bahn
06.01.13, 00:18
No jasne, zamiast okresowo zrobić tanie badania ankietowe i na tej podstawie oszacować podział wpływów z biletów, koniecznie potrzebna jest elektroniczna karta, żeby pasażer jak świnia w oborze odbijał się za każdym razem przy wejściu i wyjściu. W końcu wiadomo, że pasażer nie jedzie autobusem po to, żeby gdzieś dojechać, tylko po to żeby pan urzędnik mógł coś analizować, rozliczać i przelewać z jednej kieszeni do drugiej. To przecież takie ważne, szczególnie dla pasażera.