Dodaj do ulubionych

Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osiedl...

IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.11, 11:15
Tak jak napisane po zasilkach ludzie piją. Więc wiadomo kto tam jest. Z drugiej strony nie można wszystkich wrzucić do jednego worka. Sam 3 miesiące bylem bez pracy ale uratowalem mieszkanie ( żona nie pracuje ) Ale trzeba chcieć
Obserwuj wątek
      • Gość: (.)(.) kto zarabia na tych kontenerach? IP: *.beskidmedia.pl 04.12.11, 17:33
        jeden kontener kosztuje kilkaset tysi. kontener nie nadaje sie do uzytku w naszych warunkach klimatycznych, zeby go dobrze ogrzac pradem trzeba by bylo wydac fortune a jak wiadomo zyja w nich ludzie biedni. kontenery sa wiec niedogrzane, zawilgocone i po kilku latach sie rozsypia. trzeba bedzie stawiac nowe.
        zamiast wydawac kilkaset tysi na kontenery moze lepiej byloby doplacic najbiedniejszym do czynszu tak, zeby mogli zyc w normalnych warunkach (nie mam na mysli oczywiscie pijackiej patologii)? wyszloby taniej. ale oczywiscie nie zaroblby znajomy krolika produkujacy te kontenery, a oficjel nie dostalby lapowki
          • Gość: DJ Re: kto zarabia na tych kontenerach? IP: *.static.tvk.wroc.pl 04.12.11, 21:05
            Jeśli takim ludziom się nie pomoże, a wrzuci ich na osiedle kontenerów to powstaną tam bardzo niebezpieczne slumsy, będzie szerzyła się przestępczość w okolicy – na zachodzie próbowano takich rozwiązań i wcale nic dobrego z tego nie wynika – z takich osiedli szybko uciekają zaradni, zostają tylko "złodzieje i pijaczki".

            Dla dobra całego społeczeństwa lepiej jest pomagać tym ludziom. Sprawa nie jest prosta, bo też wolałbym, żeby moje podatki przeznaczać na drogi, szkoły itd. Problem jest taki, że nie ma rozwiązań idealnych – albo cierpieć będą porządni ludzie, którym się nie powiodło, albo pijaczki będą nadużywać pomocy społecznej. Jedno złe i drugie nie dobre.
                  • zdzisiek66 Re: Ludzie! 1 m2 kosztuje 20.000,- zł <<& 05.12.11, 10:43
                    A gdzieś człowieku wyczytał, że jeden kontener ma 15 m2? W 10 kontenerach jest 50 "mieszkań". W 5 następnych będzie więc ok. 25. Jeśli "mieszkanie" ma średnio 15 m2 (a tego nie wiemy, może mieć np. 20 m2), to wychodzi 4 000 za m2. To i tak skandalicznie drogo, jak za blaszane puszki, ale nie 20 000.
                      • Gość: Waldi Re: kontener ma znormalizowane wymiary IP: *.uwm.edu.pl 05.12.11, 12:14
                        Dlatego kontener jest dobry dla ofiar klęsk żywiołowych - powodzianom lub pogorzelcom można zapewnić mieszkanie w kontenerze w ciągu kilku godzin.
                        Natomiast jako stałe mieszkanie kontener ma sens tylko, jeśli jest dużo tańszy niż standardowy domek. Kiedyś Gazeta Olsztyńska pisała, że taki domek kontenerowy kosztuje 20 tys. zł. Olsztyńska Rada Miejska nie zdecydowała się na to rozwiązanie, decydując, że lepiej kupić biednym mieszkanie w bloku za 300 tys.
                        • jakbukda Zbrodnia i kara 05.12.11, 12:31
                          Kontenery w tym konkretnym przypadku nie służą wyłącznie zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych najbiedniejszym, więc cena nie jest najważniejszym kryterium wyboru.

                          1. Ma być straszakiem na niepłacących, a mogących - policzcie ilu dłużników ma każde miasto, a ile kontenerów stawia. Ludzie mający wybór: zapłacić albo trafić do mniejszego mieszkania mniej się przejmą, niż mając wizję wylądowania w blaszanym pudle. Zapożyczą się i spłacą zaległości, żeby trochę dłużej żyć godnie.
                          2. Ma być karą - lądujesz w kontenerze, bo nie płaciłeś, więc nie należy ci się mieszkanie.
                          3. I wreszcie - ma pokazać, że miasto nie "daje" mieszkań leniom i menelom. A to ważne dla PR liberalnej prawicy będącej podstawą władz większości dużych miast.

                          A, że przy okazji zarobi paru kolesi... Odprysk patologii wynikający z większej gangreny.
                    • Gość: piasek Re: Ludzie! 1 m2 kosztuje 20.000,- zł <<& IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 11:06
                      zdzisiek66 napisał:

                      > A gdzieś człowieku wyczytał, że jeden kontener ma 15 m2? W 10 kontenerach jest
                      > 50 "mieszkań".
                      Nie w 10 kontenerach, tylko w 10 modułach. Moduł to jest kilka, kilkanaście kontenerów ustawionych obok siebie, jeden za drugim, etc. Spójrz na te zdjęcia. Tych kontenerów jest od cholery, pogrupowane w moduły.

                      > W 5 następnych będzie więc ok. 25. Jeśli "mieszkanie" ma średnio
                      > 15 m2 (a tego nie wiemy, może mieć np. 20 m2), to wychodzi 4 000 za m2. To i t
                      > ak skandalicznie drogo, jak za blaszane puszki, ale nie 20 000.
                      25 mieszkań w 5 kontenerach to jest tylko Twój wniosek. Tych mieszkań będzie ca. 5. Ta cena jest 20000 zł/m2 i nie chce być inaczej. Pytanie, czy to są wartości netto, czy brutto. Śmiem twierdzić, że o VAT'cie nikt nie wspomniał, bo byłyby jeszcze większe kwoty.
                    • asmok6 Re: Ludzie! 1 m2 kosztuje 20.000,- zł <<& 05.12.11, 11:14
                      zdzisiek66 napisał:

                      > A gdzieś człowieku wyczytał, że jeden kontener ma 15 m2? W 10 kontenerach jest
                      > 50 "mieszkań". W 5 następnych będzie więc ok. 25. Jeśli "mieszkanie" ma średnio
                      > 15 m2 (a tego nie wiemy, może mieć np. 20 m2), to wychodzi 4 000 za m2. To i t
                      > ak skandalicznie drogo, jak za blaszane puszki, ale nie 20 000.

                      Kontenery są znormalizowane, mają około 12m2. W tym artykule są bzdury. W 10 kontenerach nie da się zmieścić 50 mieszkań. Autorka użyła sformułowania "moduł" bez wyjaśniania co ma na myśli.
                      Prawdopodobnie pod tym pojęciem rozumie jeden kompleks kontenerów. Nie douczyła się biedaczka i wzięła się za pisanie.
                      50 mieszkań to minimum 50 kontenerow. Być może rodziny mają mieszkania z dwóch kontenerów, bo nie wyobrazam sobie upchniecia 3 osób i psa w takiej klitce. Co prawda one teoretycznie jako sypialnie są 4ro osobowe, ale wtedy sanitariaty i kuchnia są w oddzielnym. Więc tak czy inaczej na rodzinę wypadną dwa.
                      Niestety autorka wolała się skupić na szlochach niż na przekazaniu konkretnych informacji więc się nie dowiemy ile tych kontenerów jest. Ile wypada na rodzinę, ile na osobę itd.
                      I właściwie dlaczego kupili im wersję z ogrzewaniem elektrycznym? Przecież normalne wodne są nieznacznie droższe za to o wiele tańsze w eksploatacji.

                      Jeśli przyjmiemy że każde mieszkanie to dwa kontenery, to wychodzi 30tys zł za moduł, czyli 2,5tyś zł/m2. To nadal sporo przepłacone. Kiedyś szukałem kontenera na działkę i gotowy z oknami, instalacją itd najtanszy znalazlem za 12. Więc sporo kasy poszlo na przelew, nawet jesli zalozymy ze dostali scianki z dodatkowym ociepleniem.
                      Z tym że sądzę że jest jednak gorzej, skoro wg artykulu samotnym osobom przysluguje 10,5m2 powierzchni mieszkalnej to nie dostali mieszkania dwukontenerowego.

                      Przy takich cenach mogli dostac normalne ogrzewanie centralne. Pewnie specjalnie dostali elektryczne żeby ich wykurzyć w koncu i stamtad.
              • wirusx Re: Dlaczego nie zamieszkają na plebaniach? 05.12.11, 11:48
                Bo wino mszalne im nie smakuje, za słabe... i proboszcz nie wyprowadzi w plener swojej wypasionej bryki, żeby mogli swój złom tam postawić... a i gości byłoby trudno przyjmować... itd. Kto by chciał żyć w takich warunkach i jeszcze odpalać na tacę?
            • andrzejto1 Re: kto zarabia na tych kontenerach? 05.12.11, 10:25
              Gość portalu: DJ napisał(a):

              > Jeśli takim ludziom się nie pomoże, a wrzuci ich na osiedle kontenerów to powst
              > aną tam bardzo niebezpieczne slumsy, będzie szerzyła się przestępczość w okolic
              > y – na zachodzie próbowano takich rozwiązań i wcale nic dobrego z tego ni
              > e wynika – z takich osiedli szybko uciekają zaradni, zostają tylko "złodz
              > ieje i pijaczki".
              >
              > Dla dobra całego społeczeństwa lepiej jest pomagać tym ludziom. Sprawa nie jest
              > prosta, bo też wolałbym, żeby moje podatki przeznaczać na drogi, szkoły itd. P
              > roblem jest taki, że nie ma rozwiązań idealnych – albo cierpieć będą porz
              > ądni ludzie, którym się nie powiodło, albo pijaczki będą nadużywać pomocy społe
              > cznej. Jedno złe i drugie nie dobre.

              Pomóc możesz tylko tym, którzy sami chcą sobie pomóc. Większość nie chce. Za to chce brać zasiłki i żyć na koszt społeczeństwa.
              • jakbukda MOPS 05.12.11, 11:42
                Bzdurą jest rozdawanie pieniędzy zamiast pomocy rzeczowej ze strony MOPS.
                Zamiast pieniędzy "na węgiel" MOPS powinien wydawać wyłącznie talony na odpowiednie ilości węgla, albo rozpisać zapotrzebowanie i dopilnować dowozu zakupionego hurtowo węgla.
                Tak samo wszelka pomoc żywieniowa i wszelka inna (choćby pieluchy i jedzenie dla dzieci) - zakup hurtowy po wynegocjowaniu rabatów od dostawcy/producenta i rozdział pomiędzy potrzebujących - trochę więcej roboty dla urzędników, ale znaczące zmniejszenie środków lub zwiększenie pomocy.
                Polityka pomocy prowadzona możliwie rozsądnie i z myślą o pomocy ludziom, a nie żeby tylko mieć odfajkowane, że coś się robi.
          • Gość: adda Re: kto zarabia na tych kontenerach? IP: *.centertel.pl 04.12.11, 22:34
            A za te kontenery po kilkaset tysięcy za sztukę, które za kilka lat trzeba będzie rozebrać i postawić drugie za tyle samo, to jak myślisz kto zapłacił? Krasnoludki, czy pozostali mieszkańcy Sosnowca?

            W każdym społeczeństwie są ludzie i bardzo bogaci i biedni, bardziej i mniej zaradni. Tacy, którzy jakoś tam sobie radzą, pomimo biedy, i tacy, którzy nie radzą sobie zupełnie. Rolą samorządu jest tak działać na ich rzecz, by nie byli obciążeniem dla budżetu i dla innych ludzi. Powinieneś mieć raczej pretensje do urzędu miasta, że nic nie robi, by ci ludzie żyli inaczej, i nie trzeba było ich utrzymywać. Najłatwiej jest postawić im budę dla psa i powiedzieć "róbta co chceta". A podobno żyjemy w centrum Europy.
            • Gość: lewactwo NISZCZY Re: kto zarabia na tych kontenerach? IP: *.cable.smsnet.pl 04.12.11, 23:10
              Gdzieś koło Poznania faktycznie kontener wyszedł po ok. 125 tys.zł. Za pudło, które po przetargu ogólnopolskim nie powinno kosztować więcej niż 10 tys.zł.
              A gdyby dać darmowe pustaki, darmową zaprawę murarską i modułowe, proste pokrycie dachowe (do odśnieżania), pod warunkiem kolektywnego wybudowania sobie i sąsiadom lokum 20m2, wg prostego projektu, kilka km poza miastem?
              Nic z tego, lewicowcy powiedzieliby, że biedni ludzie są zbyt zajęci (czym?), by zbudować sobie własne chałupki. Do tego doszłyby oskarżenia, że to chatki na kształt slumsów i bełkotu lewicowego nie byłoby końca.
              A gdyby tradycyjnie w takim wybudowanym lokum postawili sobie piecyk "kozę" za 100zł na węgiel? Przecież ogrzanie się przy samej "kozie", to w skrajnie oszczędnych warunkach wychodziłoby co najmniej kilka razy taniej niż przy piecykach elektrycznych.
              Nic z tego, lewica zawyłaby, że już w całej Polce zaczadziło się od "kozy" kilka osób z komunalnych chałupek a kilku innych zamarzło, bo nie chciało im się pójść po węgiel czy choćby po trochę chrustu. Nieważne, że zaczadzili się i zamarzli lenie i pijacy nie kontaktujący z rzeczywistością. To oni są podmiotem opieki lewicy.
              Tylko dlaczego, lewicowa hołoto, MY musimy płacić na te lewicowe durnoty ???


                • Gość: Mirwisz Re: kto zarabia na tych kontenerach? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.12.11, 11:28
                  Tu nie idzie o żadną głupotę urzędniczą - to brak jakiegokolwiek sensownego systemu pomocy społecznej. Nikt nie powinien dostawać pieniędzy za siedzenie w domu, zwłaszcza jeśli jest subsydiowany przez podatników. Ci ludzie mogliby wykonywać proste prace w swojej dzielnicy, jak sprzątanie chodników czy koszenie trawy, odśnieżanie, etc. Nikt kto ma problemy z nałogiem nie powinien dostawać pieniędzy w gotówce o ile nie podda się leczeniu nałogu.

                  Zresztą można sobie tu tak pisać do rana, a i tak tego kraju się nie naprawi - Polska to bardzo głęboka patologia i nie zanosi się na zmiany ... dług publiczny przekroczył już 800 mld, a do końca roku jeszcze daleko :)
              • Gość: www Re: kto zarabia na tych kontenerach? IP: 222.128.41.* 05.12.11, 06:51
                Wybacz, ale glupoty gadasz...

                Gdyby ci ludzie potrafili cos budowac to by mieli robote na budowie i nie musieli byc eksmitowani...

                Wiesz jak by sie rozdawanie materialu skonczylo? Polowe sprzedaliby za alkhol, za reszte zbudowali domki, ktore by sie rozpadly podczas zimy... zle ustawione piece powodowalyby MASOWE zatrucia czadem...

                Zrozum prosze, ze mowimy tu o marginesie... nie o normalnych ludziach!~!


                Ja czy ty jesli stracimy prace, co zdarzy sie kazdemu w zyciu przynajmniej raz, to znajdziemy nowa!!! albo pojdziemy do wlascciela kamienicy i powiemy, ze nie mamy na czynsz, ale mozemy sprzatac czy cos w tym stylu....

                Jest tysiac sposobow..

                Moim zdaniem ten problem z kontereami jest taki, ze nie powinno ich byc wiecej niz 10 w jednym miejscu... inaczej masz dzielnice syfu.
                • Gość: 1382 Re: kto zarabia na tych kontenerach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 09:58
                  "Gdyby ci ludzie potrafili cos budowac to by mieli robote na budowie i nie musieli byc eksmitowani...
                  Wiesz jak by sie rozdawanie materialu skonczylo? Polowe sprzedaliby za alkhol, za reszte zbudowali domki, ktore by sie rozpadly podczas zimy... zle ustawione piece powodowalyby MASOWE zatrucia czadem..."
                  Nie każdy kto stracił pracę i zalega z opłatami umie coś budować ale może się nauczyć. Materiał nie powinien być rozdawany a pożyczany (na długoterminowy kredyt) i nie cały naraz tylko w miarę postępów. Na początek plany, wytyczenie miejsca pod fundamenty, fachowy nadzór pomagający doradztwem (żadna budowa nie może być bez kierownika) i łopata do kopania miejsca pod fundamenty. Jak dziura będzie gotowa to materiał na szalunek i fundamenty i tak dalej stopniowo w miarę postępu prac. Menelstwo które nie weźmie się do roboty może sobie na zimę wygrzebać ziemianki.
                  Utopia nie do zrealizowania np. w Poznaniu z powodu lepkich rąk.
                • Gość: wowa Re: kto zarabia na tych kontenerach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 10:05
                  Facet ma racje, dać pustaki i materiał i zbudowali by sobie chałupy-ewentualnie przekazać jakis stary budynek, który musieli by sami wyremontować i wspólnie o niego dbać. Tak robiĄ niekiedy Caritas,Monar i inne tego typu kościelne i świeckie organizacje NIEPANSTWOWE. I to się sprawdza, a nie budowanie kontenerów wartych 10 tys, zagrzybionych i nie do ogrzania za cene małego mieszkania w normalnym bloku. Jak w tym kraju ma być dobrze, jeżeli urzędasy myślą o tym jak dac zarobic rodzinie, gdzie NIK,policja,CBA itp?

                  ps. gdyby kontenery stawiac za 10 anie 100 tys to można by tam umieszczac wyjątkowo aspołecznych np podstarzałych alkoholików
                  • rikol Re: kto zarabia na tych kontenerach? 05.12.11, 10:40
                    Sa jeszcze domy na wsiach, do remontu. to by bylo najlepsze, gdyby ci biedni ludzie mieli dom, troche ziemi, na ktorej mogliby uprawiac warzywa i jakies zwierzeta. Na wsi ludzie nie cierpia glodu, chyba ze sa strasznymi leniami.
                    • asmok6 Re: kto zarabia na tych kontenerach? 05.12.11, 11:33
                      rikol napisała:

                      > Sa jeszcze domy na wsiach, do remontu. to by bylo najlepsze, gdyby ci biedni lu
                      > dzie mieli dom, troche ziemi, na ktorej mogliby uprawiac warzywa i jakies zwier
                      > zeta. Na wsi ludzie nie cierpia glodu, chyba ze sa strasznymi leniami.

                      Zarty sobie robisz? Uprawiać warzywa? zwierzęta? Ty chyba nie widziałeś jakie rodziny tam trafiają. Pracować? No co ty. Zwierzęta? da się sprzedać. Zjeść się nie da bo to trzeba najpierw przetworzyc.
                • Gość: gość Re: kto zarabia na tych kontenerach? IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.11, 13:07
                  Gość portalu: www napisał(a):

                  > Ja czy ty jesli stracimy prace, co zdarzy sie kazdemu w zyciu przynajmniej raz,
                  > to znajdziemy nowa!!!
                  wielu ludzi też tak myślało, dopóki nie stracili pracy, a potem przez miesiące bezskutecznie szukali nową.

                  albo pojdziemy do wlascciela kamienicy i powiemy, ze nie
                  > mamy na czynsz, ale mozemy sprzatac czy cos w tym stylu....
                  a właściciel będzie cię miał w d..., bo na horyzoncie pojawi się ktoś, kto za mieszkanie zgodzi sie płacić wyższy czynsz.

                  > Jest tysiac sposobow..
                  które mimo stania na głowie mogą nie wypalić. A potem jak cię wywalą do takiego blaszaka, ktoś cię nazwie "patologią"
              • Gość: 1382 Re: kto zarabia na tych kontenerach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 09:25
                "A gdyby dać darmowe pustaki, darmową zaprawę murarską i modułowe, proste pokrycie dachowe (do odśnieżania), pod warunkiem kolektywnego wybudowania sobie i sąsiadom lokum 20m2, wg prostego projektu, kilka km poza miastem? "
                Przedstawiłem podobny pomysł na forum poznańskim to został przez dyskutantów zignorowany. Jedni by chcieli utrzymywać w kamienicach żuli dewastujących otoczenie inni proponowali pod most a w najlepszym razie do kontenera wszystkich nie płacących czynszu jak leci.
              • mapokl Wstrętne kontenery? 05.12.11, 09:52
                Zadziwiające, że kontenery są z powodzeniem stosowane za granicą ale nie u nas. Fakt, że dokładają się tutaj urzędnicy którzy zabraniają ludziom zagospodarować teren wokół kontenerów i typowo dla Polski wykazują się brakiem wyobraźni. Ludzie narzekają na ich jakość, ale mając niestety do czynienia z ludźmi żyjącymi stale na socjalu to wiem, że często są sami sobie winni. Większość mieszkań socjalnych po 5 latach nie nadaja się do użytku. Wilgoć, grzyb i brud jest wszędzie... gdzie jest socjal... 80% ludzi nie dba o własne mieszkanie. A szczególnie taki kontener to trzeba często wierzyć, posprzątać nie dziurawić dachu, wytrzeć gdy rozleje się woda...Nieważne czy to będzie luksusowa willa czy kontener i tak będzie dla nich poniżej standardów do czego jawnie się przyczynią...

                Gość portalu: lewactwo NISZCZY napisał(a):
                > A gdyby dać darmowe pustaki, darmową zaprawę murarską i modułowe, proste pokryc
                > ie dachowe (do odśnieżania), pod warunkiem kolektywnego wybudowania sobie i sąs
                > iadom lokum 20m2, wg prostego projektu, kilka km poza miastem?

                To większość sprzedała by to co posiada, ewentualnie pobudowała taką krzywą lepiankę. Tym 10-15% którzy uczciwie chcieli by wybudować i wykorzystać materiały, niestety się nie uda, poniewąż ich sąsiedzi zużyli cały zapas, a sami nie mają wystarczająco na wybudowanie domu dla siebie...

                > Nic z tego, lewicowcy powiedzieliby, że biedni ludzie są zbyt zajęci (czym?), b
                > y zbudować sobie własne chałupki. Do tego doszłyby oskarżenia, że to chatki na
                > kształt slumsów i bełkotu lewicowego nie byłoby końca.

                Z doświadczenia wiem, że bezrobotni to najbardziej zajęci ludzie w Polsce. Nigdy nie mają czasu... na pracę.

                > (...) Nic z tego, lewica zawyłaby, że już w całej Polce zaczadziło się od "kozy" kilk
                > a osób z komunalnych chałupek a kilku innych zamarzło, bo nie chciało im się p
                > ójść po węgiel czy choćby po trochę chrustu. Nieważne, że zaczadzili się i zama
                > rzli lenie i pijacy nie kontaktujący z rzeczywistością. To oni są podmiotem opi
                > eki lewicy.

                Sam sobie odpowiedziałeś. Tylko, ze to nie jest kilka a kilkadziesiąt osób rocznie. A niestety 70-80% ludzi tam żyjących to są właśnie lenie i pijacy... a w przypadku takiego zagęszczenia wystarczy jeden nieuważny by zaczadzić wszystkich mieszkańców.


                Ps. Z artykułu "(...)Dziecku nie może być zimno, więc nie da się wietrzyć ani zakręcić kaloryfera, a oddychać przecież trzeba. Za to przed kontenerem chłopczyk ma osobistą huśtawkę, którą od reszty terenu odgradza gustowny drewniany płotek." - Eh, ja proponuje wietrzyć mieszkanie gdy dziecko aktualnie znajduje się na huśtawce przed domem... Wielki problem... A co do wilgoci to naprawdę może nie trzeba było wiercić tych dziur pod anteny, karnisze i , to by dach nie przeciekał...

                  • asmok6 Re: glupcze 05.12.11, 11:31
                    Gość portalu: elo napisał(a):

                    > wilgoc nie bierze sie z dziur tylko z braku wentylacji i oddechu mieszkajacych
                    > w srodku ludzi...

                    Pisać się naumiał ale czytać to już nie bardzo? Przeczytaj jeszcze raz na co odpisujesz, później jeszcze raz i jeszcze aż do Ciebie dotrze czemu Twoja odpowiedź jest bez sensu.
                    • Gość: Kika Re: glupcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 16:44
                      Gość ma rację, niepotrzebnie się denerwujesz. Przy braku wentylacji następuje wykraplanie pary wodnej na ścianach, szczególnie źle zaizolowanych. Widać to szczególnie w narożnikach, na styku sufitu i ściany tworzy się pleśń, jeśli lokatorzy "oszczędzają" na ogrzewaniu i nie wietrzą.
                  • Gość: lewactwo NISZCZY Re: piecyk na węgiel IP: *.centertel.pl 05.12.11, 12:42
                    Gość portalu: Waldi napisał(a):
                    > Najlepsza i najtańsza jest miejska ciepłownia. A jeszcze tańsza elektrociepłownia.

                    Przejawiasz socjalistyczne myślenie.
                    Tak, taka elektrociepłownia może być najtańsza, pod warunkiem, że sprzedaje ciepło ludziom szanującym usługi i potrafiącym płacić terminowo wyższą cenę za luksus pełnej obsługi.
                    Pamiętać trzeba, że w tego typu przedsiębiorstwie jest droga państwowo-urzędnicza narośl - w Polsce elektrociepłownie nie są prywatnymi przedsiębiorstwami.

                    Dla roszczeniowej biedoty, która ani nie potrafiłaby zadbać o przykręcenie kaloryferów, ani zadbać o rury i łącza, ani nie potrafiłaby rzetelnie płacić, dla nich są najprostsze rozwiązania, właśnie typu "trociniak". Tanie ciepło. Gdy nie napalisz to masz zimno. Taki przymus dbałości o choćby jden aspekt życia może nawet wychowywać tych chcących się wyrwać spośród "roszczeniowców". Dla nieuleczanych "roszczeniowców" to, z kolei, zagrożenie zaczadzeniem lub zamarznięciem. I przez tysiące lat tacy "nieuleczalni roszczeniowcy" naturalnie eliminowali w ten sposób swoje geny z puli, jednak od kilkudziesięciu lat lewica postanowiła zadbać o "nieuleczalnych" (pobierając dla siebie grubą kasę za swoje lewicowe zaangażowanie). Tylko dlaczego czerwone skur..syny robią to za nasze pieniądze?


              • kosmiczny_swir Re: kto zarabia na tych kontenerach? 05.12.11, 10:48
                To co mowiesz, to wlasnie lewicowe podejscie do sprawy - cyzli dac im prace. Wam w Polsce calkiem sie w glowach poprzewracalo i teraz juz jak cos jest nie tak to winna jest lewicowosc. A nie przyszlo wam do glowy, ze winna jest wasza glupota, zchlannosc i egoizm?
              • asmok6 Re: kto zarabia na tych kontenerach? 05.12.11, 11:26
                Gość portalu: ala napisał(a):

                > A czy jak wszystko dostaną bez wysiłku, to nagle nauczą się być zaradni? Czy wy
                > syłanie jedzenia do Etiopii zlikwidowało problem głodu w Afryce? Zaradny człowi
                > ek musi sobie sam radzić i ciężko pracować, żeby przeżyć do 1-ego. Ta pomoc mus
                > i przyjąć inną formę, żeby przyniosła długotrwałe efekty.

                Nooo Ci ludzie z zarobkiem 1800 zł szybciutko staną się zaradni :)
                Nie będą mieli wyjścia. Może jak wylecą na bruk to przyjdzie im do głowy że jednak coś jest z nimi nie tak i wyślą w końcu dzieci do pracy.

                • jakbukda Re: kto zarabia na tych kontenerach? 05.12.11, 12:07
                  asmok6 napisał:


                  > Nooo Ci ludzie z zarobkiem 1800 zł szybciutko staną się zaradni :)
                  > Nie będą mieli wyjścia. Może jak wylecą na bruk to przyjdzie im do głowy że jed
                  > nak coś jest z nimi nie tak i wyślą w końcu dzieci do pracy.
                  >

                  Brawo, po ch... nam zdobycze socjalne XX wieku! Jak kapitalizm, to kapitalizm, a nie jakaś quasikomunistyczna gospodarka społecznej solidarności.
                  Sądzę, że kompletną głupotą jest zakaz pracy nieletnich. Nie dość, że dzieciom wystarczyłyby mniejsze miejsca pracy (jaka oszczędność powierzchni!), to jeszcze nie domagałyby się zbyt wielu pieniędzy, bo przecież nie maja wykształcenia, rodzin na utrzymaniu i jedzą mniej, niż dorośli. Jak uczyć zaradności, to od małego!
                  • asmok6 Re: kto zarabia na tych kontenerach? 05.12.11, 13:59
                    jakbukda napisał:

                    > asmok6 napisał:
                    >
                    >
                    > > Nooo Ci ludzie z zarobkiem 1800 zł szybciutko staną się zaradni :)
                    > > Nie będą mieli wyjścia. Może jak wylecą na bruk to przyjdzie im do głowy
                    > że jed
                    > > nak coś jest z nimi nie tak i wyślą w końcu dzieci do pracy.
                    > >
                    >
                    > Brawo, po ch... nam zdobycze socjalne XX wieku! Jak kapitalizm, to kapitalizm,
                    > a nie jakaś quasikomunistyczna gospodarka społecznej solidarności.
                    > Sądzę, że kompletną głupotą jest zakaz pracy nieletnich. Nie dość, że dzieciom
                    > wystarczyłyby mniejsze miejsca pracy

                    Chyba nie czytałeś artykułu. Te "dzieci" już są dawno po rozwodzie i sami są rodzicami :)
            • asmok6 Re: kto zarabia na tych kontenerach? 05.12.11, 11:23
              Gość portalu: adda napisał(a):

              > A za te kontenery po kilkaset tysięcy za sztukę, które za kilka lat trzeba będz
              > ie rozebrać i postawić drugie za tyle samo, to jak myślisz kto zapłacił? Krasno
              > ludki, czy pozostali mieszkańcy Sosnowca?

              Nie wierze w te ceny. Przeicez pierwsza kontrola by caly urząd pod sąd skierowała za taki przekręt. Prawdopodobnie autor(ka) tekstu to przygłup i ma problemy z myśleniem.
              Przeciez tam wymiennie uzywa słów kontener i moduł, nie podaje wymiarów, w ogole zadnych danych. Pomieszalo jej sie. Prawdopodobnie gdy mysli kontener to chodzi jej o cały rząd 10 sztuk.
        • Gość: ALTAVITAE Re: kto zarabia na tych kontenerach? IP: *.dsl.bell.ca 05.12.11, 01:46
          Skoro jeden dziadowski kontener kopsztuje setki tysiecy ..to Z PEWNOSCIA ktos dostal w lape zeby te kontenery tam stanely.
          Z niecale 300 tysiecy mozna postawic sliczny domek z ...kompozytow ..w pelni zaizolowany i niczym sie nie rozniacy od normalnego.

          Technologia jest znana..przetestowana od 1996...i szeroko stosowana ..od Brazilii az po Syberie.
          Na dodatek ...firm , ktora produkuje moduly scian...jest od lat obecna w PolscE produkujac licencyjne , kanadyjskie profile okienne...
          Ktos powinien sie zainteresowac ...i wykonac telefon do ROYAL PLASTIC GROUP .
          Jestem pewna ze zabudowa lancuchowa...grupowa ..lub w standardach typu " trailer"...bylaby nie tylko o niebo tansza od stalowej puszki...ale i o niebo lepsza i zdrowsza do zamieszkiwania.
          Lapownicy i kretacze robia szmal...nawet na najubozszych.
          GRANDA !!!!!!
          R
        • olias Re: kto zarabia na tych kontenerach? 05.12.11, 11:24
          masz rację. ale jaki biznes się tu kręci.
          powtórzę za Tobą - 1 kontener to kilkaset tys zł.
          Nowe mieszkanie poza dużymi miastami u dewelopera to poniżej 4 tys za 1 m kw. Za 200-300 tys ma się przyzwoite mieszkanie, jakieś 60 - 80 m kw. Wiem, to na oko, nie znam aktualnych cen w PL, ale mniej więcej się zgadza.
          Wniosek jest co najmniej dziwny - nowe, pełnowartościowe mieszkanie, wykonane przez dewelopera, z dobrych materiałów to CENA (z zyskiem, bo deweloper zarobić musi) zbliżona do kontenera. Mówię o cenie za 1 m kw.
          Powiedzcie mi że to nie są lody!
          Może faktycznie lepiej stać się pełnowartościowym landem Niemiec?
      • andrzejto1 Więcej podatków, więcej urzędników i zasiłków 05.12.11, 10:11
        I będzie więcej takich osiedli. Jedyną formą ograniczenia biedy jest rozwój gospodarczy. Ale tępactwo nie rozumie, że on bierze się nie z ilości urzędników i wypłacania zasiłków, ale z ilości przedsiębiorców. A tych się obciąża coraz nowymi daninami.
        Nie tedy droga.

        alpepe napisała:

        > Pani Alicji współczuję, ale nie rozumiem, czemu musi ona utrzymywać całą bandę
        > pasożytów. DZieci dorosłe nie powinny wyciągać rąk po kasę.
        • jakbukda Re: Więcej podatków, więcej urzędników i zasiłków 05.12.11, 12:15
          andrzejto1 napisał:

          > I będzie więcej takich osiedli. Jedyną formą ograniczenia biedy jest rozwój gos
          > podarczy
          . Ale tępactwo nie rozumie, że on bierze się nie z ilości urzędników i
          > wypłacania zasiłków, ale z ilości przedsiębiorców. A tych się obciąża coraz now
          > ymi daninami.
          > Nie tedy droga.
          >

          Nie.
          Jedyną drogą jest sprawiedliwy podział owoców tego rozwoju.
          Godziwe wynagrodzenie za pracę, które pozwoli na utrzymanie rodziny i rozwój. Albo choćby jedno z tego. Jeśli zarobki nie pozwalają na jakąkolwiek formę inwestycji (nauka, oszczędzanie, odkładanie pod siennik czy inwestycje finansowe i gospodarcze), to rozlew biedy i roszczeń będzie się powiększał. Zwłaszcza przy rosnącym rozwarstwieniu dochodów.
          • nikodem_73 Re: Więcej podatków, więcej urzędników i zasiłków 05.12.11, 14:19
            Dobrze - weźmy przykład.

            Masz dwóch pracowników.

            Pierwszy pracuje bite 8h, nigdy się nie spóźnia i jeszcze ma pomysły co można usprawnić.

            Drugi zaś spóźnia się codziennie, urywa się wcześniej, a do tego zdarza mu się przyjść do pracy naprutym jak bombowiec.

            Nadal sądzisz, że płacenie im tyle samo (czyli "sprawiedliwy podział owoców") to jest właśnie to?

            No to powiedz mi - jak długo ten pierwszy będzie się tak spinał, gdy będzie widział, że op*dalanie się nie pociąga za sobą żadnych negatywnych konsekwencji?

            Tylko idioci, socjaliści i dzieci w przedszkolu uważają, że "równo oznacza sprawiedliwie".
            • jakbukda Re: Więcej podatków, więcej urzędników i zasiłków 05.12.11, 14:49
              nikodem_73 napisał:

              Odnośnie twojego przykładu:
              - tego, który robi więcej wynagradzać dodatkowo, w końcu przynosi dodatkowy dochód w ramach swojej pracy
              - tego, który nie szanuje roboty - wypieprzyć, sorry, nawet za komuny ludzie wylatywali z roboty za gorzałę

              Odnośnie moich przemyśleń:
              - jeśli mam 5 pracowników i każdy z nich wypracowuje dla mnie 1000 złotych miesięcznie, to nie płacę im po 500, a sam zarabiam 2500 (zakładam, że moja rola ogranicza się do pomysłu co mają robić i siedzenia z nimi bezczynnie 8h dziennie) - płacę im po 800, a sam zarabiam 1000 - więcej niż każdy z nich osobno ale żaden nie może mi powiedzieć, że pracuje i na siebie i na mnie.
              i dodając twój przykład:
              - jeden z nich wymyślił jak usprawnić pracę i przynosi mi nie 1000, a 1500 złotych, więc dostaje jednorazową premię (z moich zaskórniaków), plus podwyżkę 300 zł. Wprowadzamy innowację na pozostałych stanowiskach, żeby też generowały 1500 i dajemy po 200 zł podwyżki.
              Każdy widzi, że wypracował większy zysk, więc zarobił więcej.
              Ten co miał pomysł zarabia jeszcze więcej, niż pozostali, bo raz, że mu się należy, dwa, stanowi przykład dla reszty, że opłaca się coś polepszyć.
              Ja zarabiam więcej, niż przed wprowadzeniem innowacji, mimo, że podwyższyłem uposażenia wszystkim pracownikom.
              Uczciwie?

              Problem polega na tym, że tak nie jest - gospodarka generuje coraz więcej pieniędzy, ale większość dodatkowych środków nie trafia do "robotników", tylko do "kierowników".
              W Polsce za każdą złotówkę, jaką szef daje pracownikowi, statystycznie otrzymuje niemal 2 złote zysku. Gorzej w Europie jest tylko w Rosji - szef zgarnia ponad dwa.
              • nikodem_73 Re: Więcej podatków, więcej urzędników i zasiłków 05.12.11, 15:26
                > - tego, który robi więcej wynagradzać dodatkowo, w końcu przynosi dodatkowy do
                > chód w ramach swojej pracy
                > - tego, który nie szanuje roboty - wypieprzyć, sorry, nawet za komuny ludzie w
                > ylatywali z roboty za gorzałę

                No ale to jest (podle Twoich poglądów) niesprawiedliwe :D - "owoce" nie są dzielone po równo. Im bardziej ten pierwszy będzie się starał tym przepaść w wynagrodzeniach pomiędzy nimi będzie się powiększała! No normalnie trzeci świat i wyrzeczenie się zdobyczy socjalnych!

                > - jeśli mam 5 pracowników i każdy z nich wypracowuje dla mnie 1000 złotych mie
                > sięcznie, to nie płacę im po 500, a sam zarabiam 2500 (zakładam, że moja rola o
                > granicza się do pomysłu co mają robić i siedzenia z nimi bezczynnie 8h dziennie

                A dlaczego sądzisz, że Twoja miara jest globalnie słuszna? "Bo tak"?

                > Uczciwie?

                NIE :D Bo bez problemu można stwierdzić, że powinieneś był mu (albo im) dać WIĘCEJ. Właśnie o to chodzi, że Twoja ocena co jest uczciwe, a co nie jest kompletnie i całkowicie subiektywna. I nie ma takiej siły aby ją "uobiektywnić".

                Grabie mają to do siebie, że działają tylko do siebie. Dotyczy to zarówno pracodawców, efektywnych pracowników, jak i nieefektywnych pracowników. Każdy dąży do maksymalizowania swojego zysku przy minimalizowaniu kosztów (zarówno zysk, jak i koszta nie muszą być pieniędzmi).
                • jakbukda Re: Więcej podatków, więcej urzędników i zasiłków 05.12.11, 15:45
                  nikodem_73 napisał:

                  > > - tego, który robi więcej wynagradzać dodatkowo, w końcu przynosi dodatko
                  > wy do
                  > > chód w ramach swojej pracy
                  > > - tego, który nie szanuje roboty - wypieprzyć, sorry, nawet za komuny lud
                  > zie w
                  > > ylatywali z roboty za gorzałę
                  >
                  > No ale to jest (podle Twoich poglądów) niesprawiedliwe :D - "owoce" nie
                  > są dzielone po równo. Im bardziej ten pierwszy będzie się starał tym przepaść w
                  > wynagrodzeniach pomiędzy nimi będzie się powiększała! No normalnie trzeci świa
                  > t i wyrzeczenie się zdobyczy socjalnych!

                  Nigdzie nie twierdziłem, że trzeba jednakowo wynagradzać tych, którzy do pracy się przykładają i tych, którzy pracę olewają - przypisujesz mi poglądy, z którymi zgodzić się nie mogę.
                  Jednak skoro ten pierwszy będzie się starał i zarabiał więcej, to będzie miał motywację do tego, żeby jeszcze lepiej się starać - kształcić, podnosić kwalifikacje - i zarabiać więcej. Na tym opiera się poparcie kapitalizmu wśród pracowników.
                  Jednak w sytuacji, w której pracujesz rzetelnie i nie jesteś w stanie za to przeżyć i zapewnić bytu rodzinie, nie masz środków na własny rozwój (w jakimkolwiek kierunku) powoduje upadek kapitalistycznego etosu pracy i w połączeniu z promowanymi wzorcami (reklama, kredyty, konsumpcja, wyznaczniki statusu i skupienie wyłącznie na wymiernym kryterium sukcesu) powodującymi narastanie frustracji w społeczeństwie - jeśli wszyscy są biedni, to nikt nie czuje się ubogi i taki stan może trwać latami.
                  Był dziś w GP bardzo dobry artykuł o mechanizmach powodujących rewolucje, poczytaj.

                  Reszta, jak zwróciłeś mi uwagę, jest wyłącznie skutkiem mojego subiektywnego poglądu na sprawiedliwość i uczciwość. To moja droga do poprawy świata.
                  • nikodem_73 Re: Więcej podatków, więcej urzędników i zasiłków 05.12.11, 16:17
                    jakbukda napisał:
                    > Nigdzie nie twierdziłem, że trzeba jednakowo wynagradzać tych, którzy do pracy
                    > się przykładają i tych, którzy pracę olewają - przypisujesz mi poglądy, z który
                    > mi zgodzić się nie mogę.

                    Ależ napisałeś. Tylko najwidoczniej nie zdajesz sobie z tego sprawy. Pisałeś o rosnącym rozwarstwieniu płac jako o czymś złym. Dlatego podałem Ci przykład czegoś, co jest w mojej opinii, niesprawiedliwością - czyli takie same wynagradzanie ludzi niezależnie od tego jak pracują.

                    Jest to bowiem jedyny sposób aby znieść rozwarstwienie płac.

                    > Jednak w sytuacji, w której pracujesz rzetelnie i nie jesteś w stanie za to prz
                    > eżyć i zapewnić bytu rodzinie, nie masz środków na własny rozwój (w jakimkolwie
                    > k kierunku) powoduje upadek kapitalistycznego etosu pracy i w połączeniu z prom
                    > owanymi wzorcami (reklama, kredyty, konsumpcja, wyznaczniki statusu i skupienie
                    > wyłącznie na wymiernym kryterium sukcesu) powodującymi narastanie frustracji w
                    > społeczeństwie - jeśli wszyscy są biedni, to nikt nie czuje się ubogi i taki s
                    > tan może trwać latami.

                    Jeżeli masz sytuację w której pracując rzetelnie nie jesteś w stanie przeżyć i zapewnić bytu rodzinie to nie masz do czynienia z "upadkiem kapitalistycznego etosu pracy", gdyż po prostu w takiej sytuacji kapitalizmu już nie ma (albo dopiero się wykształca).

                    Tak jak obecnie w Polsce. Przecież próg wejścia na JAKIKOLWIEK rynek oznacza konieczność odprowadzania minimum 800 zł na rzecz ZUSu. I to nieważne - zarabiasz, czy nie. Jeżeli cokolwiek zarobisz płacisz dodatkowo. Jak w takiej sytuacji ludzie mają zacząć prowadzić interesy?

                    Z drugiej strony, gdy spojrzysz na XIXw. "krwiożerczy kapitalizm", to dość łatwo można skonstatować, że ówczesne, niskie płace były spowodowane ogromną migracją ludzi ze wsi do miast. A migrowali oni, bo na wsiach było jeszcze gorzej.

                    Tyle tylko, że podówczas, aby móc rozpocząć działalność wystarczyło... no cóż... rozpocząć działalność.

                    Ów mityczny "american dream" nie wziął się z niebytu. Wiesz, że np. taki Conrad Hilton mieszkał był na zapleczu recepcji aby wynajmować jak największą ilość pokoi? No ale był synem "burżuja i krwiopijcy" - jego ojciec prowadził sklep z mydłem i powidłem.

                    > Był dziś w GP bardzo dobry artykuł o mechanizmach powodujących rewolucje, poczy
                    > taj.

                    Wybacz, nie wiem co to GP, ale jeżeli pisali o tym, że przyczyną rewolucji są różnice w bogactwie, to nawet nie będę szukał, bo to bzdury.

                    Nigdy i żadna rewolucja nie wybuchła bez obecności dwu z trzech:
                    - niezadowolenie społeczne
                    - zwątpienie rządzących w możliwość sprawowania władzy
                    - interwencja zewnętrzna (np. dotacje dla opozycji)
      • belle.du.jour Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 10:50
        "Mają nas eksmitować z kontenera, bo zajmujemy go bez tytułu prawnego - emerytura męża to 1800 zł, więc na głowę przekracza normę socjalną. A my utrzymujemy w dwójkę dwóch rozwiedzionych synów, rozwiedzioną córkę i pięcioro wnuczków! "

        Niech mi ktoś powie dlaczego górnik-emeryt ma utrzymywać TROJE dorosłych dzieci wraz z wnukami!?? I dlaczego państwo ma się tym martwić? Dla dziadków 1800 emerytury wystarczy, niech nieudane dzieci radzą sobie same.

      • Gość: ziom Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.11, 18:14
        No właśnie. I to mnie w tej polskiej, zas.anej mentalności dobija.
        Kasy nie ma, chata się wali, dachówki lecą na łeb, albo mieszka w kontenerze, ALE KU.WA ANTENE SATELITARNĄ MUSI MIEĆ !!! Bo to przecież wstyd i ujma na honorze, jak nie będziesz miał 150 programów w koloworym kwadracie.
        Żenada i tragedia. Nie dziwota, że uważa się Polskę za kraj zacofany i ciągle sowiecki...
            • Gość: www Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie IP: 222.128.41.* 05.12.11, 06:59
              Daj spokoj... roboty za kilkaset zlotych jest mase...

              Nie da sie przejsc po budowach i poszukac?

              Do moich rodzicow zapukal gosc, ktory czysci piwnice...

              Pomysl na biznes taki, ze przynosi ci 20 kartonow, segreguje co tam masz w piwnicy, uklada w tych kartonach, sprzata, myje i wyrzuca stare meble itp.....


              Koszt rozpoczecia biznesu: 0, bo pudla byly ze sklepu spozywczego, a wszystko inne dali mu rodzice...

              I po dniu pracy dostal 75 zlotych plus wzial sobie rzeczy, ktore rodzice chcieli wyrzucic.....


              Da sie?
              • Gość: ~artur Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 09:32
                > Da sie?

                Da się ale trzeba chcieć a tu problem, że większości się nie chce. Poza przypadkami szczególnymi typu jakieś nieszczęście to większość takich ludzi wcale nie chce pracować. Albo pracuje w jeden dzień a w drugi przepija to co zarobiła. Wiele razy chciałem dać robotę takim gościom, popracowali dwa dni i znikali a ja zostawałem z rozgrzebanym. Teraz w sumie wolę nająć ekipę co ma działalność gospodarczą. Na początku wydają się drożsi ale przekonuję się, że wcale tak nie jest. I jeszcze maja swój sprzęt i po materiały pojadą jak zabraknie.
              • jakbukda Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 12:00
                Właśnie dlatego, że jest masa roboty za kilkaset złotych, ci ludzie żyją tak jak żyją - czas, to jedyna rzez jaką mają. Jeśli ten czas przeznaczą na zarobienie zbyt małej ilości pieniędzy, będą tak samo biedni jak są.
                To właśnie - praca za zbyt mało pieniędzy - doprowadziła do powstania rzeszy tzw. pracujących biednych. Ludzi, którzy poświęcają swój czas pracy, która nie daje im szans na utrzymanie. A hasłem przewodnim kapitalizmu jest slogan o tym, że pracując możesz poprawić swój byt, a jak oni mają poprawiać, skoro wielu mimo pracy popada w coraz większą nędzę?

                Dopóki pensja minimalna nie będzie zaspokajać minimum potrzeb życiowych (i nie mam na myśli wyłącznie zapchania brzucha żarciem), dopóty będę widział uzasadnienie tego, że komuś się może nie opłacać chodzenie do roboty.
                  • jakbukda Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 15:16
                    nikodem_73 napisał:

                    > Im płaca minimalna będzie wyższa tym wartość pracy większej grupy ludzi nie będ
                    > zie jej pokrywać.
                    >
                    > Oznacza to, że będziesz miał do czynienia z rosnącym formalnym bezrobociem połą
                    > czonym z pracą na czarno.
                    >

                    A może zacznie to oznaczać, że pensja robotnika wypracowującego przychód może stanowić 80% pensji jego kierownika?
                    Czy w drugą stronę - kierownik mógłby zarabiać 120% tego co zarabia robotnik.

                    I to na każdym szczeblu
                    • nikodem_73 Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 16:26
                      Ależ będzie! Tyle tylko, że wyłącznie na papierze.

                      Statystyki będą piękniusie. Tyle tylko, że spora część robotników będzie pracowała na czarno i nie będzie nigdzie uwzględniana.

                      Aby kogoś zatrudnić legalnie (obecnie w Polsce) to wartość jego pracy musi być większa niż 1650 zł. A i wtedy trzeba przyjąć założenie, że nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów związanych z zatrudnieniem i nie osiągasz żadnego zysku.

                      No po prostu płacisz komuś miesięcznie 1650 zł (z czego dostaje on na rękę 1032) za coś czego sam nie chcesz/nie możesz robić.

                      Co dana osoba musiałaby robić abyś był gotów tyle zapłacić? A teraz podnieś płacę minimalną do 3000 brutto (3560 to Twój koszt, on dostaje 2156 na rękę). Co ten ktoś musiałby robić?

                      Po prostu im wyższa płaca minimalna tym oczekiwania co do potencjalnego, legalnego pracownika są większe.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 10:26
              Jedyne co można zarzucić, to to, że część z nich chce uchodzić za biednych. Jakieś 2 lata temu była sprawa z "parkingowymi" żulami. Jakoś zbliżały sie jakieś wybory i któryś z polityków lokalnych załatwił im pracę na etat, powyżej najniższej krajowej... Wiesz - odmówili. Tyle w temacie. Znam wielu biednych ludzi, ale ci w 90% staraja się kontrolować długi. I tych osób mi żal, bo oni często nie dojedzą, ale opłacą, co mają do opłacenia, a dodatkowo z podatków zrzucać się musza właśnie na tych niepłacących.....
          • andrzejto1 Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 10:36
            Gość portalu: mm napisał(a):

            > Oni NIC nie maja poza ta telewizja. Nawet nadziei tez nie maja. Telewizja staje
            > sie opium, ktore na krotkie chwile pozwala zapomniec o tragicznej sytuacji.

            Przestań pleść. Ja nie marnuję czasu na telewizję. I mam czas na to, by poczytać, pójść na trening czy też posiedzieć na sieci. Mam też czas dla dzieciaków.
            To jest kwestia mentalności i lenistwa. Bo telewizja nie wymaga wysiłku. Wszystko masz podane na gotowo.
        • walasia1 Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 10:31
          A myślisz, że ja wygląda social w Anglii. Dzieci majtek nie mają, ale najdroższy pakiet SKY to podstawa. Nie chodzi o to by ludziom zaglądać w portfel. Jak człowiek żyje w "zwierzęcych" warunkach zaczyna być jak zwierzę.
          Anglicy z "nizin" którzy mieszkają w domach socjalnych również nie dbają, co gorsza potrafią mieszkać w syfiastych deskach, z obdrapanymi ścianami i grzybem. Dom wynajmowany Anglikom nadaje się do remontu.

          Aha, tu dostaje się dom, mieszkanie, zależnie od warunków rodzinnych, nikt nie mieszka w kontenerach.
          • rikol Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 10:58
            To raczej na odwrot - rodzice nie nauczyli porzadku. Jesli dzieci bez majtek biegaja, to jak beda sie zachowywac jak dorosna? chyba nie sadzisz, ze beda porzadnickie? dlatego na dzieci nie powinno byc zasilkow ani mieszkania, co najwyzej darmowe zlobki, przedszkola, obiady - tak zeby menele nie korzystali z zasilkow na dzieci.
            • darr.darek ot, znów LEWI 05.12.11, 12:14
              rikol napisała:
              > dlatego na dzieci nie powinno byc zasilkow ani mieszkania, co najwyzej
              > darmowe zlobki, przedszkola, obiady - tak zeby menele nie korzystali z zasilko
              > w na dzieci.

              Dokładnie. Tylko ulgę podatkową (wyższą niż jest) warto byłoby zostawić.
              Co do Anglii i Zach.Europy, to tam z "nieprzystosowanymi społecznie" mają jeszcze większy problem finansowy, na skutek sprowadzenia przez lewicę leni i darmozjadów z obcych kultur i ras. Co gorsza, przez to i przez lewicową poprawność polityczną oni nawet nie mogą nazwać problemu. Ta ich hołota nie tylko dewastuje drogie domy, ale nawet jest nie do ruszenia, gdy wyjdzie na ulice i spali tysiące domów i aut. Co najwyżej, jakiś lewacki pismak dostanie prawo napisania artykułu o "upadku obyczajów" "młodzieży paryskiej" czy "młodzieży londyńskiej".


    • Gość: kk Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osiedl... IP: *.ssnet.pl 04.12.11, 12:48
      I bardzo dobrze! niech takie kontenery i osiedla powstają.. w ogóle to ich posegregować. alkoholicy i ćpuni do jednego wora (ich już nie da się uratować). A rodziny wielodzietne niewydolne finansowo zupełnie na inne osiedle.. jeżeli zaczną kombinować sprawiać trudności walnąć ich do ćpunów. Szlak mnie trafia jak się litują nad tymi ciaprokami... wybrali sobie sami taki żywioł. Rozumiem że czasami jest ciężko (jest taka prawda życiowa, człowiek prawdziwie biedny nie przyzna się do biedy tylko będzie starał się pracować). niedawno tez straciłam robotę (cięcia budżetowe) ale to trzeba działać!! a tu tylko użalanie się nad losem swym.. A nie że dziadzio się wypłakuje że jak córa z Wrocławia przyjechała to nie miał jej gdzie położyć!! To niech jedzie do tego pięknego miasta.. Bogate jest.. rozwojowe.. Normalnie ton takich artykułów wprowadza mnie w złość.. Wprowadza społeczeństwo w winę. Bo oni mają gorzej.. A alkohol leje się strumieniami.. wieczna impreza ..
    • Gość: zibi w 1989 IP: *.pool.mediaWays.net 04.12.11, 13:06
      roku dla wysiedlencow tez budowali kontenery i calymi rodzinami ludzie mieszkali albo na dwupokojowym mieszkaniu z jednym klo dwie rodziny i tez bylo trudno, sie musieli jedni z drugimi znosic, i kazdy trwal, bo nie bylo mieszkan albo nie chcieli ich dac - wiec wszystko zalezy od samych ludzi.
      • bezzebnypirat Niech dziekuja za te kontenery! 05.12.11, 11:38
        Jedyna osoba ktorej moge potencjalnie wspolczuc, to ten inwalida. Reszta powinna byc wdzieczna losowi, ze maja gdzie mieszkac. Pani X, ktora mieszka tam z 2 synami (rozwiedzionymi) i rozwiedziona corka, to musiala byc iscie wspaniala matka, z cudownym ojcem dali dzieciom wzorce godne nasladowania - wszystkie sie porozwodzily i nie maja gdzie mieszkac.
        Menele im przeszkadzaja? Gdzies mieszkac musza, prawda? Przeciez to 'tacy sami ludzie jak inni'. W zwiazku z tym powinni ich przesiedlic komus do bloku, kamienicy czy dac mieszkanie za 300 000zl? Wtedy nikomu nie beda przeszkadzac?;-) Wole, jak przeszkadzaja ludziom podobnym sobie, niz ludziom, ktorzy regularnie placa rachunki i zaplacili za mieszkania latami ciezkiej pracy.
    • Gość: cho Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osiedl... IP: *.telpol.net.pl 04.12.11, 13:51
      "najgorzej jest na początku miesiąca, gdy MOPS wypłaca zasiłki - wtedy policja i pogotowie przyjeżdżają do niektórych po pięć razy na dobę"

      Fatalna sprawa. Jestem za tym, żeby im zbudować osiedle z bliźniakami mieszkania 300 m i działka 600 m. Wtedy na pewno będę pili mniej. No, i oczywiście zasiłki proszę im podnieść tak do 3000 na łebka, bo to co jest teraz, to skandal. Ja chętnie z moich podatków za to zapłacę.

      "Jest inwalidą II grupy, żyje za 444 zł renty. W wakacje przez dwa tygodnie gościł u siebie córkę i wnuczkę z Wrocławia."
      Dobra córeczka tatusia, pozwala mu mieszkać w 10,5 metrowym kontenerze i jeszcze się w nim gości. Też żyje z MOPSu? Dobrze, że nie tutaj.

      "my utrzymujemy w dwójkę dwóch rozwiedzionych synów, rozwiedzioną córkę i pięcioro wnuczków!"
      Sugeruję przestać. Naliczyłam przynajmniej 6 dorosłych osób, które jest zobowiązane do utrzymywania piątki nieletnich. Co oni robią? W nosie dłubią...? Kolejni, którym MOPS dokłada do życia? Ja też chcę!

      "półtoraroczny Borys z pogryzionym policzkiem"
      Tego dziecka bardzo mi żal. Ale wiek matki wskazuje, dlaczego dziecko jest pogryzione. Pewnie "na sekundę" spuściła go z oczu, żeby dokończyć tipsy. Ona nie ma rodziców? Płotek pomalował "wujek"... Może lepiej by jej było w jakimś domu samotnej matki? Dziecku na pewno.

    • pandzik Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osiedl... 04.12.11, 14:05
      Po pierwsze, co w koneterach robią psy?
      Po drugie co w kontenerze robi 82-letnia staruszka?
      po trzecie, co w kontenerze robi matka z dzieckiem (są przeciez domy dla matek z dzieckiem - tylko tam trzeba sprzątać, ie pić, pracować)

      Wiele pyutań do urzędników zawiadujących tym ambarasem. Sam pomysł z kontenerami jak najbardziej OK.
    • Gość: m Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osiedl... IP: *.waldex.3s.pl 04.12.11, 15:27
      Ależ tu nowocześnie w komentarzach! A mechanizm prosty: warunki są nieludzkie a my mamy ciepło, sucho i więcej miejsca. Żeby załatwić sobie dysonans poznawczy, trzeba tych ludzi wykluczyć, najprościej zohydzić, przypiąć parę łatek, że piją a jak piją to kradną bo każdy pijak to złodziej. I już sumienie spokojnie oddycha na porannej niedzielnej mszy albo przed telewizorem z "Gwiazdami na lodzie".
      • limonia.pl Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 04.12.11, 16:09
        To co proponujesz ?? Nigdy nie ma idealnego wyjścia, tylko dlaczego utrzymywać kogoś kto pomoc przeznaczy na alkohol, albo nie będzie nic robić, bo mu tak wygodnie. Troje rozwodników na garnuszku rodziców, wstyd. Jak rodziców zabraknie zasilą podopiecznych MOPS-u i być może tez wylądują w kontenerze przyzwyczajeni do pasożytnictwa. A dziewczyna 19- letnia z dzieckiem, powinna chyba najpierw wyuczyć się, podjąć pracę, znaleźć mieszkanie a potem myśleć o potomstwie. Nawet zwierzęta jeśli nie maja gdzie zbudować gniazda, norki i nie maja pożywienie to się nie rozmnażają. Widać człowiek - istota myśląca wykombinował, że może być inaczej. I tak mówię to z perspektywy ciepłego domu, na który pracowałam od 16 roku życia.
          • limonia.pl Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 04.12.11, 16:27
            Gość portalu: m napisał(a):

            > No tak, to jak już popełniła błąd, to na stos, wyeliminować, niech gnije, bo my
            > - ci lepsi pracowici i porządniejsi - nigdy nie błądzimy, prawda? Zawsze tylko
            > oni. I to ma być społeczeństwo? Parodia.
            Nie, tak. Ja tez popełniałam błędy, ale skoro tak to trzeba wziąć się za ich naprawienie. Czy dziewczyna pracuje, szuka innego lokum ? Znam samotne, starsze osoby, które w zamian za opiekę przyjmą pod dach. Ale to trzeba się wysilić i dać coś z siebie a nie tylko wyciągać rękę po jałmużnę.
              • nomina Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 10:37
                Załatw? Większość uczciwych samotnych matek niczego nie ma załatwionego, wychowują dzieci, harują za dwoje, bo tatuś - nawet bogaty - ma potomka w d..., a wymiar sprawiedliwości ni czorta nie może go namierzyć, chociaż wszyscy, łącznie z 400 znajomymi na NK czy FB, wiedzą, gdzie delikwent przebywa i ile zarabia ("słit focie" z terenówką, na tle nowej chałupy itd.).
                • jakbukda Umożliwić 05.12.11, 14:11
                  asmok6 napisał:

                  > Gość portalu: fdsf napisał(a):
                  >
                  > > załatw jej dziecku żłobek lub przedszkole, to może i do pracy chętnie pos
                  > zuka..
                  > > .
                  >
                  > No i właśnie w tym problem. "Załatw", "daj" i tak dalej. Co to roślinka? To ube
                  > zwłasnowolnić i na leczenie.

                  Umożliw jej posłanie dziecka do przedszkola na czas kiedy ona będzie pracować.
                  Umożliw jej zarobienie na utrzymanie własne i dziecka plus na czesne w przedszkolu (nie śmiem napisać czegokolwiek o dofinansowywaniu z "waszych podatków").
                  Ona może oczywiście pracować za 800 zł z których 500 wyda na skromne życie, 500 na rachunki za koszmarnie drogie elektryczne ogrzewanie i jakieś 600 na przedszkole.
                  Nikt jej nie broni wziąć się za robotę.

                  Ale chciałbyś, żeby robiła za mniej, niż jej trzeba na życie i jeszcze z tego wykazywała się zaradnością i odkładała na lepsze życie.

                  Przepraszam, ale to ty skamieniałeś w głębokim PRL, kiedy Polak wydawał więcej, niż zarabiał a resztę odkładał.
          • klaun.szyderca Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 09:55
            Dokładnie tak. ZA GROSZ nie mam empatii wobec tych ludzi. W głębi duszy to wolałbym żeby ich rozstrzeliwano, a nie żeby mieszkali w pobliżu mojego domu, na który zarobiłem swoją ciężką pracą i wyrzeczeniami.

            I przyznajcie się hipokryci, że 80% z was myśli tak samo!

            Czym innym jest błądzenie, a czym innym sytuacja, gdzie alkohol leje się strumieniami, Roxana zachodzi w ciążę gdzieś w okolicach 17 urodzin, a za pieniądze z MOPSu patologia utrzymuje kilkoro swoich rozwiedzionych dzieci (wszyscy rozwiedzeni? pewnie z nimi też coś mocno nie tak) i ich wnuki.
            • mumzebiusz Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 10:43
              Ci od "trójki rozwodników" zdaje się robią to z własnej emerytury - ich prawo. Nie wiadomo tylko dlaczego uważają że muszą to robić. A co do reszty... ciekawe dlaczego wrażliwcy każdą dyskusję zaczynają od "ty - z swojego ciepłego domku - pewnie chciałbyś ich rozstrzelać". Otóż nie - nie chciałbym nikogo rozstrzliwać, po prostu strasznie się boję że ten mój ciepły domekszlag trafi i sam wyląduję w kontenerze bo podatki wykończy moje źrudło utrzymania. Dziwnym przypadkiem dużo socjalistycznie nastawionych osób nabija się z problemów "niższej klasy średniej" która zażyna sie żeby spłacić kredyt za dom (ach te jebane franki), cóż - wtopiliśmy. Ze swoje strony prośiłbym jednak o nieobarczanie nas dodatkowo problemami ludzi którzy uważają że "zasówanie za grosze" jest poniżej ich godności.
              • asmok6 Re: Oswajają wstrętne puszki. Jak się żyje w osie 05.12.11, 11:49
                mumzebiusz napisał:

                > Ci od "trójki rozwodników" zdaje się robią to z własnej emerytury - ich prawo.
                > Nie wiadomo tylko dlaczego uważają że muszą to robić.

                Nie. Z własnej emerytury to oni sobie powinni mieszkanie opłacić a nie dostawać kontener. Zresztą dlatego im zabiorą. I dobrze.
                A co do reszty - artykuł jest napisany tak żeby wzbudzić skrajną niechęć do tych ludzi. Przedstawia ich jako zbiorowisko leni, oszustów i debili. Podejrzewam że jednak jest tam tez troche osob ktore sobie po prostu nie poradzily z czynnikami niezaleznymi od nich.