jazmig
10.02.13, 09:42
Łukaszczyk pisze brednie. Wystarczy przyjrzeć się Warszawie - milionowemu miastu, aby zauważyć, że sztuczny twór o nazwie Silesia (dlaczego nie Śląski, jesteśmy przecież w Polsce), to bardzo złe rozwiązanie.
W Warszawie istnieją oprócz władz centralnych, władze poszczególnych dzielnic, bo takim kolosem niesposób zarządzać z jednego miejsca.
To, co autor proponuje, to obejście pojęcia metropolia, bo struktury tego biurokratycznego tworu musiałyby powstać.
O jaką koordynację w zarządzaniu siedmiogrodem autorowi się rozchodzi? On i jemu podobni tkwią mentalnie w PRL, gdzie z jednego centrum zarządzano wszystkim i w efekcie trwał wieczny bałagan.
Centralizacja nie jest panaceum na wszystkie problemy, wręcz przeciwnie, on stwarza problemy, nieznane w zarządzaniu rozproszonym.
Samorządy to nie wymysł po PRL, bo one istniały dużo wcześniej i nie bez powodu się pojawiły.