hannoverring 03.05.13, 10:21 Jeśli ktoś nie potrafi prowadzić biznesu w takim preferencyjnym miejscu - niech nie jojczy teraz o pomoc miasta. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Anzelm Ephorinus Re: Będziemy mieli wojnę o Mariacką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.13, 10:39 Jakiekolwiek upominanie się o wyjątkowe warunki przez knajpiarzy z Mariackiej niepotrzebnie tylko wku..wia ludzi. Ja rozumiem, że miasto może preferencyjnie potraktować jakieś rzutkie stowarzyszenie, które ma wkład w życie lokalnej społeczności, ale knajpę, do której przychodzi się, żeby wychlać piwsko? Toż to jakaś paranoja rodem z "Misia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Żenujące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.13, 11:48 Ciekawe które to knajpy tak sobie nie radzą, o ile wiem to w gminnych kamienicach jest m.in Lorneta z meduzą i Kato Bar ze słynnym Panem Dominikiem T- czyżby to oni nie płacili czynszu? No chyba tak, sądząc po tonie wypowiedzi. Brzydkia gmina - nie pozwoliła im ustawić pijackich kontenerów na ulicy i stawiać scenę za gminną kasę by puszczać na pół miasta chałturę od której kamienice drżały. No chyba Ci "knajpiarze" żyją w jakimś matrixie. Jak się chce prowadzić biznes po najmniejszej linii oporu czyli mikro powierzchnia bez klimatu i tani alkohol, to wiadomo że prędzej czy później to padnie. Swoją drogą w lato ogródki i wnętrza zawsze były zawsze pełne - a że zima. Sporo innych knajp radzi sobie cały rok, trwają latami, ale jednak one czymś widocznie przyciągają, albo ich właściciele po prostu umieją prowadzić biznes i to nieraz przy znacznie wyższych czynszach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hans Re: Żenujące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.13, 12:25 Bardzo dobra wypowiedź. Mam znajomych na mariackiej. Prowadzą tam w Kamienicach swoje interesy, z tego co wiem, nie raz zdarzało się, że musieli kredyty brać, po to żeby miasto nie wypowiedziało im najmu, w tej chwili te kredyty spłacają. Dla nich miasto nie miało litości żadnej, wobec tego dlaczego miasto kogoś ma traktować teraz lepiej tylko dlatego, że wolny rynek jest taki, a nie inny. Każdy przedsiębiorca na równych prawach prowadzi działalność gospodarczą. Wiąże się to nie tylko z korzyściami jakie ona przynosi ale także z wszelkimi stratami związanymi z ujemną stroną tej działalności. No przykro mi. Albo się robi złoty strzał albo mega wtopa. Jeśli dałeś się zachęcić i okazało się to wtopą, to możesz mieć pretensje tylko do siebie. Pamiętam jak robili mariacką. Stałem na stanowisku, że zamknięcie ulicy spowoduje fale bankructw, bo mariacka musi być przejezdna żeby żyła. Nie przypominam sobie takiego exodusu bankructw jaki teraz zobaczyłem na mariackiej po zamknięciu ulicy dla ruchu samochodowego. Obroty fatalnie spadły także na mielęckiego. Tego nigdy nie było zanim mariackiej nie zamknęli. Wszystko funkcjonowało tak jak należy. Cała idea z zamknięciem mariackiej była od początku źle pomyślana ale ludzie byli głusi na głosy zdrowego rozsądku, teraz za to płacą. Ludzie nie mają ochoty iść specjalnie z rynku, czy z dworca na mariacką, żeby w deszczu odbijać się od jednej knajpy do drugiej pijąc piwo w kubkach(sic!). Przejeżdżałem przez francuską wczoraj i przedwczoraj i spojrzałem na mariacką koło 18-19 pustka... zupełna pustka. To nie jest hiszpania, żeby nastawić się na to, że się będzie pieniądze zarabiać wyłącznie na lania piwa, bo tu lato trwa 3 miesiące (jeśli!). Ja proponuje zrobić tak. Odkuć się jeszcze teraz ile się da i na przełomie lipca/sierpnia wypowiadać najmy i zwijać interes kiedy jeszcze spirala zadłużenia nie jest tak wielka, że można wyjść z biznesu z niewielkim długiem, a nie rujnującym na następne lata. Bo teraz odkują się w 70%, za chwilkę znowu przyjdzie zima, nikogo nie będzie i dług horendalnie urośnie tak, że następnego lata nawet 40% nie spłacą. Można jeszcze inaczej zrobić; brać kredyty i utrzymywać działalność, tylko tu trzeba postawić sobie pytanie czy ma się jakiś pomysł na przetrwanie. Tak więc miasto ponosi moralną odpowiedzialność za to, że położyło część miasta, która kiedyś żyła. Natomiast przedsiębiorcy, którzy uwierzyli w zapowiedzi miasta, w wolnym rynku ponoszą odpowiedzialność finansową. Konkludując, na przyszłość odradzam robienie interesów z miastem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kac Re: Żenujące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.13, 14:26 Jak miasto da gwarancje niewypowiedzenia umowy to już h,,a zobaczy nie pieniądze do końca terminu gwarancji natomiast potem się geszefcik zwinie. Odpowiedz Link Zgłoś
komentarzowicz Re: Żenujące 04.05.13, 06:28 Jeżeli o Dominiku T. mowa, to dla mnie jest to pozer, nic więcej. Kiedyś widziałem go jak wylewnie wita się z przedstawicielką jednego ze śląskich stowarzyszeń działających na rzecz biednych dzieci, to było podczas licytacji na to właśnie stowarzyszenie. DT nie dołożył nawet złotówki, a kwoty licytacji były bardzo niewielkie, hipokryta. Odpowiedz Link Zgłoś
plummen Będziemy mieli wojnę o Mariacką? 03.05.13, 12:40 Już najemcy mają setki tysięcy długów. Niech dalej miasto im popuszcza.... I tak za parę lat magistrat zacznie płakać, że długi idą w miliony. Jak z Adasiem w Warszawie... Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 ta knajpa na Wilimowskiego zawsze robiła bokami 03.05.13, 12:47 Mieszkałem tam od 1976 roku do 2006 i od chwili kiedy w latach 90 wyrzucili ludzi z mieszkań i przerobili ich mieszkania na ten lokal zawsze robił bokami . Więcej była zamknięta jak otwarta. Przez jakiś czas próbowali sprzedawać kserokopiarki i też się wyłożyli . Lokal nie był zły , miał wystrój i dosyć spory metraż a jednak ludzie go unikali jakby się tam kto powiesił . Widocznie któryś z lokatorów klątwę rzucił . Chodziłem tam na piwo bo nigdy ludzi nie było albo tylko kilku . Co ciekawe położone na placu Rostka czyli parę metrów w górę lokale nie wyrabiały się z klientami . Z wypowiedzi właścicielki widzę ,że fatum ciążące na tym miejscem nie minęło . Chyba trzeba będzie zamówić egzorcyzmy u Piotra i Pawła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: ta knajpa na Wilimowskiego zawsze robiła boka IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.13, 21:56 Dziwne, bo ja tam chodziłam i bywało, że wejść się nie dało...A o ile wiem, to właścicielka miała tam pierwszy interes...Co do egzorcyzmów to chyba komuś innemu się należą heh...A knajpy wokół to typowe żulernie... Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 No chyba ,że coś się zmieniło ostatnio 03.05.13, 23:36 Może ostatnio coś się zmieniło ale skoro znowu jest nieczynna to fatum musiało wrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Najbardziej roszczeniowa grupa społeczna w Polsce 03.05.13, 12:54 ...to przedsiębiorcy. Cały czas się domagają czegoś od władz, zamiast zabrać się do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Dworcowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.13, 13:23 O ile pamiętam to pierwotnie w fazie projektowej Mariacka miała stanowić tylko część większego kompleksu, którego centrum miała stanowić zrewitalizowana ul. Dworcowa. I wtedy być może faktycznie powstałby taki mały kompleks, ale projektu nie zrealizowano, na ul. Dworcowej pozostał totalny slums, stylistyka Staromiejskiej i Dyrekcyjnej to szalone lata 90 te, natomiast Mariacka i Mielęckiego to ni z tego ni z owego enklawa pseudonowoczesności z brudną posadzką i ruderami wokół. I takie coś ma na siebie zarabiać? Miasto odcięło kurek z kasą to zadziałał po prostu wolny rynek :) I nie można tu mówić o kryzysie, skoro SCC święci ostatnio triumfy frekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jestok1 Re: Dworcowa IP: *.telico.pl 03.05.13, 17:45 jeżeli obroty są niskie (a nie zawuażyłem będąc kilka razy na mariackiej , że jest mało klientów) to znaczy , że mają słabą oferę i ludzie nie chcą tam kupować.... dość już dostała mariacka kasy od miasta na "sztuczną" promocję. Przedsiębiorcę z niedochodowym biznesem zastąpi inny z ciekawszą ofertą. Nikt nie powiedział , że na jednej ulicy musi być aż tyle knajp z piwem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Najbardziej roszczeniowa grupa społeczna w Po IP: *.ngm.net.pl 04.05.13, 00:08 przecież się wzieli - w lornecie po 22 rachunku nie uswiadczysz - woda sie leje po barze i nie ma czasu na pierdoły... wielokrotnie swiadkiem bylem - raz nawet zwrocilem uwage Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katt Re: Będziemy mieli wojnę o Mariacką? IP: *.1000lecie.pl 03.05.13, 19:22 Byłam tam niedawno. Krzywa nawierzchnia, samochody jeżdżą tam i z powrotem. Kamienice obskurne i sypiące się. Odrapane ławki, zajęte przez meneli. Smród moczu. Knajpiane ogródki, w których smutni ludzie przy pecie piją piwo. Nikt normalny tam porządnego miejsca nie uświadczy. Tam ŚMIERDZI. Tam się może podobać tylko ludziom na bani, po ciemku. Pretensje właścicieli knajp zupełnie nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mp Re: Będziemy mieli wojnę o Mariacką? IP: *.x66.x21.156.jaskom.pl 04.05.13, 16:02 jestes głupia i chyba byłas gdzie indziej a nie na mariackiej Odpowiedz Link Zgłoś
goffer_pl Jak słyszę "restauratorów" z Mariackiej to ... 04.05.13, 00:37 ... przypomina mi się pewien biedny przedsiębiorca (ze Śląska), którego nie stać na opłacanie zusów pracownikom bo jego maserati tyle pali, że ledwo stać go na dojeżdżanie do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś