indianerjoe
26.01.13, 16:05
Autor chciał ubarwić swoją opowieść, by ta wydawała się wiele bardziej interesująca... ale nie obeszło się bez zakłamań...
1. Jeleśnia to gmina... podlegają pod nie sołectwa, które w sumie dają ok. 14007 mieszkańców (nie tylko 4k - sama jeleśnia).
2. Jeleśnia jak i cała Gmina (wraz sołectwami) nie ciągnie się wyłącznie wzdłuż jednej drogi...
3. W promieniu kilkudziesięciu (nawet kilkunastu) kilometrów jest wiele znaczących ośrodków z większymi i nieco mniejszymi zakładami - patrz "Grupa Żywiec", Hutchinson, Wszystkie bielskie zakłady a także zakłady w pobliskim Słowackim Namestovie (chociażby Johnson Controls - stworzony nie z myślą o Fiacie a o KiA i Hyundai`u).
Problemem mieszkańców Gminy Jeleśnia nie jest zatem brak alternatyw... tylko "przyzwyczajenie" (co jest naturalne w Polsce) i bardzo, ale to bardzo niska mobilność.
Nie poruszając kwestii kobiet... to lepiej żyć z rozkradania pobliskich lasów i "rżnięcia" w pobliskim tartaku, niż iść po prostu do roboty.
O jakichkolwiek kwalifikacjach zawodowych również ciężko dyskutować.