Apteki łapią naiwnych klientów na dużą czcionkę

19.12.12, 18:30
Czym się różni apteka od warzywniaka? i w jednym i w drugiem miejscu szefem może być osoba bez jakiegokolwiek wykształcenia która każe technikom farmacji wciskać klientom ("pacjentom") dokładnie określone produkty, za wypłatę miesięcznie na poziomie minimalnej krajowej.

I nie chciałem urągać warzywniakom, śmieszy mnie natomiast gdy ludzie przychodzą do apteki z przekonaniem że dostaną to co dla nich najodpowiedniejsze i najtańsze. Gdyby te dziewczyny im to chciały sprzedawać to by straciły pracę.
    • Gość: Zibi Re: Apteki łapią naiwnych klientów na dużą czcion IP: *.omi.pl 19.12.12, 19:32
      A jak według Ciebie ma wyglądać apteka?
    • Gość: Leon Bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.12, 00:04
      Nie wiem jak teraz ale kiedys apteka na dworcu miała najniższe ceny w mieście (nie przypadkowo były tam wieczne kolejki).
      To, że właścicielem może być osoba bez wyksztalcenia to nic nowego, pracownicy muszą (i najczęściej) znają sie na swoim fachu.
    • Gość: menda Re: Apteki łapią naiwnych klientów na dużą czcion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.12, 07:38
      Zamiast wydawac kupe szmalu na jakies cudowne specyfiki lepiej kupic dobre jedzenie I zaczac sie ruszac, ale ludzie wola zrec g*, siedziec na d*, a pozniej wydac kase na cudowne pigulki, ktore I tak im w niczym nie pomoga.
    • kozalesz Apteki łapią naiwnych klientów na dużą czcionkę 20.12.12, 11:54
      Kolejna głupia i niepotrzebna ustawa. Stare przysłowie mówi - głupich nie sieją, sami się rodzą. A na głupotę żadna ustawa nie jest dobrym lekiem. Następna pewnie będzie ustawa o zakazie reklam banków, które reklamują tanie pożyczki, które okazują się drogie (zresztą drobnym druczkiem na dole tej samej reklamy). Reklama to reklama i nie należy jej do końca wierzyć. Nikt nie jest dobrym wujkiem i nic nie daje za darmo. Umiesz liczyć, licz na siebie.
      • eapteki.info Re: Apteki łapią naiwnych klientów na dużą czcion 20.12.12, 13:56
        Ustawa napisana pod wąską grupę interesów, tradycyjnych aptekarzy, którzy mają 1-2 apteki, nie umieją sobie radzić w warunkach rynkowych i chcieliby aby było tak jak dawniej - czyli duży zarobek, mała konkurencja, zamknięty zawód, monopol. Ustawodawca nie przewidział wpływu ustawy na wiele gałęzi rynku, m.in aspekt aptek internetowych, które jakoś muszą sobie radzić z problemem (zobacz jak eapteki radzą sobie z zakazem reklamy). No a poza tym urzędy mają co robić - uzasadnia to konieczność ich istnienia. Liczba spraw w WIFach od stycznia 2012 znacznie wzrosła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja