polsz
28.06.12, 14:42
"W tej sytuacji nie kalkuluje mu się zatrudniać dwóch osób. Lepiej zwolnić jedną, a drugiej dać nadgodziny. Wygrała koleżanka, bo ma dłuższy staż pracy"
no i zafundował pan dyrektor stek kłamstw. Taniej wychodzi zatrudnić dwie osoby na 3/4 etatu niż jedną na cały etat a resztę puścić jako nadgodziny. Z tej prostej przyczyny, że nadgodziny opłaca się wyżej niż zwykłe godzin etatowe. Wygrała koleżanka bo ma dłuższy staż... I znów żadnej w tym ekonomii. Dłuższy staż oznacza wiekszy dodatek stażowy czyli w konsekwencji większe wydatki. Dyro po prostu zostawił swoją bliższą koleżankę a może nawet kochanke