "moje dziecko ma szczego
            > lne potrzeby - kazdy ma to uwzglednic"
            >
            > Faktycznie nowobogaccy rodzice, to tego stopnie maja przewrocone w glowach, ze
            > zafundowali sobie autystyczne dziecko -> demagogia, niemajaca nic wspolneg
            > o z tym, co napisalem
            STOP
            . do niczego w ten sposób nie dojdziemy .Najpierw trzeba zrozumieć tą łatkę jaką lekarze przypięli dziecku . RAZ JESZCZE POWTARZAM - TO NIE JEST CHOROBA .
            Te kochane dzieciaki nie mogą się z nami dogadać bo my ich nie rozumiemy . /to my jesteśmy mniej rozwinięci umysłowo ,to my nie potrafimy myśleć koncepcyjnie /całościowo / Nie da się tego problemu wyjaśnić w kilku zdaniach . TE DZIECIAKI SĄ NAJBARDZIEJ ZDROWE . I Są GENIUSZAMI /jak byśmy chcieli ich ze sobą porównać /.nie bierzcie tego do siebie - chcę tylko wyjaśnić ,że funkcjonuje fałszywy pogląd ...JAK JEST KTOŚ INNY TO OD RAZU MUSI BYĆ chory.to jest bzdura . Myślenie koncepcyjne jest jakby najlepszą metodą postrzegania . Przykład : mam przed sobą stronę książki . - my czytamy ja linijka po linijce,słowo po słowie -TO JEST WŁAŚNIE LINIOWE MYŚLENIE - POSTRZEGANIE / nie jest to wadą . tak czyta większość ludzi . ALE są ludzie którzy czytają taką stronę jako całość -spojrzał i wie .... i To te dzieciaki tak właśnie widzą .spojrzą na stronę i już wiedzą - już przeczytali .. a mu w szkole każemy czytać linijkę po linijce ...i dzieciak ma uraz - po co kiedy on już dawno ,jak tylko zerknął już wie co tam pisze . NIE RÓBCIE Z TYCH DZIECI idiotów i niedorozwiniętych bo tak nie jest - to te dzieciaki wyprzedzają nas w rozwoju .. i to one nie rozumieją ...jak można tak liniowo myśleć i czytać.BO MOŻNA SZYBCIEJ -całościowo - koncepcyjnie . /tak właśnie czynią ,zachowują się" geniusze" - i większość ich nie rozumie a tylko dlatego ,że oni myślą inaczej znacznie szybciej . CZYLI NIE JEST TO CHOROBA . WRĘCZ COŚ BARDZO DOBREGO .
            • miliwati Re: sam na to wpadles, czy ktos Ci powiedzial? 21.11.11, 12:54
              janblog napisał:

              > NIE RÓBCIE Z TYCH DZIECI idiotów i niedorozwiniętych bo tak nie jest - to te
              > dzieciaki wyprzedzają nas w rozwoju .. i to one nie rozumieją ...jak można tak

              Jak są takie genialne, to jak to jest że tego "nie rozumieją"?

              > liniowo myśleć i czytać.BO MOŻNA SZYBCIEJ -całościowo - koncepcyjnie . /tak wła
              > śnie czynią ,zachowują się" geniusze" - i większość ich nie rozumie a tylko dla

              Geniusz nie polega na tym że przeszedł kurs szybkiego czytania tylko na tym że umie coś wymyślić.

              > tego ,że oni myślą inaczej znacznie szybciej . CZYLI NIE JEST TO CHOROBA . WRĘ
              > CZ COŚ BARDZO DOBREGO .

              Tyś się chyba "Rainmana" za dużo naoglądał. Geniusz bez kontaktu ze światem zewnętrznym jest OKDR.

            • Gość: vcfxd Re: sam na to wpadles, czy ktos Ci powiedzial? IP: *.toya.net.pl 21.11.11, 13:10
              Tak, a koty odpędzaja duchy, a mikroby nie istnieja bo ich nie widać.
            • Gość: gvfcdxs Re: sam na to wpadles, czy ktos Ci powiedzial? IP: *.toya.net.pl 21.11.11, 13:12
              A po śmierci rodziców to cudowne dziecko umrze z głodu albo utonie w swych fekaliach, taki ten autyzm jest dobry!
          • pandzik Re: sam na to wpadles, czy ktos Ci powiedzial? 21.11.11, 16:27
            "a nie pluskania sie z deska -> "place - wymagam"."

            Jaki czas jest wymagany? Dziecko przepływało z tą deską za każdym razem 15 basenów. To nie jest dziecko, które NIE UMIE pływać. To jest dziecko, które zawsze pływało z deską i nie rozumie, że w pewnym momencie może ją odstawić.
            Trudno wymagać od dziecka autystycznego, żeby zmieniło swoje stałe zachowania. Natomiast sorry, ale od myslącego dorosłego, jakim przynajmniej w teorii jesteś, można wymagać, że wrzuci w google hasło "autyzm" i przeczyta cokolwiek, zanim zacznie pisać takie bzdety.
            Powtarzam, dla ułatwienia - TO, ŻE MAŁY PŁYWA Z DESKĄ, NIE OZNACZA, ŻE NIE UMIE PŁYWAĆ.
            I tak nie wierzę, że do ciebie dotrze, ale niech nie będzie, że nie próbowałam.
            • miliwati Re: sam na to wpadles, czy ktos Ci powiedzial? 22.11.11, 11:42
              pandzik napisał:

              > Powtarzam, dla ułatwienia - TO, ŻE MAŁY PŁYWA Z DESKĄ, NIE OZNACZA, ŻE NIE UMIE
              > PŁYWAĆ.

              Niech ją odłoży i pokaże.
    • qazokm Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 11:16
      Pytanie zasadnicze jest takie: czy dziecko umie pływać bez deski. Bo jeśli nie umie, to niech nie pływa na głębokiej wodzie, bo jak sie, nie daj Bóg, utopi, to kto beknie? Ratownik.
    • Gość: Ivo Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: 86.47.109.* 21.11.11, 11:18
      Ale jakby dziecku się coś się stało, to wszyscy by grzmieli, że personel basenu był winien, bo nie powinien do tego dopuścić!!! Ludzie są naprawdę dziwni.
      • Gość: wert Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: 178.73.49.* 21.11.11, 11:22
        a jakby... a moze pozwolmy ludziom decydowac o sobie?
        • elem901 Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 11:36
          Oczywiscie ze tak! Tylko zdejmijmy za to decydowanie o sobie odpowiedzialnosć z ludzi postronnych - w tym przypadku ratownikow. I wtedy niech sobie nawet ludzie skaczą na główkę do brodzika dopóki nie będa przeszkadzać innych, a ratownik zrobi co w jego mocy by ratować, a nie by zapobiegać.
      • Gość: Zs Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.centertel.pl 21.11.11, 11:56
        Zapewne pomijany jest tu rowniez aspekt nadzoru ojca w czasie ,gdy mlody czlowiek plywa nie wyobrazam sobie rodzica dziecka o jakimkolwiek schorzeniu aby wrzucil dIecko do basenu ,a sam sie opalal " dziecko bylo wiec pod nadzorem,jesli to jest taki wielki problem to dlaczego nie dostrzerzono tego przez dqa lata jak rowniez szanowny pan ratownik dostrzegl tego chlopca pod koniec jego lekcji plywania...
    • adlerpl Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 11:23
      W Aquaparku w Tarnowskich górach są:
      - 1 basen sportowy głęboki (na którym pływało to dziecko)
      - 1 basen o głębokości może do kolan gdzie bawi się pełno dzieci
      - 1 basen z falą

      Rodzice dobrze wybrali basen bo jest tam cicho, jeżeli ma się dziecko na oku to nic się nie stanie.
    • Gość: Sveta Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.11, 11:24
      Chory kraj!
    • Gość: Michał Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.kancelaria-akces.pl 21.11.11, 11:26
      Chamstwo, niedouczenie i brak zrozumienia na całej linii (od ratowników po dyrekcję). Czasami bywałem w aquaparku w Tarnowskich Górach, ale po tym artykule już się tam nie wybiorę. Pozdrowienia dla Kuby i Jego Rodziców.
      • Gość: matka 20-latka Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.11.11, 11:48
        Nie do końca. Czytam Wasze komentarze i odezwałam się tutaj, bo MAM syna z autyzmem. Wy nie macie. Stajecie raz po jednej, raz po drugiej stronie, w zależności od poglądów, ale tak naprawdę nie wiecie jak to jest w realu.

        I ja... staję po stronie ratowników, z niesmakiem jedynie czytając o SPOSOBIE reakcji, ze zaś o jej treści. Właściwa reakcja ubrana w niewłaściwe słowa, niestety.

        Rodzice powinni zacząć SAMI mysleć o zmianie rutyny. A Rodzice tę rutynę ugruntowują, wykłócając się o ten tor. Okej, dziecko pływało powiedzmy pierwsze pół roku - należało WTEDY zacząć dziecko powolutku przygotowywać, robić mała zmianę, potem większą, tak sie uczy Autystycznego nawet nie tyle elastyczności, ale AKCEPTACJI zmian, do elastyczności daleka droga. i DA SIĘ nauczyć. A Rodzice walczą o ugruntowanie rutyny.

        Wyobraźmy sobie sytuację, ze nagle na tym torze coś się dzieje. Cokolwiek. Ktos obok przepływający zahaczył, przeciez niechcący, gdzieś coś lupneło solidnie - jak zachowa się Dziecko? Nie wiem, mój by zgłupiał i wpadł w panike i od razu przestałby umieć pływac, nawet z deską. W trakcie takiego napadu paniki mozna mówić jak do ściany - zero komunikacji, chociaż normalnie komunikacja jest okej. A co najgorsze -jest nieprzewidywalny. ratownik, ratując - ma okreslone czynności do wykonania. jasne, ale w przypadku gdy wie czego się spodziewać. Tutaj nie wie. I ja ich rozumiem, rozumiem ich obawy, bo ja sama je mam, a przecież to MOJE DZIECKO i podobno ja je znam najlepiej.

        W sytuacji nagłej, trudnej - ja mam 20 lat stażu, ja WIEM, co należy zrobić, bo trzeba umieć przewidzieć nieprzewidywalne, ale tez wiem to tylko w odniesieniu do Mojego Syna, do Innego już bym nie była taka odważna... Szanowni Państwo (do Rodziców Kuby) - pomyślcie o tym. ja wiem jak to jest, kiedy po latach alienacji nagle się znajduje miejsce, gdzie Moje Dziecko niczym się nie różni i mam takie złudzenie, ze jest zwykłe, zdrowe. I za wszelką cenę ja chcę WIDZIEĆ Moje (prawie) Zdrowe Dziecko. Nawet jeśli TYLKO wt ym basenie, bo wszędzie indziej ma autyzm...

        Ale to nieprawda. To tylko złudzenie i wcale Dziecku nie pomaga.
        • lech2011 Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 12:07

          "> I ja... staję po stronie ratowników, z niesmakiem jedynie czytając o SPOSOBIE...."


          Brawo !!!
          • inside_again Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 13:02
            Dziękuję Ci bardzo (tu "matka 20-latka zalogowana).
            Wiele dla mnie znaczy Twój Wpis, bo oczywiście zdajesz sobie sprawę, ze moje poglądy są niepopularne, ale muszą być wysłuchane (z niechęcią) bo przecież "mam syna z autyzmem".

            Właśnie. MAM.
            I pojawia się pytanie z przykładem (gdzie mamy własnie przykład z artykułu):

            MAM dziecko z autyzmem. Ile i co mi się NALEŻY?
            Na pewno należy mi się wsparcie medyczne i terapeutyczne (niedostępne w Polsce na sensownych zasadach). Na pewno należy mi się prawo do informowania świata o autyźmie i prawo do otrzymania czasu i życzliwego wysłuchania tego, co mam do powiedzenia.

            na pewno mi się NIE NALEŻY - dostosowywanie reguł świat do Mojego Dziecka z Autyzmem.
            To nie jest moja wina, autyzm mojego dziecka to skutek (jeden z wielu) konkretnej rzadkiej choroby genetycznej. Ale to nie jest tez wina świata, bo świat nie jest chory na rzadką chorobę genetyczną. A poza tym "świata" jest więcej ;-)

            Rzecz nie polega na dostosowaniu świata do autyzmu, bo zaraz będziemy dostosowywać świat do ceroidolipofuscynozy albo mukopolisacharydozy typ jakiśtam. NIE. Człowiek Autystyczny - ma szanse, ale nigdy w sytuacji kiedy UTWIERDZA się Jego problemy, nie zaś eliminuje. Powinien byś system, w który wpada Rodzina z Autyzmem (ceroidolipofuyycnozą czy czymkolwiek), system pomocy i wsparcia, ale powinne też być jasne zasady. Obowiązują ogólnie? Sorry, Winnetou - autyzm nie autyzm - ma się dostosować. Nie potrafi? Trzeba się postarać by potrafił. Proste.

            Nie zmieniać zasad Ogółu - zmienić podejście do Jednostki.
            Tego mi zabrakło tutaj. Rodzicie chcą nagiąć zasady i desperacko o to walczą, nie zauważając, ze niczego w ten sposób nie rozwiązują a potencjalnie mogą stworzyć nowe problemy. Dla obcych ludzi, którzy niczemu nie zawinili, oni jedynie trzymają się zasad, na których zostali gdzieśtam zatrudnieni. Zgadzam się, że Ratownik mógł był powiedzieć wiele rzeczy inaczej. Możemy Mu zwrócić uwagę, ze świat się nie kończy na nim i na przepisach, warto się douczyć, doczytać, bo może na swojej drodze spotkać różne sytuacje i powinien umieć się znaleźc elegancko.

            Ale powinien powiedzieć NIE.
            Powiedział NIE.
            Nie linczujmy go, bo miał rację. I mówię to jako rodzic dorosłego faceta z autyzmem.
            Co nie zmienia faktu, ze JA bym popełzła jeszcze raz, pogadała z tym ratownikiem - "Panie, a moze da się osiągnąć consensus? Może pan coś doradzi, a ja przemyślę i wszyscy będą szczęsliwi?". Łatwiej zrobić medialna zadymę z klikalnym tytułem. Trudniej ROZWIĄZAĆ PROBLEM.
    • Gość: as ratownicy zachowali sie bardzo profesjonalnie IP: 94.75.122.* 21.11.11, 11:31
      i wielki szacun dla nich bo od tego sa dbaja o zdrowie i zycie ludzi ktorzy tam plywaja po prostu wykonywali swoja prace

      wobrazcie sobie sytuacje kiedy te dziecko zachlystnie sie woda i zacznie topic i tonie co wtedy winny ratownik bo nie reagowal ze plywalo w basenie na glebokiej wodzie wtedy rodzice oskarzyli by ratownika o to ze utopil sie przez nich

      raz ze rodzice nieodpowiedzialni bo skoro dziecko moze tak reagowac to plywanie na takiej glebokosci powinni wziasc konsekwencje na siebie i podpisac jakies oswiadczenie ze to ich odpowiedzialnosc

      a dwa pojscie z tym do znajomego w gazecie to naduzycie
      • Gość: Niki Re: ratownicy zachowali sie bardzo profesjonalnie IP: 193.111.166.* 21.11.11, 11:47
        w swoich teoriach "co by było gdyby ..." nie uwzględniłeś wersji gdy ojciec przed wrzuceniem dziecka do wody poi go alkoholem. Dopiero przy takim scenariuszu postawa ratownika nabiera cech bohaterstwa.
    • beth7 Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 11:33
      Widziałam kiedyś autyka w akcji - ryk, kwik i pisk i tępy wzrok.


    • Gość: out Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.11, 11:36
      Ratownik leniuszek. Oczywiscie cala obsługa tu sie wpisała, ze odpowiedzilność. A po co tam pracuje szanowny pan? Jesteś w robocie. A robota polega na obserwacji pływających.Tylko i wyłącznie. Zwolnij się kochany, jak chcesz patrzeć w niebo.
      • Gość: as Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: 94.75.122.* 21.11.11, 11:38
        Gość portalu: out napisał(a):

        > Ratownik leniuszek. Oczywiscie cala obsługa tu sie wpisała, ze odpowiedzilność.
        > A po co tam pracuje szanowny pan? Jesteś w robocie. A robota polega na obserwa
        > cji pływających.Tylko i wyłącznie. Zwolnij się kochany, jak chcesz patrzeć w ni
        > ebo.

        rownie dobrze mozna powiedziec ze dziecko autystyczne powinno przyprowadzic wlasnego ratownika tylko dla siebie skoro rodzice nie chca byc odpowiedzialni
    • Gość: wczorajsieurodzili Dlatego lepiej nie mieć potomstwa na tym świecie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.11, 11:37
      Każdy dorosły widząc co dzieje się na świecie (chyba że ma wyprany mózg przez seriale,gazetki,filmy) NIE RYZYKOWAŁBY upodlenia swojego potomstwa. Nie rozumiem dorosłych - tyle przeżyli i widzieli, a mnożą się żeby ich potomstwo doświadczyło tego samego ,a nawet gorszych rzeczy ,bo coś mi się zdaje że będzie niedługo III wojna światowa.
    • janblog Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 11:41
      Drodzy rodzice Autyzm nie jest chorobą .TO JEST INNY SPOSÓB POSTRZEGANIA RZECZYWISTOŚCI Te wspaniałe dzieciaki myślą koncepcyjnie nie liniowo jak my pozostali . I to my mamy problem ,bo nie potrafimy objąć problemu szerzej a ONE tak .Za rok dosłownie już na pewno w 2013 roku to ONE będą nas pouczać i pomagać nam zaadoptować się do nowych warunków postrzegania . TO SĄ DZIECI PRZYSZŁOŚCI - TO GENIUSZE .Pamiętajcie one postrzegają koncepcyjnie już teraz a my nie - stąd problem .To te dzieciaki wyprzedzają nas w rozwoju ..Dużo je pytajcie słuchajcie ,zrozumiecie ,one nie potrzebują wyliczanki by coś zrozumieć czy policzyć ...ONE JUŻ WIEDZĄ . tylko w tym liniowym języku -one nie potrafią tego powiedzieć .Stąd liniowcy ich nie rozumieją. Jak patrzą na coś to widzą na raz wszystko . a my wybieramy poszczególne kawałki .Jak patrzą na rysunek to widzą całość.Nie są im potrzebne szczegóły. Tam ktoś się wypowiadał ,że jak pływa na desce to może z niej spaść i będzie problem .. TO TA OSOBA MA PROBLEM ,TO TA OSOBA WIDZI LINIOWO PROBLEM a dziecko wasze widzi całość i wcale nie znaczy ,że jest w niebezpieczeństwie ..wręcz przeciwnie - ONO WIĘCEJ WIE I POSTRZEGA - bo widzi całość .
      • Gość: matka 20-latka Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.11.11, 11:57
        Wszystko pięknie. Tylko najpierw musi JEŚĆ, bo musi żyć, żeby nam o tym wszystkim powiedzieć. A nie zje, bo nie czuje głodu, bo tak ma i STALE potrzebuje kogoś, kto za niego o tym pomysli. Jeśli nie ma takiego kogoś to się zagłodzi nie zdając sobie nawet z tego sprawy.

        Musi wyjść SAM na ulicę, a nie zrobi tego, bo dla Niego ta ulica codziennie jest inna.
        Musi CZUĆ chęć nawiązania kontaktu z "nami" ale... nie czuje. Nie widzi potrzeby, Jemu jest fajnie pośród książek i w zasadzie dlaczego ma to zmieniać?

        Więc nic nam nie powie, jeżeli my sami nie będziemy tego chcieć, chociaż może do powiedzenia miałby i nawet dużo. I przestańmy wreszcie sie oszukiwac. Niestety - w sprawach elementarnych to MY musimy myśleć, bo Geniusz nie zaprząta sobie umysłu byle czym :-( A co najgorsze - chociaż Geniusz - nie potrafi wyciągac wniosków, trzeba tego nauczyć, nie potrafi przewidywać konsekwencji, tego trzeba nauczyć. Wciąż NIE nauczyłam....
        • loca1 Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 12:21
          matka 20-latka, bardzo generalizujesz. Nie kazde dziecko z autyzmem jest takie samo. Moje sygnalizuje glod, chec przytulenia sie i inne potrzeby. Ale basen to jest basen - nawet zdrowi lubia plywac na konkretnym torze ;)
      • Gość: janspruce Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.11, 11:58
        Jak autyzm nie jest choroba to niech idzie sie plywac z deska do brodzika.
        Takie sa [przepisy i trzeba je przestrzegac czy nam sie to podoba czy nie.
        • makrama1 Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 22:17
          Gość portalu: janspruce napisał(a):

          > Jak autyzm nie jest choroba to niech idzie sie plywac z deska do brodzika.
          > Takie sa [przepisy i trzeba je przestrzegac czy nam sie to podoba czy nie.

          Kolejna osoba powołująca się na przepisy. A tak konkretnie to jakie one są?
    • Gość: agnieszka79 Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.CNet.Gawex.PL 21.11.11, 11:47
      przeciez ten chlopiec znal ten basen,ciemnota autysta to nie glupek,pewnie lepiej plywal niz inne dzieci,poki ktos nie ma tego problemu nie zrozumie
      • Gość: matka 20-latka Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.11.11, 12:08
        Nie. Ten Chłopiec nie znał BASENU.
        On znał TYLKO ten tor. I tylko w określonych okolicznościach.
        Wystarczy drobiazg, okoliczności sie zmienią - i już jest zupełnie coś innego.

        przykład: nauczyłam Syna przechodzić przez ulicę samodzielnie. Znaczy MI się tak wydawało. Któregoś dnia stoi... stoi... ulica pusta, on stoi...pytam dlaczego stoi - a On mi na to "Bo nie przejechał czerwony samochód". ROZUMIESZ???? mam nadzieję....
    • Gość: Emmii Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.11, 11:48
      tutaj trzeba poruszyć dwie kwestie...pierwsza to sposób w jaki ratownicy potraktowali sprawę,bo można to było załatwić kulturalnie i ze zrozumieniem...
      ale mnie bardziej martwi co innego...siedmiolatek pływał tam od dwóch lat,czyli zaczął mając 5...jestem matką dwójki maluchów i zastanawiam się głęboko który normalny rodzić wpuszcza 5-cio czy nawet 7-mio letnie dziecko na basen sportowy który jest głęboki...ja swojej zdrowej córki bym tam w życiu nie wpuściła a co dopiero gdybym wiedziała że dziecko jest chore. Taki basen to nie jest miejsce dla małych dzieci bez względu na ich zdrowie...a rodzice wykazali się kompletnym brakiem rozsądku i dziwi mnie ich oburzenie bo szczerze mówiąc ratownicy mieli rację...to rodzice popełnili błąd pozwalając takiemu maluchowi tam pływać ...gdyby od początku pływał na basenie odpowiednim do jego wieku to nikt nie miał by problemu i ich nie przeganiał...a ratownik jest od tego by pilnować bezpieczeństwa na basenie...i wyganiajac ich nie brał pod uwagę zdrowia dziecka,tylko jego wiek...i tak powinno być...w końcu wszyscy jesteśmy równi...a gdyby jednak coś poszło nie tak i mały by się utopił??to kto by odpowiadał za to i do kogo by wszyscy mieli pretensje??już widzę te nagłówki"niekompetencja ratowników przyczyną utonięcia".......
      tak więc uważam że pretensje można mieć jedynie do nich co do formy przekazu....bo rację mieli w 100%...za to podziwiam lekkomyślność rodziców....gratulacje....i życzę szczęścia bo przy takim sposobie myślenia będzie wam bardzo potrzebne...
      • loca1 Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 12:00
        Moje dzieci pływają na głębokim basenie ze mną, jestem obok zawsze. I tu właśnie tak było. Jak chcą, nie boją się, to będę nadal tam z nimi chodzić.
      • gulcia77 Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 12:30
        Przestań! A gdyby twoje dziecko umiało pływać, też trzymałabyś je w brodziku?? Mój ojciec nauczył mnie pływać w wieku 3/4 lat. I to nie w basenie, ale na środku jeziora Okunie, k/Barlinka.
        Natomiast w kwestii dziecka autystycznego, dużo mądrych rzeczy pisze mama20latka. Warto poczytać.
        • Gość: Emmii Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.11, 14:07
          tu nikt nie pisał o brodziku....więc nie przesadzajmy....a małego dziecka nie wpuściłabym do dużego basenu choćby nawet umiało pływać...a nad jeziorem nie pozwalam wychodzić głębiej niż na tyle by sama była w stanie ustać na nogach,mimo iż jestem obok i w każdej chwili mogę ją złapać...to że dziecko się nie boi to nie argument,wiele dzieci niebezpieczeństwa nie czuje,stąd tyle różnych wypadków,jak choćby wypadnięcia z okien....zapewne dzieci które spadły nie bały się tam wejść skoro to zrobiły....wszędzie trzeba zachować zdrowy rozsądek...że dziecko się nie boi nie znaczy że to jest dla niego bezpieczne...a swojej reakcji w sytuacji zagrożenia też nie przewidzisz...bo ludzie w stresie różnie reagują...zwłaszcza gdy chodzi o ich dziecko...
    • kropka9991 Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 11:55
      Bo my Polacy troszczymy się tylko o embriony. A jak już z embiona urodzi się żywe dziecko, nasze zainteresowanie i troska zanika. To tzw. podejście chrześciańskie.
    • Gość: winni są rodzice Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.client.duna.pl 21.11.11, 11:56
      Ratownik miał absolutną rację, winni są rodzice chorego dziecka, którzy pozwolili małemu pływać z deską na basenie sportowym, tym samym uniemożliwiając pływanie na tym torze np. kilku innym szybko pływającym klientom. Jaka to wymówka, że pływa tam do 2 lat? Żadna! Po prostu bezmyślni rodzice uznali że są świętymi krowami, mają preferencje (a niby dlaczego?) wszystko im wolno i od początku postępowali źle. Z jakiej racji dziecko autystyczne powinno być w tym przypadku traktowane lepiej a inni użytkownicy basenu mają być poszkodowani? Skoro basen dla uczących się pływać znajduje się w innej niecce to właśnie tam powinni się doskonalić wszyscy uczący się bez wyjątku na to jakie (wg nich samych) mają "preferencje"
      PS. Pracowałem kilka lat na basenie i wiem jaką zakałą dla innych są takie "święte krowy"
      • db192 Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 12:09
        Przez dwa lata ratownikom to nie przeszkadzało. Jak rozumiem ratownik ma prawo postępować wg swojego "widzimisię? Raz coś akceptuje a raz nie, bo "pan na zagrodzie..." Czy obowiązują go jakieś zasady, w tym regulamin? Basen to nie prywatna własność ratownika. A popełnił on błąd, bo jego szef w końcu to przyznał - co jest w artykule. W razie czego wystarczy basen zorganizować tak, jak opisuje to ktoś w jednym poście - godziny dla seniorów, dla dzieci lub tory dla pływających wolniej lub szybciej i koniec. A jak się komuś nie chce ruszyć głową, tylko lubi sobie "porządzić"...
      • Gość: Emmii Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.11, 12:09
        ja będąc w takiej sytuacji zrobiłabym zupełnie inaczej...przy pierwszej wizycie poszłabym do ratowników,przedstawiła sytuację i zapytała gdzie moje dziecko powinno pływać,zaznaczając że będzie tm pływać za każdym razem.Wtedy to ratownik dobrał by miejsce bezpieczne i odpowiednie dla dziecka wiec czułabym się bezpieczniej i spokojniej a do mnie nikt nie miałby pretensji i nikt by mnie z dzieckiem nie przeganiał...sytuacja byłaby dla wszystkich jasna...a tak sami stworzyli problem i jeszcze mają pretensje...czemu coraz większe grono rodziców nie używa mózgu??????nie można myśleć tylko o sobie i oczekiwać że wszyscy będą nam ustępować...i nie można też uważać tak jak tu ktoś napisał że nasze dziecko widzi szerzej i samo wie czy coś mu zagraża....nie dajmy się zwariować....dziecko to dziecko...rodzic jest od tego by dbać o jego bezpieczeństwo a nie ono samo...nie możemy zrzucać na innych odpowiedzialności za wszystko,to my odpowiadamy za nasze dzieci...
        • Gość: 5 Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.11, 12:29
          Gość portalu: Emmii napisał(a):
          >czemu coraz większe grono rodziców nie używa mózgu??????

          teraz juz wiesz, dlaczego maja autystyczne dziecko :P
    • truten.zenobi a spójrzcie na to z drugiej strony... 21.11.11, 12:02
      kto będzie odpowiadał w przypadku jakiegos wypadku?
      nie sadze by prokurator przejąła się tego typu argumentami tylko by poprostu stwierdził że ratownik nie dopełnił swoich obowiazków.

      łatwo być fajnym i miłym gdy odpowiedzialnośc "w razie co" ponosi ktos inny.
    • Gość: zdrowynaumyśle "nie potrafi podjąć dialogu..." A co w tym IP: *.barn.cable.virginmedia.com 21.11.11, 12:11
      takiego dziwnego?
      Ja też z idiotami nie rozmawiam, a nie jestem autystyczny, tylko ROZSĄDNY.
      • miliwati Re: "nie potrafi podjąć dialogu..." A co w tym 21.11.11, 12:22
        Gość portalu: zdrowynaumyśle napisał(a):

        > takiego dziwnego?
        > Ja też z idiotami nie rozmawiam, a nie jestem autystyczny, tylko ROZSĄDNY.

        No ale ratownik musiał gadać z tym ojcem bo odpowiada za bezpieczeństwo.
    • Gość: jaras Aquapark IP: *.lublin.mm.pl 21.11.11, 12:16
      Ja już z tego obiektu nie korzystam od 2 lat miałem podobną przygodę..
    • Gość: gew Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.11, 12:20
      Ratownicy mieli absolutną rację. Basen sportowy to nie miejsce dla dziecka ktore z uwagi na swoja chorobe nie wypelnia poleceń i nie zwraca uwagi na to, co sie dzieje wokoł niego. To rodzice tego malca sa nieodpowiedzialni, bo zakladam ze sam sobie nie wymyslil ze bedzie plywal akurat tutaj, tylko ktos go tam przy pierwszej wizycie wsadzil. Ich oburzenie niestety jest z gatunku "mam niepelnosprawne dziecko i mnie sie nalezy, klekajcie narody, zmieniajcie przepisy ja bede robil po swojemu i koniec. a jak nie, to was zaskarze, opisze, zniszcze!"
      To nie przedstawiciele zarzadu basenu powinni przepraszac i sie wstydzic tylko oni
      • Gość: Ratownik WOPR Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.icpnet.pl 21.11.11, 12:47
        Jak zwykle większość wpisów pod artykułem jest autorstwa ludzi, którzy nie mają bladego pojęcia o przepisach, w tym przypadku obowiązujących na pływalni. Postawa rodziców chłopca jest żenująca. Chłopiec nie powinien pływać w basenie sportowym (głębokim), który jest przeznaczony dla umiejących pływać. Ratownik odpowiada za przestrzeganie przepisów i zapewnienie bezpieczeństwa przebywającym na pływalni. Ratownik nie może zajmować się asekuracją nieumiejących pływać, gdyż to wymaga skupienia na jednej osobie a ratownik odpowiada za cały strzeżony akwen. Przedstawione w artykule dziecko wymagało ciągłej asekuracji i nie przekonuje mnie obecność w pobliżu jego ojca, gdyż w przypadku jakiegokolwiek wypadku całkowitą odpowiedzialność karną poniesie ratownik. Potem jeszcze okaże się, że rodzice wytoczą ratownikowi sprawę z powództwa cywilnego żądając wysokiego odszkodowania. Tak wygląda sprawa od strony przepisów i ewentualnej odpowiedzialności. Sposób załatwienia tej sprawy ze strony ratowników i dyrekcji basenu to temat na inną dyskusję. Tutaj się nie wypowiadam, ponieważ nie znam sprawy z pierwszej ręki a wiem, co klienci uważający się za "święte krowy" potrafią mówić i wypisywać. Niedawno bardzo grzecznie poprosiłem jednego z klientów pływalni o zmianę toru, gdyż ten na którym pływał był zarezerwowany. Obok było kilka wolnych torów. Klient najpierw tor zmienił, ale potem napisał skargę, że został przez ratownika wyrzucony z basenu!
    • Gość: KAJA Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.11.11, 12:20
      k
    • satn Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 12:26
      JAK PRZESTANIEMY JEŻDIĆ DO TEGO TZW AQUAPARKU TO BARDZO SZYBKO ZACZNĄ MYŚLEĆ
      czyli dbać o wszystkich a szczególną uwagę zwracać na ludzi pokrzywdzonych przez los.
      a swoją drogą gupota..... kadry basenu nie ma granic
      • Gość: fds Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.toya.net.pl 21.11.11, 13:30
        I dobrze, oby jak najszybciej, ja wtedy zacznę tam jeździć, bo lubię dużo wolnego miejsca.
    • szary212 Wszystko jasne 21.11.11, 12:28
      Dla mnie jest najzupełniej oczywiste, że basenowi zachowali się skandalicznie. Typowo po polsku-katolicku. Tu nie ma nic do dyskusji. Zero empatii, zero wiedzy, zero elementarnej woli współpracy, chamstwo, pogarda wobec klientów, którzy korzystają z obiektu od lat, przecież nie za darmo - to jest faktycznie świetna postawa marketingowa, BTW. Troglodytyzm umysłowy i emocjonalny. Brawo, tak trzymać, Polsko!
      • Gość: qge Re: Wszystko jasne IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.11, 12:34
        chamstwem i pogardą wobec innych klientów wykazali sie rodzice bachora, który od dwóch lat blokuje tor, pływając z deseczka w basenie, do ktorego nie powinien mieć wstępu
      • Gość: Nina Re: Wszystko jasne IP: *.wieszowanet.pl 22.11.11, 21:48
        Zachęcam do przeczytania moich kilku refleksji na temat tego artykułu. Ukazały się dzisiaj, tj. 22.11 - wtorek, ok. 21:30. Autor: gość nina. Jest zbyt wiele argumentów, których przytoczenie zajęłoby mi zbyt dużo czasu. Pozdrawiam.
    • Gość: gość Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.energo.krakow.pl 21.11.11, 12:29
      Biorąc pod uwagę reakcję ratownika w danym momencie w stosunku do obecnych przepisów to była ona z pewnością adekwatna do zaistniałej sytuacji. Według ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych z dnia 18 sierpnia 2011 roku (Dz. U. z 2011 r. Nr 208, poz. 1240) do obowiązków ratowmnika należy m.in. "sygnalizowanie, za pomocą urządzeń alarmowych, naruszeń zasad korzystania z wyznaczonego obszaru wodnego w szczególności granicy strefy dla umiejących pływać, a w kąpieliskach także nadchodzącej burzy" oraz "reagowanie na przypadki naruszania zasad korzystania z wyznaczonego obszaru wodnego". W świetle prawa ratownik postąpił w sposób prawidłowy, można się jedynie spierać co do formy przekazu. To że chłopiec korzystał z pływalni przez 2 lata nie znaczy, że robił to zgodnie z przepisami. To, że kierowca przez 2 lata przekracza prędkość i nie otrzymuje mandatu nie znaczy, że jest to dozwolone. Dlaczego wcześniej ratownicy nie zwracali uwagi ojcu to jest inna kwestia o której przyczynach ciężko dyskutować, jednakże nie zmienia ona prawidłowego poglądu na daną sytuacje. Dokumentem potwierdzającym umiejętności pływackie jest chociażby karta pływacka, której posiadanie napewno uprawniałoby chłopca do korzystania ze strefy dla umiejących pływać. W każdym regulaminie pływalni jest również zapis, iż dzieci do lat 7 mogą korzystać z pływalni jedynie pod opieką opiekuna prawnego. W razie wypadku odpowiedzialność ponosi zarówno ratownik jak i opiekun. W artykule jasno napisane jest, iż opiekun (tato) stał na brzegu w czasie kiedy chłopak pływał-być może ten fakt zaniepokoił ratownika i zalecił zmianę niecki na płytszą, gdyż opiekun może nie posiadać wystarczających umiejętności aby udzielić ewentualnej pomocy w wodzie głębokiej. Martwi mnie tendencyjność artykułu nastawiona na zrobienie taniej sensacji. Wydaje mi się, że każdy współczuje chłopczykowi i jego rodzicom, ale jak zwykle w takiej sytuacji wychodzi nasza polska przywara-"ja wiem najlepiej co mogę, a czego nie". Wszyscy nagle stali się ekspertami od ratownictwa wodnego, a jak przychodzi co do czego to trwoga do.. Na zachodzie ludzie ufają ratownikom, strażnikom itp. gdyż wierzą w wiedzę, doświadczenie, umiejętności i skoro taka osoba mówi, iż dana czynność jest niebezpieczna to tak w istocie musi być i należy się podporządkować jej zaleceniom. Ale przecież Polak zawsze mądry po szkodzie...
      • Gość: Mama 7 latka Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: 83.230.97.* 21.11.11, 12:47
        ojciec pływał z dzieckiem. w artykule jest błąd. Kuba nigdy nie pływa sam. I on brał główna odpowiedzialność za dziecko.
        • Gość: fdsa Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.toya.net.pl 21.11.11, 13:14
          tylko jeden błąd? może jest ich więcej i było zupełnie inaczej?
          • Gość: Kaja Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.11, 13:28
            A może pukniesz się w główkę i na drugi raz pomyślisz, zanim coś napiszesz? Prawda jest taka, że polskie społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe na wspólną egzystencję z ludźmi niepełnosprawnymi. Ba, w naszym popieprzonym kraju, nawet choroby to temat tabu. Pamiętam, jak śp. dziennikarz TVN Fakty Marcin Pawłowski poprowadził po długiej nieobecności kolejne wydanie programu i reakcję moich koleżanek z pracy: "Jak można takich ludzi pokazywać, przecież to niesmaczne". Podobnie jest z obecnością w miejscach użyteczności publicznej dziećmi z zespołem Downa, bez nóg, na wózkach itp. Moja rodzona siostra mawia o swojej koleżance "ta, co ma jedną nóżkę bardziej" (dziewczyna ma porażenie mózgowe), ba, nawet rodzice utwierdzają tylko swoje dzieci w ich chorobach, izolując je od społeczeństwa, że niby to dla ich dobra. Nasze społeczeństwo uznaje ludzi niepełnosprawnych za nieestetycznych, burzących piękno krajobrazu itd. Parę lat temu uszkodziłam sobie śródstopie i przez kilka tygodni chodziłam kuśtykając - komentarzom, a nawet śmiechom nie było końca. Jak mamy uchodzić za ludzi światłych i tolerancyjnych, skoro nie rozumiemy, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi? Ten rok (albo ubiegły) był rokiem tolerancji dla osób niepełnosprawnych i co z tego wynika? Wielkie nic.
            • lillyofthevally Re: Aquapark nie dla dzieci z autyzmem 21.11.11, 13:59
              Gość portalu: Kaja napisał(a):

              > A może pukniesz się w główkę i na drugi raz pomyślisz, zanim coś napiszesz? Pr
              > awda jest taka, że polskie społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe na wspólną egz
              > ystencję z ludźmi niepełnosprawnymi. Jak mamy uchodzić za ludzi światłych i tolerancy
              > jnych, skoro nie rozumiemy, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi? Ten rok (
              > albo ubiegły) był rokiem tolerancji dla osób niepełnosprawnych i co z tego wyni
              > ka? Wielkie nic.
              żenujące.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja