Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [LI...

18.01.13, 17:09
Rownież się wstydzę swojego miasta, mieszkam 32l. Remonty, modernizacje a efekt tych prac (firm) mizerne, kto odbiera "prace" tych firm ze nie wytrzymuja roku. Po za tym jest gwarancja wykonanych prac......nikt tego nie pilnuje!!
    • Gość: inżynier Droga czytelniczko IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 17:22
      Mnie osobiście i moim znajomym Mariacka kojarzy się z dobrą kulturalną zabawą, a przypuszczam że także Tobie i twoim przyjaciółkom przestanie się kojarzyć z "burdelówką" jeśli zmienicie pracę (rozumiem że po historii sztuki wielkiego wyboru nie ma i trzeba robić na co jest popyt).
      Mimo wszystko trzymam kciuki i pozdrawiam.
      • Gość: czytelnik Re: Droga czytelniczko IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 17:32
        Widać, że ta pani - autorka niesławnego listu - dawno na Mariackiej nie była. Niestety nie czyta też prasy i dlatego nie wie, że to, co jest za ul. Jana w stronę rynku jest tymczasowe. I oby nie było wieczne! Ale też z drugiej strony, proszę Państwa, ile razy rzucamy kamieniem w tych, co rozwalają nowy chodnik, bo trzeba coś zrobić pod nim? Dobrze, że tym razem jest inaczej i nie dano nic nowego w tym miejscu tylko tani asfalt, skoro wiadomo, że za rok góra dwa wszystko będzie zrywane!
        • Gość: Europejczyk W Katowicach znają tylko kostkę "łupaną" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 18:44
          "Przed urzędem wojewódzkim nowa kostka, po której nie da się chodzić"

          Niedawno jakiś internauta napisał, że przed wojną taką kostkę kładło się przy chlewikach. No cóż takie mamy teraz standardy. To dziadostwo szerzy się jak zaraza (vide nowe torowiska w centrum Katowic). Trudno się jednak dziwić, skoro zalecają ją modni i "wielcy" obecnie projektanci. Np. Konior w swoich projektach.
          • Gość: horrorkostka Re: W Katowicach znają tylko kostkę "łupaną" IP: *.bib.fil.us.edu.pl 19.01.13, 09:51
            o tak , ta kostka to koszmar, o ile nie ma się glanów na nogach lub butów w góry
            • Gość: Europejczyk Re: W Katowicach znają tylko kostkę "łupaną" IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 14:12
              Nie chodzi tylko o komfort poruszania się po niej. Taka kostka, pomimo że granitowa to po prostu tandeta. Obecne władze i wszechobecni mierni architekci nie potrafią rozróżnić ziarna od plew. Porządna kotka granitowa powinna być "słusznych" rozmiarów, byż równa i mieć spoiny między sobą grubości włosa. Nie mylić z płytami - takim jak położono na Mariackiej i okolicach w Katowicach, a obecnie na Jana. Nie pasują do secesyjnej zabudowy, kruszą się i pękają, a w dodatku są wiecznie brudne i nieświeże.
        • Gość: hej Re: Droga czytelniczko IP: *.internetia.net.pl 18.01.13, 21:33
          Katowice były paskudne, są paskudne i pozostaną paskudne. Tak już musi być i koniec, takie miasto.
          • Gość: bara bara Re: Droga czytelniczko IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 10:07
            Święta prawda bardziej paskudnego miasta chyba nie ma.
      • volflarsen inzynierku 18.01.13, 22:52
        Rozumiem że dla przybysza z głębokiego podkarpackiego jakim niewątpliwie jesteś każde miasto to jest powód do rozdziawiania wąsatej gęby ale my rodowici katowiczanie mamy nieco wyższe standardy i niestety boli niejednego z nas że Katowice są zapuszczone.

        Bo są bez dwu zdań.

        Jedyna nadzieje w tym że w końcu uda się zmienić władze w tym mieście i znowu uczynić je Małym Wiedniem bo tak je kiedyś nazywano.
        -
        • Gość: krakus Re: inzynierku IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.13, 19:49
          Małym Wiedniem nazywano Bielsko i Cieszyn
    • boguschitz Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [LI... 18.01.13, 17:31
      Za ta kostka przed Urzędem Wojewódzkim, projektant i wykonawca powinni zostać rozstrzelani przed tym publicznie.
    • Gość: oszuk Ale studiowałam historię sztuki, dlatego wróciłam IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 17:36
      "Ale studiowałam historię sztuki, dlatego wróciłam do domu z bólem żołądka"

      OMFG! ;) Było nie studiować historii ;) Ja po inż. jak wracam do domu to bólów nie mam ;)
      • Gość: opa Re: Ale studiowałam historię sztuki, dlatego wróc IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 17:38
        Dobro na to jest żołonkowo gorzko.
    • allures Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [LI... 18.01.13, 17:45
      Co takiego zobaczyła ta koleżanka w Katowicach wystawiając taką opinie?:)Czy to tylko opinia na podstawie podróży pociągiem i widoku z okien?Każdy ma prawo do oceny i wporządku ( tylko czy to opinia na podstawie oceny rynku?bo to często wyznacznik czy Miasto jest piękne dla wielu ludzi:) Jestem ciekaw bo ja często ciekawy reakcji znajomych z innych regionów byłem zaskoczony miło oceną ,że mamy naprawde ciekawe i ładne Miasto.wystarczy troszkę chęci by oprowadzić ludzi po mieście.
      • Gość: hej Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.internetia.net.pl 18.01.13, 21:36
        Żeby ludzi oprowadzać po centrum Katowic to najlepiej zawiazać im wcześniej oczy. Myślę, ze wtedy może im się spodobać to miasto.
        • allures Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ 19.01.13, 00:49
          Och ja wiem,że dla amatarów tandety wystarczy prosty chodnik i pomalowana buda.Wtedy jest pięknie ,czysto.Nikt nikogo tu na siłe nie trzyma.Jest wielu ludzi ,którzy doceniają w jak świetnym mieście mieszkają.Porozmawiamy za pare lat gamonie:)Wkoło tyle miast z rynkami droga wolna.A dla mnie miasto to coś więcej niż tylko rynek.Zresztą nie ma ich wiele pięknych metropolii na Świecie. A narzekania na rozkopane ulice są żałosne.Pozdrawiamy również zawistnych sąsiadów z sąsiednuch Miast.
    • tanebo Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ 18.01.13, 18:19
      Niestety, ale muszę podzielić rozczarowanie Katowiczanki. Uzasadnienie:
      po pierwsze koszmarnie zaniedbane centrum. Aż żal patrzeć na zaniedbane kamienice. I strach chodzić po centrum Katowic po zmroku. Zaniedbanie dotyczy nie tylko budynków ale i ludzi. Nie może być tak że w centrum miasta straszą wypalone okiennice. A budynków które jak stare drzewa czekają na mocniejszy podmuch jest w centrum Katowic mnóstwo. A bez remontu nikt normalny nie będzie chciał w nich mieszkać. A remontu nie będzie bo mieszkańców na niego nie stać. Z jakiegoś powodu miasto postanowiło zamienić centrum w slamsy lokując tam najbiedniejszych mieszkańców i margines. Z lokalami też nie jest lepiej. Co raz częściej widać puste lokale na parterach. Potem zabije się okna dyktą i jakoś to będzie. Nie tylko o budynki się nie dba. Podobnie jest z przestrzenią między nimi. Przykładem tego jest targ a la koniec PRL obok sklepów centrum. To jeden z najważniejszych punktów Katowic. Przemieszczają się tam ludzie między przystankiem autobusowym, nawiasem mówiąc teraz chyba największym w mieście, pod sklepami Centrum a Stawową i Dworcem. I musza się przeciskać między przekupkami z gaciami i kartoflami skacząc po brutalistycznie dziurawym chodniku. Nic nie mam przeciwko handlowi ale nie w tym miejscu. Mariacka nie jest odpowiedzią. Dlaczego? Czasami przechodzę tą ulicą. Fakt, jest odnowiona. Ale nie jest to centrum miasta. Poza piątkiem i sobotą wieczorem tam nic się nie dzieje. To nadal jest boczna uliczka z dala od centrum. I nic dziwnego. Bo po co mieliby tam ludzie chodzić?
      • Gość: wesoły romek Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 18:38
        Kolejne wymiociny pana tanebo ctrl+c, ctrl-v. Zmień płyte albo wklejaj coś innego.
        • tanebo Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ 18.01.13, 18:56
          To pokaż mi skąd to wkleiłem.
      • bartoszcze Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ 18.01.13, 22:29
        tanebo napisał:

        > Niestety, ale muszę podzielić rozczarowanie Katowiczanki. Uzasadnienie:
        > po pierwsze koszmarnie zaniedbane centrum. Aż żal patrzeć na zaniedbane kamieni
        > ce. I strach chodzić po centrum Katowic po zmroku. Zaniedbanie dotyczy nie tylk
        > o budynków ale i ludzi. Nie może być tak że w centrum miasta straszą wypalone o
        > kiennice.

        Kurczę, zupełnie jak w Warszawie...
        ..pewnie dlatego tak Ci się znajomo wydaje.
        • tanebo Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ 18.01.13, 22:40
          Nie mieszkam w Warszawie.
    • Gość: kolo ale bzdety IP: *.play-internet.pl 18.01.13, 18:45
      W moim rankingu bzdurnych listow do redakcji ten zajmuje zaszczytną wysoką pozycję.
      1. pani studiowała historie sztuki i to po pierwsze powoduje u niej bóle brzucha a po drugie czyni ja ekspertem. NIe dowiadujemy sie niestety czy skonczyla studia ale chyba raczej nie.
      2. Mieszkam na osiedlu Paderewskiego, dlatego w centrum Katowic bywam raz na kilka miesięcy - osiedle Paderewskiego lezy 1,2 km od rynku i 600m od Mariackiej ktora lezy w centrum. Jak to mozliwe by mieszkac tak blisko i nie byc w centrum przez kilka miesiecy? Moze czasem pani historyk sztuki powinna wyrwac sie z blokowiska na spacer zeby zobaczyc cos innego niz wielka plyte i Centrum handlowe 3 stawy. patrz punkt 4
      3. Wtedy zatelefonowała znajoma z Gdańska, która właśnie przyjechała z wizytą do Katowic, i jeszcze dołożyła mi zmartwień, narzekając, że Katowice to najpaskudniejsze miasto, w jakim była (a podróżuje po całej Polsce)
      Oczywiscie wierze w to ze akurat wlasnie wtedy kiedy pania historyk z tego studiowania rozbolal brzuch zadzwonila jej znajoma z gdanska (taki zbieg okolicznosci). Co za niespodzianka. Ja jak jade do miasta gdzie mam znajomych to raczej dzwonie do nich przed przyjazdem by ich uprzedzic odpowiednio wczesniej by kazdy mogl sobie tak zorganizowac czas by sie zobaczyc a nie jak juz jestem na miejscu. I z pewnoscia znajoma pelna taktu i kultury na wstepie obrazila miasto swojej znajomej. jakie typowe. zawsze ludzie tak robia jak gdzies pojada.
      4. Jak sie jest historykiem sztuki to horyzonty myslowe powinny byc szersze niz 3 ulice w trakcie remontu i warto zanim sie stwierdzi ze miasto jest brzydkie przejsc sie jednak na ulice Sklodowską zobaczyc moderne, pojechac na Ligote zobaczyc wille przedwojenne w zimowej scenerii, odwiedzic Koszutkę by zamyslic sie na chwile nad socrealistycznym budownictwem mieszkaniowym. Mozna jeszcze przejsc sie ulica sienkiewicza wsród pieknych kamieniczek lub na ulice podgorną by zobaczyc kamienice w wersji monumentalnej.

      dołoże jeszcze ulice PCK, gen. Zajączka i Drzymały ale nie chce pani historyk juz wiecej obciazac, bo jak sie raz na kilka miesiecy wyrwie z paderewy to moze nie zdazyc tego wszystkiego zobaczyc



      Ludzie listy pisza... trudno.... Zadaje sobie tylko pytanie po co takie dyrdymaly sie publikuje



      • Gość: JA Re: ale bzdety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 19:20
        dzięki za wysiłek Syzyfie;)
      • Gość: HH Re: ale bzdety IP: *.silesiamultimedia.com.pl 18.01.13, 22:13
        ad. 2 - mieszkam w Świętochłowicach a w centrum nie byłem już... kurde tak długo, że nie pamiętam, ale liczyć to bym musiał w LATACH!
      • Gość: gość Re: ale bzdety IP: *.146.12.158.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.01.13, 22:35
        Popieram. A koleżankę z Gdańska zachęcam do odwiedzenia np. Szczecina albo Łodzi, wtedy pogadamy..
      • Gość: tomek Re: ale bzdety IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 00:30
        Rzeczywiście bzdety. Z czołówki rankingu bzdetów.

        Gość portalu: kolo napisał(a):
        >osiedle Paderewskiego lezy 1,2 km od rynku i 600m od Mariackiej
        > ktora lezy w centrum. Jak to mozliwe by mieszkac tak blisko i nie byc w centrum
        > przez kilka miesiecy? Moze czasem pani historyk sztuki powinna wyrwac sie z b
        > lokowiska na spacer zeby zobaczyc cos innego niz wielka plyte ..<
        Ciekawy jestem z którego miejsca na Oś Paderewskiego i którędy trzeba iść , żeby po 600m dojśc do Mariackiej ?
        Osiedle Paderewskiego nie jest z wielkiej płyty. Budynki maja konstrukcję żelbetową , MONOLITYCZNĄ, uzupełnianą ścianami murowanymi. To może szczegół, ale jak p. kolo sili się na sarkazm, to musi uważać ,żeby się przy tym nie błaźnić.

        >warto zanim sie stwierdzi ze miasto jest brzydkie
        > przejsc sie jednak na ulice Sklodowską zobaczyc moderne, pojechac na Ligote zo
        > baczyc wille przedwojenne w zimowej scenerii, odwiedzic Koszutkę by zamyslic si
        > e na chwile nad socrealistycznym budownictwem mieszkaniowym. Mozna jeszcze prze
        > jsc sie ulica sienkiewicza wsród pieknych kamieniczek lub na ulice podgorną by
        > zobaczyc kamienice w wersji monumentalnej. dołoże jeszcze ulice PCK, gen. Zajączka i Drzymały ale nie chce pani historyk juz wiecej obciazac,<

        Warto też trochę staranniej pisać nazwy tych ulic. A poza tym, warto czytać ze zrozumieniem nawet niezbyt uczone teksty. Zwłaszcza takie ,które wyrażają szczerą troskę o własne miasto.
        Ta pani nie pisze o brzydocie całego miasta. Łaskawie nie wspomina o oczywistej ruinie i postępującej brzydocie wielu dzielnic. Pisze tylko brzydocie centrum. Brzydocie postępującej, pomimo gigantycznych pieniędzy wpakowanych w ogromne inwestycje miejskie i wojewódzkie, od czasów Gierka i Grudnia do czasów Uszoka.
        I pomimo ciągłej, bezsensownej dłubaniny.
        To co ma do tego uroda ligockich willi, czy harmonia urbanistyki socrealizmu na Koszutce.
        Przecież oprócz ławek i kamiennych cokołów na pl centralnym w Ligocie i boiska za drucianym płotem na Koszutce, UM nie zainwestował tam grosza od czasów Gomuły.
        I właśnie dlatego te dzielnice jeszcze jakoś wyglądają.
        I to jest właśnie najgorsza tragedia miasta rządzonego przez wsioków.
        Im więcej wydadzą naszych pieniędzy, tym więcej spierd.lą.
        Pismo (od komornika) mówi: "Cokolwiek uczynią (za wasze pieniądze) żałować będziecie".
        I pismo mówi słusznie, bo trzeba to będzie zmieniać, za pieniądze waszych dzieci.
        Znajoma z Gdańska nie po to przyjeżdża do znajomej z Katowic, żeby łazić miedzy willami Ligoty, Brynowa czy Zajączka, zazdrościć ich mieszkańcom jak sobie ładnie mieszkają i szukać jakiejs knajpy.
        Miasto, które systematyczne od wielu lat, dewastuje własnym kosztem najstarsze historyczne centrum , publiczne place i budowle najbliżych okolicach dworca , rynku, stref pieszych, ratusza, teatrów i uniwersytetu, to kuriozum. Mieszkańcy takiego miasta muszą się liczyć z jego fatalną opinią.
        • Gość: pader77 Re: ale bzdety IP: *.opera-mini.net 19.01.13, 00:50
          Tomku, a czy Ty na pewno wiesz gdzie Paderewa ? Otóż spod Pomnika, idąc przez skwerek koło Biblioteki, Damrota i koło Mariackiego, to i tych 600m nie będzie. A bloki SĄ z Wielkiej Płyty, możesz mi wierzyć. Montowane nocą. Wylewana tylko pierwsza kondygnacja z podcieniami. Później acekol przykrył wszystko, ostatnio zaś styropian. Nie wszystko jest tym, czym się wydaje. Choć lubię Twoje trzeźwe na ogół teksty :-)
          • Gość: tomek Re: ale bzdety IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 14:17
            Przyznaję. Konstrukcja bloków oś Paderewskiego powyżej pierwszej, monolitycznej kondygnacji jest z prefabrykatów żelbetowych. Zmyliły mnie nie tyle te podcienia, ile dość nietypowe układy bloków. A także data projektu i realizacji prowadzonej od 1970r. W 1970 r dopiero powstała pierwsza na G.Ślasku fabryka domów i to w Żorach. Tak ,że na Paderewskim to nie były te gotowe prefabrykaty znanych później sytemów, ale jednak wielkowymiarowe prefabrykaty dowożone na budowę. Uzupełniane ścianami działowymi murowanymi. Docieplane od zewnatrz gazobetonem, wełną mineralną z acekolem itp. Przeczytałem wywiad z projektantem osiedla. Tak ,że to nie p. kolo tylko ja się zbłaźniłem. Przynajmniej w tej sprawie
            Natomiast co do tej odległości, to już gość Bebok odpowiedział i ja się z nim zgadzam. Zmierzyłem na dość dokładnej mapie. Od tego pomnika o którym piszesz do ul Powstańców jest 100m , wdłuż Powstanców do Damrota 300m . Wzdłuż Damrota 600m na tyły kościoła Mariackiego. I przez plac kościelny do Mariackiej ok 100m . Razem 1100m Koło Biblioteki jest mozliwy skos przez skwer sktacający drogę najwyżej o 100m . Kilometr i mniej się nie da.
      • Gość: Bebok Re: ale bzdety IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 02:02
        Gość portalu: kolo napisał(a):

        > osiedle Paderewskiego lezy 1,2 km od rynku i 600m od Mariackiej ktora lezy w centrum.

        Między najbliższym Mariackiej blokiem Paderewy (pierwszym na Sikorskiego) a Mariacką jest równy kilometr (chyba, że ktoś umie fruwać, to w linii prostej 700 z hakiem). Z najodleglejszego bloku będzie ze dwa razy tyle. Just sayin'.

        > przejsc sie jednak na ulice Sklodowską

        Chyba Skłodowskiej.

        > Mozna jeszcze przejsc sie ulica sienkiewicza wsród pieknych kamieniczek

        Piękna (miejscami) architektura nie czyni pięknego miasta. Taki Bytom pięknej architektury ma parę razy więcej niż Katowice, a mimo to jest jednym z najszkaradniejszych miejsc w kosmosie.
    • Gość: mieszkaniec Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.ha2-s.us.edu.pl 18.01.13, 19:14
      Niestety, daleko Katowicom do Wrocławia, Poznania czy Krakowa. Wymienione miasta tętnią życiem nawet o północy, pełno roześmianych studentów, fajne knajpki, dobra komunikacja miejska. U nas studenci po zajęciach pędzą na autobus / tramwaj / pociąg, byle jak najszybciej dostać się do domu. W Katowicach w ogóle nie ma studenckiej atmosfery. Miasto jest brzydkie, w biały dzień można tu dostać po głowie, wałęsają się narkomani, ulice są po prostu nieprzyjemne (np. Skargi). A po 19:00 to już w ogóle tragedia - bez pistoletu gazowego lepiej tu nie spacerować. W dodatku - wszędzie czuć niechęć hanysów do goroli i na odwrót. Naprawdę nie wiem, co władze musiałyby zrobić, by ożywić to miasto tak jak we Wrocławiu czy Poznaniu. Da się w ogóle coś takiego zrobić?
      • Gość: uśmiech studenta Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 19:22
        da się, wypierd..j
        • Gość: też student Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 20:30
          Amen :) Polać mu!
    • Gość: kice omi jaj Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.opera-mini.net 18.01.13, 19:25
      Na szczęście bez Centrum da się wiele miesięcy a nawet lat tu przeżyć. To ciemniejszy odcień szarości. Normalne w POprzemysłowym wyeksploatowanym mieście, którego nikt nie lubi i nikomu na nim nie zależy. To widać, słychać i czuć. Dość porównać z pierwszym lepszym powiatowym miasteczkiem, mocno by się trza naszukać żeby taki syf gdzieś znaleźć. Naprawdę nie staram się być złośliwy, Pan gdzieś pojedzie i sprawdzi, drogi nasz Sołtysie.
      • Gość: ktoś Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 19:29
        nie jest tak źle, jak np. w porównaniu z Bytomiem, gdzie polska swołocz ze wschodu przez te wszystkie lata chyba tylko pranie regularnie wywieszała;)
        • Gość: mk Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.internetia.net.pl 18.01.13, 21:39
          w Bytomiu jest jednak lepiej niż w Katowicach, jest wielki rynek, jest deptak, jakoś to jednak lepiej wygląda.
    • Gość: Reden Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 19:25
      Spokojnie, to tylko 61 lat polskiej administracji na Górnym Śląsku.....
      • Gość: wtf Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.243.123.144.rdns.continuumdatacenters.com 18.01.13, 20:33
        Oj, ciągle to samo, Uszok i jego ludzie są winni wielkich zaniedbań ale warto wnikliwiej się przyjrzeć jego polityce. Dlaczego nikt tego nie zrobi na czele z opozycyjną PO? Ponieważ wszyscy przez wiele lat maczali w tym nieudolnym zarządzaniu palce i dziś nikt nie jest czysty. Wszyscy czekali wzajemnie się obserwując. Impuls do zmian pojawił się w ostatniej chwili, właściwie powinno się mówić o ratowaniu Katowic. Pomimo szerokiego frontu robót i wielu inwestycji wciąż na wierzch wychodzi nieudolność zarządzania. Nawet taki szczegół jak ożywianie ul. Mariackiej woła o pomstę do nieba. Tymczasem nikt nie chce wypunktować konkretów, a jest ich całkiem sporo, począwszy od wydawania koncesji na sprzedaż alkoholi, podobnie jest w przetargach na roboty ziemne, prace dotyczące regulacji koryta Rawy, czystości w mieście, zarządzanie kulturą, rozliczanie konkursów architektonicznych, sposobów promocji miasta i przeznaczanych na to środków, MOSIR, sport, oświata i służba zdrowia tam też się coś znajdzie. Wiele tego.
      • lopi123 Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ 18.01.13, 22:28
        Tyn Uszok to chyba Ślonzok, pra???/. I wiela lot rzondzi???, Rok czy wiyncej niż 10???
        Piehronie to nie może bouć, to musi być agynt gohrolllski.
        PRASQUE KAMARADEN
    • wraziglaty Kobieta ma rację 18.01.13, 22:45
      Niestety, podzielam ostatnio odczucia autorki listu.

      Całe swoje życie mieszkałem w Rybniku, niedawno przeprowadziłem się do Katowic - mieszkam tutaj już pół roku i o ile np. rynek pracy nie jest najgorszy, to estetyka miasta i jego społeczeństwo pozostawia wiele do życzenia.

      W Katowicach wszystko wydaje się tymczasowe i panuje atmosfera wiecznej przebudowy. Znalezienie w centrum ulicy, która nie jest rozkopana/zniszczona/zamknięta jest nie lada wyczynem. Nie mam nic przeciwko remontom, ale niestety to, co opisuję to nie są remonty - czasem nawet po takich doraźnych pracach robotnicy nie układają na nowo kostki tylko zostawiają na długie miesiące klepisko! Do tego ten ciągły brud i błoto, które nie wiadomo, skąd się bierze.

      Warto też zauważyć, że nawet wyremontowane ulice są jakieś zimne i nieprzyjazne. Przykładem mogłaby być ulica Mielęckiego. Odremontowano ją ostatnio wysokim kosztem, ale efekt jest taki... komunistyczny. Przechodząc tą ulicą czuję się nieswojo. Nie wspominając o tym, że na jej rogu z Warszawską jest parking-klepisko ze ślepymi ścianami kamienic. A przecież to samo centrum miasta, okolica dawniej będąca najekskluzywniejszą jego częścią, co można wywnioskować po bogactwie architektonicznym tutejszych kamienic!
      Warto w tym punkcie zwrócić też uwagę na tę nieszczęsną kostkę, która szczególnie właśnie w okolicach Urzędu Wojewódzkiego zdominowała przestrzeń. Nie wiem, kim był projektant remontów tamtejszych ulic, ale taka kostka nadaje się na jezdnię, a nie na chodnik! Chodnik powinien być możliwie równy i gładki.

      Innym problemem jest parkowanie. W Katowicach samochody stoją dosłownie wszędzie, niszcząc ogólny obraz miasta. Zapewniam, że mamy kilka bardzo ładnych ulic, które po usunięciu aut (albo chociaż zamianie parkowania prostopadłego czy skośnego na równoległe, jak w zachodnich krajach) mogłyby być wizytówką. Zapewniam też, że nikomu nie podobałby się krakowski czy wrocławski rynek, gdyby był wielkim parkingiem.

      Podobnie żenującą sprawą są okolice rzeki Rawy. Wybudowano piękną bibliotekę, ale cóż z tego, skoro dojść do niej można w zasadzie tylko przez parkingi lub teren budowy drogi szumnie zwanej "bulwarami Rawy". Dodatkowo, widok na drugą stronę rzeki (czyli centrum) przypomina obrazy znane z powieści Dickensa czy prusowskie Powiśle. To wstyd, że w jakimkolwiek mieście są jeszcze miejsca takie jak ul. św. Pawła, Wodna i Górnicza.

      Jeszcze coś, co szczególnie mnie irytuje, a mianowicie ścieżki rowerowe budowane kompletnie bez planu, głowy i zdrowego rozsądku. Świetnym przykładem jest ścieżka łącząca osiedle Gwiazdy z wydziałem prawa, która po pierwsze biegnie po kostce, na jednym poziomie z chodnikiem (a powinna być asfaltowa lub betonowa, oddzielona tylko pasem od jezdni), a po drugie prowadzi slalomem. Raz pod płotem, za chwilę obok jezdni, potem znów pod płotem i tak na przemian z chodnikiem.

      Myślę, że władze Katowic mogłyby się wiele nauczyć od mniejszego i nieco prowincjonalnego Rybnika. Rybnik ma kiepską gospodarkę, jest, nie ma co ukrywać, miastem małomiasteczkowym, ale przynajmniej jest bardzo dobrze zadbany i nie ma się co wstydzić przed innymi. Rynek wyremontowano dwadzieścia lat temu i dalej wygląda jak nowy. Ostatnio mieszkańcy zauważyli, że w centrum parkuje za dużo samochodów i UM od razu odpowiedział ograniczeniem przyznawania plakietek prawa wjazdu do śródmieścia (mieli je tylko mieszkańcy, ale dochodziło do nadużyć) i postawił barierki na ulicach. W centrum mieszkają rodziny z dziećmi, a mieszkańców "socjalnych" wyprowadzono na obrzeża miasta.
      • Gość: kice małe Re: Kobieta ma rację IP: *.opera-mini.net 18.01.13, 23:13
        > estetyka miasta i jego społeczeństwo...
        Dokładnie. Tu nie ma KLIMATU. Dziwne, będąc pierwszy raz we Wrocławiu, od wyjścia z pociągu, czułem się jak u siebie. Nic i nikt nie przypominało mi że jestem obcy. Tramwaje jeździły tam gdzie potrzeba i nie było trudno je znaleźć. Kamienice i familoki robiły wrażenie zdatnych do mieszkania. Ludzie z różnych stron, ale nie z zaścianka. Czymś jednak połączeni. Może wielkie miasta tak mają. A przynajmniej DUŻE.
      • Gość: też tu mieszkam Re: Kobieta ma rację IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 23:46
        Oczywiście, że ma rację, ale w UM sporo ludzi w godzinach pracy śledzi net, pilnując wizerunku wodza...:)
        Brak pełnego planu zagospodarowania miasta od lat skutkuje zupełnie nieprzemyślanymi inwestycjami w Katowicach. Przebudowa ronda dała wiecznie brudny , zimny i drogimw utrzymaniu półdeklel (ktoś pamięta, że w planie były dwie połówki?), który zamiast być pomieszczeniem na podziemną technikę, stał się galerią, w której trudno sztukę powiesić i oświetlić. Za to tunel nie ma ani jednego miejsca, w które może zjechać uszkodzony pojazd, więc każda stłuczka korkuje całe kilometry.
        Teraz za setki pożyczonych milionów buduje się centrum biznesu (dla kogo i po co?), MŚ i siedzibę NOSPR. Ale czy władze mają pomysł, co zrobić z budynkami, które po przeprowadzce opustoszeją? Bo o tym cisza. Centra handlowe pojawiają się wszędzie, ale basen od 20 lat jest w planie, podczas gdy kilka dawniej funkcjonujących zniknęło (dawny AWF przy Francuskiej nawet nie wiadomo czemu, zaraz po remoncie zamknięto na głucho). Zieleń zupełnie zniknęła z ulic od czasu, kiedy wszystkie wolne narożniki sprzedano stacjom benzynowym, bo przecież nie mogły komuś biznesu zasłaniać. Chodniki, nawet tam, gdzie kostka lepsza, jak na Dworcowej przed hotelem, są tak wyboiste, że nogę łatwo złamać, podobnie powykrzywiane są stare płyty na Kościuszki., a na Mielęckiego te nowe płyty już się kruszą. I tak można wymieniać w nieskończoność rzeczy decydujące o tym, że to miasto się sypie, a ludzie stąd uciekają, żeby na tę degrengoladę nie patrzeć.
    • Gość: Tomek Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: 205.167.7.* 19.01.13, 06:19
      Tu jest piękna odpowiedź, z pobliskiego Krakowa.

      Katowice są 20-30 lat do tyłu:

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,130891,13251629.html#Cuk
      Jak patrzę na te zdjęcia (niestety te z lewej), to widzę Katowice, jakbym 3 Maja szedł czy Stawową...
    • glupiadmin Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [LI... 19.01.13, 07:08
      Też mieszkam w Katowicach od 30 lat.... i na Paderewie. W centrum bywam rzadko. Ostatnio byłem na Mariackiej, w sylwestra, w dzień - byłem zdruzgotany. Brud, fruwające śmieci, uschnięte drzewka w stalowych klatkach, wypalona witryna zabita dyktą, opuszczone budynki, kilka knajp z tandetnymi szyldami, bezdomny szczy w bramie...
      Obraz dekadencji i upadku. Przyjaciół którzy do mnie przyjeżdżają wożę do ościennych miast, np. do Tychów
    • Gość: obiektywny Bzdury, polskie miasta wszystkie są siebie warte IP: *.dyn.novuscom.net 19.01.13, 08:15
      Gdańsk to oczywiście stolica gustu, podobnie Kraków, Warszawa i Wrocław. Polskie miasta to niestety dno urbanistyki już od dobrych 50 lat. Wystarczy się oddalić od historycznego centrum na kilometr gdziekolwiek i szczęka opada czy to w Gdańsku czy w Katowicach. Jesteśmy narodem syfiarzy, bałaganiarzy i brudasów. No ale wiejskie pochodzenie do czegoś zobowiązuje.
    • Gość: tichau Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 08:53
      No jasne, samo sie zrobi. Najlepiej z soboty na niedziele, kiedy wszyscy spia.
      • Gość: też tu mieszkam Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 09:20
        Z pewnością władze miasta tak uważają. Przecież po to zburzyli dworzec, którego się "nie dało" wyszorować i odnowić przez 20 lat, żeby handlowcy sprzątali przejścia. I tak zamienił stryjek siekierkę na kijek - czy ktoś wie, dokąd pojechały zdemontowane płyty z dworcowych granitów i marmurów? Chyba nie do Kostuchny, skoro tam siedzą miłośnicy blachy falistej?
        • bartoszcze Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ 19.01.13, 12:13
          A co PKP miałoby z tymi granitami i marmurami robić w Kostuchnie?
          (poza składowaniem ich ku uciesze debili)
          • Gość: też tu mieszkam Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.13, 01:28
            bartoszcze - Jak nie wiesz, spytaj kamieniarzy i producentów kominków...
    • panman1 Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [LI... 19.01.13, 09:05
      Czytam te komentarze i nawet jeśli pluje się na panią która tak napisała to jednak nikt nie twierdzi że katowice są ładne i w sumie chyba w tym tkwi problem że po prostu tak jest.
    • panijanka Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [LI... 19.01.13, 10:57
      Przez budowę Muzeum Śląskiego, Osiedle Ścigały a nade wszystko dojazd do niego jest przerażający.Kosztem Muzeum zlikwidowano działki,gdzie obecnie mieszkają okoliczni menele i narkomani.Zniszczono drzewa w jedynym parku.Dla kogo te inowacje? przecież nie dla mieszkańców,bo ich nikt o zgodę nie pytał
      • Gość: tomek Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 16:13
        panijanka napisał(a):

        > Przez budowę Muzeum Śląskiego, Osiedle Ścigały a nade wszystko dojazd do niego
        > jest przerażający.Kosztem Muzeum zlikwidowano działki,gdzie obecnie mieszkają o
        > koliczni menele i narkomani.Zniszczono drzewa w jedynym parku.Dla kogo te inowa
        > cje? przecież nie dla mieszkańców,bo ich nikt o zgodę nie pytał.<

        A Uszok , na tak zadane pytanie, odpowiadał najbezczelniej , że to właśnie dla mieszkańców.
        Rozmawiałem z wieloma ludźmi z Bogucic, którzy byli na spotkaniach przedwyborczych z tym bezczelnym gnomem. Np ludziom z osiedla Kukuczki, na pytanie kiedy będzie obiecywana od 20 lat linia tramwajowa wzdłuz Roździeńskiego na Dabrówkę, odpowiedział, że ta linia "się przestała opłacać", ale za to na pewno miasto wykona chodnik z ul Lubuskiej w kierunku CH Dąbrówka na przystanek autobusowy koło Agaty, a poza tym, że wszystkie te inwestycje na terenie po kopalni to "dobrodziejstwo głównie dla sąsiednich Bogucic". Ta cała "strefa kultury".
        I wogóle , że Bogucice korzystają na wszystkich wydatkach na "upiększenie Centrum" bo mają do centrum blisko.
        W 3 lata później nie ma tramwaju, nie ma nawet tego głupiego chodnika, zlikwidowano 2/3 autobusów na dworzec, a jak wygląda to dobrodziejstwo to szkoda gadać. Zdewastowano nie tylko te ogródki, częśc parku i osiedlowe tereny sportowe.Kilka lat wcześniej, 8 kortów z budynkiem klubowym i scianą treningową oraz kąpielisko wraz zielenią i zadrzewieniami wokół, zniszczono i zamieniono na wysypisko śmieci i gruzu.
        Inwestorem MŚ jest oczywiście województwo, ale UM miał udział w wyborze lokalizacji i wszystkich zatwierdzeniach. Miasto jest też inwestorem pozostałych obiektów "strefy kultury" i wszystkich inwestycji drogowo- parkingowych w tym rejonie. MŚ poprzednio miało być na Ceglanej, ale mieszkańcy osiedla Zgrzebnioka uznali, że to dla nich szkodliwa lokalizacja. Na tej samej zasadzie szkodliwość MŚ, Gmachu Narodowej Orkiestry i Centrum Kongresowego mogli uznać mieszkańcy osiedla Ścigały, mieszkańcy familoków przy ul Nadgórników i mieszkańcy starych Bogucic. Przecież do MŚ albo na koncert tej przeciętny mieszkaniec Bogucic pójdzie raz góra dwa razy w życiu. A w lato na to kapielsko, albo na korty, ja chodziłem codziennie. Razem z maleńkim parkiem była to dośc mizerna oaza zieleni jak na dzielnicę położoną pomiędzy kopalnią z ciepłowniami, elektrociepłownią Dąbrówka i wielkim węzłem drogowym. Ale zawsze była. Teraz ten teren potną drogami. Dla kongresów jakichś pasibrzuchów z całego świata i melomanów z całej Polski, wybudują parkingi na tysiące aut.
        Do MŚ też będą zjeżdżac wycieczki z całej Polski, żeby oglądać te "kontrowersyjne wystawy w niemieckim duchu". A Bogucice jak były zasyfione, tak będą jeszcze bardziej.
    • Gość: lilianna Re: Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [ IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 11:45
      Zgadzam się z tą panią Katowice są zabrzydkie a teraz są takie możliwości ,ale to wina naszych włodarzy to tak jak w rodzinie jedna gospodyni z dużego dochodu nie umie zrobic nic jeszcze sie zadłuży a druga z małego potrafi wyczarowac cuda tylko troche się trzeba przyłożyc zarządzac trzeba umiec a jak się niumie to trzeba odejc z honorem....
    • vadim33 Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [LI... 19.01.13, 12:17
      Niestety kochani, tak zwana przebudowa Rynku, polegająca de facto jedynie na przesunięciu nieco torów tramwajowych, niczego nie zmieni. Będzie jak było - Rynek pozostanie centrum przesiadkowym za dnia i kulturalno-rozrywkową mogiłą miasta.
    • vadim33 Jestem zdruzgotana wyglądem centrum Katowic [LI... 19.01.13, 12:57
      I jeszcze jedno: Tramwaje z Rynku w Krakowie wyprowadzono w latach 50-tych, z Rynku we Wrocławiu w latach 70-tych XX. wieku. Myślicie, że w Katowicach mogłoby to nastąpić w XXI. wieku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja