Widzicie parking, ale to nie parking

IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 18:04
Ten zakład ogrodniczy jest wielki jak kombinat i stoi tam od dawna. Jeśli facet szukał spokojnego zakątka i wybrał go na ul. Jasnej, pomiędzy zakładem ogrodniczym a gierkówką, to pogratulować.

No sorry winetou, może i przepisy są głupie, ale jakoś mi nie żal tego gościa. Czyżby znajomy redaktóra z wyborczej?
    • Gość: el Widzicie parking, ale to nie parking IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 18:05
      pieron wie jak to wyglada rzeczywiscie, trudno ocenic , czyja strone faktycznie przyjac, bo za malo informacji jest w tm tekscie ale to :

      'Jeśli auta zostawia tu wielu moich pracowników i co miesiąc pojawiają się nowe wozy, to chyba dowód na to, że dobrze ludziom płacę, prawda? - pyta."
      wyjatkowo bezczelna odpowiedz
      • Gość: sja Re: Widzicie parking, ale to nie parking IP: *.welnowiec.net 01.01.12, 19:30
        Bezczelna ale również interesująca - zwłaszcza dla PIP -u, "Skarbówki" i ZUS-u :-)
      • Gość: Lena Re: Widzicie parking, ale to nie parking IP: *.ghnet.pl 18.01.12, 17:55
        Propozycja dla właściciela zatrudnij się na portiera....
    • st1111 Widzicie parking, ale to nie parking 31.12.11, 18:34
      Zlikwidować dziadostwo byle emeryci mieli spokój.
    • Gość: cho Widzicie parking, ale to nie parking IP: *.telpol.net.pl 31.12.11, 20:33
      Ten zakład nie stoi tam chyba od wczoraj, prawda?
      Widziały gały co brały, wziął pewnie najtańszą działkę w okolicy, a teraz marudzi i płacze nie wiadomo o co...
    • Gość: jag parkingi na Giszowcu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.12.11, 22:07
      Na wielu działkach przy zabytkowych górniczych domkach w katowickim Giszowcu też powstały dzikie parkingi. Korzystają z nich mieszkańcy giszowieckiego blokowiska, a rekordziści na działkach o powierzchni <1000 m.kw. potrafią upchnąć 20 samochodów. Efekt jest taki, że po zamkniętych dla ruchu (mogą tylko mieszkańcy) wąskich uliczkach jeździ kilka razy dziennie kilkadziesiąt aut smrodząc i hałasując, a sąsiedzi tych "przedsiębiorczych" zamiast zielonego ogrodu podziwiają ich kolorowe karoserie parkujące na trawnikach albo (u tych z jeszcze lepiej rozwiniętym zmysłem biznesowym) utwardzonych tłuczniem placach. Niektórzy poszli jeszcze krok dalej w zaspokajaniu rynkowych potrzeb i wbrew przepisom (teren jest chroniony przez Konserwatora Zabytków) poustawiali cudne, błyszczące w promieniach słońca "blaszaki" dla tych nieco bardziej wymagających i zamożniejszych, dbających o swe motoryzacyjne cacka klientów.
      Podatków oczywiście nikt od tego nie płaci żadnych ale to już inna sprawa...
      • Gość: Mr. Normalny Re: parkingi na Giszowcu IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 22:50
        Gdzie konkretnie na Giszowcu niby?
        • Gość: jag Re: parkingi na Giszowcu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.01.12, 07:44
          np. przy Mysłowickiej, Młodzieżowej... wystarczy popatrzeć przez google maps - tinyurl.com/7kaahm2 - na tym zdjęciu widać przynajmniej 5 takich "interesów" - utwardzone podwórka i kolorowe dachy.
      • pandzik Re: parkingi na Giszowcu 02.01.12, 20:13
        > Efekt jest taki, że po zamkniętych dla ruchu (mogą tylko mieszka
        > ńcy) wąskich uliczkach jeździ kilka razy dziennie kilkadziesiąt aut smrodząc i
        > hałasując, a sąsiedzi tych "przedsiębiorczych" zamiast zielonego ogrodu podziwi
        > ają ich kolorowe karoserie parkujące na trawnikach

        No cóż, ziemia za płotkiem nie jest już ich. Trzeba sobie było kupić działkę w Bieszczadach od horyzontu do horyzontu, skoro się lubi zieleń i przestrzeń.

        > Podatków oczywiście nikt od tego nie płaci żadnych ale to już inna sprawa...

        Dlaczego inna? Jeśli masz dowody na popełnienie przestępstwa, powinieneś to zgłosić odpowiednim władzom. Dlaczego tego nie robisz?
        • Gość: jag Re: parkingi na Giszowcu IP: *.sti.net.pl 03.01.12, 19:53
          > No cóż, ziemia za płotkiem nie jest już ich. Trzeba sobie było kupić działkę w
          > Bieszczadach od horyzontu do horyzontu, skoro się lubi zieleń i przestrzeń.

          Czyli jeśli postanowią wybudować tam pięciopiętrowe bloki albo wydobywać odkrywkowo węgiel to też mam się wyprowadzać w Bieszczady?

          > Dlaczego inna? Jeśli masz dowody na popełnienie przestępstwa, powinieneś to zgł
          > osić odpowiednim władzom. Dlaczego tego nie robisz?

          Zrobiłem to oczywiście już jakiś czas temu.
          • Gość: cho Re: parkingi na Giszowcu IP: *.telpol.net.pl 03.01.12, 23:22
            > Czyli jeśli postanowią wybudować tam pięciopiętrowe bloki albo wydobywać odkryw
            > kowo węgiel to też mam się wyprowadzać w Bieszczady?

            Nie rozumiesz różnicy między pięciopiętrowym budynkiem mieszkalnym a przemysłem ciężkim...?

            Zresztą, nie ma znaczenia. Mieszkam, gdzie mieszkam i rozumiem, że wpływ mam tylko na to, co moje. I cokolwiek ktokolwiek mityczny postanowi wybudować za moim płotem, niewiele będę miała do gadania. Moja znajoma ostatnio robiła awanturę na pół miasta, bo ZDiM ściął gałęzie sosny rosnącej na jej działce. To, że te gałęzie wisiały nad drogą publiczną, stwarzając zagrożenie i przesłaniając oświetlenie i znak drogowy, nie miało dla niej znaczenia. Myślę, że mieli z jej pieniactwa niezłą polewkę, tak jak ja mam z pana, który kupił sobie 600 m2 ziemi koło miejsca, w którym prowadzi się działalność gospodarczą i kwiczy, że mu za płotem, za darmo, nie robią prywatnej plaży.
            • Gość: jag Re: parkingi na Giszowcu IP: *.sti.net.pl 04.01.12, 07:02
              , tak jak ja mam z pana, który kupił sobie 600 m2 ziemi ko
              > ło miejsca, w którym prowadzi się działalność gospodarczą i kwiczy, że mu za pł
              > otem, za darmo, nie robią prywatnej plaży.

              Właśnie na tym Panie szanowny polega różnica, że w miejscu o którym piszę ja NIE WOLNO takiej działalności prowadzić, tak jak nie wolno budować bloków i wydobywać węgla.
              Jeśli mieszkałbym w sąsiedztwie terenów przemysłowych to gęby bym nie otwierał, ale mieszkam na osiedlu jednorodzinnych domów, z których dzielnicę przemysłową tępi ludzie robić próbują.
    • Gość: tvh Mogli wykupić lasek za grosze - proponowano im... IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.12, 02:25
      Mogli wykupić ( nie pamiętam czy kupno czy dzierżawa wieczysta) lasek za grosze - proponowano im to gdy kupowali działki obok, skoro nie skorzystali, a po kilku latach kupił je ogrodnik i postawił kolejne szklarnie, to do kogo należy mieć pretensje ? Chyba tylko do siebie, czyż nie?
      • Gość: rybak Re: Mogli wykupić lasek za grosze - proponowano i IP: *.play-internet.pl 03.01.12, 20:24
        Lasek to by może kupić mogli ale wyciąć by go już nie mogli. Nie każdy w Gminie ma Promocję na darmową wycinkę drzew.
    • Gość: kto się pcha do... Widzicie parking, ale to nie parking IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.12, 12:57
      trzeba było jechać do goroli?
    • vito3 Widzicie parking, ale to nie parking 01.01.12, 15:05
      skoro na lace parkowalo 60 aut to minimum 60 osobmialo prace,ludzie buduja sie na wsi a potem im przeszkadzaja krowy, kury,produkcja jakakolwiek,prosze panstwa dle tych co moze zapomnieli to zarcia nie produkuje sie w biedronce tam sie tylko sprzedaje,wies to nie jest altehaus
    • Gość: Sąsiad Mariola Zyguła, powiatowy inspektor nadzoru bud. IP: *.play-internet.pl 03.01.12, 19:40
      Pani Inspektor twierdzi, że "nie ma przepisu który by zabraniał parkować na polu" Nie wiem co Pani Inspektor rozumie pod pojęciem "pole", ale w moim pojęciu na polu raczej nie da się parkować, "a skoro na tym polu" parkują samochody to pole to zostało wykorytowane i utwardzone grubą warstwą tłucznia. Pani Inspektor dobrze wie że utwardzenie gruntu na działce budowlanej wymaga zgłoszenia art 29 ust 2 pkt 5 P.b. Zgłoszenia wymaga również budowa miejsc postojowych do dziesięciu stanowisk, art 29 ust. 1 pkt. 10 P.b. Budowa większej liczby miejsc postojowych wymaga pozwolenia na budowę. Inspektor ma obowiązek sprawdzić przeznaczenie terenu z obowiązującym p.z.p. Zdaniem P.I.N.B. kontrolowanego podmiotu nie obowiązują żadne w/w przepisy Prawa Budowlanego. Z tego tytułu należy jej się dobrze płatna praca w ogrodnictwie Pana Mularskiego.
    • Gość: m Widzicie parking, ale to nie parking IP: *.polnet.tv 10.01.12, 18:20
      chytry zawsze dwa razy traci ,wcale tego człowieka nie jest żal.Musiał kiedyś zajść za skórę Mularskiemu w interesach i teraz ma za swoje.Niech ma pretensje tylko do siebie.
    • Gość: krzyś Re: Widzicie parking, ale to nie parking IP: *.dg-net.pl 18.01.12, 21:01
      Gratulację gościowi który kupił tam dziełkę ... wiadomo że tam jest szklarnia i że produkują dużo pomidorów i te pomidory muszą wyjeżdzać do sklepów ..
      Spokojne działki są w puszczy Kampinowskiej
      Niech gość jeszcze pozwie wójta gminy że on sobie działkę kupił i nie ma spokoju
      niech mulrkski też tam dołoży do pieca

      Będzie wesoło
      ten co sprzedał mu tą działkę to był mistrz operacji
    • Gość: adaś mar Re: Widzicie parking, ale to nie parking IP: *.dg-net.pl 18.01.12, 21:17
      Pan L chce spać do 10:00
      Przeszkada mu ranny świt .
      Gościowi przeszkadza to że ludzie pracują od 5 i co kasę zarabiają
      Jak się kupiło najtańszą działkę w całej okolicy to sorry ale trza było patrzeć gdzie
      Jak mi wiadomo to u mulara pracuje około 250 osób i ten chce spać .....bo 250 rodzin zarabia pieniądzę .. każdy ma osobe towarzyszącą to jest już 500 osób
      każdy ma minimum 1 dziecko to już jest 750 osób
      750 osób wisi na tej gałęzi a pan L chce spać
      zniszczyć zakład , wywalić ludzi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja