Pomocy, przeprowadzam się do Katowic...i...

27.02.13, 13:10
Bardzo proszę Was o pomoc.
Przed wakacjami rozpoczynam pracę w Katowicach, a to wiąże się z koniecznością zakupu mieszkania w tym mieście.
Naczytałam się różnych artykułów, sondaży itp, ale jak mniemam pisane one były pod dyktando pośrednictw nieruchomości czy developerów a ja potrzebuję "żywego" przekazu od ludzi, którzy tu mieszkają.
Poradźcie mi, które dzielnice i ulice, uważacie za naprawdę interesujące i popularne.
Zależy mi, by Wasze opinie dotyczyły tez ewentualnej możliwości późniejszej ewentualnej odsprzedaży mieszkań. W końcu nie wiem, gdzie mnie los jeszcze może rzucić:)
A w końcu to, co dzisiaj jest popularne, niekoniecznie takie będzie za 5 lat...
Aha, nieistotne dla mnie jest czy to będzie blok, czy kamienica. 2 pokoje, dobra infrastruktura, bezpieczeństwo.
Z góry Wam dziękuję za pomoc
    • zyyko Re: Pomocy, przeprowadzam się do Katowic...i... 27.02.13, 13:56
      A w której części Katowice będziesz pracować? Może warto wziąć to pod uwagę żeby potem nie tracić czasu na dojazdy? Jeśli nie jest to ścisłe centrum to można poszukać w miastach graniczących z Katowicami (inne ceny).

      Temat podobny był już tu kilka razy np.
      forum.gazeta.pl/forum/w,59,141928492,142405829,Re_Gdzie_w_Katowicach_warto_kupic_mieszkanie_.html
      • demonnocy Re: Pomocy, przeprowadzam się do Katowic...i... 27.02.13, 13:59
        oto własnie chodzi, że będę się przemieszczać po róznych oddziałach firmy a ta ma swoje filie w róznych miejscach.
        Dziękuję za linka:)
      • demonnocy Re: Pomocy, przeprowadzam się do Katowic...i... 27.02.13, 14:07
        zajrzałam w linka, tam szukają bardzo dużego mieszkania, więc raczej wykluczają bloki. Poza tym sory, może jestem upierdliwa, ale mnie wystarczy powiedzieć: najlepsze są Koszutki.
        Chciałabym wiedzieć dlaczego są najlepsze. Mieszkacie w Katowicach tyle lat, z pewnymi dzielnicami wiążą się tez pewnie jakies emocje, uprzedzenia czy stereotypy.
        Pamietam, że jak mieszkałam w Krakowie (ale wtedy wynajmowałam mieszkanie) odradzano mi Podgórze, że lumpy, że biją natomiast polecano Wolę Justowską, bo taka zielona i ładna. Okazało się, że Wola to jedna wielka wieś z ładniejszymi domami a dojazdowo wszędzie daleko, a w Podgórzu mnie nie zabito, za to przez ten czas bardzo je zmodernizowano i poprawiono bezpieczeństwo. Po kilku latach wiedziałam już, ze odradzano mi Podgórze tylko i wyłacznie ze względu na panujące w tym mieście stereotypy mieszkańców.

        Mnie w dużej mierze zależy równiez na tym, by to mieszkanie ewentualnie sprzedać za kilka lat i nie mieć z tym wielomiesięcznych trudności
Pełna wersja