Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierka?

    • eltinu Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierka? 06.01.13, 15:03
      Pierwsza zasadnicza kwestia, to jak oceniać byłych przywódców partyjnych? Czy samo bycie 1 sekretarzem = bycie przywódcą czerwonej mafii?
      Moim zdaniem system komunistyczny został nam narzucony siłą. I Polacy nie mieli do 89 roku siły wyrzucić z kraju radzieckich wojsk. W związku z tym oceniając komunistów należy stosować zasadę 'stanu wyższej konieczności'. To znaczy, czy posiadając wyższą lub mniejszą władzę i posiadając ówczesną mniejszą lub większą wiedzę o świecie i ekonomii robili wszystko co było ówcześnie możliwe by maksymalnie jak się da uniezależnić kraj od Moskwy oraz zapewnić społeczeństwu przyzwoite życie i rozwój gospodarczy.
      Oczywiście nie mam wątpliwości, że zdecydowana większość komunistycznych kacyków tego testu nie zdało. Kradli, niewolili naród, wysługiwali się ZSRR. Chodzi mi tylko o sposób rozliczania. Jaruzelski nie odpowiada za to moralnie, że wprowadził stan wojenny niezgodnie z ówczesnym prawem, tylko za to, że prosił towarzyszy z za Buga o pomoc w walce z elementem imperialistycznym.
      A jak wygląda na tle innych genseków Gierek?
      1. Represje wobec przeciwników były ale były dużo mniejsze i mniej krwawe niż wcześniej i później
      2. Otworzył kraj na zachód.
      3. Starał się rozwijać kraj gospodarczo. Wyszło mu to średnio ale pamiętajmy, że dysponował wiedzą jaką na temat ekonomii dysponował cały świat socjalistyczny jak i demokratyczny w latach 60 tych. Regan, Tacher, Deng robili swoje reformy znacznie później niż Gierek. Pinochet w 1974 zaczął swoje reformy. Nie wymagajmy od Gierka, żeby był w 1970 roku mądrzejszy w sprawie ekonomii niż ówcześni przywódcy USA czy krajów europejskich. Nie mówiąc już o swobodzie wprowadzania liberalnej ekonomii w bloku komunistycznym.
      4. Po Gierku zostały olbrzymie kredyty ale z dzisiejszego punktu widzenia dużo mniejsze niż stopień zadłużenia dzisiejszych krajów europejskich. A wydatki szły na inwestycje.
      5. Można oczywiście narzekać na nietrafność ówczesnych inwestycji i ale jesteśmy mądrzejsi o 40 lat, widzę i doświadczenia jakimi ludzie z jego epoki nie dysponowali. Nie da się ukryć, że inwestycje z czasów Gierka służyły (a często dalej służą) Polakom przez kolejne kilkadziesiąt lat. Te licencje zostały wykorzystane. Choć czasem można było wybierać lepiej. Ale wiemy o tym teraz.
      6. Za Gierka panowała korupcja. Ale jeśli porównać z tym jak rozkradana jest Polska za czasów naszych obecnych demokratycznych władz, to nie może być powód do jakiegoś gremialnego ataku na Gierka.
      7 Gierek wykonał ileś gestów poddańczych wobec Moskwy ale były to gesty. W jakiś sposób władze Polsku musiały przekonać Breżniewa, że nie jest gotowana kolejna antykomunistyczna kontrrewolucja. Z drugiej strony jeśli krążą plotki, że ekipa Gierka kombinowała z "polską bombą atomową". Jeśli tak by było, to należało by uznać, że Gierek bardziej starał się uniezależnić Polskę od sąsiadów niż robią to obecne ekipy.

      Jak dla mnie Gierek wyczerpuje test "działania w stanie wyższej konieczności".
      • Gość: akuku Re: Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierk IP: *.ngm.net.pl 06.01.13, 15:17
        Moja drobna uwaga;
        - skoro Rosjanie nas wyzwolili, to dali nam ustrój taki jaki mieli - skąd mieli wziąć inny??,
        - gdyby Rosjanie nam nie obstawiali granicy zachodniej, to Niemcy szybko by wrócili,
        - dzięki lepszej dyplomacji naszych władz, surowce z Rosji mieliśmy za grosze, nie to co dziś.
      • wojna71 Re: Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierk 06.01.13, 15:19
        Wreszcie ktoś mądrze napisał. Tylko dzisiejsi propagandyści zakrzyczą taką opinię tak jak za komuny. Dlaczego nikt z dzisiejszych pseudopatriotów nie pisze, że USA po obu wojnach , a szczególnie po Wietnamie same było bankrutem. Dawno by się zamieniło w feudalne państwo tamtejszych korporacji. Nawet jak by jakimś cudem ZSRR nie najechało Europy to też bylibyśmy biedni jak przed wojną. Co myśmy produkowali sami. Jeżeli już to na licencjach Fiat, motory chyba na angielskich, samoloty przestarzałe jak dla lotnictwa cywilnego i wojskowego. nawet armat nie umieliśmy wyprodukować, wszystko było robione na licencji. Więc po co dyskutować nad rozlanym mlekiem. Nie wykorzystaliśmy możliwości jakie zostawiła nam komuna i jej krytykowana gospodarka. Teraz jest już po wszystkim.
    • jaszmi Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierka? 06.01.13, 19:27
      Dla przypomnienia wszystkim wspominającym „dobre czasy Peerelu” jak i dla tych którzy tych czasów nie znali

      Początek lat siedemdziesiątych wspominam z dużym sentymentem. To lata mojej młodości. Założyłem rodzinę za którą starałem sie być odpowiedzialny. W miarę możliwości próbowałem się dostosować do rzeczywistości. Pamiętam też ten czas jako czas upokorzeń. W urzędach i innych instytucjach mało było możliwości dochodzenia swoich praw - sprawy się „załatwiało” Załatwiało sie też talony na artykuły trudnodostępne. Peerel było państwem dwu kategorii obywateli – zwykłych i powiązanych z nomenklaturą partyjną.
      W peerelu „zwykłych” obywateli było mniej zawiści. Wieczorami przy jednym z dwu propagandowych programach telewizyjnych pito podobną wódkę, w podobnych mieszkaniach umeblowanych w podobne meble. Wakacje spędzano na dwutygodniowym pobycie w podobnych zakładowych ośrodkach wczasowych. Jeżeli czegoś zazdroszczono to sąsiadowi że już zrealizował swój talon na Fiata 126p. Zazdroszczono wakacji w Bułgarii które w pierwszej kolejności otrzymywali działacze nomenklaturowych związków zawodowych. A wszyscy zazdrościli „prywatnej inicjatywie” ale mało kto decydował się być pod ciągłą pieczą urzędu skarbowego i wydziału PG milicji obywatelskiej.
      Pracowało się od poniedziałku do soboty oraz obowiązkowe czyny społeczne w czasie wolnym od pracy. W tym czasie a normalnym świecie pracowano pięć dni w tygodniu. Wolne soboty wprowadzano stopniowo; początkowo 1973 dwa razy w roku ,za odpracowaniem, poczynając od 1975 roku było to 12 dni w roku,
      Na początku 1981 roku wprowadzono zasadę, która stanowiła, że co druga sobota była wolna. Dopiero od upadku peerelu mamy wszystkie soboty wolne.
      Wyjechać za granicę można było tylko tam gdzie pozwoliła Ci "władza ludowa” czyli do krajów demokracji ludowej, na podstawie tzw. wkładki paszportowej. Otrzymanie paszportu na wyjazd do innych krajów europejskich lub świata graniczyło z cudem. Nawet gdy ktoś otrzymał paszport mało kogo było stać na parodniowy pobyt za granicą, jeżeli nie miał rodziny lub przyjaciół na miejscu. Przeciętna miesięczna pensja wynosiła równowartość 15-20 dolarów. Po powrocie do kraju paszport należało natychmiast zdeponować w Wydziale Paszportowym często pisząc sprawozdanie z wyjazdu, szczególnie przy wyjazdach służbowych.
      W drugiej połowie lat siedemdziesiątych sytuacja gospodarcza znacznie się pogorszyła. Co z tego, że pieniądze były, skoro nie można było już zbyt wiele kupić. W 1976 roku pojawiły się kartki na cukier, potem w zasadzie już na wszystko
      Aby kupić meble ,rower, sprzęt AGD pod koniec epoki tow. Gierka stało się w społecznej kolejce czasami nawet ponad miesiąc; sprzęt ten był dostępny na talony wyłącznie dla nomenklatury partyjnej.
      "Książeczka mieszkaniowa". Kolejny absurd PRL. Co najmniej 10- 15 lat na otrzymanie mieszkania, na które wpłacałeś i które nie było twoje. Nomenklatura otrzymywała je w bez porównania szybciej.
      W PRL tylko uprzywilejowani dostawali mieszkania. Książeczka mieszkaniowa niczego nie gwarantowała. Przeciętny mieszkaniec klitki na blokowisku płacił za mieszkanie dużą kwotę w stosunku do swych zarobków. W mojej rodzinie mieliśmy dwie książeczki mieszkaniowe. Nie było możliwości zarejestrowania ich w żadnej spółdzielni w Warszawie co było konieczne do wpisania na listę oczekujących. Jedną książeczkę zrealizowaliśmy już w drugiej połowie lat 90 tych otrzymując 10 % rabatu przy kupnie nowego mieszkania. Druga została zlikwidowana za grosze.
      W banku nie było możliwości otrzymania pożyczek na zakup mieszkania w spółdzielni. Na raty można było kupić telewizor, potem nawet meble czy lodówki. Pensje normalnie pracujących nie były duże, lecz potrzeby były niewielkie. Dziś po ulicach jeździ mnóstwo samochodów, czyli ludzi na to stać.
      W PRL było kilka możliwości stania się posiadaczem samochodu. Pierwszą z nich było zdobycie tzw. talonu. Taki skrawek papieru upoważniał jego właściciela do zakupu auta za mniej więcej połowę jego ceny rynkowej (czyli wtedy giełdowej). Niestety “talony” (nie tylko na samochody z resztą; talony wydawano na wszelkie pożądane i deficytowe dobra: pralki, wczasy, telewizory itp) były rozdzielane przez nomenklaturę partyjną i dla szarego przedstawiciela klasy robotniczej czy tzw. inteligencji pracującej były praktycznie niedostępne.
      Sposobem drugim był zakup auta w systemie eksportu wewnętrznego, czyli w Pewexie (sklepy dla posiadających dewizy czyli dolary i inną „prawdziwą” walutę) Można też było kupić samochód na giełdzie.
      Od roku 1973 powstała jeszcze jedna możliwość – rząd i partia wprowadziły wtedy system przedpłat na Fiata 126p, którego produkcję właśnie rozpoczęto. Pieniądze wpłacano na książeczkę PKO a cenę “Malucha” ustalono na 69 tysięcy złotych.
      Kiedy w czerwcu 1973 ruszyła produkcja maluchy kosztowały na giełdzie ok. 110 tysięcy złotych. Przedpłaty spotkały się z tak wielkim zainteresowaniem, że już w roku 1976 na książeczkach samochodowych uzbierano 27,5 miliarda złotych (więcej niż na książeczkach mieszkaniowych). Wtedy , w roku 1977, wprowadzono coś co nazwano “ceną ekspresową” – która była równa giełdowej (ustalono ją na wysokości 120 tysięcy złotych).
      Wielu Polaków, szczególnie tych których młodość przypadała na schyłkowy okres komunizmu, pamięta PRL jako krainę ciągłego niedoboru towarów, które jednak, o ile potrafiło się do nich dotrzeć, czyli “załatwić”, były tanie. Czy naprawdę tanie? To powszechne wśród pokolenia dzisiejszych seniorów przekonanie warto porównać z danymi dotyczącymi zarobków i cen w PRL.
      W początku lat 70 tych obywatel PRL zarabiający średnio ok. 2500 złotych, przesiada się do Fiata 125p, którego produkcję rozpoczęto w roku 1967.(oczywiście jeżeli ma znajomości i załatwi sobie talon) Duży Fiat kosztuje wtedy oficjalnie 175 000 złotych. To 70 średnich pensji. To 6 lat absolutnych wyrzeczeń. Dziś za 70- 80 średnich pensji można kupić niewielkie mieszkanie !
      Polski Fiat potrzebował benzyny sprzedawanej po 6,50 złotych za litr. Średnie spalanie Fiata to ok. 10 litrów, więc “Podróż za jedną pensję” mogła odbywać się na trasie 3400 kilometrów. Rolę odpowiednika dużego Fiata w roku lat dwutysięcznych przyjmie Skoda Fabia 1.4 spalająca średnio ok. 6 litrów benzyny na setkę. Przeciętnie zarabiający Polak za swoją przeciętną pensję przejedzie 7900 kilometrów. To wciąż ponad dwukrotnie większa odległość od tej, którą obywatel PRL mógł pokonać swoim Fiatem.
      Koniec lat 70 tych - Na Poloneza z Pewexu trzeba było odkładać całą średnią pensję przez 200 miesięcy! - czyli 16 lat! Pewexy nie były przeznaczone dla zwykłych śmiertelników. Dla porównania dzisiaj przeciętnie zarabiający Polak mógłby teoretycznie kupić nowe auto Kia Cee'd już po 20 miesiącach, a nową Dacia Sandero po 10 miesiącach

      Dla przypomnienia ; w dekadzie rządów pierwszego sekretarza tow. Edwarda, w 1976 r. znowelizowano Konstytucję PRL dodając słowa o nierozerwalnych więzach i wiecznej przyjaźni z ZSRR, a także w 1974 r. udekorowano Breżniewa Krzyżem Wielkim Virtuti Militari . Wspomniany towarzysz zasłużył się tym dla Polski, że był w randze pułkownika komisarzem armii sowieckiej na froncie kaukaskim . Do Moskwy średnio raz na tydzień jeździł jeden z sekretarzy po instrukcje.
      Jeśli chodzi o gospodarkę, to i owszem niby była nieco otwarta na Zachód, ale kredyty zostały w większości przejedzone, natomiast w relacjach gospodarczych ze Związkiem Sowieckim położył Polskę na łopatki przelicznik rubla transferowego. Różne produkty z naszym wsadem dewizowym były rozliczane za ruble.
      Przykład ze stoczni gdańskiej; wyposażenie budowanego statku w większości było na zachodnich podzespołach. Rosjanie kupowali statek za ruble, wyszabrowywali z tychże podzespołów i w ramach gwarancji nasi naprawiali .....
      Huta Katowice, elektrownia Bełchatów, eksploatacja złóż właśnie w okolicach Bełchatowa
      • eltinu Re: Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierk 06.01.13, 19:45
        Ale tu nie chodzi o to, czy PRL był dobry czy zły, tylko czy za czasów konkretnego przywódcy sytuacja społeczeństwa się psuła, czy poprawiała.
        Przykładowo Tusk dostał do rządzenia Polskę wolną, rozwijającą się gospodarczo, z olbrzymim zapleczem społecznym, ze zgodą społeczną na reformy wolnorynkowe. Ludzie zagłosowali na niego bo uwierzyli, że reprezentuje Polskę "obywatelską". Tymczasem jako efekt jego rządów to próby ograniczenia wolności (ACTA) uzależnienie nas od UE (wprowadzanie Euro, pakt fiskalny itp).
        Gierek dostał do rządzenia kraj zacofany gospodarczo, z wojskami radzieckimi w granicach, po zamieszkach w Gdańsku, po inwazji na Czechosłowację, z betonem partyjnym i niechętnym władzy społeczeństwie. I ważne jest co próbował robić w tak trudnej sytuacji.
        Gierek był lepszy od Gomółki i od Jaruzelskiego. Zarówno Kaczyński jak i Tusk są gorsi od swoich poprzedników. Oceniamy człowieka, a nie czasu w których musiał żyć i działać.
        • caesar_pl Re: Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierk 06.01.13, 20:36
          mlode palanty tego nie zrozumiom..
    • tw52 Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierka? 06.01.13, 19:32
      kredyty byly nie tyle przejedzone, lecz w duzej mierze zmarnowane - kupowano drogie maszyny, ale nie mozna ich bylo przez kilka lat wykorzystac, gdyz fabryka byla nie wykonczona.

      ale zasadniczo, na oczekiwana opcje splacenia kredytow eksportem, wplynela recesja na swiecie i nieoficjalne sankcje gospodarcze w postaci limitow (w krajach zachodnich) na import z Polski (jak rowniez z innych krajow komunistycznych), jedyne co kupowali bez limitow to wegiel
      • Gość: butapren Re: Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda G. IP: *.hsd1.tn.comcast.net 07.01.13, 05:50
        I nowe osiedla bez kościołów, bo władza nie zgadzała się na ich wybudowanie.

        ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
        A koscioly i tak budowano... wiecej niz gdziekolwiek w calej Europie!
    • 1europejczyk Juz sama proba medialnego wykorzystywania 06.01.13, 20:06
      stuletniej rocznicy jakiś urodzin kolejnego rządzącego naszym krajem sprzedajnego moskiewskiemu namiestnictwu karierowicza, zwykłego bezrozumnego pajaca za sprawa ktorego latami mieliśmy kartki na nieomal wszystko a na wystawie w sklepie mięsnym zamiast mięsa były plakaty z zdjęciem Hermaszewskiego w kombinezonie kosmonauty wystawia świadectwo tym co w nikczemny i podły sposób posługują się kłamliwa manipulacja przeszłości dla swoich prymitywnych i prostackich propagandowych potrzeb.

      Nikt ani nie kochał ani nie nienawidził Gierka.

      Gierek pożyczonymi na zachodzie pieniędzmi kupował kolejne pokolenie wyrosłej ze gó...anego PRL-owskiego awansu sprzedajnej bezideowej sprzedajnej hołoty, która dzisiaj za sprawa "grubej kreski" Mazowieckiego i później Nocnej Zmiany stanowi o obecnych obowiazujacych w naszym kraju standardach.

      To rządzące krajem pokolenie okrągłostołowych zasrańców jeśli coś w ogóle potrafi to chyba tylko kraść bo ani o uczciwej i rzetelnej pracy ani o racjonalnym rządzeniu to nie ma zielonego pojęcia o czym najlepiej świadczą rezultaty już blisko ćwierćwiecza pajacowania nazywanego przez nich dumnie rządzeniem.

      W tym czasie w którym to podwórkowe okrągłostołowe gó...arstwo rządziło naszym krajem nie było chyba jednego roku żeby zarobili, zapracowali w kraju tyle ile wydali.

      Żyli i żyją na koszt skromnego PRL-owskiego dorobku, z wynegocjowanej z Niemcami zapłaty za ich prace przymusowa w czasie wojny, z miliardów rokrocznie przysyłanych do kraju przez blisko już pewnie dwu i pol milionową emigracje, na koszt zachodnich podatników (bezzwrotna unijna pomoc) i na koszt długów które spłacać będą tylko ci którzy zechcą być pod rządami cały czas tego samego "patriotycznego" okraglostolowego podwórkowego gó...arstwa !!!

      I dzisiaj jako referencją do swoich katastrofalnych blisko już dwudziestopięcioletnich rządów ta rządząca naszym krajem okrągłostołowa hołota próbuje posługiwać się Gierkiem PRL-owskim moskiewskim kacykiem dokładnie w ten sam sposób jak 1995 roku Kwaśniewskim.
      "Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierka?"
      • leon1406 Re: Juz sama proba medialnego wykorzystywania 06.01.13, 20:13
        Facet ! Uwazam ze Gierek byl debilem ! Natomiast cös przesadziles z tymi "okraglostolowcami" ?
        Co myslales ze wszystko bedzie OK. jak sie ich powiesi ?
        Masz nowych lepszych politykow ?
      • Gość: fixum dydrymal Re: Juz sama proba medialnego wykorzystywania IP: *.rudcom.pl 06.01.13, 20:15
        zasrańcu za 1 euro...., no to sprawdź ile w tym czasie wybudowano szkół, kościołów i ...burdeli a potem skocz na nieszprór , nieustający różaniec i kadzidełko z gęsich bobków, bo ciebie już nikt nie wykorzysta.Jesteś trwale zepsuty przez komunę.
        • leon1406 Re: Juz sama proba medialnego wykorzystywania 06.01.13, 20:38
          Pajacu ! Gierek to najwiekszy bankrut jaki rzadzil Polska ! To on zrujnowal kraj doprowadzajac kraj do ruiny finansowej i gospodarczej. Co zapomniales jak go wyrzucili z roboty ?
          • Gość: nagiLeon Re: Juz sama proba medialnego wykorzystywania IP: *.opera-mini.net 06.01.13, 20:56
            leoś...a ile kasy jeszcze wyciągnie Tusek z Rostowskim z tej tzw. czarnej dziury gierkowskiej?
            A uprzejmość jakiej używasz wobec n/n bliżnich swiadczy najpierw o ....Tobie, i to powinno wystrczyć o stanie twojej racji.
            • leon1406 Re: Juz sama proba medialnego wykorzystywania 06.01.13, 23:19
              Facet doprowadzil kraj do ruiny a ja mam jeszcze za nim plakac ?
              Takich psycholi jak nagileon powinno sie wylapywac i w kaftany bezpieczenstwa !
              • Gość: butapren Re: Juz sama proba medialnego wykorzystywania IP: *.hsd1.tn.comcast.net 07.01.13, 06:18
                Facet doprowadzil kraj do ruiny a ja mam jeszcze za nim plakac ?
                ```````````````````````````````````````````````````````````
                Dlaczego klamiesz?
              • Gość: fiksum dyrdymał Re: Juz sama proba medialnego wykorzystywania IP: *.rudcom.pl 07.01.13, 09:23
                leoś, skad wiesz? ...przecież ..nie każdemu kaftany pomagają tak skutecznie,jak tobie...ciuliku.
    • jvelzkeyek Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierka? 06.01.13, 20:26
      Tekst linka

    • sliwisd Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierka? 06.01.13, 21:50
      na 2 zdieciu to Jerzy Ziętek nie Leonid B,
    • 1europejczyk Po tym co zademonstrowala nam w mijajacym 06.01.13, 23:23
      suwerennym i demokratycznym już blisko dwudziestopięcioleciu dobrze jeśli tylko bezideowa, karierowiczowska i sprzedajna, a nie najzwyczajniej złodziejska bo spuszczona z moskiewskiej smyczy PZPR-owska hołota wszelkie głośno wyrażane sympatie wobec jej byłych znaczących przedstawicieli są niczym innym jak tylko prostacką i prymityw próbą wskrzeszenia tamtej rynsztokowej nomenklaturowej wspólnoty zwykłego złodziejskiego gówna latami kupowanego przez narzuconą nam stalinowskim terrorem władzę tym co wcześniej, za ideologicznym parawanem "dyktatury proletariatu" ukradła innym (ziemie. dobytek, fabryki, kamienice, itd itd itd )


      Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierka?
    • littoral Można napisać normalnie o Gierku? 07.01.13, 01:09
      Jak widać - można... Jak się chce...
      • romad2447 Re: Dzieki Gierkowi 07.01.13, 02:24
        po 6 miesiacach jego rzadow,zrozumialem,ze czas spierdzielac z tego kraju, i to byla najmadrzejsza decyzja w moim zyciu.Udalo mi sie w 1973r.
        • leon1406 Re: Dzieki Gierkowi 07.01.13, 10:49
          Gratuluje romad2447 ! Chcialem to zrobic tez w 1973 ale skurczybyki nie dawali mi paszportu. Dopiero udalo mi sie to po 8 latach odmow wydania tego dokumentu.
    • dorota99991 Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierka? 07.01.13, 02:19
      Malo kto wie, ze Edwardowi Gierkowi zabrano emeryture, w odroznieniu od wielu innych partyjnych kolesiow. Do konca zycia dostawal emeryture z Belgii.
      Mozna mu wiele zarzucic, ale on otworzyl Polakom okno na swiat i pokazal, ze mozna zyc inaczej.
      Wielu rzadzacych mialo dobre checi i dobre plany, ale niestety, niezbyt czesto udaje sie je zrealizowac, poniewaz nie tylko od nich to zalezy.
      Poza tym Polska miala za miedza "Wielkiego Brata".
      • leon1406 Re: Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierk 07.01.13, 10:52
        Dorota ! 8 lat czekalem na paszport a ty piszesz ze mi okno otworzyl ?
        Nie ja mu renty nie zabieralem a jego koledzy partyjni.
    • palec1 Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierka? 07.01.13, 03:22
      > bo sam poprosił o przeniesienie w rodzinne strony.
      Tylko, ze Katowice, to nie jego rodzinne strony !

      > Slask Gierka i Zietka to bijatyki fanów klubów zaglebiowskich i tych z drugiej strony Brynicy
      Czy tu wcale nie mowa o Slasku,a o województwie zwanym "slaskim" (lub podobnie) !

    • zlappande system stworzony przez Gierka gardzil plebsem 07.01.13, 04:52
      co malo kto dzis pamieta
      syn Adam Gierek mowi, ze zastal Polske drewniana, a zostawil murowana
      to prawda, ale nalezy dodac, ze zastal PRL drewniany a zostawil murowany
      to nie byl kraj, ktory mogl dluzej funkcjonowac
      otaczal sie ludzmi glupimi i pazernymi - to oni stworzyli ta najgorsza w historii PRLu i III RP sitwe powiazan, mafii (uklony dla Pietii Jaroszewicza, ktory zawiazal zalazki tego, co pozniej stalo sie mafiami: wolominska i pruszkowska) i "wicie, rozumicie"
      to, aby gruchotac ludziom kosci chyba jakos zostalo w Gierku, w kazdym razie nie przeszkadzalo mu, ze jego ekipa potrafila tak bezczelnie i cynicznie okradac kraj, niszczyc wszelkie glosy krytyczne, nagradzac samych siebie i rysowac wizje rozwoju Drugiej Polski do roku 2000
      sam Eda nie byl inteligentny 0- zachowaly sie protokoly z posiedzen Biuro Politycznego. Nad wszystkimi gorowal w nich jedyny w miare rozsadny facet - minister ON - Wojciech Jaruzelski. Jeszcze zalosniej sie tlumaczyl przed Komisja Grabskiego powolana przez IX Nadzwyczajny Zjazd PZPR - a ten szczegolik to swoiste kuriozum: "dlaczego bral pan owoce z eksperymentalnej hodowli PANu prof Pieniazka nie placac za nie ?" "no bo furtka byla otwarta, weszlem i sobie zrywalem" - tak sie tlumaczyla najwazniejsza osoba w panstwie :)
      ale mam sympatie dla Edzia - byl zrecznym graczem i odsunal tych, ktorych powinien byl odsunac (Szlachcica, Moczara, Grabskiego, Olszewskiego), mial tez przywiezione z zachodu pewnie doswiadczenie, ze nie wierzyl w wyzszosc ustroju socjalistycznego na podstawie ideologii i propagandy - wiedzial, ze jak sie robotnikom nie da kata do mieszkania, ogrodka aby sie czyms zajmowal, jakis kicz przy sobocie po robocie i wlasne autko, to zadne szkolenia i wychowanie patriotyczne nie pomoze
      poza tym paradoksalnie to jedyny czerwony kacyk, ktory nie strzelal do obywateli
      Jaruzelski, ktory przerastal go o glowe - stworzyl najsmutniejszy okres w historii PRL. Ludzie, jak pamietaja poczatki zwlaszcza, zanim mafie gierkowskie nie obrosly w piorka, pamietaja je dobrze.Znam takich, co by sie dali zabic za Gierka. Nawet kielbasa im lepiej za Gierka smakowala niz obecnie (kielbasa akurat wg receptury pogorszyla sie od czasow Gomulki z bardzo prozaicznych powodow: skoro nie mozna bylo podniesc cen na mieso i wedliny, zaczeto oszukiwac z receptura, ale tego nikt jakos nie pamieta)
      Gdy Gierka zwalono - caly narod odetchnal z ulga, bo juz mial gierkowskich ukladow serdecznie dosc, ale Edzio wierzyl, ze jego wywalenie to rezultat spisku Kani z Jaruzelskim. Chyba nie slyszal, co na jego temat spiewali strajkujacy sztoczniowcy, gdzie w sumie maja serek, jaki im daje Gierek.
      Gdy Jaruzelski stworzyl jeszcze gorszy, choc trzeba przyznac do takiego rozpasania wladcow i oligarchow juz nie doszlo - popularna stala sie piosenka : wracaj Edek do koryta - lepszy zlodziej niz bandyta i to bylo chyba najlepsze porownanie
      Edward - mimo swojej ograniczonosci - nie mial gomulkowskiej antyintelektualnej obsesji i prezentowal sie naprawde niezle. Ja go lubie. Kisielewski powiedzial: Gierek potrafil sprzedawac ludziom zludzenia, bo na nic innego zreszta Polske i jej wladze nie bylo stac.
      Ironia losu jest tez to, ze to Gierek pozaciagal wobec narodu dlugi w postaci tzw. wplat do spoldzielni mieszkaniowych a ludzie mieli pozniej pretensje do Balcerowicza. Takze Gierek przeputal wszystkie pieniadze emerytalne (zgodnie zreszta z zasadamii ekonomii socjalistycznej) o co dzis ludzie maja pretensje do Tuska
      no, uczynil to do spolki z Jaruzelskim...
      • leon1406 Re: system stworzony przez Gierka gardzil plebsem 07.01.13, 10:59
        Zlappande ! Dziekuje za obiektywizm ! Dobrze ze otworzyles oczy osobom ktore maja skleroze.
        Facet doprowadzil kraj do ruiny gospodarczej a ciemnogrod pisze ze byl cacy.
        Przeciez od wladzy zostal odsuniety przez " swoich " towarzyszy za doprowadzenie gospodarki do bankructwa.
        • Gość: maXX Re: system stworzony przez Gierka gardzil plebsem IP: 173.233.204.* 07.01.13, 17:41
          "Zlappande ! Dziekuje za obiektywizm ! Dobrze ze otworzyles oczy osobom ktore maja skleroze. Facet doprowadzil kraj do ruiny gospodarczej a ciemnogrod pisze ze byl cacy."

          Czy moge poprosic o jakies fakty/konkrety dotyczace tej rzekomej "ruiny gospodarczej"?
    • porannakawa01 Re: Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierk 07.01.13, 05:01
      huston_mamy_problem napisała:

      > SMUTNE TO CO NAPISZĘ ALE JEDEN EKONOMISTA WCZORAJ POWIEDZIAŁ ŻE GIERKOWI NAP
      > RAWDĘ NALEŻY SIĘ POMNIK, ZA TO BO W PORÓWNANIU DO TUSKA NAPRAWDĘ BARDZO MAŁO ZA
      > DŁUŻYŁ POLSKĘ....to są fakty ! niestety.


      Co z tego, że mało zadłużył Polskę?
      To i tak za dużo!
      Za te pożyczone powstawały fabryki w momencie powstawania już przestarzałe.

      Tusk?
      Pożycza, ale za to buduje.
      I nie jakieś przestarzałe!
      Widziałam Kaczyńskiego, który stojąc do kamer, w tle miał nowo zbudowane wiadukty po których śmigały, jeden za drugim - piękne samochody.
      I jadem tryskając grzmiał, że za Tuska niczego nie zbudowano.
      Po czym wsiadł do limuzyny dając swą upę wieźć po tejże pięknej drodze.

      PS Ten ekonomista, którego cytujesz to pewnie ten pisowski palant ekonomiczny co to u nich za eksperta a prowadzony przez niego fundusz najgorsze wyniki dodatnie a nejwiększe ujemne?
      Ty o nim piszesz? Pewnien ekonomista?
      • Gość: butapren Re: Dlaczego kochamy i nienawidzimy Edwarda Gierk IP: *.hsd1.tn.comcast.net 07.01.13, 06:32
        Co z tego, że mało zadłużył Polskę?
        To i tak za dużo!
        Za te pożyczone powstawały fabryki w momencie powstawania już przestarzałe.

        Tusk?
        Pożycza, ale za to buduje.
        I nie jakieś przestarzałe!
        `````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
        A czy Tusk zbudowal choc jeden zaklad przemyslowy???
    • raster10 Kto kocha tego watażkę? To populista jak kaczor 07.01.13, 09:07
      Mit to dobroć gierka. Zwykły czerowny watażka liżący ruskie dupska jak i inni w tym czasie. Wielu go ceni bo było im dobrze za pozyczona kasę. Dzisiaj to widać. Czerwona menda. Podobnie teraz zachowuje sie gnomek Kaczor
      • Gość: Film Polski Jak który młody nie pamięta obrazu życia IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.13, 21:13
        w prawdziwej Polsce z czasów Gierka, niechaj - zanim zacznie coś pisać na forum - koniecznie sobie powtórzy:
        - "Nie ma róży bez ognia" / "Brunet wieczorową porą" (na sześćdziesiąt-siedemdziesiąt procent prawdziwy obraz początków Dekady Sukcesu; na więcej nie pozwoliła cenzura)
        - "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" (na osiemdziesiąt-osiemdziesiąt pięć procent prawdziwy obraz środkowej części Dekady Sukcesu; na więcej nie pozwoliła cenzura)
        - "Miś" (na sto procent prawdziwy obraz końcówki Dekady Sukcesu; film poleżał wprawdzie parę miesięcy na półce ale doczekał się odejścia Gierka i poluzowania Cenzury, zainteresowanej teraz innymi tematami).

        To nie są li-tylko błahe komedie pana St. Barei. To prawda czasu-prawda ekranu!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja