zbirone
19.12.12, 18:30
Czym się różni apteka od warzywniaka? i w jednym i w drugiem miejscu szefem może być osoba bez jakiegokolwiek wykształcenia która każe technikom farmacji wciskać klientom ("pacjentom") dokładnie określone produkty, za wypłatę miesięcznie na poziomie minimalnej krajowej.
I nie chciałem urągać warzywniakom, śmieszy mnie natomiast gdy ludzie przychodzą do apteki z przekonaniem że dostaną to co dla nich najodpowiedniejsze i najtańsze. Gdyby te dziewczyny im to chciały sprzedawać to by straciły pracę.