hannes_k
12.09.12, 11:47
Gratulacje. Szczere.
Nareszcie SM przydała się na coś konkretnego. I to nie byle czego - żeby podjąć reanimację, trzeba mieć trochę odwagi ale też i umiejętności. Jeśli rzeczywiście udało im się przywrócić czynności życiowe przed przyjazdem lekarza - to naprawdę zasługują na uznanie.
Obawiam się jednak, że takich ludzi w SM jest mało. Za mało.