Pierwszy dzień nowej pracy byłego marszałka

18.02.13, 16:44
No to ludzie w Siemianowicach Śląskich kupcie sobie ze cztery wiadra i trzymajcie w nich wodę.
Tak na wszelki wypadek :)
    • Gość: yo Bananas Republic of Poland IP: *.free.aero2.net.pl 18.02.13, 17:07
      Facet powinien zgnić w pierdlu za wielomilionowe straty śląskiego podatnika a tu proszę, taki z niego "ekspert", że no...nie mógł się zmarnować
    • dyd20 Chłop nie ma pojęcia o wodociągach, ale... 18.02.13, 17:57
      pewnie jest super specjalistą w pozyskiwaniu kasy w Uni Europejskiej. Cos mi sie zdaje ,że zaniedługo bedzie podwyżka za wode i ścieki w Siemianowicach i bedą to tłumaczyc inwestycjami, na które nie ma pieniędzy
      • Gość: gość reka reke myje w wodociagach IP: *.ngm.net.pl 18.02.13, 20:20
        tyle
    • cep_0 Pierwszy dzień nowej pracy byłego marszałka 18.02.13, 18:02
      No i mamy KLOPS.
      jeden z PO umarza karne mandaty. drugi z PO ZA NIEUDOLNOŚC bierze kasę za darmo.
      bez tego tuskoludka wodociągi jako tako funkcjonowały, a teraz to chyba natychmiast Guzy i jego przydupasy podniosą nam cenę za kubik wody.
      Ciekawe, kto mu załatwił tę FUCHĘ, czyżby eks vicek Siemianowic, a obecnie radny wojewódzki?.

      No to PO (Paskudnie Oszukujemy) fajnie dzieli KASĘ z nie swojej kieszeni.
      No i jak na takich ........... głosować?.
    • Gość: sahara Re: Pierwszy dzień nowej pracy byłego marszałka IP: *.opera-mini.net 18.02.13, 18:38
      Takich trzech jak tych dwóch to nie ma w Siemianowicach ani jednego (wszyscy pitną).
    • r1111111 Pierwszy dzień nowej pracy byłego marszałka 18.02.13, 20:18
      Michał Smolorz: Pan kpi czy o drogę pyta?

      Ja, Michał Smolorz, obywatel polski z pełnią praw publicznych, mieszkaniec
      województwa śląskiego, bardzo proszę, aby przestać nas uważać za idiotów, za
      dzieci z przedszkola, za pierwszych naiwnych, którym można wcisnąć dowolną
      bzdurę z nadzieją, że ją weźmiemy za dobrą monetę.
      Bardzo proszę, aby przestać nas traktować jak kukiełki, które można sobie
      poukładać w dziecięcym teatrzyku marionetek, a potem pociągać za sznurki i
      śmiać się do rozpuku, patrząc, jak potulnie chodzimy, pokracznie skręcamy
      się i łaskawie czapkujemy. Do Pana się zwracam, panie Adamie Matusiewiczu, i
      do Pana, panie Tomaszu Tomczykiewiczu, i do całej reszty podwórkowej bandy,
      która z tego regionu urządziła sobie fusbalplac, na którym świetnie bawi
      się, udając sprawowanie władzy.

      Od dwóch tygodni kilka milionów ludzi stoi osłupiałych i bezradnie spogląda
      na te zabawy śląskiego placferajnu. Najpierw na grę planszową pod nazwą
      "Koleje Śląskie", potem na grę komputerową pod tytułem "Odchodzenie
      marszałka". Jakaż tam galeria barwnych postaci: jeden z dorobkiem
      kryminalnym, drugi z dorobkiem psychiatrycznym, trzeci trudny do ustalenia,
      bo rano przyszedł do pracy, nacisnął jakiś guzik, dupnęło, więc szybko
      pitnął i schował się za chlewikami - trzy dni go szukali. A nad tym
      kolorowym towarzystwem Adaś z Tomkiem; właśnie wyciągnęli z szafy kolejkę
      elektryczną po tatusiu, ubrali kolejarskie czapki i świetnie się bawią.
      Uwaga, jedzie pospieszny, wajcha nieprzestawiona i duuuuuup! - pośpieszny
      się przewrócił. A tu z przeciwnej strony zap....la osobowy, uwaga, uwaga,
      zaraz wleci na wrak pospiesznego i duuuuup! - ale frajda!

      W końcu chłopcom znudziła się ta zabawa, posprzątali szyny, lokomotywki i
      wagoniki (żeby tata się nie skapnął, że bawili się jego kolejką) i zaczęli
      grę w "dymisję Adasia". Rano Adaś oświadcza, że nie odejdzie, bo "byłoby to
      nieodpowiedzialne", cztery godziny później Adaś poprawia się, że jednak
      odejdzie, bo czuje się odpowiedzialny. W radiu jakieś dziewczę zakochane w
      Adasiu płacze ze wzruszenia, jaki to Adaś honorowy, jaki mąż stanu, jaki
      wzór godności osobistej. W gazecie też redaktorowi
      gardło ściska z przejęcia, że Adaś to jest gość, zachował się jak Zawisza
      Czarny albo jak król Artur, albo i sam Cezar. Wieczorem wszyscy zostawili
      zabawki, poszli spać, budzą się rano...

      A tu się okazuje, że Adaś jednak nie odchodzi, a może raczej odchodzi
      częściowo, to znaczy odchodzi, ale zostaje. Może do jutra, do czwartku, a
      może na miesiąc, a może jednak na zawsze. Giełda towarzyska pod klopsztangą
      huczy, że Tomek poróżnił się Adasiem, kto ma namaścić następcę. A może to
      wszystko nieprawda, wszak jesteśmy w grze komputerowej, w której każdy ma
      trzy życia - skoro Adasia odstrzelili, to znaczy, że mu jeszcze dwa życia
      zostały i jest dalej w akcji. Ale to nie koniec zabawy.
      Cały ferajn miał się spotkać pod hasiokiem, ale ktoś ogłosił alarm bombowy.
      Ludzie! Uszczypnijcie mnie, bo to zdaje się nie jest żadna gra, żaden
      matrix, to dzieje się w realu. Ten piramidalny teatr absurdu,
      surrealistyczna groteska, to rzeczywiście trwa na naszych oczach, w naszej
      przytomności i za nasze pieniądze.

      Szanowni Panowie z placferajnu! Wam się najwyraźniej coś w głowach
      pomieszało! To nie jest podwórko między hasiokiem, klopsztangą a chlewikami,
      to jest region, w którym mieszka parę milionów ludzi, który ma dwieście lat
      tradycji samorządności lokalnej. Wy tę tradycję doprowadziliście do stanu
      gangreny. Jako badacz i uznany znawca epoki Zdzisława Grudnia (1970-1980)
      oświadczam z powagą, że wasz teatrzyk niczym się nie różni od tamtego
      karnawału prostactwa. Czasami przychodzi mi nawet taka myśl
      do głowy, że wtedy mimo wszystko obowiązywały jakieś reguły, których na ogół
      przestrzegano, jak ktoś wchodził do puli, to najpierw czytał regulamin i
      potem tych zasad przestrzegał. A wy jakoś tak postmodernistycznie już
      żadnych reguł nie uznajecie.

      Cały tekst:
      katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,13107571,Michal_Smolorz__Pan_kpi_czy_o_droge_pyta_.html#ixzz2HcEBkpRS
    • glupiadmin Pierwszy dzień nowej pracy byłego marszałka 18.02.13, 20:35
      Tylko niczego nie pozyska o czym sam doskonale wie. Siemianowicom środki unijne nie przysługują, nie maja oczyszczalni do modernizacji i mają kanalizację. Tak więc będzie dyrektorem od niczego.
      • Gość: grad Re: Pierwszy dzień nowej pracy byłego marszałka IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.13, 12:54
        Przecież o to od początku chodziło. Nie zmęczy się.
    • Gość: AgR Re: Pierwszy dzień nowej pracy byłego marszałka IP: *.zanet.pl 02.04.13, 16:45
      Cała ta nagonka na Matusiewicza jest wyreżyserowana przez Prezydenta Katowic.
      Nareszcie nikt mu nie patrzy na ręce, a jego radni(koalicja z SLD PiS)przegłosowują wszystko po jego myśli. Szkoda, że wzrok co "znamienitszych" dziennikarz tam nie sięga.
      Cóż "Władzy" lepiej się nie narażać!
      Piszący artykuł dziennikarz posługuje się insynuacją, co jest dowodem nie tylko na brak obiektywizmu, ale przede wszystkim dowodem braku elementarnego wyczucia taktu i kultury.

      Wszystkie te komentarze na forum kompromitują piszących.
      Obrazują brak u nich elementarnej wiedzy. Cóż jaki wzór - tacy naśladowcy(?)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja