Katowice najpiękniejszym miastem świata? Głosuj...

    • tadeusz542 oto projekt centrum NMŚ 10.01.12, 20:35
      Oto przedstawiam mój autorski projekt Najpięknieszego Miasta Świata czyli Katowic.
      Obecny plac pomiędzy Zenitem a Domem Prasy zamienić w głeboki na dwa metry staw z wyspą pośrodku na której stanie wysoki na cztery metry cokół z pomnikiem naszego Pana Presydęta Piotra U. który będzie dzierżył w dłoni parasol z którego szpica będzie tryskała fontanna spadając kaskadami w dół ku otchłani gdzie będą na nią spoglądały złote rybki.
      Staw wyłożony kamieniem z Kostuchny brzegi będzie miał wykończone na zielono aby podkreślić , że Katowice są czy ktoś chce czy nie chce Miastem Ogrodów .
      Od tego miejsca w górę ku rondu ulicę Korfantego zamienimy w jednopłaszczyznową promenadę z sycylijskiego granitu a u zwieńczenia owej czyli na rondzie przewiduję taras widokowy na pomnik naszego Słońca Katowic oczywiście rzęśiście oświetlony.
      Na tarasie zostaną zainstalowane mikrofony dzięki którym oglądający będą mogli składać hołdy czołobitne naszemu Panu Presydętofi i dla ich edukacji zostaną zatrudnieni instruktorzy z Korei Północnej jako najbardziej kompetentni w tej dziedzinie na świecie, oraz kilku Strażników Rewolucji z Iranu którzy będą działali zachęcająco na uchylających się od złożenia hołdów .
      Dla Tramwajów przewiduję ażurowe łuki napowietrzne które ponad dachami Zenitu i Domu Prasy powiozą Katowiczan być może ku przeznaczeniu dlatego wokól przewiduję specjalne miejsca do siedzenia gdzie obywatele będa przysiadywać w oczekiwaniu na wykolejenie się i upadek z wysokości tramwajów oraz będą chętni do oglądania skutków masakry.
      Podobne rozwiązanie ruchu tramwajów przewiduję na linii Warszawska - 3-go Maja .
      Tyle mojej wersji i prosze o dodawanie własnych pomysłów - Razem uczynimy Katowice najpiękniejszym miastem Wszechświata.
    • az555 katowice to miasto -tragedia. 10.01.12, 20:57
      Nie powinno się robić jaj z trupa
      • Gość: bambuko Re: katowice to miasto -tragedia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 22:18
        Katowice - tragedią? , To kataklizm.
        Przejezdne ze wschodu na zachód - pod warunkiem ,że nie ma wypadku w tunelu 2 w skali 10
        Z północy na południe - jedyna ulica prawie zawsze nieprzejezdna. 0 w skali 10.
        Układ komunikacyjny miasta przypomina projekt opracowany w domu wariatów, funkcjonalność 2 w skali 10.
        Przyjazność mieszkańcom 3 w skali 10 .
        Perspektywy rozwoju -2 w skali 10.
        Kultura -10 w skali 10.
        Uszok - brak skali - Tragedia.
    • Gość: tolek Rozstrzygnięcie konkursu w... Prima Aprilis ;-) IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.12, 22:31
    • Gość: gość Katowice najpiękniejszym miastem świata? Głosuj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 22:35
      Katowice najpiękniejszym miastem świata? hahaha hahaha hahahaha hahaha ... umarłam ze śmiechu :D
    • Gość: :) Wyżej srają jak doope mają :):):) IP: *.zamek.net.pl 10.01.12, 23:32
      Wy tam na tym Śląsku wszystko macie najpiękniejsze i najlepsze na świecie :):):):)
    • barbarella1980 Katowice najpiękniejszym miastem świata? Głosuj... 11.01.12, 00:27
      Katowice najpiękniejszym miastem świata?heheheeheehehe
    • barbarella1980 Katowice najpiękniejszym miastem świata? Głosuj... 11.01.12, 00:29
      chyba że park kultury i trzy stawy a z nimi lasy , bo same Katowice to nędza
    • Gość: tomek Ja zagłosowałem. W moim sercu są najpiękniejsze IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.12, 07:50
      Obiektywnie rzecz biorąc, odsetek obiektów pięknych, ciekawych, prekursorskich, a przy tym porządnie zbudowanych jest w Katowicach wyższy niż w Warszawie, Zamościu, czy Wrocławiu.
      Należy ubolewać nad dewastacjami z czasów od późnego Gierka do dzisiaj.
      Doprowadziły one do pochlastania centrum autostradami, jego terytorialnego ograniczenia ,demograficznej zapaści i społecznej degrengolady, niespotykanych, złośliwych wyburzeń, ogromnych dysproporcji i ogólnej urbanistycznej tragedii. Ale miasto jest jeszcze do uratowania. Warunkiem koniecznym choć niewystarczającym jest natychmiastowe zakończenie rządów skorumpowanego wieśniactwa. Jak to mówią , dłużej klasztora niż przeora.
      • veneziano Wynika z tego m.in. 11.01.12, 09:47
        że jak usuniemy Uszoka i włączymy Chorzów do Katowic to zostaną one najpiękniejszym miastem świata...no cóż...nawet usunięcie torów tramwajowych z rynku nie upodobni go do rynku w Zamościu .Ale oczywiście, piękno jest kategorią subiektywną...
        • Gość: tomek Ma być najpiękniejsze dla wszystkich mieszkańców. IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.12, 22:07
          Nawet z Uszokiem. Trzeba pamiętać ,że 65 lat czyli prawie połowa historii miasta, to historia zaniedbań i wiekszych albo mniejszych dewastacji, a także celowych szykan. Takich dewastacji architektury i urbanistyki Zamość nie doznawał nawet przez te 5 lat jako Himmlerstadt. To pozwoli lepiej ocenić trud i talent wielu budowniczych Katowic, nawet jeśli ich dzieło jest oszpecone. Czułość i subiektywny zachwyt tym co swoje, nie wyklucza krytycyzmu i troski o poprawę obiektywnych składników urody. Pryszcze z tyłka i nosa trzeba wycisnąć, brakujące zęby wstawić, o świeżą cerę i proporcjonalną figurę zadbać. Składniki i kanony proporcji i piękna urbanistyki i architektury miast też są mniej więcej znane.
          Akurat Zamość zwiedzałem dosyć dokładnie. Ma piękną twarz. Stare miasto w granicach murów jest rzeczywiście piękne, jednolite i proporcjonalne. Ale to najwyżej 10 % powierzchni miasta. Poza parkiem wokół dawnej fosy jest już dużo gorzej. Sporo tandetnych bloków i klocków, bezguścia formy i kolorystyki, plastikowego sidingu, drewnianych chałupin w ruskim stylu, przegniłych płotów i ogólnego niechlujstwa. Ta brzydota mnie nie boli, to nie moja sprawa,choć życzę im jak najlepiej. Katowice mają zupełnie inne zmartwienia, potrzeby i priorytety.
          Nie włączenie, tylko dobrowolne połaczenie z Chorzowem to krok w kierunku stworzenia stolicy województwa, bardziej proporcjonalnej jako całość. Odbudowa rynku i włączenie go strefy pieszej jest jak rekonstrukcja plastyczna i funkcjonalna zniszczonej twarzy miasta.
          Poza tym brzydkie, nieatrakcyjne jest to co jest niemodne. Tramwaje w rynku i autostrady w centrum są po prostu nie modne. Ale linie tramwajowe w szerokich alejach miejskich są w wielu pięknych miastach modne i rozbudowywane, podobnie jak obwodnice autostradowe wokół tych miast. Katowice są poświęcane dla lansowania odwrotnej mody, ale to daremny trud. Nikt normalny w tym piękna nie dojrzy.
          • veneziano z tym niszczeniem Katowic bym nie przesadzał... 12.01.12, 09:30
            co ma powiedzieć Bytom, który był kiedyś na pewno piękniejszym miastem, a obecnie jest autentycznie zrujnowany. A co do Zamościa ...jeśli weźmiesz pod uwagę Paryż i jego przedmieścia czy jakiekolwiek inne piękne miasto, dojdziesz do podobnych wniosków.Wielu np uważa,że do Wenecji nie ma po co jeździć, bo kanały śmierdzą...
            • Gość: tomek Re: z tym niszczeniem Katowic bym nie przesadzał. IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.12, 19:52
              Ja bym też nie przesadzał. Ale niestety, niszczyciele przesadzili. Chodzi mi tu głownie o centrum miasta, które obecnie ma około 30 tys mieszkańców. A przed wojną miało około 2.5 raza więcej. To rekord nie do pobicia przez żadne miasto w Polsce ani na Śląsku. Nawet Bytom czy Chorzów. Dewastacja urbanistyczna nie zawsze polega na wyburzeniach. Można zdewastować budując. Oczywiście budując uciązliwości albo tandetę. Często za ciężkie pieniądze. W Katowicach czasem za miliardy. Ale nie tylko w Katowicach. Estakada ,która zdewastowała Chorzów i jego rynek kosztowała setki milionów. Jej remont, który pochłonie 39 mln (a jak znam życie to więcej) tą dewastację tylko utrwali.
              • veneziano w 1939 r. w Katowicach mieszkało 134 tys. osób 12.01.12, 21:30
                z tego w centrum 75 tysięcy? samo Załęże miało wtedy co najmniej 20 tysięcy mieszkańców
                • Gość: tomek Z tego w centrum napewno grubo ponad 70 tys IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 13:27
                  Jako centrum określam miasto-gmine w granicach z 1923r. Nie twierdzę,że to było dokładnie75 tys.
                  Pierwsze przyłaczenia sąsiednich miejscowości miały miejsce w 1924r czyli niewiele ponad rok po ustanowieniu w Katowicach polskiej administacji i stolicy województwa.
                  W 1923r Katowice bez tych przylączonych dzielnic miały 57 tys mieszkanców a w rok póżniej, już z tymi dzielnicami miały o 56 tys więcej. pl.wikipedia.org/wiki/Rozw%C3%B3j_demograficzny_Katowic. Można założyc ,ze ludność miasta wzrosła przez ten 1 rok o jakies 1 do 2 tys a ludnośc tych przyłaczonych 7 dzielnic ( Bogucice , Brynów,Dąb, Ligota,Załeska Hałda, Załeże i Zawodzie) była w sumie ok 54-55 tys, bo razem było niecałe 113 tys. Jest raczej nieprawdopodobne ,żeby Załęże miało z tego 20tys mieszkańców. Najludniejszą z przyłaczonych gmin były Bogucice.
                  Dokładniejsze oszacowania ludności centrum i dzielnic po tej dacie są dośc ryzykowne, bo granice są przesuwane. Jednakże miedzy 1924r a 1939r, bez dalszego przyłaczania dzielnic ludność całych Katowic wzrosła o ponad 21 tys mieszkanców.
                  Ogromna większość tego wzrostu to rozwój centrum, głównie poprzez zabudowę mieszkaniową z charakterystyczną architekturą na południe od torów kolejowych. Wcale bym się nie zdziwił gdyby okazało się ,że to dla 18 tys nowych mieszkanców. (57+18+75 ). Jesli się mylę to niewiele.
                  Ponadto w Ligocie wybudowano zespół kilkudziesięciu dość okazłych willi dla około tysiaca nowych mieszkanców. W innych rejonach w/w ,przyłaczonych dzielnic, budynki mieszkalne wzniesione w latach 1924- 1939 są nieliczne.
                  • veneziano skoro przed przyłączeniem do Katowic Załęże 15.01.12, 13:51
                    liczyło ponad 17 tys. mieszkańców, w 15 lat później nie mogło liczyć 20 tysięcy?
                    A co się stało z tymi domami na południe od torów, zamieszkanymi przez 18 tysięcy ludzi ? zostały wyburzone? jakoś nie zauważyłem
                    • Gość: tomek Już pisałem, że dewastacja to nie tylko burzenie IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 17:50
                      Jak widać, nie rozumiesz prostych zależności.

                      veneziano napisał:

                      > liczyło ponad 17 tys. mieszkańców, w 15 lat później nie mogło liczyć 20 tysięcy ?<

                      Raczej nieprawdopodobne. Musieliby mieszkać w coraz gorszych warunkach i ciasnocie, bo nie ma i nie było tam żadnych większych budynków mieszkalnych wzniesionych w latach 1924-1939. Było trochę wyburzeń pod rozbudowę huty Baildon, kop Kleofas itp obiekty przemysłowe i komunalne, a wzniesiono jedynie kilkanaście parterowych domków bliźniaczych od strony granicy z Chorzowem. W Katowicach budowano wtedy bardzo dużo i niewykluczone ,że również dla byłych mieszkańców Załęża.
                      > A co się stało z tymi domami na południe od torów, zamieszkanymi przez 18 tysię
                      > cy ludzi ? zostały wyburzone? jakoś nie zauważyłem.<
                      A zauwazyłeś, że ktoś napisał ,że zostały wyburzone? Bo ja nie zauważyłem.
                      Na razie stoją. Choc też się pomału wyludniają, mimo że mieszkania tam są piękne. Jest w ich sąsiedztwie coś trefnego, co obniża atracyjność. Ja stawiam na autostradę A4, ale są różne szkoły na ten temat. Wyburzenia i całkowite wyludnienia w Katowicach dotknęły głownie pięknych kamienic sprzed I wojny.
                      Chociaz nie tylko. Po pn stronie torów ,w najstarszej części centrum miasta dewastowano wszystko jak leci. To dzieło rządzacego Górnym Śląskiem i Katowicami polskiego wieśniactwa od czasów Gierka do dzisiaj. Oni szczególnie zagięli parol na górnośląskie miasta i ich wielkomiejską zabudowę i urbanistyczną aranżację ( place parki miejskie rynki itp. Dotyczy to nie tylko Katowic, ale też ich dzielnic o podobnej zabudowie jak Szopienice, Bogucice czy właśnie Załęże. Demograficzny upadek , postępuje za urbanistyczną dewastacją. Np ludność tego Załęża to obecnie 12tys mieszkanców, czyli jakies 2/3 tego co przed wojną, chociaż zbudowano trochę wielkich a szpetnych kloców obitych azbestem. Regres demograficzny wyraźny, choć nieporównywalny z centrum Katowic.
                      Jest charakterystyczne, że ślaskich wsi i mniejszych miasteczek, aż taka dewastacja nie dotknęła. Niektóre nawet zwiększyły liczbę mieszkańców. Widać ich zabudowa nikogo az tak nie denerwowała.
                      • veneziano Masz na myśli Kolonię Mościckiego 15.01.12, 21:11
                        domów dwurodzinnych było 40, a nie kilkanaście...a mało prawdopodobne,żeby mieszkańcy Załęża przenosili się do śródmieścia-poza jakimiś losowymi wypadkami.
                        Skoro na południe od torów mieszkało 18 tysięcy ludzi a nic tam nie wyburzono, to dlaczego łączna liczba mieszkańców Śródmieścia zmniejszyła się o 45 tysięcy? Ja sam chętnie bym zamieszkał np na ulicy Jordana- nawet gotów jestem pocałować cię w rękę, jeśli mi tam załatwisz mieszkanie...
                        A co do "polskiego wieśniactwa" które rządzi Katowicami po dziś dzień, to prezydentami miasta byli od 1990 roku-Jerzy Śmiałek, Henryk Dziewior i Piotr Uszok.Na jakiej podstawie nazywasz ich polskimi wieśniakami?
                        • Gość: tomek Polskich wieśniaków nazywam wieśniakami IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.12, 01:09
                          To, że śródmieście Katowic ma teraz około 30 tys mieszkańców , a przed wojną miało ponad 70 tys to dane statystyczne. To nie moja wina, że taki regres nie ma precedesu w Polsce.
                          Ogromne wyburzenia i zniszczenia powojenne w Katowicach też są faktem nie spotykanym w innych miastach. A rozcinanie centrum wojewódzkiego miasta autostradami to wogóle ewenement na skalę światową.
                          Co do wymienionych panów prezydentów to Śmiałek nawet nie wiem skąd jest (był?) i nic mnie to nie obchodzi. On i Dziewior ( z Zarzecza czyli wieśniak) nawet nie byli wybierani przez mieszkańców. Uszok z Kostuchny to oczywisty wieśniak i szkodnik. Tylko, że ja im nie przypisuję wielkiego znaczenia ani takich wielkich możliwości jakie mieli np wieśniacy Zawadzki, Gierek czy Grudzień. Polska od 65 lat jest krajem rządów zcentralizowanych i zdominowanych przez wieśniaków. Nie ma bez nich absolutnie żadnej koalicji rządzącej. Miasta , które chcą okradać, dewastować i sekować mają przesrane. I taki jest właśnie los miast górnoślaskich.
                          • veneziano nadal nie znam źródła danych, z których wynika 16.01.12, 08:40
                            że liczba mieszkańców centrum Katowic zmalała 2,5 krotnie...
                            co do pana Śmiałka-jest rodowitym Ślązakiem, jednym z założycieli Związku Górnośląskiego i jego prezesem. Jeśli uznajesz tych trzech panów za wieśniaków,nadal nie wiem, czemu za polskich? Bo nie należą do RAŚ?
                            • Gość: tomek Re: To może zainstaluj sobie internet. IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.12, 23:04
                              To dobre źródło. Chociaż muszę cie zmartwić, myślenia nie zastępuje.
                              Ale w googlach np pod "ludność centrum Katowic" nie trudno wyszukać linki i znaleść np takie dane:
                              Ludność Katowic 1923r ( przed przyłączeniem pierwszych dzielnic) 57 tys
                              Ludność centrum 1997 = 45.2 tys
                              Ludność centrum 2003 = 39.8 tys
                              Ludność centrum 2010 = 31.9 tys
                              Jak widać upadek postępuje coraz szybciej . Najnowszych danych A.D. 2012r już mi się nie chce szukać. Ale przy tej tendecji można oczekiwać około 30 tys. Od 2010r wyburzenia wokół placu Szewczyka, na Pawła , Wodnej, Mariackiej i w paru innych miejscach trwały w najlepsze. Z niewyburzonych domów na Słowackiego czy Mariackiej też nie brakowało chętnych do ewakuacji.
                              A 1923 rok był początkiem drugiego etapu dynamicznego rozwoju centrum. Rozwój centrum w latach 1923-1939 był godny stolicy autonomii Śląska.
                              Między pl. Miarki a Parkiem Kosciuszki i między Buglą a parkiem na Sztauwajerach zabudowano pięknymi budynkami praktycznie drugą połowę centrum. Takie budynki jak przedwojenna "Superjednostka" na ul Curie-Skłodowskiej, czy najwyższy przedwojenny wieżowiec na Żwirki i Wigury i setki innych zapewniały piekne mieszkania dla minimum 20 tysięcy nowych mieszkańców. Zarówno ze Śląska jak i z Polski.
                              Dlatego własnie szacuję ludność centrum w 1939r na około 57+18= 75 tys. A może tylko 72 tys. To nie ma istotnego znaczenia czy wskaźnik degrengolady centrum w latach 1939-2012 wyjdzie ci 2.5 czy 2.4. Jak mówił Kobuszewski: Dużo ci Jasiu wyjdzie!
                              Jakbyś umiał dobrze czytać to byś przeczytał ,że napisałem "około 2.5 raza". I przeczytałbyś
                              ,że jako głównych wieśniaków-niszczycieli wymieniłem panów Gierka i Grudnia, a nie żadnego p . Śmiałka. Już zapomniałem ,że był taki prezydent. Obwiniam tych którzy mieli i mają realną władzę a nie marionetki nie dysponujące żadną władzą ani budżetem. Obwiniam wieśniaka Pawlaka, który obecnie zarządza śląskim przemysłem, górnictwem i decyduje co zrujnować a co na razie oszczędzić.
                              Poza tym nie musisz mnie przekonywać ,że wieśniak Uszok, jako Ślązak nie może być polskim wieśniakiem. Może jego o tym przekonasz. Jest przecież w sojuszu z PISem. Prezes, z którym otwierał autostradę przez centrum Katowic, uważa go za Niemca.
                              • veneziano Posiadanie internetu nie leczy z szowinizmu 17.01.12, 08:44
                                i zaślepienia, którymi się odznaczasz. A pragnę ci tylko przypomnieć,że głównym inicjatorem przedwojennej zabudowy Katowic , którą się tak zachwycasz, był polski wieśniak z Pcimia, niejaki pan Kurzydło. Jeśli zaś chodzi o to , że Uszok uważany jest za Niemca, to tego rodzaju prymitywna propaganda nawet na zebraniu RAŚ nie spotkałaby się z uznaniem...nawet dla członków tej organizacji jest za głupia.No i w sprawie górnictwa-chcę ci przypomnieć,że w tej chwili zarządza nim arcyślazak pan Tomczykiewicz, który nawet po polsku mówić dobrze nie potrafi- ni i przecież wykreował Gorzelika na obecne stanowisko, wiec wieśniakiem być nie może !
                                • Gość: tomek Dewastacja Katowic ma źródło w polskim szowiniźmie IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 23:52
                                  Co nie wyklucza udziału zarówno śląskiej jak i polskiej głupoty.
                                  Tylko zaślepiony albo ślepy tego nie widzi. Głownym celem zniszczenia lub oszpecenia była zachwycająca śląska architektura secesyjna, neoklasyczna czy neogotycka sprzed I wojny. Ale na tym się nie skończyło. Dewastacja dotyka całej architektury również tej modernistycznej a przede wszystkim urbanistyki i generalnych funkcji i proporcji miasta. Obwiniam personalnie tych , których uwazam za winnych niezależnie od narodowości. Widzę tu wpływ klasycznej polskiej kultury szlachecko-pańszczyźnianej wrogiej mieszczaństwu, bo zniszczenia i dewastacje na G. Ślasku dotykają głównie miejskiej substancji, urbanistyki i ekologii. Nie obwiniam żadnego pana Kurzydły z Pcimia. Nikt ci nie broni głosić jego chwały, choć nie wiem, co on takiego zaprojektował, zbudował, inicjował czy finansował. Piękna architektura z lat 1923-1939 to dzieło różnych ślaskich architektów najczęściej zainspirowanych niemiecką architekturą ekspresjonizmu czy wczesnego modernizmu. Wyraźnie widoczny jest wpływ mody i podobne cechy budynków jak w dziełach Ericha Mendelsohna pl.wikipedia.org/wiki/Erich_Mendelsohn ; braci Taut pl.wikipedia.org/wiki/Bruno_Taut ; pl.wikipedia.org/wiki/Max_Taut albo Ernsta Maya pl.wikipedia.org/wiki/Ernst_May
                                  Inicjowanie i finansowanie ówczesnej rozbudowy centrum, to zasługa właściwej gospodarki przyjaznej dla ówczesnych przedsiębiorców i mieszkaniowych deweloperów, samorządów i urzędów autonomii śląskiej.
                                  W warunkach polityczno gospodarczych autonomii Śląska pożyteczny mógł się okazać nawet wiesniak z Pcimia. W warunkach zcentralizowanego złodziejstwa, żaden geniusz nic nie pomoże.
                                  Na pochyłe drzewo nawet Salomon nie naleje.
                                  • veneziano masz jedną tezę jako zwolennik RAŚ 18.01.12, 12:50
                                    i w ramach tej tezy przedstawiasz prawdy, półprawdy i gó...-prawdy...
                                    a co do pana Kurzydły służę informacją ogólnie dostępną
                                    Grażyński poparł inicjatywę utworzenia Muzeum Śląskiego, które dzięki jego poparciu rozpoczęło działalność naukową i propagandową w pół roku od wydania decyzji o powołaniu (zajęło V piętro Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach). Przy jego wsparciu doprowadzono prawie do końca budowę najnowocześniejszego gmachu muzealnego w Europie, w którym Muzeum Śląskie miało mieć swoją siedzibę (gmach zburzyli Niemcy w roku 1940). Jako wojewoda wspierał też m.in. Teatr Polski, teatry ludowe, Towarzystwo Przyjaciół Nauk na Śląsku, Polskie Radio (w nowej siedzibie od 1937). Przyczynił się także do powstania Archiwum Akt Dawnych Województwa Śląskiego. Był mecenasem artystów, m.in. wspierał twórczość Stanisława Szukalskiego, który ozdobił płaskorzeźbami m.in. Ślązaków gmach Muzeum Śląskiego oraz niektóre budynki w stolicy województwa. Podczas gdy wojewodą był Grażyński zbudowano nową dzielnicę w Katowicach, zabudowaną nowoczesnymi budynkami w stylu modernistycznym jak np. wieżowiec przy ul. Żwirki i Wigury, zabudowa ulic PCK, Skłodowskiej, kościół garnizonowy oraz osiedle w Katowicach Ligocie.
                                    • Gość: tomek Nie zasługujesz na to poważne traktowanie, IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.12, 22:59
                                      którym cię tak cierpliwie zaszczycam. Nie próbujesz nawet skonkretyzować, gdzie w moich wpisach są te "gó..no prawdy". Może chodzi o to, że przedwojenny pan wojewoda Grażyński herbu Kurzydło, był wieśniakiem nie z Pcimia tylko z Gdowa. No, ale ten błąd powtórzyłem za tobą, bo nie wiedziałem kto zacz p. Kurzydło. Nie będę dyskutował o jego zasługach dla Katowic, bo nie jego, tylko innych wieśniaków obwiniałem w moich wpisach o dewastację i katastrofalny regres demograficzny centrum miasta.
                                      Jeśli zrobił coś dobrego, coś inicjował albo chociaż nie przeszkadzał budowniczym stolicy województwa, to był to jego psi obowiązek jako wojewody. A budynki mieszkalne, kamienice i wille finansowali ich bezpośredni inwestorzy, kredytujące ich banki, a w konsekwecji mieszkańcy w czynszach.
                                      Na gmachy publiczne wojewoda wydawał pieniądze autonomicznego województwa śląskiego, a cała rozbudowa wynikała z rozsądnego gospodarowania mieszkańców w warunkach finansowo-ustrojowych autonomii. Dlatego, przeciwstawianie prawdziwych i urojonych dokonań tego pana wojewody Ruchowi Autonomii Śląska jest całkowicie bez sensu i dowodzi szowinistycznej schizofrenii.
                                      Doceniam to, że gość patronował rozbudowie miasta prowadzonej w architektonicznej i urbanistycznej harmonii, a nie dewastacji, zaśmiecaniu zniszczeniom i wyburzeniom w stylu Gierka, Grudnia, czy Uszoka.
                                      Przy tych barbarzyńskich zniszczeniach, rozbiórka przez Niemców Muzeum Śląskiego to małe piwo. Nawiasem mówiąc, zdjęcie konstrukcji tego muzeum, zamieszczono w innym wątku. Robi ona wrażenie dość rachitycznej.
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,760,131561442,132317823,Re_Buduja_nowa_siedzibe_Muzeum_Slaskiego_Robi_w.html
                                      Niewykluczone, że nie spełniała norm DIN i niewykluczone, że dlatego ją rozebrano.
    • Gość: Jolanta Katowice najpiękniejszym miastem świata? Głosuj... IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.12, 12:43
      A ja się uważam ze nasze miasto ma dość duże szanse w tym konkursie.Nie na wygraną ale na wysokie miejsce w rankingu. Powyższe komentarze to pisali chyba przyjezdni przejazdem,bo prawdziwi mieszkańcy Katowic potrafią dostrzec piękno tego miasta. Zgadzam się że kamienica rudera w centrum masakrycznie burzy estetyke tego miasta.Ale do reszt centrum nie ma sie jak przyczepić.Czynione są ogromne inwestycję,trafione dodam.Przepiękny deptak na Mariackiej,wyburzanie gierkowskich brył-Nareszcie! Co jeszcze na plus-ścieżka historyczna na placu szewczyka,centrum sztuki filmowej,unikalne architektonicznie Nikiszowiec i Giszowiec,bazylika Franciszkanów,zielone dzielnice np.Ligota,Koszutka,Kostuchna.Podlesie.Katowice to miasto rozwijające się,przyjazne,kolorowe.
      Proszę zwrócić uwagę ile powstało ogródków jordanowskich.
      • extraschaf Re: Katowice najpiękniejszym miastem świata? Głos 12.01.12, 08:40
        Już gdzieś czytałem taki lukier. Albo to twoje, albo jest was dwoje.
    • Gość: sdfghjkl Katowice, śmiech na sali, mało jest tak szpetnych IP: *.ngm.net.pl 11.01.12, 13:11
      miast. Z obrzyganą mariacką? Ludzie litości
      • cirano Re: Katowice, śmiech na sali, mało jest tak szpet 11.01.12, 13:25
        Są jeszcze brzydsze sadyby jak Katowice w Europie, i owszem Katowice do pięknych miast raczej nie należy.
        Nie należy też, tak po prawdzie, żadne polskie miasto do pięknych i polskich, bo albo to ukradzione, albo "do kitu". Nowe miasta po wojnie zbudowane czy odbudowane to zlepek chaotycznych osiedli, brudnych i bez konceptu, w których widać, urbanistyka spała lub była jak zwykle, co wyraźnie widać, nawalona
        • veneziano Zamość np...utracił bliską twemu sercu 11.01.12, 16:29
          nazwę Himmlerstadt i wskutek tego nie zasługuje na znalezienie się na tej liście...
    • Gość: BOB Katowice najpiękniejszym miastem świata - ŻART! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.12, 22:54
      Ktoś kto wyznaczył Katowice jako reprezentanta do takiego konkursu chyba nie ma pojęcia jak Katowice wyglądają, a na pewno nie zna Polski i innych cudownych miejsc (miast) naszego kraju. Pochodzę z Katowic, mieszkam tutaj od urodzenia i mimo całej sympatii dla tego miasta w życiu na nie nie zagłosuję. Oddałem już głos, ale nie na Katowice!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja