polsz
12.02.13, 10:45
żadna teoria. Pisma zostawia się w okienku podawczym. Ale można też w sekretariacie wydziału. Skoro sprawa dotyczył ujawnienia informacji publicznej widocznie tej pani zależało na czasie więc spytała gdzie jest ów wydział i tam podreptała. A na miejscu mogło się okazać, że szukana informaccja to nie jeden papierek ale konieczność przejrzenia i opracowania większej ilości danych więc tak czy inaczej trzeba czekać. To się wściekła i poleciała na skargę. Typowy zawodowy mąciciel. Bo kto ze zwykłych mmieszkańcóolw zna siedzibę stowarzyszenia Bona Fides? Zresztą normalny obrażony to raczej przeszedł by kilka kroków do redakcjio GW lub DZ| by poskarżyć się prasie.
Nie raz składałem pisma w UM zarówno w imieniu swoim jak i pracodawców i zawsze w okienku podawczym. Odbierający odbierał, potwierdzał odbiór na kopiach i nie dyskutował. Pomimo, że bywały tam pisma do wydziałów leżących zupełnie gdzie indziej (np na Francuskiej- Komunikacja)