Mariacka bankrutuje i woła o pomoc

    • zenonnozec Sam prowadzę taki interes 27.04.13, 22:48
      Nie dość, że właściciele lokali na Mariackiej są uprzywilejowani w wielu kwestiach - np. metr kw. za ogródek kosztuje 1 zł, miasto dba o deptak jak o żadną inną część miasta, funduje koncerty i inne imprezy to jeszcze wołają o dalszą pomoc! Prowadzę knajpkę w innej części centrum Katowic. Nie mogę mieć ogródka, miasto nigdy nie organizowało imprez aby pomóc ściągnąć ludzi do lokalu. Po prostu sam dbam o to aby klient był zadowolony i do mnie wrócił. Jeśli ktoś narzeka na Mariackiej to może po prostu nie nadaje się do prowadzenia tego typu interesu i czas na zmianę najemcy. Normalne prawa rynku.
    • tadeusz542 Mariacka to twór sztuczny 28.04.13, 13:16
      W normalnym trybie firmy czy knajpy powstają tam gdzie ktoś zauważy ,że jest na nie zapotrzebowanie a przede wszystkim ,że jest tam odpowiednia do zapewnienia rentowności ilość potencjalnych klientów. Wtedy ich obecność w lokalu wymaga jedynie zapewnienia odpowiedniej miłej atmosfery i nic więcej właściciela nie kosztuje .
      Mariacka to twór sztuczny . zrodzony w miejscu które normalnie zieje pustką lub nielicznymi przechodniami . O odpowiednią do zapewnienia rentowności ilość klientów trzeba specjalnie i nieustannie dbać co niestety kosztuje a chętnych do wyłożenia kasy brak.
      Kiedy Uszok miał nadzieję na KESK albo chociaż Młodzieży albo ,że Katowice zostaną miastem muzyki to jeszcze dbał o impresariat ale w obecnej sytuacji Mariacka zdaje się wracać do swojego pierwotnego przeznaczenia znaczy kur.wi.dołka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja