Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale leż...

23.04.13, 07:57
Brawo! Popieram! Każda kupa za 500 zł. Może w końcu ludzie się nauczą odpowiedzialności.
    • dekarz55 Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale leż... 23.04.13, 08:00
      Panie Madeja ja nie bede sporzatal po swoim psie bo sie brzydze ale nie jego kupy ,tylko ludzkiej uryny i kalu zostawianego w bramach ,brzydze sie strzykawek butelek i puszek po piwie:)::) a pie...nie o kupach na trawnikach mnie smiesza trawniki nie sa od chodzenia po nich :):) tak ze neich sie pan zastanowi zanim pan cos wysmarujesz rownie glupiego:) psy w miastach przeszkadzaja tylko kmiotka ze wsi tyle w tym temacie:):) doda tylko ze moj pies to lablador przewodnik:)
      • Gość: gość Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l IP: *.static.3s.pl 23.04.13, 08:47
        Zgadzam się w całej rozciągłości z przedmówcą. Kupa mojego psa zniknie po tygodniu, albo po kilku godzinach w deszczu. Tymczasem wulstwo rzucające butelkami i papierkami na trawniki jest w porządku tak? BO jakoś nie widziałem, żeby Policja i SM dawała mandaty 500 zł za wy.jebanie puszki po piwsku na trawnik.
        Tak więc zacznę sprzątać po swoim psie, gdy:
        a) śmiecenie w miejscu publicznym przestanie w końcu być traktowane jak coś normalnego
        b) moje miasto (gdzie płacę podatek od psa) postawi CHOĆBY kosze z odpowiednimi workami.
        • Gość: gość Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l IP: *.scansafe.net 23.04.13, 09:08
          I w ten oto sposób właściciele psów rozgrzeszyli się ze swoich win... Bo przecież inni też śmiecą, bo inni jeżdżą szybką to i ja też będę jeździł itp itd. A przeciez każdy z nas moze w pewnym momencie przeciac ta nic i zaczać zmiany... od siebie.

          Pozdrawiam
        • Gość: Aleksandra dekarz i gość to przykład polaczkowego społeczeńst IP: *.static.3s.pl 23.04.13, 09:22
          Inni kradną to Ty też?
          Nie ma to jak filozofia Kalego.....
        • puzonik48 Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l 23.04.13, 10:18
          I dlatego za zaśmiecanie i zasrywanie terenów publicznych ,wszyscy powinni byc karani :):)Niestety teraz strażnicy miejscy ,tak jak i policjanci ,śmigają samochodami ,lub stoją z radarami i nie zajmują się śmieciami :(:(
        • Gość: zenek Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l IP: *.denko.com.pl 23.04.13, 10:47
          A ja zacznę kraść , bo inni też to robią. Koorwa, co za zdegenerowany tok rozumowania!
        • Gość: Krywałd Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l IP: *.252.13.87.internetia.net.pl 23.04.13, 21:24
          Gość portalu: gość napisał(a):
          >
          > b) moje miasto (gdzie płacę podatek od psa) postawi CHOĆBY kosze z odpowiednimi
          > workami.
          Jak to jest z tym podatkiem? Kiedyś mówiono, że płaci się go za to, żeby były środki na sprzątanie po psie (to nie ja sprzątam tylko robi to firma). To jak to jest?
        • Gość: Krywałd Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l IP: *.252.13.87.internetia.net.pl 23.04.13, 22:03
          Przeglądnąłem temat psów ostatnio w Katowicach. Gdzie Ci biedni ludzie w Katowicach(centrum) mają wychodzić z psami? Wszędzie bruk, nawet tam gdzie mogłaby być trawa. Dla psa ostatecznością jest załatwianie się na chodniku. Jeśli pies to robi, to w ostateczności, a z czasem z przyzwyczajenia do tej ostateczności. Zauważyłem jednak, że każde wolne miejsce z kawałkiem ziemi jest wykorzystywane przez psy. Zauważyłem tam kupy starsze niż jednodniowe-leżące tam tydzień lub dłużej. W pobliżu zauważyłem opróżniany kosz na śmieci, czyli ktoś jednak sprząta. Dlaczego skrzętnie omija psie kupy, skoro doskonale wiadomo, że są one wodą na młyn przeciwników psów? Zamiast cieszyć się, że ludzie mają psy (często ze schroniska-"wyprodukowane" bezmyślnie przez ludzi) i się nimi opiekują, to w kółko robi się na nich nagonkę. Problem jest złożony, ale wg mnie w pełni rozwiązywalny. U podstaw tego rozwiązania leży nastawienie, że tam gdzie są ludzie tam są śmieci. Aby to zjawisko zminimalizować trzeba sprzątać: dokładnie i na bieżąco-ludziom się to należy-płacą za to, żeby mieć czysto wokół siebie. U nas pomysły na czystość polegają na zaprzęgnięciu do roboty... tego który jest pracodawcą-najlepiej by nam powiedziano-chcecie mieć czysto to se posprzątajcie. Nie tędy droga. Po coś jednak zatrudniamy firmy sprzątające. Ale jak się nie potrafi odpowiednio zadbać o kawałek ulicy typu Mariacka, to o czym my chcemy tutaj mówić. Na Mariackiej też leżą pieniądze: pety pod drzewkami i w punktach z wodą, papiery, puszki, rozwalony hot-dog, brudne jak święta ziemia siedziska....
      • Gość: JCK Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l IP: *.biol.us.edu.pl 23.04.13, 09:26
        Oczywiście trawniki nie są do chodzenia po niech tylko do srania na nich, jeżeli nie przyswoiłeś kultury i tego że ludziom przeszkadzają kupska Twojego pupila to zmiataj tam gdzie Twoje miejsce kmiotku (nie na wieś tylko gdzieś na pustynie).
        Nie jest żadnym argumentem to że ludzie załatwiają się po bramach, można ich tak samo karać jak za sranie Twojego pupilka, ale po co głośno o tym mówić, lepiej trzymać się argumentu żeby obsr... wszystko.
      • stefan-50 Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l 23.04.13, 09:28
        Panie dekarz ! To że podobni panu ludzie śmiecą nie usprawiedliwia nikogo (Pana również) do niesprzątania po swoim przyjacielu. Świadczy to tylko o braku kultury. Po trawnikach biegają dzieci i bardzo dobrze, minęły czasy kiedy trawniki były ogrodzone i za wejście groził mandat, teraz za śmiecenie ten mandat grozi, tylko póki co ta możliwość jest niewykorzystana. Do czasu !
        Zresztą na chodnikach również pieski się załatwiają a efekt ich wypróżnienia jest beztrosko pozostawiany do zutylizowania przez aurę. na koniec życzę Panu bez przesadnej złośliwości aby codziennie trafiał Pan nogą na psie gó....
      • Gość: Art Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l IP: *.macrologic.pl 23.04.13, 10:53
        Co za głąb.
    • nn7 Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale leż... 23.04.13, 09:37
      Jestem za mandatami za kupy, za puszki, za butelki, za papiery, za sikanie w bramach, za wrzaski w środku nocy, za bazgranie na elewacjach, za niszczenie placów zabaw i ławek, za syfienie zawsze i wszędzie!!!

      Bardzo Was proszę, Drodzy Dziennikarze, zamiast w kółko pisać o kupach, zajmijcie się tym syfem, który panuje wszędzie na ulicach i trawnikach!
    • extraschaf Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale leż... 23.04.13, 10:21
      Na latarniach, słupach i skrzynkach telekomunikacyjnych, sygnalizacji świetlnej, wiatach przystankowych - wszędzie są napisy o zakazie naklejania plus paragraf za łamanie.
      I co? I psie g**no. Weźcie się za śmieciarzy lepiących "reklamy" badziewnych serwisów
      komputerów, tablety, mecze szmacianych klubów itp. Ta chuliganeria klei w biały dzień -
      gdzie jesteście, o bohaterscy strażnicy miejscy w waszych szybkich maszynach?
    • 1litera Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale leż... 23.04.13, 10:27
      Potraktujmy każdego śmiecia jak dobry zarobek. Jaka jest różnica między leżącą na trawniku puszką po piwie, a psią kupą? Dziecko biegające po trawie być może puszką się nie ubrudzi, ale może się wyjątkowo paskudnie pokaleczyć. Czy p. Madei i innym tak głośno protestującym śmieci w postaci innej niż psie odchody już nie przeszkadzają? Dlaczego mandat ma się wlepiać tylko osobie wyprowadzającej psa? Bo tylko taką straż miejska jest w stanie złapać? I czy to oznacza, że właściciele psów mają finansować sprzątanie ze śmieci wszystkich skwerów, parków i trawników w mieście? Jeżeli mandat ma dostać tzw. psiarz to niech mandat dostanie również pani lub pan, których dziecko rzuciło na ulicę papierek po batoniku, pan/pani palący na ulicy czy przystanku i rzucający peta na chodnik.
      • Gość: jan Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 10:44
        Jedną rade mam dla właścicieli psów srających gdzie popadnie,
        w tych miejscach, gdzie srają wasze psy niech bawią się wasze dzieci, fajnie ?
      • Gość: kanurwa Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l IP: *.com.pl 23.04.13, 11:08
        No coż, gratuluje ciagłego kontestowania poczynań innych. Najlepiej nic nie robic a potem obudzisz sie pewnego ranka i zobaczysz za oknem cudonwy krajobraz wszechogarniajacego syfu i smrodu. Oczywiście, że nie ma żadnej róznicy miedzy pucha a kupą, no chyba że wolisz wejsc butem w kupe niz nadepnac na puszkę. Ja natomiast mam pytanie dlaczego przy okazji zmiany polityki śmieciowej nie obłozyc po prostu odpowiednia kwotą podatku posiadaczy psów a firma sprzatająca śmieci bylaby zobligowana do sprzatania skwerów i innych miejsc naznaczonych odchodami. Najlepiej nie robić nic i kontestowac poczynania innych jak od czegos chcą zacząć. Poza tym proponuję naszym szanownym urzędnikom, którzy ochoczo wizytuja miasta w europie zachodniej jak tamci radzą sobie z tym problemem, a zapewniam że radza sobie. A tak pozatym sam jestem psiarzem ale potrafie zrozumieć racje innych. Co do reszty problemu, to akurat problemem sa po prostu ludzie ze SM, którzy wola zakładać bezspornie dochodowe blokady na kołach samochodów, nie rozumiejac celu służby publicznej i natury wychowaczej braku swoich działań w innych ewidentnych kwestiach.
        • 1litera Re: Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale l 24.04.13, 11:28
          Ja gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem.
          Uważam, że nakładanie wysokich kar na jednych przy równoczesnym przymykaniu oczy na równie karygodne zachowania innych jest naganne i demoralizujące. Nie ma różnicy między psią kupą na trawniku, a puszką po piwie , torebką foliową, albo opakowaniem po chipsach leżącymi na tym samym trawniku, a w co kto woli wdepnąć jest w kwestii mandatów całkowicie nieistotne. Za śmiecenie karani powinni być wszyscy. Psiarz ma psią kupę wsadzić sobie do kieszeni, ale palacz peta do kieszeni schować nie może, tak? Papierka po batoniku też się nie da wyrzucić do kosza albo do kieszeni wsadzić? Ale psią kupę się da, tak? Takie wrzaski na temat sprzątania psich odchodów przy jednoczesnym "niedostrzeganiu" rzucania innych śmieci na ulicę jest zwykłą hipokryzją. Co do mojego rzekomego "nicnierobienia" to uwaga chybiona, bo ja swoje śmieci sprzątam wrzucając je do koszy, a nie na ulicę czy trawnik.
          Jeśli chodzi o kwestię sprzątania po psach to nie wszyscy są do tego zobligowani. Wyjątki dotyczą osób niepełnosprawnych, starszych i często tych, które psa przygarnęły ze schroniska. Co oznacza, że gminy jednak po psach powinny sprzątać, a tego nie robią. Problem jest również z koszami na psie odchody, których bardzo często nie ma, do których ludzie wrzucają śmieci, które powinni wrzucić do innego kosza lub które nie są opróżniane. Jak to jest, że tyle osób wrzeszczy: walić mandaty po kilkaset złotych, a nikt nie krzyczy, że gminy czy spółdzielnie nie ustawiają koszy na psie odchody uniemożliwiając sprzątanie tym, którzy chcą to robić? Wiele osób jest zdania, że jeśli nie ma kosza specjalnego to trzeba to wrzucić do zwykłego. Czyli psią kupę trzeba wrzucić do kosza stojącego obok ławki w parku (w takich miejscach najczęściej kosze stoją)? Ktoś by chciał siedzieć na ławce obok której stoi śmierdzący kosz? A czy ktoś pomyślał o tych, którzy śmieci segregują? Dlaczego oni mają grzebać w psich odchodach? Myślicie, że ci ludzie zarabiają tyle pieniędzy, że rekompensuje im to tego typu doznania? Być może oni na co dzień wsadzają ręce w nieczystości, ale do segregacji nie trafiają raczej worki z koszów z odchodami. Ale to was krzykaczy nie interesuje, prawda?
    • toudi0 Dziennikarz Gazety: Pieniądze śmierdzą, ale leż... 23.04.13, 10:38
      Sam od 5 miesięcy jestem właścicielem pieska, i tak samo jak większości i mnie także przeszkadzają fekalia pozostawione przez innych właścicieli pupili (tak to należy nazwać - nie przez zwierzęta) i nie można nakręcać się tutaj na Bogu ducha winne psiaki- cała wina spoczywa tylko i włącznie na niewyedukowanych właścicielach.
      Sam zbieram po swoim przyjacielu ponieważ wychodzę z założenia, że za chwilkę po nas ktoś inny także będzie chciał skorzystać z uroków miejskiego skwerku czy parku ciesząc się jego naturalnym wyglądem. Widząc moje zachowanie moja 10 letnia córka uważa taką czynność za coś zupełnie naturalnego i wręcz zadziwia ją fakt jeśli się tego nie robi. Jak widać to tylko kwestia edukacji a, że dzieci najlepiej uczą się dobrym przykładem na efekty nie należy długo czekać, pies także jest już tak nauczony, że jak zrobi swoje to czeka obok bo wie ,że jeszcze będzie sprzątanie.... Jednak nie mam pomysłu jak nauczyć tego naturalnego odruchu dorosłych i mam obawy, że faktycznie tylko dotkliwe kary finansowe są w stanie choć trochę to zmienić - smutne.....
      Nie będę się wypowiadał na temat tego że nie ułatwia się nam właścicielom wykonywania tych zabiegów chociażby przez dostępność do koszy przeznaczonych na te odpady a i woreczki na odpady do najtańszych nie należą. Ale to już inny temat.
    • Gość: straszak miejski Płacisz podatek za psa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 10:46
      Domagaj się aby był on także wykorzystany do sprzątania a nie tylko zasilał budżet miasta w celach o których nie masz zielonego pojęcia.

      Tak jest np. w stolicy Eurokołchozu, Brukseli. Obywatele płacą, a miasto sprząta.
      • Gość: JCK Re: Płacisz podatek za psa? IP: *.biol.us.edu.pl 23.04.13, 10:49
        A Ty płacisz podatki za siebie?
        To może sraj tez na ulicy, trawniku gdzie popadnie i domagaj się sprzątania przez miasto z pieniędzy z podatku.
        • maff1 rzecz nie w estetyce 23.04.13, 11:31
          estetyka jest problemem trzeciorzednym.
          Prawdziwy problrem to pasożyty i bakterie.
          Jak mi powiedział weterynarz stężenie bakterii i pasożytów na trawnikach w warszawie (sorry, nie katowic) ponad pięciokrotnie przekracza przeciętną.
          A co to oznacza dla nas?
          ano to, że chodząc po takim trawniku, przenosimy pasożyty do domu, a zdejmując buty, na swoje ręce i na cały dom. Ponadto nasze domowe zwierzaki np. koty domowe, świnki morskie itp ocierając sie o buty zarażają sie tymi pasozytami.
          Czyli nie sprzątanie kup przyczynia sie do znaczącego obniżenia poziomu bezpieczeństwa zdrowotnego nas ludzi i naszych domowych pupilów.
    • pa3dlo_z_warszawy czy pan Madej tylko głupio pisze czy może są 23.04.13, 11:34
      głębsze mentalne przyczyny, pomysł głupi i czysto z PIS wzięty - karać, karać i to jeszcze surowo, i to załatwi sprawę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja