eat_you_alive
08.05.13, 14:08
Dobra... opadają ręce na tych żenujących pismaków i te problemy z tyłka wyjęte.
Hiszpanka nie dała rady zwiedzić? Nie było po angielsku napisane?
To może zacznijmy karać ludzi chodzących po ulicach, bo zapewniam pismaka, że mało kto w tym kraju potrafi po angielsku mówić i jak obcokrajowiec chce o coś zapytać - to nic z tego.
Znam realia pracy w domach kultury. Całe szczęście tam nie pracuje.
Za marne grosze, z szefami ziejącymi niekompetencją, z ochłapami pieniędzy rzucanymi przez Urząd Miasta na organizowanie jakichkolwiek imprez - tyranie jak nienormalny w każdy świątek i piątek. Ale o tych procederach łamania praw pracownika i szwindlach w urzędach już żadna pożal się boże gazeta nie napisze, nie?
Najgorsze, że biedna Hiszpanka nie zwiedziła galerii. Skandal i wstyd.