Oni rozmawiają, my się krępujemy

20.03.13, 08:28
Jak dla mnie to wydumany problem bo gdyby pojsc tym tropem to trzeba by zakazac rozmow w komunikacj publicznej w ogole. Przeciez z bezposredniej rozmowy dwoch czy kilku osob tez mozemy dowiedziec sie tego i owego.
    • daghda.irish.pub Oni rozmawiają, my się krępujemy 20.03.13, 09:30
      Niech sobie ludzie gadają, o czym chcą. Faktyczne, o kupach i innych dziwnych rzeczach niekoniecznie bym chciał... inna sprawa, że niektórzy się czasem "nie czują" i gadają za głośno. Ja w zbiorkomie chowałem się za ścianą dźwięku i "bezmyślnie" gapiłem przez okno.
    • Gość: gosc72 Re: Oni rozmawiają, my się krępujemy IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.13, 09:36
      tego sie chyba nie da wyrugowac bo nie lubimy zakazow patrz np bund biednych kierowcow o ograniczeniu predkosci itp itp itp natomiast dziwie sie rodzicom ze oni musza wiedziec co robi pociecha a wiec musi miec komorke hmmmmmmm mnie jakos wychowano bez komorki i zawsze rodzic mial do mnie zaufanie jak to robiono hm sercem
    • moim_skromnym_zdaniem Oni rozmawiają, my się krępujemy 20.03.13, 09:39
      Prostaki nie wiedzą, że gadanie przez telefon w publicznym miejscu to szczyt wiochy? No cóż, takie widać ubogie kulturalnie społeczeństwo nas w większości otacza. Kultura to nie tylko chodzenie do teatru, czy na koncerty, ale i zachowanie na co dzień.
      • daghda.irish.pub Re: Oni rozmawiają, my się krępujemy 20.03.13, 09:50
        moim_skromnym_zdaniem napisał:

        > Prostaki nie wiedzą, że gadanie przez telefon w publicznym miejscu to szczyt wi
        > ochy? No cóż, takie widać ubogie kulturalnie społeczeństwo nas w większości ot
        > acza. Kultura to nie tylko chodzenie do teatru, czy na koncerty, ale i zachowan
        > ie na co dzień.

        Weź powiedz Polakowi, że savoir-vivre wyraźnie mówi, jak się zachować przy rozmowach przez telefon tudzież w ogóle w miejscach publicznych, to usłyszysz wiązankę o wolności i tego typu bzdetach ;) Głośna rozmowa to forma agresji (bo swoją rozmową przeszkadzamy innym) ale kogo to obchodzi? ;)
      • polsz Re: Oni rozmawiają, my się krępujemy 20.03.13, 10:00
        szczytem wiochy jest krytykowanie osób których się nie zna. I pamiętaj: miejsce publiczne zaczyna się już za drzzwiami Twojego mieszkania a założę się, że nie raz rozmawiałeś przez telefon np na ulicy
        • moim_skromnym_zdaniem Re: Oni rozmawiają, my się krępujemy 20.03.13, 10:21
          He, he, no i przegrałeś;)
        • Gość: acik Re: Oni rozmawiają, my się krępujemy IP: *.umkatowice.static.3s.pl 20.03.13, 10:28
          Przecież nie krytykuje osób tylko zachowanie a to różnica. A w ogóle, to jeżeli kogoś nie znam osobiście, to nie mogę mu zwrócić uwagi, że źle sie zachowuje? To skąd ta fala krytyki starszych na ulicy, polityków, celebrytów, księży, dziennikarzy itd.
          A chyba najlepiej wyeliminowac takie rozmowy w tramwaju czy autobusie, głośno komentując wszem i wobec wszystkie wiadomości którymi raczą nas współpasażerowie. Chyba szybko im sie odechce.
        • daghda.irish.pub Re: Oni rozmawiają, my się krępujemy 20.03.13, 10:43
          polsz napisał:

          > szczytem wiochy jest krytykowanie osób których się nie zna. I pamiętaj: miejsc
          > e publiczne zaczyna się już za drzzwiami Twojego mieszkania a założę się, że ni
          > e raz rozmawiałeś przez telefon np na ulicy

          Nie mów - serio? Powiedz to ludziom na forach...

          Druga sprawa: nikt tu nikogo nie krytykuje ad personam - piętnowane jest po prostu czyjeś zachowanie. Tyle w temacie. Nie wiem, jak Ciebie ale uczono mnie, że w miejscach publicznych rozmów prywatnych czy służbowych (tych zwłaszcza) najlepiej nie prowadzić - nigdy nie wiadomo, kto to usłyszy, etc. Zwykła kultura - niektórzy pod płaszczykiem swobody osobistej ukrywają brak obycia.
        • Gość: ziuta Re: Oni rozmawiają, my się krępujemy IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.13, 13:50
          nigdy nie dzwonie do kogos na ulicy czy w srodkach transportu miejskiego ,no chyba ze ktos do mnie zadzwoni ale odpowiadam ze nie moge rozmawiac i urywam rozmowe ale jak sie najechalo badziewia do miasta to oni musza zaistniec wiec dra morde do tego tel.
      • Gość: rbe tema jak zwykle z d.y IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.13, 10:14
        ja uważam ze prostackie wciąż wytykanie sobie i innym jacy to jesteśmy zaściankowi. vide dwa wpisy powyżej, pobyli ludzie za granica i juz anglosaskimki zwyczajami przesiaknęli. Ja podróżują autobusem codziennie z miasta przez wioski do miasta i nie zauważyłem takich problemów jakie red. zauważył.
    • Gość: Alamakota Chamstwo to też domena ludzi z klasy średniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.13, 10:49
      Każdy kto ma przyjemność dojeżdżać Kolejami Śląskimi po aglomeracji ma okazje zauważyć że jak porządnie ubrani ludzie czy studenci szanują dzieła ludzkiej pracy jak: kurtki, torebki, plecaki, laptopy, dlatego przedmioty te (zamiast trafiać na półkę nad siedzeniami) zajmują siedzenie obok pasażera. Dzięki temu 1 osoba zajmuje 2 miejsca, a ktoś inny może rozprostować nogi. No chyba, że zapyta uprzejmie o miejsce.
      • Gość: yo Muzyka z telefonu - Tragedia IP: *.ip.netia.com.pl 20.03.13, 10:56
        Rozmowę jestem jeszcze w stanie zrozumieć, nawet głośną. Ale słuchanie muzyki bez słuchawek i raczenie nią współpasażerów to już szczyt wszystkiego. Z moich obserwacji: 90 % słuchanej w ten sposób muzyki to hiphop/rap czy jak tam zwał (dla mnie wielkie g.) i 10 % disco-polo (jeszcze większe g.). Trzeba być mega bezmózgim gadem, żeby tak uprzykrzać podróż innym.
      • daghda.irish.pub Re: Chamstwo to też domena ludzi z klasy średniej 20.03.13, 12:59
        Gość portalu: Alamakota napisał(a):

        > Każdy kto ma przyjemność dojeżdżać Kolejami Śląskimi po aglomeracji ma okazje z
        > auważyć że jak porządnie ubrani ludzie czy studenci szanują dzieła ludzkiej pra
        > cy jak: kurtki, torebki, plecaki, laptopy, dlatego przedmioty te (zamiast trafi
        > ać na półkę nad siedzeniami) zajmują siedzenie obok pasażera. Dzięki temu 1 oso
        > ba zajmuje 2 miejsca, a ktoś inny może rozprostować nogi. No chyba, że zapyta u
        > przejmie o miejsce.

        Bo każdy chce siedzieć sam i nie chce, by obok niego siedział jakiś cham ;) To przewracanie oczami i mlaskanie po usłyszeniu pytania "przepraszam, czy to miejsce jest wolne?" powoduje u mnie chęć wydzielenia kopa w sranie ;)
    • oio154 Oni rozmawiają, my się krępujemy 20.03.13, 11:32
      Mam inną propozycję, zamiast zakazywać wybudujmy metro. Tam zazwyczaj są problemy z zasięgiem więc osoby którym nie odpowiadają rozmowy o "kupie" będą mogły się przesiąść z autobusu czy tramwaju. Proste? Po co kolejny zakaz skoro rozwiązanie jest banalne?
    • Gość: okruchy życia Re: Oni rozmawiają, my się krępujemy IP: *.opera-mini.net 20.03.13, 12:55
      Podróże kształcą i to jest ich główna zaleta :-)
      Rozmowy zwracają naszą uwagę na wiele aktualnych problemów, które moglibyśmy ze szkodą dla siebie przegapić. A słuchając babskich klachów na słynnej linii częstochowsko-gliwickiej (gdy jeździły po 3 żółte jednostki a kaesie nie śniły się nawet w koszmarach) człowiek mógł się osobiście przekonać że Reymont w Chłopach ani słowem nie skłamał. Wiadomości o kupce też mogą się każdemu kiedyś w życiu przydać. Docenicie to kiedyś.
    • Gość: aha444 Re: Oni rozmawiają, my się krępujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.13, 15:28
      To też jest szczyt wiochy, jak kilu małolatów wydziera się na cały tramwaj ...
    • Gość: Ania Re: Oni rozmawiają, my się krępujemy IP: *.static.sitel.net.pl 20.03.13, 17:48
      Proponuję autorowi tekstu zakup słuchawek. Ja zawsze mam przy sobie i jeśli nie mam chęci słuchać rozmów innych to słucham muzyki.

      A porównywanie nad do Japończyków jest całkowicie nietrafione. Zupełnie inna mentalność i kultura.

      No chyba, że tekst powstał po to, żeby autor mógł się pochwalić wizytą w Tokio...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja