niebiesk
28.02.13, 19:31
akurat przejeżdżałem tam jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. To było koło dyrekcyjnej, chyba 1 lub 2 piętro. Kłęby dymu. Chyba z pieca kaflowego coś poszło, bo strasznie dymiło. Zanim przyjechała straż kilku mężczyzn z drabiną podchodziło do okna. Oczywiście już pełno gapiów. Straż przyjechała szybko. Słyszałem, bo byłem niedaleko na myjni. Dobrze, że nic poważnego się nie stało i wszystkich uratowali