Dziwni Niemcy

IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 11:03
Dwaj Niemcy, aby sobie udowodnić, że są „dobrzy”, piszą do siebie po polsku,
jakby porozumiewali się szyfrem, znanym tylko takim jak oni konspiratorom.
Albo jakby wzorem rozproszonych członków jakiejś tajnej religijnej gminy
okazywali sobie tessera hospitalis. Dalej: jeden z nich, człowiek, który sam
jest dobrym Niemcem, w ogóle nie wierzy w istnienie dobrych Niemców! Czyż z
tej historii nie wynika szereg nieopisanie głębokich morałów?
    • Gość: kazik Re: Dziwni Niemcy IP: *.arcor-ip.net 26.06.04, 11:08
      Dziwni polacy , bekarci traktatu wersalskiego a potem wielcy przyjaciele.
      • Gość: piszedalej Re: Dziwni Niemcy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.06.04, 12:54
        Panstwowosc polska ma ponad tysiac lat, niemiecka tylko troche ponad sto...

        PS. Forum katowickie zdaje sie miec jakas dziwna obsesje z wszystkim co
        niemieckie... O co chodzi?
        • Gość: harc mistrz Re: Dziwni Niemcy IP: 62.233.241.* 26.06.04, 15:07
          A mnie wcale to, a wcale nie dziwi...
          ... że na Forum Katowickim nie tyle obsesyjnie, co raczej konsekwentnie
          akcentuje się istnienie i obecność mniejszości niemieckiej, używając do tego...
          polskiego języka, albo sztucznie i śmiesznie skancerowanej gwary śląskiej. Ha,
          ha, ha!...
          (HKP)
          ...
          CZUJ, CZUJ, CZUWAJ!!!
          • rico-chorzow Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 16:24
            Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

            > A mnie wcale to, a wcale nie dziwi...
            > ... że na Forum Katowickim nie tyle obsesyjnie, co raczej konsekwentnie
            > akcentuje się istnienie i obecność mniejszości niemieckiej, używając do
            tego...
            >
            > polskiego języka, albo sztucznie i śmiesznie skancerowanej gwary śląskiej.
            Ha,
            > ha, ha!...
            > (HKP)
            > ...
            > CZUJ, CZUJ, CZUWAJ!!!

            Panie Hausmajster! mamy z Wami po niemiecku pisać?skancerowany język śląski też
            się Panu nie podoba,może podoba się Panu,że przyznamy jesteśmy Polakami,nigdy
            nie byłem ordynarny,jednak napiszę:

            CIUL,CIULU,CIULEJ DALI.


            • Gość: harc mistrz Cóż to za chamidło ten Herr "RICO z CHORZOWA"?... IP: 62.233.241.* 26.06.04, 19:42
              ... Niestety, nie da się zamaskować pseudoeuropejskością tej szwabskiej
              teutońskiej kultury osobistej, która w całej okazałości wylazła z p."Rico"!!!
              I nie ma najmniejszego sensu pojednywać się z takiego rodzaju typami
              mniejszości niemieckiej, która zionie trudno skrywaną nienawiścią do
              wszystkiego co polskie.
              No,no, to mnie zadziwił ten "intelektualista z Chorzowa - Rico"!?
              Nie jest wcale gorszy od słynnego "Kazika" - tamten chociaż jest bardziej
              szczery...
              I nie wiem o co naprawdę poszło?
              Wyraziłem oczywiste zdanie, że mnie wcale nie dziwi, iż na FORUM katowickiem
              mniejszość niemiecka używa polskiego języka, bo tego właśnie dotyczył ten
              wątek, zatytułowany "DZIWNI NIEMCY" - dodając jeszcze, że "sztucznie i
              śmiesznie kanceruje się gwarę śląską", bo to też prawda - i zaraz mnie spotkał
              wściekły i ordynarny atak ze strony forumowicza "Rico-Chorzów".
              (!?!?!?)
              Bardzo lubię prawdziwą gwarę śląską i kocham język polski, nie widząc w tym
              związku żadnej sprzeczności. Odmiany gwary śląskiej już dawno temu zostały
              zbadane i skodyfikowane naukowo. Dlatego śmieszyć nieraz mogą wypisywane na
              FORUM te przedziwne i żałosne wygibasy, mające niby wykazać, że jest to dla
              Polaków "język obcy". Ha, ha, ha!!!... (tak się też na końcu tamtego postu
              zaśmiałem)
              Tyle.
              (HKP)
              ...
              Czuj, czuj, CZUWAJ!!!
              • shiden Re: Cóż to za chamidło ten Herr "RICO z CHORZOWA" 26.06.04, 20:01
                >>Odmiany gwary śląskiej już dawno temu zostały
                >>zbadane i skodyfikowane naukowo.
                Harc Mistrzu, mógłbyś to rozwinąć, podać namiary na jakieś książki, itp
                Pozdrawiam
                • laband wy prawie mocie pojyncie!he,he!! 26.06.04, 20:10
                  a tera mauo lekcja:

                  Jak pisze Prof. Dr. Juergen Udolph, nazwa „Schlesien - Śląsk” do dzisiej budzi
                  dyskusje. Co sie rozłazi o pochodzynie i znaczynie tyj nazwy, to polsko
                  ( „słowiańsko” ) teoria, kero godo, co słowo „śląsk” je od słowiańskego „ślęg”
                  ( ślęgać, ślęganina ), a te przeca od wcześniyjszego „śląkwa”, niy cołkym
                  przekonuje.

                  Tyż niymiecko ( „germańsko” ) teoria, kero godo, co nazwa „Schlesien” pochodzi
                  od nazwy plemiynia wspomnianego bez Ptolemeusza Σ ι λ ί γ γ α ι , niy
                  przekonuje do końca. Ani nazwa plemiynia, ani góry

                  ( Zobten, Sobótka, monte Silencii ), ani słowiańske słowo „ślęg” niy mogom być
                  punktym wyjściowym do nazwy ślonska. Może niom być samo rzeka „Sclenza” ( potym
                  pisano ślęża abo Lohe ), kero choć niy najwiynkszo we ślonsku, to razym ze
                  swoim lewobrzeżnym dopływym Kleine Lohe ( Mała ślęża ), miyndzy Weistritz (
                  Bystrzyca ) i Ohlau (Oława ), je 70 km dugim i ważnym dopływym Odry ( inaczyj
                  Wódra abo Oder) na południe od Wrocławia. Jak to dalyj blank mondry
                  Prof.Dr.Juergen Udolph pisze, kej wyprowadzymy nazwa ślęża / Lohe od formy
                  wyjściowyj Silingiā i weznymy rdzyń i sufiks ( przyrostek ), a do tego
                  porównomy z innymi nazwami we zakresie nazywnictwa rzek (zbiorników wodnych )
                  od momyntu powstania staroeuropyjskyj hydronomii ( H. Krahe, W. P. Schmid ), to
                  bydymy mieć problym pochodzynia nazwy naszego ślonska rozwionzany.

                  Rdzyń - leży w indogermańskim sīl- , kery sie zachowoł np. we seolop )) See ((,
                  sĭl )) spokojny odcinek rzeki (( , abo szwec. dial. sel )) spokojnie płynonco
                  woda w rzece (( ( obejrz „Der Name Schlesien” - aut. Juergen Udolph ) .

                  Sufiks - np. : Szeląg Wielki, niem. Schilling, kole Ostródy/Osterode we Prusach
                  Wschodnich.

                  Nazwy porównawcze - np. : Sihl - dopływ rzeki Limmat w Zurychu; Sile - rzeka w
                  Wenecji; Le Syl – rzeka kole Lavau ( Dép. Loire ); Sillo - rzeka w Huelva (
                  Andaluzja ← Wandaluzja - podobno od imiynia przybyłych tam Wandali ); Seliam -
                  rzeka w Asturii; Silinka - obejrz Wołga - Oka; Silisia - dopływ Meduny i
                  jeszcze cołko mocka inkszych.

                  Tak tyż za autorym tego wywodu: „Pytanie, czy nazwa Schlesien ( Śląsk ) jest
                  słowiańskego abo germańskego pochodzynia, rozwionzuje sie przy roztrzygniyńciu,
                  co żodno z tych odpowiedzi niy bydzie do zaakceptowanio skiż tego, co u podstaw
                  leżonco nazwa rzeki ślęża, powstała przed utworzyniym tych dwóch
                  indogermańskich grup dialektowych. Niy je ona ani słowiańskego, ani germańskego
                  pochodzynia, ino przinależy staroeuropyjskyj hydronomii. Tak duge wadzynie
                  rozwionzało sie same. Nazwa tyj rzeki boła jeszcze zanim powstowały germańske i
                  słowiańske szprachy i narody. żodno z tych grup niy miała wpływu na nadanie tyj
                  nazwy. Gynał prawie : nazwa Schlesien ( śląsk ) pokazuje, co jyj czas powstania
                  boł zanim porobioły sie różnice miyndzy słowianami a germanami . Dopiyro czas i
                  historia doprowadzioły do dyferyncji ”. Tela o jeszcze jednyj teorii. A jak
                  boło naprowda, to sie chyba już niy dowiymy. A tak se myśla, co te pieruchy,
                  kere wieża Babel stowiali, keby wiedzieli co narobiom, to by se z tym pokój
                  dali. Tera kożdy za kara musi po inkszymu godać. To boło te nowe, co blank
                  starych czasów tykało. Tera cosik, możno niy tak blank starego, co juzaś nowych
                  czasów tyko. W ksionżce „Górny śląsk” ( praca zbiorowo pod redakcjom miyndzy
                  inkszymi K. Popiołka ) - Poznań - Instytut Zachodni 1959, stoi napisane konsek
                  o godce ślonskyj.

                  Dzieli sie ona na dialekty ( gwary ) . Jo je tu ino krótko wymiynia, a jak kto
                  ta ksionżka dostanie to niych se jom dokładniyj przeczyto. Werci sie, chocioż
                  som tam tyż fragmynty, kere ani niy wiym jak nazwać. Wiycie chyba, jako to w
                  tych latach szkryklali. No to nazod do „ślonskego”. Dzieli sie on na ( tukej
                  posyłom mapka z tyj ksionżki ):

                  Kole Gliwic, pół. - zach. rybnickego ( gliwicko gwara ) - typowe je, co sie niy
                  mazurzy i godo sie:

                  rynce, zymby, piyńć, piyńś, piynta, itd.

                  widza ta krowa

                  mo piykno dziołcha

                  już ta ławka zrobia

                  starosta wito wojewody

                  Malczyk widzioł Wycisły

                  Szymura piz ( piznyu, piznoł ) Pisule ( abo Pisula ? )

                  Kole Cieszyna i na południe od Pszczyny:

                  ( konsek choby w czeskim )

                  rżyka

                  rżikać

                  prsziszli

                  prsziniyść

                  Kole Potoku Czadeckego ( miyszany ślonski ze małopolskim ):

                  mazurzy ( stucka, seł, duzo )

                  ch → - k ( do nik, byłek )

                  Kole Oszczadnicy , Jabłonkowa i Gorzelicy ( słow. Horelica ) :

                  kresaczka ( siykierka ) , remenek ( rzemyk )

                  miyszo - cz, - dż, - sz, - ż, - ć, - dź, - ś, - ź / koszczoła, dżiepro (
                  dopiyro ), jakoszik /

                  Kole Głubczyc:

                  ptauk

                  trauwa

                  świynti

                  niesam

                  siedzóm

                  kupióm

                  Goloki (Golocy ), kole Prudnika:

                  u je choby krótke u - nosowe np. ptöuk

                  tröuwa

                  miauso

                  banau

                  Kole Koźla ( Baioki ):

                  ptáuk, a czasym - ptouk

                  tráuwa

                  dómb

                  zómb

                  pianta

                  miąso

                  jáu baną ( jo byda )

                  Kole Niymodlina:

                  mazurzy dwugłoskowe - áu, i łonczy sie z gwaroma okolic Koźla

                  mo czysto ( wedug Poloków ) wymowa samogłosek nosowych ; ząb, dąb, ząby, gąba,
                  kądy ( kędy )

                  Kole Opola ( Krysioki ):

                  ptouk

                  dobrou rolou

                  znous

                  tyż mazurzy

                  Kole Strzelec ( Kobylorze ):

                  podobnie jak Krysioki ino niy mazurzy

                  Narzecze namysłowske - kole Namysłowa, Brzegu(a) i Kluczborka:

                  mazurzynie

                  samogłoski nosowe choby u Krysioków i Kobylorzy

                  downe -o- dugie rozwinoło sie do -óy- ( wóyz, góyra, dróyga )

                  pkuyw ( = pchłów ), bóue

                  bóuy, byduy ( kole Brzega ) - bydło

                  Kole Kluczborka godo sie tyż - chodźta, robita (choby w Kieleckim )

                  Kole Sycowa:

                  mazurzynie

                  mo konsek spólnego z narzeczym namysłowskim i gwarami wielkopolskimi

                  nogóm, w bolóncom noga, kradnóm

                  ale tyż; nogy, mogy, itp.

                  Kole granicy granicy z Wielkopolskom ( Chazoki ) - resztki ślonkiego „narzecza”

                  mazurzynie

                  rouzech bóu

                  lza ( łza )

                  uozka ( łyżka )

                  jegua ( igła )

                  To by boło na tela, coch znaloz we ksionżce „ Górny Śląsk ”- praca zbiorowo pod
                  redakcjom m.in. K.Popiołka.

                  Som moga powiedzieć z doświadczynia, co np. sam, w Niymcach, kaj robia z
                  richtik ślonzokami z różnych stron Ślonska, kere godajom naprawdy piyknie po
                  ślonsku, to szkoda, co niy kożdy w doma ( i niy ino ) staro sie ta godka
                  podczimywać. Ale jeszcze niy ma wszysko stracone.

                  W niymieckich źródłach tyż idzie cosik znalyść. Tukej momy już ale do czyniynio
                  niy ze godaniym ino ze szprechaniym. Idzie to podzielić tak:

                  „Schlesische Mundarten”

                  - Oberschlesisch - , kery sie godo fest twardo, konsek choby Hochdeutsch, ale w
                  tonie jednorazowy.

                  Naszo godka nazywajom „Wasserpolnisch”. Je to nazwa, kero niykere wywodzom
                  od „verwässertes Polnisch” ( rozpływajoncy sie polski ). Niby polski uciyko
                  choby woda na rzecz niymieckego. Inne juzaś godajom, co ta nazwa je od
                  flisaków, kere rzekami przipływali na ślonsk ze Polski. Obie strony, polsko i
                  niymiecko, godajom czynsto, iż tyn dialekt, już w samyj nazwie, je negatywnym
                  określyniym ( Schimpfwort tak jak Wasserpolacken ) i czynsto tych, co go
                  używajom tak traktujom ( to tak ino k´woli prowdy ).Dom sam konsek, kery sie
                  kedyś trocha ironicznie dogadywało:

                  „Jungla, nimm die Drungla ( po polsku drąg )
                  schlag die Kubulla ( kobyła ),
                  Daß sie besser tschungla ( ciągła ).“

                  - Gebirgsschlesisch - sam konsek zdania:

                  „Ich hott a Brota schunt gerucha“ ( dzisiej by boło „Ich hatte den Braten schon
                  gerochen” ).

                  W rzeczownikach i czasownikach tego dialektu som przemiynione „en” → „a”, np:

                  Kirschen = Kerscha
                  essen = assa
                  , a sylaba zdrobniajonco „lein“ → w
                  • laband Re: wy prawie mocie pojyncie!he,he!! 26.06.04, 20:11
                    Kirschen = Kerscha
                    essen = assa
                    , a sylaba zdrobniajonco „lein“ → w reszcie ślonska ( Schlesien ) „el” zmiynio
                    sie sam na „la”, jak np:
                    Bäumchen ( Bäumlein ) = Beemla
                    Töpfchen = Tippla

                    /źródło: ksionżka Klausa Ullmanna „Schlesien - Lexikon”, Bechtermünz Verlag/

                    Gebirgsschlesisch godało sie kole Hirschberg ( Jelenia Góra ), w północnyj
                    Bochymii, na wschód bez cołke Sudety aż do Leobschütz ( Głubczyce ), na północy
                    Prawie aż pod Zobten ( Sobótka ).

                    - Mundart des Brieg - Grotkauer Landes ( na wsch. od Wrocławia, aż do
                    Namysłowa ). Tyn konsek tekstu oddaje fajnie sposób godki z okolic Strzelina (
                    Strehlen ):

                    „ Druckten een o underwags die Stieweln, do zug ma sich die Kloarscha hurtig
                    oam Groabarande aus, hing se sich uf de Achsel oder oan a Stoab uf a Rücka, und
                    nu gings borbs und gelenke wie a Firlafanz ufs Staadtla zu. Doas woar ´ n Lust,
                    wenn man, und ma koam under da grußmächtiga Heffa Leute ! “

                    / z ksionżki „Land aus Gottes Hand”, autor - Josef von Golitschek, Adam Kraft
                    Verlag, Würzburg /

                    - Glätzisch, inaczyj Gletzisch abo Glatzer Dialekt - fest zróżnicowany, prawie
                    kożdo wieś miała coś „swojego”. Charakterystyczne jest zdanie „De aala Braatla
                    haala a” ( Die alten Brettchen halten auch ). Na południu godało sie „Sonntich”
                    ( Sonntag ), na północy juzaś „Sunntich”. Inkszy przikład to „Behma” ( na
                    południu ) , „Bihma” ( na północy ) - idzie sam o „Böhm“ = Groschen .

                    - Neiderländisch - ( na północ od Odry i Wrocławia ), miyndzy Zielonom Górom a
                    Oleśnicom. Okolice Głogowa i Milicza. Arthur Schoke pisoł tak:

                    „Der Graußknaicht“
                    Eich bei a Graußknaicht vau alem Schlaag,
                    Eich schoff und schuffte a ganze Taag.
                    Eich huo kenn Sunntich is ganze Jauhr
                    Froet ock meen Poer, ´s wirklich wauhr.

                    - Kräuter Mundart ( Kräuter = Gemüsebauern ) - okolice kole Wrocławia. W tym
                    dialekcie przedźwiyn - kiwała trocha godka osadników ze Frankonii i Turyngii.

                    - Oberlausitzer Mundart - na wsch. od Legnicy, kole Zgorzelca i Bolesławca plus
                    teryn górnyj Szprewy ( Spree ). Na terynach zachodnich kole Görlitz, Löbau,
                    Bautzen, Zittau i trocha w Niederlausitz ( Dolne Łużyce ) zachowała sie ślonsko
                    szpracha ( schlesische Sprache ) do dzisiej. Tam je tyż sorbsko godka.

                    - Nordböhmisch - w okolicach Reichenberg ( Liberec ).

                    Na koniec jeszcze cosik z humorym do tych, kere sie znajom na „roztomajtych”
                    godkach:
                    Antek : Bitte eine Fahrkarte dritter auf Kattowitz.
                    Bahner : Das heißt nicht auf Kattowitz, sondern nach Kattowitz !
                    Antek : Na , gutt , da geben Sie halt nach Kattowitz , dann lauf ich eben
                    zurück .
                    Bahner : ... und worüber wollen Sie fahren ?
                    Antek : ... über die Feiertage !

              • Gość: piszedalej Re: Cóż to za chamidło ten Herr "RICO z CHORZOWA" IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.06.04, 00:54
                Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

                > ... Niestety, nie da się zamaskować pseudoeuropejskością tej szwabskiej
                > teutońskiej kultury osobistej, która w całej okazałości wylazła z p."Rico"!!!
                > I nie ma najmniejszego sensu pojednywać się z takiego rodzaju typami
                > mniejszości niemieckiej, która zionie trudno skrywaną nienawiścią do
                > wszystkiego co polskie.

                Nie wylewaj dziecka z kapiela... Niemcy, tak jak i my, to tez czesto wspaniali
                ludzie, pelni kultury i otwarci na swiat. Jest z nimi tak jak i z nami oraz
                innymi narodami europejskimi. Natomiast niektore jednostki tu piszace swiadcza
                swoim skrajnie anty-polskim zachowaniem o tym jak bardzo im brak ich wlasnej
                tozsamosci. Nie sa oni na pewno Niemcami bo gdyby nimi byli i gdyby czuli sie
                z tego dumni to rozumieliby, ze nie obraza sie innych narodow.
          • Gość: FRODO TO PSEUDO NADLUDZIE Z RAJU WALKIRII IP: 213.25.168.* 08.07.04, 18:11
        • Gość: Owerol Re: Dziwni Niemcy IP: *.a.pppool.de 26.06.04, 16:53
          "Panstwowosc polska ma ponad tysiac lat, niemiecka tylko troche ponad sto... "

          Czy takie bzdury muszą się uczyć dzieci obecnie w polskich szkołach ???
          Mieszko 1000 lat temu , całował nogi cesarza niemieckiego , którymu płacił
          lenno . Nieuku jeden ! Taka jest prawda o powstaniu polskiej państwowości .
          Pozdrawiam
          • wiesmin Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 20:44
            o ile sie nie myle to mu wpierdol spuscił!
            ale moge sie mylić.
      • Gość: Legniczanin Re: Dziwni Niemcy IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 26.06.04, 15:41
        Głupi Niemcy,mieli ziemie aż po Niemen,ale było im za mało,to wywoływali
        kolejne wojny,aż granica Polski jest pod Berlinem.Tyle przerżnęli przez własną
        głupotę a teraz narzekają.
        Kaziku,czy jesteś Niemcem ?
        Dlaczego Polska była bękartem ? Bo odzyskała niepodległość,której pozbawili jej
        kochani,niemieccy sąsiedzi-tyrani,wychowani pod pruskim knutem ?
        • Gość: Pit Do Legniczanina IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.04, 16:10
          Legniczaninie tu nie ma co deliberowac. Prosze badz normalny jak dotychczas.
          Jezeli byla Polska wersalskim bekartem, to byla poczeta nie w stodole u bauera
          ale w Wersalu. Miejsce przyznasz sam niezle. Rodzice tez mieli niezle metryki w
          przeciwienstwie do rodzicow Kazika. I to by bylo wszystko w tym temacie.
          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: Legniczanin Do Pita - Nasz Niemiec IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 01:15
            Pozdrawiam serdecznie również.
            Takie,z reguły głupawe,a czasem zupełnie niegłupawe(świadczące o dyskutantach)
            pogaduszki mam niejako we krwi.W mojej rozległej rodzinie też
            był,wypisz,wymaluj typowy internetowy Jan,Kazik,Gero itd.Chodził i narzekał,że
            wszystko co polskie to złe a niemieckie dobre.Wideo,mimo,że stare i rozpadające
            się,o ile dobrze pamiętam było Blaupunkta,pojazd czterokołowy stary Opel,ale
            już z niesmakiem,bo GM.Cały czas podkreślał swoją przynależnośc do Narodu
            Niemieckiego.Właściwie o niczym innym nie potrafił mówić,tylko o
            Niemczech.Narzekał na "polskie" wady,pijaństwo,niegospodarność a robił wszystko
            według tych wzorców.Pamiętam,jak tłumaczył,że Henryk Pobożny był takim samym
            Polakiem jak on(w domyśle żadnym).Teraz wspominając stare dzieje i dyskutując
            na tym forum z "Niemcami" śmiać mi się chce.
            Nasza rodzina nazywała go "Nasz Niemiec".Potem wyjechał do Bundesrepubliki i
            nauczył się niemieckiego.
        • rico-chorzow Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 16:35
          Gość portalu: Legniczanin napisał(a):

          > Głupi Niemcy,mieli ziemie aż po Niemen,ale było im za mało,to wywoływali
          > kolejne wojny,aż granica Polski jest pod Berlinem.Tyle przerżnęli przez
          własną
          > głupotę a teraz narzekają.
          > Kaziku,czy jesteś Niemcem ?
          > Dlaczego Polska była bękartem ? Bo odzyskała niepodległość,której pozbawili
          jej
          >
          > kochani,niemieccy sąsiedzi-tyrani,wychowani pod pruskim knutem ?

          To nie jest cała prawda,Polska i Polacy są jedynym narodem na świecie,którzy
          dobrowolnie dali się i swoje państwo rozebrać-wdług słów historyków francuzkich
          czy angielskich-,znajdziecie w internecie ,tylko szukać prawdy.

          Rico.
          • bolek5 Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 17:53
            Witam!

            rico-chorzow napisał:

            > Polska i Polacy są jedynym narodem na świecie,którzy
            > dobrowolnie dali się i swoje państwo rozebrać-wdług słów historyków
            francuzkich
            >
            > czy angielskich-,znajdziecie w internecie ,tylko szukać prawdy.

            ;DD Jasne. Kościuszko skrzyknął ludzi aby zaborców witać chlebem i solą a Czesi
            w 1938 i 1939 walczyli jak lwy ;DDD
            Nie każde słowo drukowane jest prawdziwe.

            Pozdrawiam

            Bolek
            • rico-chorzow Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 21:33
              bolek5 napisał:

              > Witam!
              >
              > rico-chorzow napisał:
              >
              > > Polska i Polacy są jedynym narodem na świecie,którzy
              > > dobrowolnie dali się i swoje państwo rozebrać-wdług słów historyków
              > francuzkich
              > >
              > > czy angielskich-,znajdziecie w internecie ,tylko szukać prawdy.
              >
              > ;DD Jasne. Kościuszko skrzyknął ludzi aby zaborców witać chlebem i solą a
              Czesi
              >
              > w 1938 i 1939 walczyli jak lwy ;DDD
              > Nie każde słowo drukowane jest prawdziwe.
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > Bolek


              Tak Panie Bolku,ma Pan rację,pańskie słowa pochodzą z pewnością z żadnego
              druku,Pan tam był,zobaczył i wie wszystko,zna Pan z pewnością prof.Popiołka i
              Lisa,podpierając Miodkiem,oni rozprzeszczeniają "swoją" polską historię bez
              druku,a Pan tylko przepisuje to słowo niedrukowane,no skąd Pan to słowo
              bierze?,Więc z druku nie,albo co Pan przeczytał nie było drukowane,zastanowił
              się Pan nad tym,że pańskie słowo niedrukowane może też być nieprawdą.A propos
              Czesi,oni też walczyli o swoje ziemie 1945-47 zajmójąc części Sląska,znane jest
              to Polakom,czy możemy wierzyć albo nie wierzyć,jest to prawda?Jeszcze raz
              powtarzam-Polska,Polacy są jedynym narodem,krajem na świecie,którzy dali się
              dobrowolnie rozebrać-można jeszcze dodać pracowali w tym kierunku Panie
              Bolku,nikt Polski siłą nie rozbierał,sądzę Pan zna podstawy i jak doszło do I
              rozbioru Polski?Pan ma przecież bardzo dobre wiadomości historyczne jako
              adwokat.

              Rico.
              • bolek5 Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 22:00
                Witam!

                rico-chorzow napisał:

                > Jeszcze raz
                > powtarzam-Polska,Polacy są jedynym narodem,krajem na świecie,którzy dali się
                > dobrowolnie rozebrać-można jeszcze dodać pracowali w tym kierunku

                Przykro mi to mówić, ale nadmiernie ulega Pan stereotypowi Polaków jako
                unikatowych nieudaczników i niepowtarzalnych łajdaków. Jeżeli styka się Pan z
                faktami, które ten stereotyp podważają woli Pan raczej uciec w dywagacje o
                Miodkach, Popiołkach i słowie drukowanym, zamiast po ludzku przyznać: "sorki,
                lekko się zagalopowałem, chociać rozbiory i tak sami na siebie ściągnęliście".
                Jeżeli to, co Pan napisał jest prawdą, to co się działo pod Racławicami i
                Maciejowicami? Gdzie te krwawe bitwy toczone przez Czechów w czasach, gdy ich
                państwo zamieniano w Protektorat Czech i Moraw? Panie Rico - nie można zamykać
                oczu na fakty. Polacy nie wyróżniają się niczym szczególnym. Nie jesteśmy ani
                narodem wybranym ani przeklętym. Po prostu - ludzie jak ludzie ;)

                Aha. Nie jestem adwokatem. Zresztą - nawet gdybym był, nie byłby to powód, by
                podważać moją wiedzę historyczną. Retoryka słabej próby, Drogi Rico ;)

                Pozdrawiam

                Bolek
    • rico-chorzow Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 13:08
      Gość portalu: RODAK !!! napisał(a):

      > Dwaj Niemcy, aby sobie udowodnić, że są „dobrzy”, piszą do siebie p
      > o polsku,
      > jakby porozumiewali się szyfrem, znanym tylko takim jak oni konspiratorom.
      > Albo jakby wzorem rozproszonych członków jakiejś tajnej religijnej gminy
      > okazywali sobie tessera hospitalis. Dalej: jeden z nich, człowiek, który sam
      > jest dobrym Niemcem, w ogóle nie wierzy w istnienie dobrych Niemców! Czyż z
      > tej historii nie wynika szereg nieopisanie głębokich morałów?

      Witam,proszę o zdefiniowanie -tessera hospitalis-.

      Rico.
    • Gość: Marek Re: Dziwni Niemcy IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 19:40
      www.dhm.de/lemo/objekte/pict/ba106467/index.jpg
      • laband Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 19:44
        prawie te dwa to som bite Warszawioki, jednymu bouo Hans Zakrzewski a drugymu
        Otto Strzykalski, znondziesz cosik o nich na www.warszawskiecwaniaki.de.pl

        polecom!
        • katowice9 Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 20:36
          To, że jesteś pośmiewiskiem Forum Gliwice, nie znaczy, że musisz być także
          idiotą forumowym na Katowicach. Ten zaszczytny tytuł jest juz zajęty (wiadomo
          przez kogo).

          Razem z ballestem tworzycie przezabawny duet.

          • laband Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 20:40
            zabolauo?
          • katowice9 Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 20:46
            Mówiłem, typowy idiota forumowy. Masz ty synku trochę wstydu?
            • laband Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 20:48
              acha, dalyj boli, he,he!
              • katowice9 Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 20:54
                laband napisał:

                > acha,

                Typowe dla błazna forumowego.

                > dalyj boli,

                Chyba nie ta pusta głowa? Tam nawet echo nie chce zajrzeć.

                > he,he!

                To komentarza nie wymaga. Sam z siebie się śmiejesz?
                • laband Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 20:55
                  nojlepi sie smiouech jak szukoues tyj zajty warszawskich cwaniakow.

                  a tera

                  Ignor!
                  • katowice9 Re: Dziwni Niemcy 26.06.04, 20:59
                    Jakiej strony?

                    laband napisał:

                    > a tera
                    >
                    > Ignor!

                    Co zwykle robi forumowy kretyn laband :D
                    • laband Ignor 26.06.04, 21:00
                      .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja