Świateł nie będzie, bo... dawno nie było wypadku

IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 06.02.12, 08:02
ja proponuję kapelonkowi , żeby zwrócił się do opatrzności bożęj i gorliwie się modlił o czuwanie nad przechodzącymi...... no chyba , że z tym bogiem to ściema i on sam w niego nie wierzy!!!!
    • Gość: Piotrek Świateł nie będzie, bo... dawno nie było wypadku IP: 46.115.2.* 06.02.12, 10:18
      Przecież tam nigdy nie było świateł, o ile dobrze pamiętam. Za to często, jadąc od strony Środuli za wiaduktem, można było spotkać panów z "suszarką". Poza tym, co ta za gadanie, że trzeba się zmieścić w jakąś lukę między autami i tramwajami? Te tramwaje jeżdżą teraz zderzak w zderzak? No, ale jak się ktoś boi aut i tramwajów to zawsze może przejść przez jezdnię wiaduktem, albo zrobić sobie spacerek do najbliższego przejścia podziemnego.
    • Gość: jeżdżę tamtędy Młody komuch autorytetem, od kiedy ? IP: *.zamek.net.pl 06.02.12, 17:54
      "Pasy też są doskonale widoczne, pokryte biało-czerwoną gruboziarnistą nawierzchnią, ułatwiającą hamowanie"
      No, to jest dobre zahamuje nie przed pasem a na pasach :):):)

      A ten Fantomas Nitwinko jest zdrowo pierdyknięty, nie ma śmiertelnych wypadków to ciekawe co jakiś czas temu leżało tam przykryte folią kupa policji przy tym była? Od Środuli grzeją faktycznie jak wariaci, ciężką nawet włączyć się do ruch samochodem.

      Jest proste rozwiązanie, zamiast świateł fotoradar na stałe w tym miejscu i po sprawie.


Pełna wersja