chernakowski
13.03.13, 17:23
Bez trudu mogę sobie wyobrazić artykuł Twojego autorstwa, drogi Przemku w którym przedstawiałbyś dramatyczną historię jakiegoś czytelnika (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) który został karczemnie zbluzgany przez urzędnika (najlepiej katowickiego magistratu z którym masz na pieńku). Więc nie dziw się, że znając pieniactwo naszego społeczeństwa strzeżonego pan Bóg strzeże. Nie wspominając o tym, że Twój redaktor naczelny też miał w zwyczaju nagrywać prywatne rozmowy.