jazmig
10.01.12, 20:48
Dla szpitala nie ma znaczenia, gdzie stacjonuje śmigłowiec, ważne, żeby im przywiózł pacjenta i żeby szpital mógł przyjąć śmigłowiec.
Dlatego argument, że w Katowicach jest najwięcej szpitali jest po prostu śmieszny, takie rzeczy może mówić półidiota, a nie człowiek z minimum wiedzy.
Śmigłowiec musi możliwie prędko dotrzeć do miejsca wypadku, a tak się składa, że pod Gliwicami jest skrzyżowanie dwóch autostrad, a nie pod Katowicami. Katowice są niemal w zasięgu śmigłowca z Krakowa, a z Gliwic szybciej doleci śmigłowiec zarówno w stronę Opola, jak i w stronę Pszczyny.
Dlatego przeniesienie pogotowia lotniczego do Katowic to typowe dla PRL i obecnie PO, koncentrowania wszystkich publicznych instytucji w Katowicach, bez względu na sens logistyczny i merytoryczny.
Jest to wyraźne ostrzeżenie przed utworzeniem w Katowicach metropolii górnośląskiej. Śląskie władze PO mają mentalność komuchów i wszystko skoncentrują w Katowicach, a reszta będzie tylko do lokalizacji badziewia, którego Katowice nie będą chciały.